Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
121 postów 1379 komentarzy

Poszerzyć krąg podejrzanych

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Łażący Łazarz przedstawił projekt powołania nowego ruchu politycznego, sojusznika PiS w celu pozbawienia rządów obecnych szkodników z PO.

Na to zareagował sympatyk PiS Aleksander Ścios wskazując, że to podejrzana inicjatywa bowiem w tle roi się agentura (WSI/GRU) i komuchy mundurowe z LWP. Przy okazji podał moje nazwisko jako osobnika jakoś w te środowiska wrogów Polski uwikłanego. W następstwie na stronie nE rozgorzała wielowątkowa dyskusja, w której głośni byli zwolennicy pana Ściosa. Mnie się też przy okazji oberwało. Rozumiejąc rygoryzm moralny „ściosowców” zapytałem jednego, czy takie kryteria stosuje wobec wszystkich, czy tylko w moim przypadku. Podałem przykłady wskazujące, że wg metody pana Ściosa można by np. krytykować prezesa PiS. W odpowiedzi usłyszałem, że to co robił szef PiS to była konieczność dziejowa, a tłem jego działania dobro Polski, gdy w moim przypadku niczego takiego uświadczyć nie można. Czyli nie wiedząc po co polazłem w marne towarzystwo i nawet nie umiem przyznać się do błędu.

Miałem zaszczyt i honor znać bardzo dobrze prezydenta RP śp. Ryszarda Kaczorowskiego.
 
Współpracowaliśmy ze sobą, gdy pan Ryszard był ministrem spraw krajowych w rządzie premiera prof. Szczepanika. Wspólniew maju 1988 r.organizowaliśmy konferencję w austriackich Alpach w Ramzau polskich organizacji o charakterze niepodległościowym z kraju i zagranicy z przedstawicielami Rządu na emigracji i działaczami polonijnymi. http://www.prawica.net/node/19415
Kiedy Kaczorowski został prezydentem RP zostałem przez niego odznaczony krzyżem kawalerskim Polonia Restituta. Za moją działalność niepodległościową III RP nie raczyła mnie odznaczyć. Co więcej usiłowała mnie zamknąć w wiezieniu za łapownictwo. Dziś jestem dumny, że mam prawdziwe polskie odznaczenie nadane przez legalne władze Drugiej RP.
 
Ciężkim ciosem dla mnie i mojej żony była wiadomość o śmierci Pana Prezydenta Kaczorowskiego 10 kwietnia 2010 r.
Belweder kwiecień 2010. Stoję na warcie honorowej przy trumnie ze zwłokami śp. Ryszarda Kaczorowskiego
 
Śp. Ryszard Kaczorowski miał piękny życiorys Polaka oddanego Ojczyźnie. Był człowiekiem uczciwym i prostolinijnym, szlachetnym, kryształowo czystym. Był wielkim polskim patriotą.
 
Jednym z ostatnich dzieł śp. Prezydenta byl Instytut Strategii Polskiej. Ks. Ryszard Halwa redaktor naczelny pisma „Moja Rodzina” zaproszony na inaugurację Instytutu pisał:
Dnia 22 maja (2009 r.) uroczyście zainaugurowano powstanie nowego ośrodka myśli geopolitycznej w Polsce. Powstał Instytut Strategii Polskiej (ISP), którego celem jest wypracowanie nie tylko realnej koncepcji, ale całej strategii odnoszącej się do polskiej racji stanu. Postaci założycieli, jak i same założenia, każą patrzeć z zainteresowaniem na pierwsze ruchy ISP, albowiem - być może - w końcu powstał w Polsce ośrodek nie będący filoeuropejskim i rusofobicznym odzwierciedleniem tego, co robią inni.
Na uroczystym podpisaniu aktu notarialnego w Sali Koncertowej Zamku Królewskiego w Warszawie pojawiły się osoby z przeróżnych środowisk, których cechą charakterystyczną jest realny wpływ na kształt państwa polskiego. Zapewne tylko takie współdziałanie w ramach wypracowania istotnych celów państwowych oraz wewnętrznego wsparcia państwa polskiego ma sens, gdy swój głos będą mogli zabrać ludzie Kościoła, nauki, polityki, organizacji społecznych, a nawet służb specjalnych. Nie da się jednak zbudować silnej struktury nie wybierając ze wszystkich środowisk tego, co nazywamy solą ziemi.”
Obecna na inauguracji prof. Jadwiga Staniszkis wskazała, że powstanie Instytutu oznacza stworzenie ośrodka, w którym mogą pojawiać się wizje "na tyle porywające i na tyle równocześnie realistyczne, żeby móc odwracać niekorzystne dla Polski tendencje". Mówiła: "Konieczne jest także powstanie miejsca dla stawiania zadań na tyle trudnych, żeby młodych, wykształconych ludzi zatrzymywać w Polsce, miejsca, które byłoby katalizatorem wymiany elit na bardziej profesjonalne. Mam nadzieję, że Instytut stanie się takim miejscem" – podkresliła pani profesor.
Głos zabrał też prezydent Kaczorowski, twórca Instytutu, który wyraził nadzieję, że założenie placówki „stanie się początkiem owocnej pracy instytutu dla kraju i narodu”. Podkreślił: "Przyjmuję z satysfakcją fakt, że grupę inicjatorów Instytutu ożywia taka sama troska o Polskę, jaka cechowała niegdyś twórców Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Zadania, jakie stoją przed Polską w dobie globalizacji, są inne od wyzwań, jakie stały przed twórcami Towarzystwa, ale imię Polski i miłość do ojczyzny ma zawsze to samo imię. Państwo polskie jest wspólnym dobrem wszystkich obywateli, wskrzeszonym walką i ofiarą najlepszych swoich synów i ma być przekazywane w spadku dziejowym z pokolenia na pokolenie."
 
Jak dotąd jest dobrze. Pan Ścios jeszcze spokojnie drzemie, nie reaguje, ale... uwaga!
 
Czytam dalej relację ks. Halwy:
„W Sali Koncertowej na Zamku Królewskim obecni byli - poza prezydentem Kaczorowskim, Tomaszem Czaplakiem, prof. Jadwigą Staniszkis, ks. prał. Józefem Majem i ks. Henrykiem Małeckim - szefowie wywiadu wojskowego, m.in. generałowie Marek Dukaczewski i Konstanty Malejczyk. Obecny był generał Stanisław Koziej, a także europarlamentarzyści: Sylwester Chruszcz, Mateusz Piskorski oraz senator Zbigniew Romaszewski i Ewa Tomaszewska”.
Oj niedobrze – „generałowie Marek Dukaczewski i Konstanty Malejczyk”!
Jednak to nie koniec powodów do podejrzeń. Przemówił bowiem prezes Instytutu Strategii Polskiej i osoba zaufana prezydenta Kaczorowskiego Tomasz Czaplak: „My, którzy zostaliśmy wychowani przez tych, którzy przeżyli, mamy obowiązek budować i dlatego nie pytamy, skąd przychodzicie, ale jakiej sprawie służyć będziecie.”.
Od lewej: Ks. Maj, prezydent Kaczorowski, prezes Czaplak
 
Sięgam wiec do artykułu „WSI idzie po władzę” z podtytułem „Politycy mogą być listkiem figowym dla oficerów WSI” ("Gazeta Polska", 22-01-2009) i co czytam:
 
WSIowy koncern narodowy

Członkowie nieformalnej grupy, która bazując na niezadowoleniu z obecnej klasy politycznej od dłuższego czasu zamierzała utworzyć ruch społeczno-polityczny, głosząc hasła narodowo-patriotyczne, spotykali się w siedzibie prywatnej spółki – Polskiego Konsorcjum Finansowego SA, kierowanego przez Tomasza Czaplaka. W zarządzie PKF byli m.in.: Zbigniew Nita (były prezes PKF) – wiceminister gospodarki w rządzie Buzka, później wiceprezes PHZ Bumar; Janusz Partyka – członek zarządu PHZ Bumar; płk Krzysztof Tonderski, później członek zarządu konkurencyjnej dla Bumaru firmy Cenzin; nieżyjący już Andrzej Krężel, brat byłego prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu Arkadiusza Krężla; Waldemar Milewicz – pracownik gabinetu ministra obrony narodowej (w czasach Komorowskiego i Szeremietiewa), potem członek zarządu Cenzinu. Jednym z podstawowych celów tej nieformalnej grupy jest doprowadzenie do utworzenia dużego koncernu narodowego po połączeniu polskich stoczni z cywilną częścią Bumaru. Likwidacja stoczni krzyżuje te plany. To dlatego prezes Polskiego Koncernu Finansowego SA Tomasz Czaplak zaangażował się w obronę stoczni i krytykę specustawy, która doprowadzi do ich sprzedaży. O ile obrona stoczni jest z punktu widzenia interesów narodowych słuszna, podobnie jak pomysł utworzenia koncernu narodowego, o tyle kierowanie nim „z tylnego siedzenia” przez byłych szefów WSI i osoby handlujące w czasach WSI bronią, na pewno dla interesów Polski korzystne nie jest. A takie ryzyko istnieje. W biurze prezesa Czaplaka bywają bowiem, oprócz działaczy niepodległościowych, byli szefowie WSI, gen. Konstanty Malejczyk i gen. Marek Dukaczewski, z którymi łączy go, czego nie ukrywał w rozmowie, bliska znajomość. W grupie jest również pozytywnie zweryfikowany oficer WSI, czynny oficer kontrwywiadu wojskowego, deklarujący się jako narodowy patriota.”
 
Jakie więc powiązania są między byłymi szefami WSI, panem Czaplakiem, a śp. prezydentem Kaczorowskim, księdzem Majem i last, not least prof. Staniszkis? Przejrzałem teksty archiwalne krytyków moich niecnych poczynań/powiązań. Nic nie napisali na temat podejrzanych kontaktów prezydenta Kaczorowskiego, profesor Staniszkis, księdza Maja i senatora Romaszewskiego. Nigdzie, ani słowa?
 
Tak czy inaczej, kudy tam knowaniom Łażacego Łazarza do tego co wyżej.
........................................................................
W kilku wypowiedziach podejrzewających zbrodnicze intencje inicjatywy pt. nowy ruch polityczny pojawia się nazwisko gen. Czempińskiego. Redakcja nE zapewnia, że nie ma z nim nic wspólnego. Czytam w biogramie generała: 
Jego najsłynniejszą (ujawnioną) akcją była „Operacja Samum”; amerykańscy agenci z CIA na krótko przed wojną musieli zostać ewakuowani z Iraku, wiele państw odmówiło wówczas pomocy m.in. Francja, Rosja. Na pomoc zgodziła się Polska, wysyłając do Iraku wówczas ppłka Czempińskiego, operacja była niezwykle ryzykowna, w razie wpadki szpiedzy ponieśliby śmierć. Plan zakładał, że agenci amerykańscy razem z polskimi funkcjonariuszami Departamentu I MSW, wyjadą z Iraku w autobusie z robotnikami polskimi. Podczas ostatniej odprawy na przejściu granicznym, iracki oficer, który studiował w Polsce zadał pytanie po polsku do amerykańskiego szpiega – była to chwila krytyczna, ten udawał pijanego do nieprzytomności (w innej wersji zemdlał). Operacja się udała, a amerykański rząd umorzył ponad połowę zadłużenia Polski czyli 20 mld USD. Czempiński zostaje też odznaczony przez prezydenta George’a Busha wysokim odznaczeniem. Amerykanie jednocześnie sfinansowali budowę Jednostki Wojskowej 2305, którą pierwszy dowódca Sławomir Petelicki nazwał GROM na cześć Gromosława Czempińskiego.”
 
Nowy Ekran jest więc podejrzewany, że ma na zapleczu oficera wywiadu, który z narażeniem życia przeprowadził trudną operację na obcym terytorium, został za odwagę odznaczony przez prezydenta USA i dzięki któremu Polska uzyskała istotne korzyści. Znajomość z kimś takim musi być kompromitująca. Nic, tylko ze wstydu należałoby zapaść się pod ziemię. Na szczęście Czempińskiego w nE nie ma, uff, co za ulga!  Z drugiej jednak strony kto zaręczy, że nE nie łże?
Tak, tak czujność to podstawowy obowiązek członka parti powiadał gensek Malenkow.
Nie wolno sobie pozwolić na osłabienie czujności. Wróg nie śpi i knuje.

KOMENTARZE

  • Szanowny Panie
    Pański życiorys i dokonania nie budzą moich wątpliwości. Zadałam Panu pytanie na PW oraz na blogu eski.
    Pozwolę sobie powtórzyć i tutaj: czy akceptuje Pan wizje państwa i poglądy gen.Wileckiego?
    Czy nie niepokoi Pana,że n a kształt tej inicjatywy moga mieć wpływ słuzby wojskowe? Wszak podobno mamy aspirować o głosy wojskowych ....Via gen.Wilecki, Sowa i Pro Militio?
    Pozdrawiam serdecznie
  • nikt nie jest NIEOMYLNY
    "w celu pozbawienia rządów obecnych szkodników z PO."

    TO CEL JEDEN Z WIELU MAM NADZIEJĘ
    nie jest ZASADNICZĄ ZMIANĄ.
    można go porównac do "pierwszego kroku"
  • @1Maud
    1.a jaką ma dokładnie wizję? Pytam bo nie wiem.
    2. czy gen.Wilecki zmienił się?
    3. bo jak zmienił się w podobny sposób jak to uczynili komuniści typu Kwaśniewski, Belka, Cimoszewicz - to dziękuję uprzejmie.
  • @1Maud
    Z jakiego to niby powodu mam się odnosić do wizji państwa gen. Wileckiego? Nawet jej nie znam. Myśli Pan, że losy tego co ewentualnie chciałbym zrobić są zależne od tego, czy akceptuję poglądy generała? Jakoś mizernie wycenił Pan mój charakter i siłę woli. Proszę ze mnie nie robić podwładnego gen. Wileckiego!
    Jest odwrotnie - to ja oczekuję, że wojskowi zaakceptują moją (może nawet naszą) wizję państwa i wojska. I że ją poprą. O tym decyduje tzw. miejsce w szyku! Tu nie ma transakcji pt. poprzemy Szeremietiewa, jeśli Szeremietiew pójdzie na nasz (WSI?) pasek.
    Zacytuję Marszałka - na baczność staję tylko przed Polską!
  • Znów ojcowie-założyciele?
    Czy ten też?
    http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/13240,nawet-nie-myslenie-liniowe-ale-odcinkowe-o-polityce#comment_95795

    Kolejny?
    Czytamy o bohaterskich i ryzykownych czynach Czempińskiego z początku lat 90-tych XX w.
    Czy w podobnie bohaterski sposób był ojcem-założycielem Platformy Obywatelskiej? Sam jeden?
    Dlaczego Autor nie wspomina o tym "chwalebnym" czynie Czemipińskiego? Jak już pisać apologetycznie, to o wszystkim.

    Same znaki zapytania...
  • @Szeremietiew
    Pan pewność niezależności za wsparcie w wyborach przez Pro Militio jest
    chwalebna. Tylko Pan nie będzie w partii jedynym decydentem.
    A wojskowi, którzy stoja za panem Wileckim, to nie patriotyczne aniołki...
    Tu mój ból
    Pozdrawiam serdecznie
  • @AlterNemo
    Proszę nie udawać, że nie zrozumiał Pan o czym był mój tekst. Trzeba pozbyć się tej podejrzliwości, bo zaplącze się Pan w "znaki zapytania" i wywróci.
    Mam dość duże doświadczenie z działalności w latach PRL. Co robiła w tamtych czasach agentura - kłóciła, rozsiewała podejrzenia, pomawiała uczciwych, że są agentami. Wtedy w takiej zainfekowanej podejrzeniami grupie zaczynało się wzajemne tropienie, nikt nikomu nie ufał i zajmowano się wyłącznie sobą. Żadnej działalności już nie było. I o to chodziło ubekom.
    W 1956 r. w październiku odbywały się w Warszawie liczne demonstracje. Władza bała się zwłaszcza pochodów studenckich. Zmierzały one bowiem w kierunku KC PZPR. Co robiła bezpieka? Na pochód wysyłano agentów prowokatorów. Ci wznosili ostra anty-sowieckie i anty-komusze hasła i w trakcie przemarszu przesuwali się na czoło pochodu i niepostrzeżenie kierowali idących tak, aby nie dotarli pod budynek KC, tylko np. nad Wisłę. Nikt ich nie podejkrzewał skoro byli tacy anty. I to się ubolom udawało.

    Zastanawiam się więc, czy podejrzenia rzucane na inicjatywę ŁŁ nie są po to, aby cały ten zamiar wywieść na manowce – nad Wisłę. Jak Pan widzi i takie można snuć podejrzenia. Może więc lepiej zastanawiać się co powinniśmy w Polsce robić, a nie licytować się na podejrzenia prowadzące do nikąd.
  • @1Maud
    Dlaczego ma mnie zresztą wspierać "Pro Militio"? Jak zechce niech wspiera. A ponadto to środowisko nie wyczerpuje zbioru "wojskowi". Znam sporo byłych żołnierzy zawodowych, którzy są patriotami i na nich liczę. Natomiast generała Wileckiego zapamiętałem z czasów, gdy był szefem Sztabu Generalnego WP i ostro walczył o sprawy wojska. To bardzo nie podobało się "cywilnej kontroli" i go w końcu z wojska szurnęli. Natomiast późniejsza "cywilna" aktywność polityczna generała nie jest mi bliżej znana. Nie wiem co dokładnie robił chociaż docierały do mnie od czasu do czasu mało entuzjastyczne opinie.

    Tak na marginesie: Uważa Pan, że mógłbym działać w strukturze szkodzącej Polsce?
  • Kamyczek do ogródka dyskusji komentatorów :)
    Trybunal Konstytucyjny przyzwala na kłamstwo lustracyjne i przystaje na niepociąganie do odpowiedzialności za to kłamstwo - to m. in. dzisiejsza lektura NE. Mowa o sędziach, którzy skłamali w swoich oświadczeniach lustracyjnych, a TK przyzwala kontynuować im pracę w sądach. Mówi się, że zawód sędziego to profesja zaufania publicznego. To co tu piszę, to taki kamyczek do ogródka dyskusji o wątpliwościach co do proweniencji różnych osób i zaufaniu do nich... Dzisiaj nie jest łatwo ufać, ale bez zaufania nie da się niczego dobrego zbudować. Nie ma się co obruszać na to, że inni "obwąchują"nas zanim...coś tam... Niestety to efekt wielu lat fałszu, łgarstw, inwigilacji itp w Polsce i co gorsza, widzimy, że daleko jeszcze do właściwych, uczciwych i sprawiedliwych relacji człowieczych.
  • @Szeremietiew
    Uprzejmie dziękuję za "wykład" na temat fragmentów historii PRL-u. Trochę dziurawy i błędnie adresowany...
    Znam te czasy nie gorzej od Pana.

    Mało zręcznie umknął Pan od zdarzeń obecnych, a do tych nawiązywał mój komentarz.

    Ironizuje Pan z moich pytań:
    ----
    Cytat:
    Trzeba pozbyć się tej podejrzliwości, bo zaplącze się Pan w "znaki zapytania" i wywróci.
    ----
    To kolejna Pańska niezręczność. Polega ona na próbie zablokowania wątpliwości pytającego; kojarzy mi się z metodami tandetnego politruka.

    Widać nie wpojono Panu w dzieciństwie mądrej zasady:
    "Człowiek, który pyta, jest głupi tylko przez pięć minut. Człowiek, który nie pyta, pozostaje głupi przez całe życie."

    Nieznajomość tej mądrości powoduje, że tak łatwo jest manipulować gawiedzią.

    Nie ufam Panu...

    PS. Pańskie dalsze mądrości już mnie nie interesują.

    Żegnam.
  • @Pan Szeremietiew
    Zazwyczaj czytam Pańskie notki zamieszczane w NE. Przy okazji ich lektury zwykle zastanawiam się, co Pan myśli o Katastrofie Smoleńskiej? Pisał Pan sporo o historii Polski, ale nie nic na temat wydarzenia, które na trwałe wejdzie go annałów historii Polski. Proszę powiedzieć kilka słów na ten temat.
  • przy okazji
    Panie Romualdzie, od , bez przesady, dziesięcioleci szanowałem Pana i popierałem, czemu nie raz i nie dwa dawałem wyraz w swoich felietonach. I szanuję nadal. Nie o Pański udział sie obawiam.

    Ale, nawiasem mówiąc, powoływanie sie na Prezydenta Kaczorowskiego odbieram niemile, jako zgrzyt. Pan Prezydent nie może tego w żaden sposób skomentować. To klasyczna metoda "na autoryteta". Patrzcie, mamy razem zdjęcie, no, to i ja jestem OK! Jakoś mi sie to kojarzy z Wyborczą i piętrowym uwiarygadnianiem się nawzajem przez ichnie autorytety. "oto rezyser X, o którym pisarz Y napisał, że jest wybitny, popiera redaktora Y"

    Ale to tak na marginesie.

    Pozdrawiam!
  • zapomniałem
    Aha, ja myślałem, że Pan Czempiński ma na koncie słynniejsze misje, jak wykradzenie planów rakiet Patriot dla sowieckiego GRU, czy założenie Platformy Obywatelskiej?
  • oprócz ZBOWID-owskiego etosu
    Ma Pan plan dla Polski?
  • @Pan Szeremietiew
    Szanowny panie
    przepraszam że nie na temat . czekam z niecierpliwością na jakiś znaczący
    artykuł z pana strony na temat wydarzeń Smoleńskich i tragedii z 10.04.2010. proszę się wreszcie ustosunkować do śledztw oficjalnego jak
    i obywatelskiego w toczącego się w blogosferze. i jak pan sobie wyobraża
    jak pan może pomóc w wyjaśnieniu tej ponurej zagadki.
    z poważaniem
    Piotr
  • @Piotrek
    Widzę, że nie zaglądał Pan do mojego bloga. Polecam:
    http://szeremietiew.blox.pl/2010/08/Lapka-w-nocniku.html
    http://szeremietiew.blox.pl/2010/09/Wolanie-na-puszczy.html
    http://szeremietiew.blox.pl/2010/08/Walka-o-pokoj.html
    http://szeremietiew.blox.pl/2011/01/Strach-przed-zombie.html
    http://szeremietiew.blox.pl/2011/01/Sztuka-oglupiania.html
    http://szeremietiew.blox.pl/2011/02/Dzentelmen-szympans.html
    I może to na deser:
    http://szeremietiew.blox.pl/2010/12/Prezent-Dziadka-Mroza.html
    http://szeremietiew.blox.pl/2010/08/Bolszewikom-swieczke-a-Polakom-ogarek.html
    Pozdrawiam
  • @Seawolf
    Jaki zgrzyt? Pokazują w jakie absurdalne rejony można zabrnąć wikłając się w podejrzeniach.
    Więc nie chodziło, że jestem OK. Mam nadzieję, że i bez zdjęcia z śp. Ryszardem Kaczorowskim jestem OK. Żadnego uzgadniania, żadnych autorytetów. Jestem po prostu przeciwnikiem podejrzliwości. W czasie mojej pracy w MON obdarzałem zaufaniem moich podwładnych. Z grypy kilkuset dwaj okazali się kanaliami. Zaledwie dwaj. Reszta przesłuchiwana, maglowana w prokuraturze UOP/ABW i szarpana przez WSI zachowała się wzorowo. Mój obrońca po zapoznaniu się z aktami powiedział: możesz być dumny z tych oficerów. To ludzie z honorem.
    Stosuje zasadę, że moim wrogiem jest ten, który tego bardzo chce. Z natury ludziom wierzę i w MON nie zawiodłem się. Oczywiście zakładam, że ktoś może zawieść, ale jak trafić do tych co nie zawiodą, jeżeli wcześniej nie będziemy ludziom ufali?
    I to nie jest sprawa marginalna. Taki po prostu jestem.
  • @Seawolf
    "Patrioty" amerykanom wykradł Zacharski, ten sam, który później ujawnił Oleksego jako Olina - zapomniał Pan?
    I proszę już sobie darować te złośliwości. Jeśli Czempiński ma na swym koncie czyn bohaterski to ma bez względu na późniejsze dziwaczne zachowanie w sprawie PO.
  • @Harcerz
    Popracujmy nad nim.
  • @AlterNemo
    Jakoś niegrzecznie Panu wyszło.
    Nie odmawiam Panu prawa do zadawania pytań, ale proszę też nie uważać się za nieomylnego.
    No i najważniejsze - proszę się nie obrażać. Ktoś z innym zdaniem nie musi być zaraz wrogiem.
  • cd Piotrek
    I jeszcze tam:
    http://smolensk-2010.pl/2010-04-27-prawda-jako-dowod-antyryjskosci-blog-romualda-szeremietiewa.html
  • @Szeremietiew
    dziękuje za linki.chętnie poznam pana opinie w tej sprawie.
  • @Szeremietiew
    Nazywa Pan czyn Czempińskiego z PO w tle "dziwacznym"?. Taki Pan ostrożny, po tych czterech latach PełOwskich "dokonań"? To jaki czyn nazwałby Pan zdradą, jak nie oszukanie wyborców, poprzez stręczenie im partii zdrajców, zaprzańców, złodziei i.......?
    Ja dziękuję za takiego stratega obronnego, który wroga nie wyczuwa, nawet jak ten mu likwiduje państwo, bo woli być ostrożnym by nikogo nie urazić, nie pytać skąd przychodzi, bo przecież jak mówi, że chce nam nieba przychylić, to my powinniśmy mu wierzyć.
    Naiwnych nie sieją, oni sami rosną.
    W Pańskim stosunku do tragedii smoleńskiej, który można poznać po zapoznaniu się z tekstami zalinkowanymi przez Pana, widać wyraźnie tendencję do uznania tego zdarzenia za katastrofę, w której winnymi mogą być też Rosjanie(czyli wersja zbliżona do rządowej), z elementami wątpliwości czy przypadkiem nie celowej(dlatego Rosjanie tak mataczą).
    Całkowicie nieobecne są choćby wątpliwości co do spisku na życie Prezydenta z udziałem Rosji i czynników polskich(o kontekście geopolitycznym nie wspominając, bo przecież Pan jest ostrożny, a wątpliwości
  • @Szeremietiew
    Jestem tą osobą, która zadała pytanie na spotkaniu nE o wartości, dla których warto o Polskę walczyć.
    Odnośnie sytuacji i Pana tekstu.
    Pisałem już ŁŁ, że obecnie "nie ma miejsca" na kolejna partię polityczną. Natomiast jest "miejsce" dla powołania ruchu społecznego opartego na wartościach - bez stawiania celów.
    Dlaczego?
    Społeczeństwo jest zmęczone przetasowaniami, co tworzy mętlik w głowach. W efekcie - nie wiadomo komu ufać.
    Nawet tu, pod Pana wpisem, widoczne są próby manipulacji - cieszę się, że dał im Pan odpór.
    Stąd podjęte działania powołania takiego ruchu - bazujacego na opracowaniu Cywilizacja Polska, gdzie ruch to "Strażnicy Europejskiego Ducha Elit Narodowych (EDEN)".
    Ocena sytuacji geopolitycznej.
    Morderstwo bin Ladena, to sygnał, że USA brakuje sił - szukają powodu wycofania się z Środkowego (i Dalekiego) Wschodu ustalając rubieże w Afryce i części Bliskiego Wschodu.
    W Europie rubieżami bedą Adriatyk i Łaba (To klęska polityki PiS). Otworzy się kocioł bałkański. U nas zostaniemy zostawieni sami sobie. Zagrożenie raczej z Niemiec, bo Rosja ma "pełne spodnie strachu" z racji Chin.
    Ekspansja Niemiec - chyba wzdłuż Bałtyku - Litwa stanowi istotne ogniwo. Celem - nawiązanie ponad naszymi głowami kontaktu z Rosją.
    (Stara strategia).
    W naszym wypadku - konieczność wycofania wojsk z Afganistanu i tworzenie Obrony Terytorialnej. Na wiecej nie ma sił i czasu.
    To Pana projekt.

    Potrzeba tworzenia ruchu - to "policzenie się" ludzi o podobnych wartościach, gdzie na froncie idei jest Polska.
    Dopiero później można stawiać cele i zadania.
    To moje ujęcie.
    Na portalu polacy.eu.org jest wydzielony tekst - Cywilizacja Polska.
    Zapraszam do zapoznania się, acz jest trudny w odbiorze.
    Jednak spójny na wszystkich poziomach rozumowania.

    Pozdrawiam
  • @autor
    udez w stol a nozce sie otworza,tylko winni sie tlumacza....
  • @35stan
    ?
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Odbieram podobnie to co się dzieje i co wz. można/należy robć. Rzecz w sposobach organizacji.

    Co do sytuacji Polski - rysuje się trudna, by nie powiedzieć ponura perspektywa. Moim zdaniem czekają Polskę wielkie wyzwania. Nie dostrzegamy tego i nikt nie rozpatruje czarnego scenariusza. Tymczasem w ciągu najbliższych 10 lat może być bardzo źle.
  • @Viilo
    Przepraszam Panią 1Maud. Powineniem był się domyśleć, że mam okoliczność z kobietą skoro była królowa Norwegi Maud. Ot gapa ze mnie.
  • @kol78
    To prawda, np. oskarżony przed sądem mogłem milczeć. Byłem niewinny, a mimo to składałem wyjaśnienia i wskazywałem w którym miejscu oskarżenie jest nieprawdziwe - fałszywe.
    Pan na moim miejscu by milczał?
    Przy niektórych wypowiedziach w tej dyskusji też sie czasem czuję niczym przed sądem. Proszę mi wybaczyć, że staram się odpierać nieprawdziwe oskarżenia.
  • @Viilo
    Czegoś nie rozumiem?
  • @Szeremietiew
    "Co do sytuacji Polski - rysuje się trudna, by nie powiedzieć ponura perspektywa. Moim zdaniem czekają Polskę wielkie wyzwania. Nie dostrzegamy tego i nikt nie rozpatruje czarnego scenariusza. Tymczasem w ciągu najbliższych 10 lat może być bardzo źle."

    Niech Pan pisze otwartym tekstem, że nas sobie rozbiorą - nie tylko gospodarczo, jak pójdzie tak dalej, bo widać wielu tego nie rozumie i chce czekać aż to wszystko padnie, a wcześniej poleje się krew na ulicach.

    Nikt na białym koniu nie przyjedzie by nas ratować, a drugiej insurekcji kościuszkowskiej też nie będzie z J. K. w roli wodza - bo i czym mielibyśmy się bić - zgadza się?
  • @Viilo
    Nie dostrzegam partii, która podzielałby mój pogląd na sprawy wojska i obronności więc mój start w wyborach do Sejmu to w tej chwili S-F.
  • @Łażący Łazarz
    Dla jasności sprawy, chciałbym poznać historię związków Pana Szeremietiewa z Panem Oparą w kontekście sprawy Jadwisina, opisanej przez spadkobiercę właścicieli tego obiektu.
    http://www.rp.pl/artykul/289966.html?print=tak
    W końcu obiekt trafił do J. Wejcherta(ITI, TVN) i to w ekspresowym czasie, choć spadkobiercom nie udawało się to przez 50 lat(bo przecież "dekret Bieruta" jak zapewniał Pan Szeremietiew).
    Podobnych(w aspekcie wątpliwości, nie przedmiotu) spraw jest kilka.
    Na przykład sprawa zaproszeń blogerów do uczestnictwa w przedsięwzięciu jakim jest NE. To była określona selekcja, coś na kształt miodnego plastra jako łapki na muchy. Mam wątpliwości, nie jestem krową i mam prawo mieć wątpliwości.
    Okazuje się, że kiedyś podziwiałem twoją inteligencję(i dawałem temu wyraz na Twoim blogu), kiedy byłeś w innej roli, a teraz po zmianie inaczej ją prezentujesz i spożytkowujesz( wątpliwości w stosunku do pewnych osób odbierasz jako nieuzasadniony atak.
  • @Szeremietiew
    Piszesz Romku:
    "generała Wileckiego zapamiętałem z czasów, gdy był szefem Sztabu Generalnego WP i ostro walczył o sprawy wojska. To bardzo nie podobało się "cywilnej kontroli" i go w końcu z wojska szurnęli. Natomiast późniejsza "cywilna" aktywność polityczna generała nie jest mi bliżej znana."

    A czy jest Tobie znana działalność gen. Wileckiego z czasów dużo wcześniejszych? Czy znasz opinię, że nazywał się kiedyś inaczej (Wałach bodajże)?

    Ukłony

    Krzysztof Borowiak
  • @35stan
    "Na przykład sprawa zaproszeń blogerów do uczestnictwa w przedsięwzięciu jakim jest NE. To była określona selekcja, coś na kształt miodnego plastra jako łapki na muchy."

    Mogę ci odpowiedzieć w skrócie - Łazarz zaprosił tych, których sobie cenił plus ci, co się zgłosili podczas reklamowania projektu od listopada po styczeń.
  • Pan Szeremietiew
    Dla mnie nazwisko "Szeremietiew" to firma, do której miałam zawsze zaufanie. Zastanawia mnie jednak skąd u Pana nagle takie ogromne zaufanie do ŁŁ @ spółka i zainicjowanej przez nią idei nowej partii politycznej w opozycji do PiS-u? Do bajek dla dzieci należy bowiem włożyć historię o tym, że ma to być "koalicjant dla PiS". Partii się nie zakłada po to aby być czyimś tam koalicjantem. Partię zakłada się aby sięgnąć po wladzę. A więc raz jeszcze: skąd u Pana takie zainteresowanie inicjatywą zalożycieli NE? Skąd takie zaufanie dla ludzi tak naprawdę z nikąd? Czy Pan wie o tandemie ŁŁ-Opara więcej niż reszta blogerów? Czy zna Pan ich rzeczywiste ambicje? Czy to zainteresowanie zakładaniem nowej partii w obecnej sytuacji politycznej tłumaczyć należy Pańską chęcią powrotu do polityki w wielkim stylu? Czy nie ma Pan wrażenia, że Pańskie nazwisko i autorytet są tutaj wykorzystywanę aby uzyskać wiarygodność dla tej nowej i chyba trochę poronionej inicjatywy? Czy uważa Pan za właściwe "podrzucanie" tego pomysłu w przededniu wyborów? Powtarzam raz jeszcze: Szeremietiew to firma z dobrą marką. Czy warto tę markę rzucać na wątpliwą szalę? Wiem, że przez te wszystkie lata nie był Pan doceniany tak jak powinien. Wiem o tym lepiej niż wielu. Proszę nie marnować tego co jest Pana największym kapitałem na bardzo wątpliwe inicjatywy.
  • @35stan
    Zastanawiam się na czym polega nieporozumienie jakie pojawiło się w naszej wymianie zdań. Zarzuca mi Pan ostrożność i chciałby Pan bym ostro oceniał postawy innych i jednoznacznie różne zdarzenia. Skoro tego nie robię, to uważa Pan, że „wroga nie wyczuwam” i nie nadaję się na „stratega obronnego”. Dyskredytuje więc mnie Pan całkowicie. To niesprawiedliwe.

    Przyznaję, że w pierwszym odruchu miałem ochotę potraktować Pan tak samo: „ząb za ząb”. Po zastanowieniu się jednak z tego zrezygnowałem. Doszedłem do wniosku, że Pan nie rozumie mojego zachowania.

    Jestem z wykształcenia prawnikiem, byłem liderem kilku ugrupowań politycznych, w tym tak istotnego jak KPN, ale ponadto przez kilka lat w MON kierowałem bardzo ważnym pionem uzbrojenia i logistyki. Odpowiadałem też za istotny fragment naszych przygotowań do wejścia do NATO. Nauczyłem się w życiu odpowiedzialności za wypowiadane słowa. Wiem, że pochopny sąd, przedwczesne ujawnienie zamiaru, oskarżenie słabo umotywowane w przypadku kogoś pełniącego funkcje publiczne może zaszkodzić interesom państwa.
    Zasada „wiedzieć co się mówi, a nie mówić co się wie” w działalności państwowej ma ogromne znaczenie.
    Inną więc miarę można przykładać do wypowiedzi kogoś, kto nie pełni funkcji publicznych. Może on mówić co chce i będą to tylko jego opinie. Mówiąc wprost – jeżeli się wygłupi, coś chlapnie to państwo z tego powodu nie ucierpi. Jeszcze bardziej to widać, gdy wypowiadający się nie występuje pod swoim nazwiskiem. Tak jest przecież w Pańskim przypadku. Wiem, że jest Pan – „mgr inż. inżynier urządzeń sanitarnych, projektant”. Wiem to na podstawie Pańskiego wpisu, czyli może to być prawda, ale nie musi.
    Natomiast w moim przypadku każdy wie, ze wypowiada się Szeremietiew, który był ministrem obrony. Moje słowa z tego powodu mają inną wagę. Potępiana przez Pana moja „ostrożność” nie wynika ze strachu, kunktatorstwa, czy głupoty – jak zdaje się Pan sądzić. Ja po prostu przyjmuję za obowiązującą definicję polityki sformułowaną przez Jana Pawła II – „polityka jest roztropną troską o dobro wspólne”. Tym dobrem jest Polska, a roztropność nakazuje nie wygłaszać stanowczych osądów bez mocnych dowodów i każe raczej zjednywać ludzi niż ich odrzucać.

    W życiu miałem sytuacje, gdy trzeba było demaskować zdradę i walczyć z wrogiem. Dałem dowody, że potrafię to robić. Np.:
    http://szeremietiew.blox.pl/2011/01/To-jednak-byl-aksamit-a-nie-atlas.html
    Mam więc nadzieję, że nie zarzuca mi Pan tchórzostwa, chociaż podejrzenie, że nie chcę się nikomu narazić tym trąci. Sadzi Pan naprawdę, że gdybym był ugodowy i spolegliwy to bym wyleciał z hukiem z MON w 2001 r.?

    Potrzebujemy dziś współpracy jak największej liczby Polaków. Wojna, skłócenie, nienawiść poprowadzą Polskę ku zgubie. Szukajmy więc tych co chcą pracować dla Polski, pytajmy co chcą robić, unikajmy tych co chcą toczyć swary. Czyny są najlepszym dowodem tego kim ktoś jest – wszak po owocach... .

    Zacytuje z mojego wpisu „Zmasakrowana generalicja”.

    Leonard Skierski (74 lata)
    Generał Dywizji Wojska Polskiego. Generał armii rosyjskiej.
    Order Virtuti Militari kl.IV i V, Krzyżem Walecznych – czterokrotnie.
    Służył w armii rosyjskiej, absolwent Michajłowskiej Szkoły Oficerskiej Artylerii. W czasie I wojny światowej wyróżnił się w boju dowodząc jednostkami artylerii. od 1917 inspektor artylerii korpusu. Stworzył Stowarzyszenie Żołnierzy Polskich i dążył do zorganizowania Korpusu Polskiego w Rosji. Został aresztowany przez bolszewików i osadzony w więzieniu w Kijowie. Zbiegł z więzienia i walczył po stronie Białych. Następnie przedostał się do Polski. Został dowódcą 7. Dywizji Piechoty przy granicy śląskiej. Następnie dowodząc 1. Dywizją Strzelców Polskich walczył na Wołyniu. W wyprawie kijowskiej dowodził 4. Dywizją Piechoty w 3. Armii generała Edwarda Rydza-Śmigłego. Zdobył ważne dla powodzenia operacji miasto Korosteń. Dowodził Grupą Operacyjną na froncie litewsko-białoruskim w czasie ofensywy bolszewickiej. Na tym stanowisku dał dowód swego wojskowego talentu. W lipcu 1920 powierzono mu dowództwo 4. Armii, która otrzymała kluczowe zadanie w ramach kontruderzenia na napierających na Warszawę bolszewików. Dowodzona przez niego 4. Armia walnie przyczyniła się do zwycięstwa strony polskiej w wojnie, zwłaszcza w bitwie nad Niemnem. Po wojnie Generał został inspektorem armii w Toruniu, a następnie w Warszawie. W 1931 przeszedł w stan spoczynku i oddał się działalności w stowarzyszeniach Kościoła Ewangelicko-Reformowanego (był wyznania ewangelickiego).
    Wybuch wojny we wrześniu 1939 r. zastał Generała na Kresach. Został aresztowany przez NKWD i osadzony w obozie w Starobielsku. W kwietniu 1940 roku wraz z innymi polskimi oficerami został zamordowany w Charkowie.
    ..............................
    Jak Pan myśli, czy Polak Leonard Skierski, który został generałem w armii carskiej, a więc musiał być super lojalny wobec zaborcy, wg kryteriów pana Ściosa i Pańskich miał prawo zostać generałem WP?
  • @usuń
    "Zastanawia mnie jednak skąd u Pana nagle takie ogromne zaufanie do ŁŁ @ spółka i zainicjowanej przez nią idei nowej partii politycznej w opozycji do PiS-u?"
    Związki Pana Szeremietiewa z Panem Oparą są zapewne dużo starsze niż ŁŁ-Opara, bo sięgające początków lat 90-tych.
    Proszę zapoznać się z linkowanym wyżej w mim komentarzu artykułem z "Rzeczpospolitej".
  • @carcajou
    Sytuacja jest jaka jest. W chwili powstawania tego przedsięwzięcia nie przyszło mi nawet na myśl, że będzie to przedsięwzięcie ze środowiskiem byłych ludzi wojska i służb.
    Po długoletnich doświadczeniach IIIRP, wolę dmuchać na zimne.
    I nie chcę przez to powiedzieć, że te środowiska, a nawet konkretni ludzie nie mają prawa służyć swoją pracą i działalnością sprawie niepodległości i pomyślności Ojczyzny- oczywiście mają, ale ja wolę by to robili pod własnym szyldem, by każdy wiedział kogo reprezentują.
  • @usuń
    Zmarnować można coś, co ma jakąś wartość. Jak Pan słusznie zauważył "przez te wszystkie lata nie był Pan doceniany". Skoro nie byłem, to oznacza, że nie jestem żadną wartością dla tych, którzy mogliby docenić. Po informacji w „Newsweeku” (w czasie rządów PiS), że mam wrócić do MON PAP ogłosił: „Rzecznik rządu Jan Dziedziczak powiedział, że Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony w rządzie AWS, nie wejdzie do rządu Jarosława Kaczyńskiego.” Później pojawiły się pogłoski, że mam być w BBN. Dziennikarze z „Polska The Times” zapytali Małgorzatę Bochenek minister z kancelarii prezydenta Kaczyńskiego: „To może wkrótce wiceszefem BBN będzie Romuald Szeremietiew?” Pani Bochenek odparła: : „Nie sądzę.”
    Co więc Pana zdaniem mam zmarnować?
  • @35stan
    "W chwili powstawania tego przedsięwzięcia nie przyszło mi nawet na myśl, że będzie to przedsięwzięcie ze środowiskiem byłych ludzi wojska i służb."

    Ja też tego nie wiedziałem, a inicjatywa, której zwieńczeniem NE, ma głębsze korzenie - o czym piszę u Seawolfa (komentarz z 4 linkami). Dla mnie gwarantami są: Łazarz i Pan Szeremietiew (na którego głosowałem w wyborach na urząd prezydenta w Warszawy, a który w moich oczach uwiarygodnił się goszcząc w Radio Maryja).
  • @35stan
    Jakiego Jadwisina? Cóz to za banialuki. Niech Pan zbytnio nie wierzy "Rzeczpospolitej". Prokurator uwierzył i w sądzie przegral.
  • @35stan
    "Na przykład sprawa zaproszeń blogerów do uczestnictwa w przedsięwzięciu jakim jest NE. To była określona selekcja, coś na kształt miodnego plastra jako łapki na muchy."

    Zgadzam się z Panem. Probowano przyciągać określonych blogerów aby zyskać na wiarygodności. A potem wielu podpuszczano otwarcie na pisanie "kontrowersyjnych" tekstów ponoć w ramach promowania. Coraz bardziej odbieram NE jako totalną maniupulację polityczną. Od początku do końca. Obserwując poczynania właściciela i Redakcji zaczynam odczuwać coraz większy niesmak. Po prostu manipilacyjna trampolina do zaspokojenia swoich politycznych ambicji. A program? jaki program chciałoby się zapytać? Te populistyczne i prymitywne tekściki p. Opary, tak naprawdę zupełnie pozbawione treści? Panie Opara, have mercy! Ktoś dorobił się paru dolarów i rzuciło mu się na polityczne ambicje? Kto ma się niby na to złapać? Gdyby cel NE został ujawniony na samym początku byłby czyściej i uczciwiej. Tak to po prostu śmierdzą te zasady korporacyjnego marketingu stosowane prostacko aby zyskać zaplecze wyborcze. Bardzo zły start. Chcecie zakładać nową prawicową partię? To w końcu przestańcie manipulować i podajcie uczciwie jej program. Powiedzcie o co wam chodzi.
  • @Purysta
    Krzysztof, daj spokój z tą paranoją. Mam może powiedzieć, że sędzia Kryże, który skazał opozycjonistę Komorowskiego na miesiąc więzienia i był wiceministrem sprawiedliwości w rzadzie PiS to ktoś lepszy, gorszy od Wileckiego? Grzebiąc w śmietniku ubabrzemy się po pachy.
  • @Szeremietiew
    Miał prawo. Miesza Pan jednak sytuacje.Leonard Skierski był generałem armii carskiej, to diametralna różnica w stosunku do armii sowieckiej.On nie był w tamtej armii indoktrynowany, bo carska armia, armia Imperium carów składała się z przedstawicieli wielu narodów, a rosyjski był jednym z nich i nikt tym oficerom nie wtłaczał do głów totalitarnych zasad.
    Mój dziadek był podoficerem zawodowym w carskiej armii przez kilkanaście lat, a po odzyskaniu niepodległości wójtem gminy , cieszącym się dużym uznaniem wśród miejscowej ludności.Okres służby w carskiej armii,ani go nie zdeprawował, ani nie pozbawił patriotyzmu.
    Z sowietami i ich satelickimi władzami państw i armii bywało już znacznie gorzej, musi Pan to przecież odróżniać, podając taki przykład sprawia Pan wrażenie że nie bardzo odróżnia.
    W rodzinie mam byłego oficera LWP i wiem jakie poglądy tacy oficerowie reprezentują( całymi godzinami prowadziliśmy dyskusje na temat PRL-u, ZSRR, sojuszy). Sytuację takiego człowieka można porównać do sytuacji obywatela indoktrynowanego 24h/d przez GW, czy WSI24, siłą rzeczy przesiąka propagandą(oczywiście nie wszyscy, ale zdecydowana większość).
  • @35stan
    Chciałbym zwrócić ci uwagę tylko na jedną rzecz.
    Wydaje mi się że na pewno wśród służb są ludzie stojący po naszej- polskiej stronie.
    ilu ich jest i kto to jest nie będę dywagował nie ja ich weryfikowałem nie ja mam wgląd w ich dossier.
    Pewien stopień nieufności i podejrzliwości na pewno jest wskazany lecz bez przesady.
  • @Szeremietiew
    "Co więc Pana zdaniem mam zmarnować?"

    Tę markę, którą Pan sobie przez tyle ciężkich lat wypracował, zufanie bardzo wielu i szacunek. To, że PiS Pana nie zaakceptowal tego nie zmienia.

    Nie odpowiedzial Pan na inne moje pytania. M.in. skąd u Pana takie zaufanie do tandemu ŁŁ-Opara? Po moich doświadczeniach opozycyjnych jest mi trudno zaufać. Coś przecież zadecydowało, że jest Pan skłonny swoim nazwiskiem firmowac tę inicjatywę. Ja się szybko zorientowałam, że nie warto. Proszę mnie przekonać do swoich racji. Chciałabym sie mylić ale Pana nazwisko jest dla mnie w tym wszystkim dosyć dużym zgrzytem. W ogóle nie zabierałabym głosu gdyby Pana nazwisko się w tej dziwacznej konfiguracji NE nie pojawiło. Ja przez te wszystkie lata, od kiedy Pana poznalam a potem śledziłam jego losy darzyłam Pana ogromnym szacunkiem. Powiem więcej - był Pan jednym z bardzo niewielu z naszych opozycyjnych znajomych, ktorego darzyłam szacunkiem za jego postawę. Więc raz jeszcze proszę o wyjaśnienie mi pańskich NE-nowych sympatii gdyż ich zupelnie nie rozumiem.
  • @CzarnaLimuzyna
    Jakoś nie dawali znać, że są po polskiej stronie, albo jest ich tak mało i na takich pozycjach, że praktycznie nic nie mogą.
  • @35stan
    Służba w armii zaborczej, w obcym mundurze i pod obca komendą musiała bardziej deprawować, niż służba w LWP, jednak w polskim mundurze i z polską komendą. Służyłem w LWP dwa lata (byłem żołnierzem służby zasadniczej) i dobrze pamiętam, że politrucy w mojej jednostce byli w pogardzie u oficerów liniowych. A dowódca uratował mnie przed WSW (pokłóciłem się z politrukiem na temat 1920 r.).
    Dowcip z tamtych czasów. Obok ZOO jest jednostka wojskowa. Szef sztabu został zjedzony przez lwy. Dowódca przychodzi z awanturą do dyrektora ZOO. Ten dziwi się – cóż się stało, dwa tygodnie temu lwy też zjadły waszego pułkownika i żadnych pretensji nie było. No tak – odpowiada dowódca – ale tamten to był zastępca do spraw politycznych. Żadna strata.
    W czasach uniwersyteckich znajomy uczęszczający na seminarium do mojego profesora (oficer) zaprosił mnie na zebranie POP PZPR w jednostce. Mówiłem tym "partyjniakom" na temat zbrodni katyńskiej. Nikt nie doniósł. Znajomy powiedział, że zaprosił na zebranie zaufanych.

    W wojsku PRL byli czerwoni po uszy, jak ten Pański krewniak i byli polscy oficerowie. Zresztą Sowieci nie mieli zaufania do LWP i na wojnę z NATO zamierzali wysłać polskie dywizje pojedynczo, w składzie rosyjskich związków operacyjnych. Plany tzw. frontu polskiego były fantasmagorią wyprodukowana w sztabie generalnym SZ PRL.
    Życie jest bardziej skomplikowane, niż uważali klasycy marksizmu-leninizmu.
  • @usuń
    Szanowna Pani,
    tu sympatie nie mają nic do rzeczy. W tym co zaprezentował nE z panami ŁŁ i Oparą widze możliwość szczerej dyskusji o sprawach ważnych dla Polski. Czy w tym pojawi się możliwość budowania siły politycznej jeszcze nie wiem. Myślę jednak, że warto sprawdzić, czy ma rację ŁŁ, że istnieją ludzie zniesmaczeni PO i nie gotowi, by głosować na PiS. Skoro PiS nie przejawiał żadnej ochoty by korzystać z mojej wiedzy, umiejętności, to przecież nie muszę zamykać się w domu i udawać, że sprawy mojej Ojczyzny mnie nie obchodzą skoro PiS mnie "nie zaakceptował".
    Oczywiście w każdej działalności można się "naciąć". Jednak zważywszy na to co dotąd ukazało się w nE jasno widać, że tym ludziom zależy na Polsce. Tak sadzę. A ponadto mam własne plany i potrafię zadbać o to, by mnie nie wodzono za nos. W każdym razie nie udało się to SB, nie udało różnym dziwnym osobnikom w MON, nie udało się tym, co chcieli mnie zniszczyć, więc... . Proszę o odrobinę optymizmu.
  • @Szeremietiew
    Z Twej wypowiedzi:
    "sędzia Kryże, który skazał opozycjonistę Komorowskiego na miesiąc więzienia"
    A może facet właśnie wiedział, co robi? ;-)
    "Życie jest bardziej skomplikowane, niż uważali klasycy marksizmu-leninizmu."
    No właśnie...
  • @Szeremietiew
    Takim polskim oficerem był zapewne Pan generał Hermaszewski.
    Kiedyś występując w telewizji(przy okazji omawiania ustawy dezubekizacyjnej) był bardzo rozżalony tym, że jego też ona dotyczy(jako członka (WRON).Przyniósł ze sobą tomy ksiąg lotów, chcąc dowodzić, że tak wiele dał z siebie w służbie jako pilot wojskowy, a potem jedyny polski kosmonauta. Dziwne były jego tłumaczenia, że członkiem WRON zrobili go bez jego wiedzy(był wtedy w Moskwie).Ja to mogę zrozumieć, ale nie rozumiem, dlaczego się nie wycofał, jeśli mu to nie odpowiadało(czy odwagi zabrakło, czy po prostu nie chciał narażać swojej kariery).
  • @Szeremietiew & @35stan
    "Po zastanowieniu się jednak z tego zrezygnowałem. Doszedłem do wniosku, że Pan nie rozumie mojego zachowania."

    "Okres służby w carskiej armii,ani go nie zdeprawował, ani nie pozbawił patriotyzmu."

    W tych dwóch Waszych wypowiedziach mieści się clou tego naszego sporu toczonego od kilku dni a dotyczącego - nie samych pomysłów, projektów politycznych - ale głównie: INTENCJI!!!

    Tak więc z jednej strony mamy Pana Szeremietiewa, który cierpliwie tłumaczy swoje stanowisko - tłumaczy, bo ma świadomość, że mógł być ŹLE zrozumiany, no i tłumaczy dlatego, że zależy jemu na NASZYCH opiniach!
    Z drugiej strony, mamy wątpliwości, gdyż nigdy do końca nie wiemy, kto, w jakim momencie, mógł ewentualnie dać się "zdeprawować". Do tych wątpliwości mamy takie samo prawo jaki i ma prawo (a może i obowiązek!) Pan Szeremietiew do rozwiania tych naszych, skądinąd słusznych (nie w stosunku do niego, ale ogólnie!) obaw. Co rusz przypominam, że takim momentem przełomowym dla wielu życiorysów, powinien być i był rok 1989 - z pewnością takim był także dla sędziego Kryże (o którym dopiero co wspomniał Pan Szeremietiew). Nie sądzę, by ktoś miał wątpliwości, że po tym przełomowym roku pan Andrzej Kryże - podobnie jak wiele innych, w tym także anonimowych, postaci życia publicznego - zdał egzamin z obywatelskiej postawy ... w przeciwieństwie do Wałęsy, Mazowieckiego i innych przedstawicieli koncesjonowanej opozycji a tym bardziej peerelowskiej nomenklatury. Miliony ludzi zawiodły się wtedy i to tam, gdzie się najmniej tego spodziewały. Niestety, przez kolejne 20 lat te rozczarowania się powtarzały. Nie dziwmy się więc, że w tej chwili, gdy decydują się losy Polski uczciwej i sprawiedliwej dla wszystkich, pojawiają się wątpliwości i oczekiwania gwarancji ...
  • @Szeremietiew
    "Jakie więc powiązania są między byłymi szefami WSI, panem Czaplakiem, a śp. prezydentem Kaczorowskim"

    A skąd Czaplak wziął się przy boku ś.p.Prezydenta Kaczorowskiego i stał się "osobą zaufaną"?
    Wie Pan może? To ciekawe.
    Bo rozumiem, że nie kwestionuje pan faktów podanych przez A.Ściosa.

    A przytoczone przez Pana słowa Tomasza Czaplaka: „My, którzy zostaliśmy wychowani przez tych, którzy przeżyli, mamy obowiązek budować i dlatego nie pytamy, skąd przychodzicie, ale jakiej sprawie służyć będziecie.” - delikatnie mówiąc, budzą wątpliwości, a może raczej są znamienne.
  • Czarny scenariusz...
    Szanowny Panie Ministrze,

    W jednym z komentarzy napisał Pan:

    "Co do sytuacji Polski - rysuje się trudna, by nie powiedzieć ponura perspektywa. Moim zdaniem czekają Polskę wielkie wyzwania. Nie dostrzegamy tego i nikt nie rozpatruje czarnego scenariusza. Tymczasem w ciągu najbliższych 10 lat może być bardzo źle."

    Jaki jest zatem Pana zdaniem czarny scenariusz? Czy możemy coś zrobić?
    Myślę, że to może zainteresować wiele osób.
  • @Szeremietiew
    "Uważa Pan, że mógłbym działać w strukturze szkodzącej Polsce?"
    odpowiadam za siebie: ma Pan za dobre nazwisko i przeszlosc tez.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • @AnnaZofia
    Ma Pani calkowita racje - ostroznosc, roztropnosc, ale nie podejrzliwosc i pycha.
  • @Pan Szeremietiew
    Tez ( i chyba nie tylko ja) chcialabym znac Pana zdanie na temat Katastrofy Smolenskiej i jezeli mozna - tez i Pana udzial w wyjasnianiu tej tragedii i zbrodni (jezeli nie mordu).
    Dla mnie i chyba dla wielu osob stosunek do tego wydarzenia stal sie papierkiem lakmusowym stosunku do Polski. Chyba nie bez powodu - jezeli komus jest ono obojetne badz godzi sie na pozostawienie sprawcow w spokoju - to Polsce nie zyczy dobrze.
  • @Szeremietiew
    Dzieki wielkie - te linki mi zupelnie wystarczyly i prosze wybaczyc, ze sama do nich nie dotarlam.
  • @Szeremietiew
    Jest Pan cudownie normalny.. jaka to ulga cos takiego przeczytac.
  • @Szeremietiew
    "Nauczyłem się w życiu odpowiedzialności za wypowiadane słowa".

    Wlasnie dodalam Pana blog do ulubionych, na najwyzszym miejscu. Bede czytac wszystko, co Pan napisze. I prosze startowac do Sejmu.

    Uwazam, ze w tej dyskusji brak rownowagi - Pan wystepuje pod swoim nazwiskiem, a my pod pseudonimami.
  • @35stan
    Zgadzam sie co do diametrialnie roznej sytuacji oficerow armii zaborczych w 1914 roku. Co innego w 1905 badz w 1863.
    Ojciec bl Jana Pawla II byl oficerem w armii austriackiej, o ile sie nie myle - i wielkim patriota.
    Co do oficerow LWP to nie wiem - znalam dwoch ii kazdy byl inny: jeden autentyczny patriota w dobrym stylu, drugi komuch o calkowicie upranym mozgu. Jeden ochrzcil i wychowal religijnie swoje dzieci, drugi jest wojujacym ateista nawet teraz, w zgrzybialej starosci.
  • @Szeremietiew
    "Zresztą Sowieci nie mieli zaufania do LWP i na wojnę z NATO zamierzali wysłać polskie dywizje pojedynczo, w składzie rosyjskich związków operacyjnych" - stara rzymska a potem brytyjska metoda, swiadczaca o roli Polski jako wasala.
  • @Szeremietiew
    Co do sytuacji Polski - rysuje się trudna, by nie powiedzieć ponura perspektywa. Moim zdaniem czekają Polskę wielkie wyzwania. Nie dostrzegamy tego i nikt nie rozpatruje czarnego scenariusza. Tymczasem w ciągu najbliższych 10 lat może być bardzo źle."

    W mojej ocenie ten czarny scenariusz może zaistnieć znacznie wcześniej.

    PS.Kiedyś zrobiłem sobie listę blogerów, których celem jest dywersja w ustalaniu kierunku zagrożenia; na pewno są na niej Ścios, czy Seawolf - ale i sporo innych, uchodzących za "prawicowych".
    Niemniej - zwalczanie ich - nie ma sensu. Ważniejsze - określić podstawy odniesienia dla działań jednoczących.
    Jeśli to bedą wartości - to wspomniani dywersyfikanci - sami zrezygnują - bo udział w projekcie będzie jego poparciem.

    Natomiast podtrzymuję: taki ruch społeczny nie może być związany z obecnymi formacjami politycznymi. Musi być też wyraźnie też oddzielony od PiS - choćby z racji błędnych założeń strategii politycznej tej partii.
    Czy można popierać ludzi, którzy nie umieją prawidłowo określić kierunków strategicznych? I wciagają Polskę w sfere klęski?
  • @Tertia
    Taka luźna refleksja: PiS wygrał wybory głównie dzięki "aferze Rywina", w której różowi chcieli wyrolować czerwonych a czerwoni tego nie chcieli- tak się zamotali że przegapili moment "mobilizacji młodych". Była niska frekwencja(40%), elektorat PiSu , z jedynym medium jakim było Radio Maryja poszedł, no i mieliśmy taki wynik jaki mieliśmy:27%+8 Lpr+1,5 Mikke+1Ruch Patriotyczny. Założenie jeszcze było takie , że PiS i Po będą razem rządzić więc Po nie było tym czym jest teraz. Później antykaczysci zabralii się do roboty i nawet po tak strasznej tragedii (10.IV) nie udało się Kaczyńskiemu wygrać przy jeszcze większej frekwencji (55%).
    Zastanawiam się- czy jest w ogóle możliwa wygrana i jakiś swobodniejszy moment rządzenia przez "białych"? Agentura jest silna w Polsce (lustracja, msz) i gdyby nie kościół (też mocno ponadgryzany) byłoby już całkiem bezboleśnie. wydaje mi się , że jakakolwiek siła polityczna "biała" musi trzymać się blisko Kościoła bo on skupia w sobie te wszystkie wartości do których się odwołujemy myśląc o Polsce.Mam na myśli oczywiście jeżeli już dzielimy: kościół nie łagiewnicki ale toruński. Maryjny a nie otwarty.Ks.Chrostowskiego a nie Bonieckiego czy Pieronka.
    Jeżeli będziemy trzymać się tych sprawdzonych wzorców , możemy mieć lepszą perspektywę.
  • @Jasiek
    Naród polski raz zdawał taki egzamin z odpowiedzialności za państwo - w XVIII wieku. Wtedy prąd odrodzenia narodowego i naprawy państwa silny nie był wysatrczający, aby Polskę uratować.
    Teraz moim zdaniem możemy stanąc przed podobnym wyzwaniem. Potrzebny jest więc wielki ruch odrodzenia nardowego i naprawy państwa. Czy jest tego świadomość skoro kłócimy się, kto co zbroił w przeszłości, lub wydaje się nam, że zbroił?
  • @don
    Zgoda.
  • @Tertia
    Dziękuję. Jest mi lżej. Pozdrawiam.
  • @kajka
    Prosze zwrócić na treść artykułu w GP - grupa p. Czaplaka chce ratować stocznie, co jest dla Polski korzystne, ale skoro w tle sa ludzie WSI, to ten zamiar jest be!
  • @Purysta
    Zakładam, że p. Kryże zmienił się po upadku PRL. Nie oceniam więc faktu, że PiS sięgnął po niego jako coś nagannego. Jeśli jednak tak, to dlaczego tego odmawiać Wileckiemu? Pamiętasz jak propaganda SLD z pogardą nazywała wojskowych "klenczonami" za to, że zaczęli chodzić do kościoła?
  • @Krzysztof J. Wojtas
    A jakie są w/g Pana, "prawidłowe kierunki strategiczne"? Tylko proszę o konkret, a nie odpowiedź z rodzaju "te które są dobre dla Polski". I jeszcze jedno: jakie klęski w polityce zagranicznej ponieśliśmy za rządów PIS-u (podkreślam ZA RZĄDÓW PIS-U)?
  • @AŁTORYDET
    Pierwsze pytanie: czy Pan rozumie treść czytanego tekstu?

    Bo ja napisałem, że "wciąga nas w sferę klęski", a Pan stwierdził, że takie klęski zostały poniesione.
    Nie wnikam w te fakty, a jedynie zwracam uwagę na rozumienie tekstu.

    O ile chodzi o konkret "strategii"; tę określiłem jako Imperium Polski. (Pojawiło się kilkanaście notek tematycznych mojego autorstwa - może je Pan odszukać).
    I to wynikało z przewidywania rozwoju sytuacji, a obecnie jest już faktem - te uwagi geopolityczne w pierwszym komentarzu).

    Zostajemy sami - wypchnięci z amerykańskiej kurateli, która de facto była bardziej krwiopijcza niż sowiecka w najgorszym czasie. W Europie Środkowo-Wschodniej jest pustka cywilizacyjna.
    Rosja uwikłana w gre z Chinami, Zachód za przeproszeniem - "liżący sobie jaja", a te są tak malutkie, że nawet nie ma co kastrować.

    Można się spodziewać ekspansji niemieckiej - to typowy układ. problem, że Niemcy też są słabe - są silniejsi niż reszta państw Zachodu, ale ich "potencjał ideowy" nie jest wystarczajacyna przejecie odpowiedzialności za całą te część Europy.
    Niejako naturalnie robi sie miejsce na powrót polskich idei, które zniszczono w XVII w.
    Cywilizacja Polska - to bliższa ideału odmiana Cywilizacji Łacińskiej.

    Opracowanie, które zrobiłem, daje podstawy ideowe, ale nie przesądza celów i środków. Natomiast jest szansą na ułożenie warunków współżycia na tych terenach między narodami.
  • Autor, 35stan, ŁŁ i inni
    Pisałem teksty, komentarze, że popieram inicjatywę ŁŁ. Zgadzam się też z Panem Szeremietiewem, który chociażby na spotkaniu NE 31.03.br. przedstawił najbardziej spójną i rzeczową wizję obronności Polski.Nie będę więc się tu na ten temat rozpisywał.
    Wkurzają mnie jednak teksty podobne do tych napisanych przez np. 35stan, gdzie insynuuje on co najmniej podejrzany dobór blogerów do przedsięwzięcia jakim jest NE. Jaka selekcja? ŁŁ nie znałem, napisałem do niego maila po artykule na s24., odpisał wyjaśniając mi, obcemu zupełnie facetowi, co i kiedy planuje zrobić, z wieloma szczególami i to jeszcze w starym roku, więc gdzieś 1,5 miesiąca przed startem NE. W odpowiedzi odpisałem, że chętnie pomogę jako ewentualny bloger w tym przedsięwzięciu. Dostałem kody, z których kilka przekazałem osobom, które znam i którym ufam, o poglądach zbliżonych do moich-rozumieć czym są polskie imponderabilia. To było oczywiste. Dodam tylko, że na NE zacząłem pisać. Nigdzie więcej tego wcześniej nie robiłem. Polubiłem to i robię cały czas. I co? Jestem agentem podtsawionym przez wrogie polsce siły?
    I już na koniec. Śmieszą mnie komentarze o służbach, ich działalności itp. , przecenianiu ich roli, siły itd. osób, które znają je tylko z teorii. Rzeczywistość jest zupełnie inna.
  • @Mirek
    Szanowny Panie,

    Napisał Pan:

    "I już na koniec. Śmieszą mnie komentarze o służbach, ich działalności itp. , przecenianiu ich roli, siły itd. osób, które znają je tylko z teorii. Rzeczywistość jest zupełnie inna."

    Czyżbym był zatem w błędzie twierdząc że gw i tvn ma ogromne wpływy i nie reprezentują polskich interesów? Myślę, że oni są częścią ogromnego systemu w skład którego wchodzą lub nawet nim kierują dziwne, tajne grupy raczej reprezentujące interes naszych sąsiadów.
    Na blogu Seawolfa spotkałem się z informacją o Bolesłąwie Hutyrze, który chciał ratować stocznie przed upadkiem i przez samego ojca dyrektora został posądzony o agenturalność. Okoliczności śmierci są tak tajemnicze, że ciarki przechodzą na samą myśl. Jak do tego doda się Marka Karpia, Eugeniusza Wróbla, Stefana Zielonkę, operatora Batera, koszmar Smoleńska i "śledztwa", sprawę Papały, FOZZ-u, pożyczki moskiewskiej, nocną zmianę, Wachowskiego, mafię paliwową i prokuratora, który musiał uciekać do Niemiec, Vogla, Olina, Bolka, Olewnika, Michniewicza, lustracji to ja raczej byłbym bardzo daleki od stwierdzenia o przecenianiu roli służb. Przepraszam, jeśli za dużo wymieniłem w chaotyczny sposób, ale emocje nadal mają tu swój udział.
    Jakie jest Pana zdanie w tym temacie?
    Bardzo proszę o odpowiedź.
  • @Jasiek
    "Przepraszam, jeśli za dużo wymieniłem w chaotyczny sposób, ale emocje nadal mają tu swój udział."
    O wielu za malo. Poczatek dali Falzman i Panko z NIKu. 96 z Tupolewa to tez ich ofiary.
  • @Jasiek
    Dodałbym jeszcze to co mnie spotkało, ale zgoda, że służby nie są tak sprawne i straszne jak twierdzą jedni, ani bez znaczenia i wpływów, jak sądzą inni. Znam tę sferą w miarę dobrze, więc wiem, że są w służbach normalni ludzi, ba polscy patrioci, są złodziej, kanalie, także agenci obcych wywiadów. Nasze państwo powinno mieć mechanizm promowania pierwszych, eliminowania drugich i wyłapywania trzecich. Zdaje się jeszcze jest z tym marnie stąd ten "tajniacki" kłopot.
  • @marianna
    Właśnie... lista nazwisk jest długa. O Falzmanie nie jest mi jeszcze nic wiadomo, ale dziękuję za uwagę.
    Pomimo tego wszystkiego gorąco pozdrawiam
  • @Szeremietiew
    Bardzo dziękuję za odpowiedź.
    Napisał Pan, że podczas pracy w MON spotkał Pan tylko dwóch ludzi, na których się Pan zawiódł. W obliczu tych wszystkich faktów, to chyba już tylko cudem można wytłumaczyć.
    Gorąco pozdrawiam
  • @Łażący Łazarz
    "Jak ktokolwiek ma mi cokolwiek do zarzucenia w tej kwestii (oprócz insynuacji i prawd objawionych) to chciałbym by to w końcu powiedział konkretnie."
    Konkretnie, to chodzi mi o początkową informację, która brzmiała bardzo obiecująco: prawicowo-patriotyczny portal z wielkimi perspektywami na rozwój w kierunku budowy koncernu medialnego, z australijskim kapitałem polonijnym w tle. Zabrakło natomiast tego drugiego tła, czyli środowisk i ludzi związanych z PRO MILITO czy SOWA. Tu właśnie jest problem, bo po doświadczeniach z przeszłości,muszą pojawiać się wątpliwości, czy teraz będzie inaczej niż drzewiej bywało.
    Do ruchu Solidarność też przystępowali wszyscy co chcieli(tylko A.Kwaśniewski nie przystąpił, bo miał taką wolę), a potem wyszło tak, jak chcieli ci, co z pozycji służb tym manipulowali, tak wyszło, bo to fachowcy od takich manipulacji i dezinformacji. Gdyby np. Solidarność nie zgodziła się na oddanie sterów tzw. zewnętrznym ekspertom w rodzaju Michnika , Geremka , Kuronia i innych, to OS by nie było, a Polska czekałaby na upadek ZSRR tak jak inne demoludy i wyszłaby na tym dużo lepiej(a tak zainfekował nasze życie społeczno polityczne rak komuny, z którym ciężko teraz nam jest sobie poradzić).
    Oczywiście nie mam do Ciebie o to pretensji, wolno Ci mieć wizję działań dla Polski taką, jaką uważasz za najlepszą, ale w takim razie pozwól, że będę się bawił w "advocatus diaboli". Ostrożności nigdy za wiele.
  • @Jasiek
    Moje zdanie w tym temacie jest takie, że wymienione przez Pana przypadki pokazują właśnie nieskuteczność naszych służb, bo ich po prostu nie ma. Funkcjonują tylko w teorii i nie zajmują się tym, co najważniejsze. Miałem na myśli legalnie działające służby, których roli właśnie bym nie przeceniał. Wszystko inne pokazuje, że są dwie rzeczywistości służb. Te drugie,za którymi stoją przedstawione przez Pana przykłady, to raczej porównałbym do mafii-bezwzględność, nieograniczone fundusze, nielegalna działalność itp. I to jest zasadniczy problem. Mamy służby, które nie są w stanie bronić interesów Polski i jej obywateli.
    Pozdrawiam.
  • @Mirek
    Dziękuję - teraz już mnie oświeciło - no, ale jeśli jest jak jest, to nam już same służby chyba nie wystarczą, tu chyba jakaś tajną armię egzekutorów trzeba budować co potrafią pozorować "wypadki".... i to najlepiej jakieś masowe katastrofy jednakże o wybiórczym zasięgu.
    Np "przypadkowy" wybuch śmiertelnej i o "niewiadomym" pochodzeniu np "tropikalnym" mikro epidemii na ekskluzywnym statku wycieczkowym "dopiero co wyremontowanym" jak już będzie pełen szemranych osobistości a załoga "nie zdąży" wejść na pokład, bo była "zmiana czasu". Potem w ramach profilaktyki, taki statek można byłoby zatopić... żeby "zaraza" się nie rozprzestrzeniła. A i ekshumacja byłaby zabroniona z powodów "sanitarnych"
    Sam się boję nieraz swoich myśli....
  • @35stan
    Posłużę się znalezionym komentarzem odnośnie tekstu Sciosa - myślę podobnie:
    http://xsior.salon24.pl/303675,kolejny-rozlam-w-pis#comment_4356950
  • @Jasiek
    Nie przejmuj się. Nie jseteś w takim myśleniu odosobniony. Pomysł bardzo interesujący. Byłoby wreszcie co świętować.
  • @carcajou
    A to całe tło akcji budowy nowej siły politycznej, to środowiska prawdopodobnie o takich poglądach jak zaprezentowane na tym blogu:

    http://jerzykrajewski7.salon24.pl/304783,roman-dmowski-wspieralby-wladyslawa-gomulke

    Oczywiście tak kawa na ławę, jak to uczynił Jerzy Krajewski, środowiska skupione w PRO MILITO czy SOWA swoich poglądów nie wykładają, ale z różnych elementów ich deklaracji i wypowiedzi, a także działalności publicznej(np. Wilecki, Czempiński), można sobie wyrobić pogląd na całość.
    To co wyłożył Krajewski, jest bardzo zbliżone do linii realizowanej przez obecną ekipę z Komorowskim w tle.
  • Szeremietiew
    Trochę mnie bawi przeświadczenie niektórych, że można wysoko zajść, bez przynajmniej otarcia się o "służby". Przecież nawet jak się taki amigo trafi, to służby bardzo szybko organizują jakieś spotkanie ze "spalonym" na którym robi się fotkę i już coś jest, na początek.
    Potem pogłębia się ten "początek". Po co? Choćby właśnie po to, co tu się wyprawia, żeby delikwent musiał się tłumaczyć, że nie jest wielbłądem.:)

    Ostrożnie, zamiotę pana na kupkę - "nasi".
    Chciałbym przypomnieć, może i banał, ale dla mnie decydujący.
    Wojsko, czy szerzej mundurowi, czy jeszcze szerzej funkcjonariusze mają za zadanie obronę państwa i narodu, przed obcymi. Psi obowiązek.
    Mają rozerwać na strzępy, każdego burka, który przez nieporozumienie, czy też premedytację tu się zaplącze. Jego pech.
    Źle jeśli się wikłają w politykę, aby być bliżej tortu. Psom słodycze szkodzą.
    Jeszcze gorzej, gdy występują przeciwko narodowi, czy choćby jego części. Nie ma takiej części narodu na którą trzeba by spuszczać psy..
    Rozumiem, że Panu, te prawdy oczywiste są znane i niepotrzebnie o tym piszę..
    Tak moim zdaniem powinien wyglądać kazus, tych którzy się zobowiążą, aby za chwilę tarmosić własne nogawki - uśpić..
  • @Torin
    "Źle jeśli się wikłają w politykę, aby być bliżej tortu."

    Myślę że chodzi nie tyle o ciastka, a bardziej o to, że im zabrano budę i kości, a one dobrze wiedzą, że jak ich nie będzie, to ich mniej lub bardziej ukochany Pan zostanie okradziony, a być może zamordowany.
  • @35stan
    I co ja mam ci na to odpisać ?!
  • @carcajou
    Nie sądziłem, że będę musiał polemizować z tobą, jako osobą święcie przekonaną do społeczeństwa obywatelskiego.:(
    To co napisałeś jest wytrychem, furtką, pod którą można podpiąć bardzo wiele. Dla mnie za dużo.
    Służby "niemundurowe" bo rozumiem, że o tym teraz gawędzimy, mają obowiązek i prawo "wyjąć" obce kundle, nawet bardzo wysoko, nawet najwyżej, w obronie suwerena.
    Nie mają prawa wylegiwać się w cieniu żyrandola, aby dbać o swoją budę i kości. No może plus fryzjer i suczka, czy co tam im się śni jeszcze..

    Nie dobry pan, czasem zapomina o swoich pupilach. Czy to powód do nielegalnego "wybierania" z kurnika, bo inaczej może przyjść złodziej i nie zaszczekam?
    Może być jeszcze ciekawiej! Przyjdzie złodziej i rzuci kiełbaskę z grilla.
    Eee! Co tam będę szczekał, pan i tak mnie nie kocha, a złodziej przyniósł mi chociaż kiełbaskę. Może będzie wpadał częściej?

    Pozdrawiam
  • @Torin
    Mówimy o służbach mundurowych.
  • @carcajou
    Ci mundurowi, to niech się trzymają właściwego resortu. Jeśli jest źle niech to mówią, może coś zaradzimy, ale generał to już był jeden..
    Będziemy się zamachać?
    Wilecki...obiady...
    He?
    Jak będziemy się zamachać, to czemu ja nic nie wiem??

    :D
  • @Łażący Łazarz
    Kultury i sztuki, bo jak się widzi taką sztukę to trudno zachować kulturę. - Przypomniał mi się taki cytat.:p
    Sztuka jest w coraz lepszym stylu!
    Maryniorze podniecają się kibolami, a już zapomnieli jak ich POscy kryminaliści gorszyli, tamci to chociaż w klatkach siedzą. Ci to nie wiadomo co w końcu rozniosą. Jeszcze potem im przyjdzie pacyfikować "siłę" na której wypłynęli. Dla mnie śmierdząca sprawa.

    Ty z jednej strony proponujesz prawdziwe społeczeństwo obywatelskie - normalnie Grecja! Brakuje żebyśmy w tych szmatach zaczęli z paskiem chodzić i jakimś badziewkiem na skroni. Z drugiej pokazujesz mi huntę!

    Resortu obrony, jeśli z tymi mundurowymi mamy na myśli wojskowych.
    Potrzeby wojska trzeba obgadać i grecy powinni się zobowiązać do dotrzymania umowy.
  • @don
    Zgadzam sie calkowicie. Ja bym tu dodala tez i Jasna Gore i w te strone zwrocila oczy tych, ktorym z Toruniem (po wrogiej kampanii medialnej ) mniej po drodze. Wymowa fragmentu TU154 w sukience Matki Bozej i wystroj Grobu Panskiego w tym roku byly bardzo oczywiste. W Lagiwnikach tez sie kilka perelek znajdzie, acz na nizszych szczeblach. Zakony ( w wiekszosci) glosuja na PIS i to tez te, ktore maja diecezje krakowska za matke.
    Calkowicie sie zgadzam z zasada trzymania sie sprawdzonych wzorcow. Co do wyborow, powinno sie JUZ uaktynic haslo, ze wszyscy , ktorzy zycza dobrze Polsce powini przekonac NAJBLIZSZE SOBIE OSOBY do glosowania na PIS. Na PIS, czy go lubia czy nie, bo innej alternatywy nie ma.
  • @Szeremietiew
    Coraz bardziej Pana lubie ( a jestem w wieku kanonicznym, wiec niegroznie:-)). Nalezy Pan do nielicznych ludzi widzacych rzeczywistosc taka jaka jest - i nie boi sie jej Pan.
  • @35stan
    Wiesz, gdybysmy wiedzieli to, co wiemy post facta..
  • @kajka 01:00:17
    Czy to jest ten sam Czaplak z afery ART B? I ten co wyłudził pieniądze z kontraktu czołgów do Malezji?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930