Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
121 postów 1379 komentarzy

Komu przeszkadza Polska

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Myślę, że to, co najlepsze w polskiej historii, to tradycja żydowska w małych miasteczkach wschodniej Polski.

Właściwie interesuje mnie w Polsce wszystko, co było antykatolickie: polska masoneria i okultyści, Jan Potocki i Hoene-Wroński, Mienżyński i Dzierżyński... Oni wszyscy wybrali drogę eurazjatycką.... Trzeba rozkładać katolicyzm od środka, wzmacniać polską masonerię, popierać rozkładowe ruchy świeckie, promować chrześcijaństwo heterodoksyjne* i antypapieskie. ....

Kiedy mówi Pan: "chrześcijaństwo", ma Pan na myśli katolicyzm albo coś analogicznego do katolicyzmu. Tymczasem prawosławie definiuje się jako niekatolicyzm. Jeśli więc katolicyzm to chrześcijaństwo, wówczas prawosławie to niechrześcijaństwo. I na odwrót: jeśli my jesteśmy chrześcijanami, to wy nie jesteście. ... Dlatego nie jest możliwe zjednoczenie prawosławia i katolicyzmu.”

Z rozmowy z Aleksandrem Duginem http://niniwa2.cba.pl/rosja10.htm

* Heterodoksja - (gr. ἕτερος i δόξα), nieprawowierność; uznawanie odmiennych poglądów, dogmatów, niezgodnych z obowiązującą w danej religii doktryną wiary.

 

 
 
Kościół Rzymsko-Katolicki przyjął dogmaty o Niepokalanym Poczęciu NMP i o Wniebowzięciu NMP. Prawosławie te dogmaty odrzuca.
.............................................. 
Przybiera na sile walka z polskością. Polem bitewnym staje się nie tylko polityka międzynarodowa, ale także wewnętrzna; obszar mediów (odmowa przyznania miejsca na tzw. multipleksie dlaTV Trwam), a także szkoły i uczelnie.
Rada Wydziału Prawa KUL w Stalowej Woli przyjęła stanowisko dotyczące protestów w związku z planowanymi przez rząd zmianami w nauczaniu historii.
Dobrym komentarzem do problemu jest artykuł „Tu kiedyś była Polska...”prof. Ryszarda Terleckiego, posła PiS („Nasz Dziennik” 24.04.br.). Polecam ten tekst.

Tu kiedyś była Polska...

Miejscem tego zdarzenia jest wyższa szkoła w średniej wielkości mieście. Zaczyna się wykład dla studentów pierwszego roku politologii. Tematem jest historia Polski XX wieku, z niewielkim wprowadzeniem dotyczącym XIX wieku. Wykładowca wspomina o polskich powstaniach, pyta słuchaczy, czy wiedzą coś na ten temat. Jeden ze studentów - na sali jest około 40 osób - po chwili wahania rzuca: "Powstanie Styczniowe". Wykładowca go chwali: świetnie, a może jeszcze data, jakieś szczegóły? Cisza. Wykładowca zachęca: "Powiedzcie przynajmniej, z kim walczyli Polacy w Powstaniu Styczniowym". Dłuższa chwila milczenia i z sali zaczynają padać zgadywane odpowiedzi: "Z Prusakami?", "Z Niemcami?", "Z Krzyżakami?".
Przypominam: to są studenci pierwszego roku, po szkole średniej, po maturze, zdecydowani studiować politologię, a więc przedmiot, którego podstawą jest najnowsza historia. Na 40 osób nikt nie potrafi odpowiedzieć na - wydawałoby się - proste pytanie. To nie jest zasłyszana historia. To ja byłem tym wykładowcą. Anegdoty o tym, co studenci potrafią wymyślić podczas egzaminu, krążyły od zawsze. Ale były to przypadki wyjątkowe, świadczące raczej o indywidualnych chwilach umysłowego zaćmienia niż o ogólnym poziomie przygotowania młodych ludzi. W ciągu ostatnich lat sytuacja zmieniła się dramatycznie. I nie jest to tylko problem średnich czy małych miast, ale także największych. A jak mówią koledzy z innych uczelnianych wydziałów, bynajmniej nie dotyczy on tylko historii.
Jeżeli student na egzaminie stwierdza, że Jan Paweł II nazywał się Wyszyński (imienia nie potrafi już wykrzesać z pamięci), jeżeli inny, usiłując zlokalizować w czasie "Solidarność", mówi z przekonaniem, że powstała "po wojnie", jeżeli studentka zapewnia mnie, że Armia Krajowa walczyła w I wojnie światowej, to właściwie chciałoby się wyjść z sali, trzasnąć drzwiami i zająć jakimś bardziej pożytecznym zajęciem. Jeżeli student nie potrafi wymienić państw, z którymi sąsiaduje Polska, jeżeli nie zna nazwiska obecnego prezydenta albo nie umie wyjaśnić, na czym polega różnica między rządem a parlamentem, to z bólem trzeba przyznać, że porównując dwa pokolenia wstecz, jego poziom wykształcenia odpowiada wiedzy ucznia ówczesnej piątej, no, może szóstej klasy podstawówki. Komuna fałszowała historię, zakłamywała wiele faktów, ale przynajmniej absolwenci liceum mieli jakieś pojęcie o tym, skąd wzięła się Polska oraz dlaczego uczą się i myślą po polsku.

Urzędowa głupota
Co się stało w ciągu kilkunastu, a szczególnie ostatnich kilku lat, że większość młodych Polaków przestaje rozumieć związek własnego losu z trwałością własnego państwa i poczuciem wspólnoty własnego Narodu? Jak się to stało, że szarlatanom od propagandowej inżynierii udało się wmówić Polakom, że skoro liczy się tylko przyjemność i względny dostatek, to po co zaśmiecać sobie głowę sprawami trudnymi i skomplikowanymi? W świecie, który ogranicza się do "tu i teraz", można nie tylko odrzucić przeszłość, a wykształcenie sprowadzić do rozumienia prostszych zdań w internetowych encyklopediach. Można także zredukować życie do fizjologicznych czynności, a refleksję nad własną egzystencją ograniczyć do pełnego zdumienia okrzyku "ale jaja".
Przez ostatnie cztery lata mogliśmy mieć jeszcze nadzieję, że program edukacyjny minister Hallowej był efektem ciasnego doktrynerstwa (zniszczyć szkoły publiczne, a z oświaty uczynić zyskowny "biznes") lub braku elementarnych kompetencji. Zawzięty upór, aby na złość rodzicom i nauczycielom sześciolatki zapędzić do nieprzygotowanych szkół; systematyczne obniżanie poziomu wykształcenia młodzieży przez forsowanie "nauki pod testy", pozbawiające ją zarówno wiedzy, jak i elementarnych umiejętności; wykoślawianie wychowania poprzez eliminowanie szkolnej dyscypliny i wmawianie rodzicom, że nie chodzi o to, aby szkoła czegokolwiek nauczyła, ale była "przyjazna", a dziecko dobrze się w niej czuło; wreszcie rugowanie nauczania historii, szczególnie najnowszej, a także literatury polskiej, szczególnie jej kanonu romantycznego i pozytywistycznego - tym wszystkim, według powszechnej opinii, zajmowała się pani minister, słusznie uważana za najgorszą polską minister edukacji od dwudziestu lat. Jeżeli do tego dodać chaos rzekomych reform (to samo dotyczy także szkolnictwa wyższego, ale za to odpowiada już inna pani minister) oraz notoryczny brak pieniędzy na kształcenie młodzieży (co powinno być jednym z priorytetów każdej władzy), to dla ratowania polskiej szkoły potrzebna będzie wielka determinacja przyszłego (bo na pewno nie tego) rządu oraz wola zmian, wyrażona przez znaczącą większość wyborców. Nad wysiłkami ministerialnych dyletantów można było załamywać ręce, ostatecznie kilka innych resortów (infrastruktura, zdrowie, obrona) mogło ścigać się o tytuł największego nieudacznika. Ostatnio jednak na postać pani minister popatrzeć można w kontekście wydarzeń, które układają się w logiczną całość. Przecież takie fakty, jak seria prowokacji wobec Marszu Niepodległości, próba wyrzucenia polskiego orła z koszulek sportowej reprezentacji, usunięcie państwowego godła z dyplomów szkół wyższych czy planowanie występu skandalizującej gwiazdy w rocznicę Powstania Warszawskiego - nie dzieją się przypadkowo. Jeżeli projekt utworzenia Muzeum Historii Polski ląduje na dnie ministerialnych szuflad (tym razem ministerstwa kultury), w miastach likwiduje się młodzieżowe domy kultury, a na jedyny w Polsce chór Polskiego Radia (wykonujący dzieła narodowej spuścizny) brakuje pieniędzy, podczas gdy wystarcza ich na rozmaite produkcje pseudoartystycznej szmiry, to można nabrać podejrzeń, że za tym wszystkim kryje się celowa polityka Tuska i jego putinowskiej partii.

Komu przeszkadza Polska
- Przyszedł czas, by powiedzieć Polakom, że muszą wyrzec się swojej polskości - perorował niedawno jeden z politycznych krzykaczy, a przysłuchiwało się temu z aprobatą grono postarzałych działaczy polskiej lewicy. To zdanie, niemal niezauważone przez media, dobrze oddaje program działania politycznego establishmentu, od dwudziestu lat - z niewielkimi przerwami - narzucającego Polakom swoją nietolerancję i sekciarskie uprzedzenia.
Pomysł, aby Polacy mniej wiedzieli i mniej umieli, a tym samym nie byli konkurencyjni na europejskim rynku pracy (pomijając tzw. zmywaki czy stacje benzynowe), nie zrodził się w głowach ćwierćinteligentów z rządzącej partii. Pomysłu, żeby zamiast inwestować w edukację, zajmować się budową boisk i stadionów, nie wymyślił dwór Tuska, towarzyszący mu podczas piłkarskich czy tenisowych rozrywek. Aby stać się wyborcą prawicy, trzeba wysiłku umysłowego, który pozwoli odcedzić fałsz lewicowej propagandy, szerzonej przez większość mediów. Aby zagłosować na Tuska czy Palikota, wystarczy bezmyślnie sączyć piwko przed telewizorem oferującym bezwartościową rozrywkę i dziennikarską chałturę. Dlatego ogólnokształcące liceum trzeba zastąpić kursami rozwiązywania testów, do których kluczem jest przekonanie, że nie warto się uczyć, skoro można - po odpowiednim treningu - odgadnąć wystarczającą pulę zalecanych odpowiedzi. Ale polityczne ubezwłasnowolnienie młodych Polaków, poprzez pozbawienie ich poczucia historycznych związków z poprzednimi pokoleniami, to jeszcze za mało dla komiwojażerów europejskich nowinek. Mniejsze narody mają zniknąć, bo są zawadą dla wielkich narodów. A które są wielkie? Cztery, trzy, a może okaże się, że tylko jeden? Polacy mają być głupsi (ci mądrzejsi powinni wyjechać i szybko się wynarodowić) i ma ich być zdecydowanie mniej (najwyżej 15-20 milionów). Dlatego nie będzie żadnej polityki prorodzinnej i dlatego należy propagować związki "partnerskie" i tym podobne dziwactwa. Polacy są potrzebni Europie jako tani pracownicy, w miarę dobrze mówiący po angielsku lub niemiecku. Ale gdy będzie ich za dużo, to znowu zaczną fantazjować o niepodległości i patriotyzmie. Na to pozwolić im nie można. Czy tylko w Europie pojawiają się takie pomysły? A na Wschodzie? A może akurat w tej sprawie Europie, czyli wielkim Niemcom, będzie łatwo dogadać się z wielką Rosją? Polskę podzieli się na "regiony" (obok separatyzmu śląskiego zaraz pojawi się pomorski czy mazurski), a wschodnie województwa, bardziej oporne wobec "europeizacji", mocniej przywiązane do wiary i głosujące na prawicę, pozwoli się skolonizować przybyszom ze Wschodu. "Stara" Europa znów będzie sąsiadować z "Wielką" Rosją...

Strach przed dumną przeszłością
Gdy już wyprzedaliśmy większość narodowego majątku, postawiliśmy w stan likwidacji polską armię, otworzyliśmy granicę z Rosją i zadeklarowaliśmy w Berlinie, że będziemy oddanym kamerdynerem niemieckich interesów w Europie, pozostało jeszcze zabezpieczyć się na przyszłość, aby za kilkanaście lat kolejne pokolenie, zarażone odradzającym się wirusem patriotyzmu, nie rozliczyło politycznych emerytów Platformy, beztrosko konsumujących nagromadzone majątki. Trzeba więc jeszcze wmówić Polakom, że jako głupsi od Niemców, Francuzów czy Duńczyków muszą pogodzić się z rolą pracowitych "tutejszych", dla których jedyną perspektywą społecznego awansu stanie się wtopienie w obcojęzyczną "klasę średnią". Już tak bywało, kiedy w zaborze pruskim czy rosyjskim drogą do kariery i dostatku było wyrzeczenie się związków z przeszłością i kulturą własnego Narodu.
Jak to osiągnąć na początku XXI wieku? Przede wszystkim trzeba młodym Polakom spłycić i obrzydzić własną historię. Właśnie wkracza to do liceum, które ogólnokształcące będzie już tylko z nazwy, nowy program: historia XX wieku w klasie pierwszej oraz infantylne pogadanki w klasie drugiej i trzeciej (przykładowe tematy tych półrocznych pogadanek, tzw. modułów: Kobieta i mężczyzna; Pieniądz; Swojskość i obcość; Język, komunikacja, media). Licealista już po pierwszej klasie będzie musiał wybrać specjalizację, a jeżeli nie będzie to klasa humanistyczna, jego edukacja historyczna i obywatelska ograniczy się do przypadkowych i nieuporządkowanych ciekawostek zależnych od inwencji nauczyciela. Takie lekcje, traktowane jako michałki, będą okazją do relaksu, ewentualnie odrobienia zadań z przedmiotów objętych specjalizacją. A co wyniesie młody człowiek z rocznego kursu historii najnowszej w klasie pierwszej? Widziałem cztery różne podręczniki przewidziane dla liceów. Trzy czwarte ich objętości zajmują tematy z okresu przed 1945 rokiem, zaledwie jedna trzecia - i to w znacznej części obejmująca historię Europy i świata - poświęcona jest drugiej połowie XX wieku. A to, co się stało w Polsce w 1989 roku i później, zostało wstydliwie sprowadzone do dwóch, najwyżej trzech lekcji. Analiza zawartości tych podręczników to temat na inną okazję. Ale jedno jest jasne: im wydarzenia bliższe naszych czasów, tym uczeń mniej będzie o nich wiedział. Najlepiej, żeby nie wiedział nic. A ministerialni urzędnicy kłamią, że właśnie teraz historia najnowsza została doceniona. Nieprawda. Kształcimy i będziemy kształcić politycznych analfabetów. Zgodnie z dewizą tego rządu: lepiej kopać piłkę, niż myśleć.

Nie pozwolimy
Rządząca dziś koalicja zostawi po sobie kulturalną i edukacyjną pustynię. Zamyka szkoły, likwiduje biblioteki i domy kultury, zabiera fundusze muzeom i teatrom. Według niej, uniwersytety to "biznes", który ma przynosić zysk, a nie troszczyć się o wykształcenie absolwentów. Uczeń to "produkt", kultura to "towar", nauka to kiepski interes, no, chyba że jest to nauka "kombinowania". Ambicją tej władzy jest wyprodukować głupszych od siebie.
Jeżeli zgodzimy się na dalszą degradację polskiej szkoły, na ogłupienie kolejnych roczników młodzieży, na ostateczny upadek autorytetu nauczycieli i wychowawców, na zastąpienie wszelkiej dyskusji tanią rozrywką, a głosów rozsądku telewizyjnym bełkotem, to za kilka, może kilkanaście lat okaże się, że nie jesteśmy już u siebie. Dlatego już dzisiaj każdy z nas musi sobie zadać pytanie: co zrobić, aby na to nie pozwolić.

KOMENTARZE

  • historia
    Wstrząsające. To tłumaczy, dlaczego rząd chce przestać uczyć historii. Jak w GG.

    Pozdrawiam,
  • Co zrobić, aby na to nie pozwolić?????
    Na pewno musimy zwrócić się o pomoc do Kościoła w walce o Polskę
  • To zdumiewjący paradoks,
    że w "niepodległej" Polsce, proces wynaradawiania Polaków jest o wiele intensywniejszy i bardziej zaawansowany, niż to było pod zaborami. Zadziwiającą bierność naszych rodaków wobec tych zjawisk, a widać je gołym okiem, mogę sobie wytłumaczyć tylko uleganiem bardzo sugestywnej iluzji, iż Polska jest krajem wolnym i niepodległym. Niestety, żyjemy nadal pod okupacją, o czym wielokrotnie pisałem.
  • przesilenie
    czyż oni nie doprowadzają do sytuacji w której silne jednostki zaczną traktować się jak kamienie na szaniec i nie licząc się z konsekwencjami systemu zrobią porządek poświęcając swoje życie?

    to pytanie retoryczne proszę nie odpowiadać.

    wyrazy szacunku tymi słowami przesyłam.
  • @Piotr Marzec 11:39:43
    też tak uważam,właśnie tak się to dzieje
  • Z trzeciej strony...
    Wypadałoby, aby profesor - nawet politologii - wiedział, że trzy czwarte po zsumowaniu z jedną trzecią dadzą trochę ponad jeden podręcznik.
    Sens obecnych reform jest w tym, że wg dotychczasowego programu zagadnień dotyczących okresu po 2 wojnie światowej w szkołach się prawie nie przerabiało - raz z braku czasu, dwa z powodów światopoglądowych (bo bez wprowadzenia ich oceny trudno byłoby je zrozumieć, a próba narzucenia poglądu nauczyciela na zagadnienia typu Okrągły Stół, czy stan wojenny skończyłaby się karczemną awanturą z udziałem rodziców), a wcześniejsze okresy kilkukrotnie (dawniej w szkole podstawowej i ponownie w liceum, obecnie trzykrotnie, bo jeszcze w gimnazjum).
    Obecnie proponowane rozwiązanie byłoby dobre, gdyby osoby idące do liceum znały historię, a te "michałki" jedynie służyłyby pogłębieniu znajomości konkretnych tematów. Gdyby do liceów szło 10-15% najzdolniejszej młodzieży - ten system raczej by się sprawdził. Tak wprowadzona korekta systemu nauczania historii sprawi, że jeszcze mniej osób będzie wiedziało z kim walczyliśmy pod Grunwaldem. A może o to chodzi?
    Pozdrawiam
  • @autor
    Komu przeszkadza Polska..........................BĘKARTOM MICHNIKOWSZCZYZNY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • ...
    Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią, mężom przystoi w milczeniu się zbroić.
  • @
    wszystko zmierza do likwidacji kraju.Młodzi wyjadą za pracą na zachód a starzy umrą.Zielona wyspa zmieni sie w bezludną.....ostatni gasi śwatło
  • @irek 12:11:19
    Racja, można to było zmieścić w jednym zdani, a nie krążyć i krążyć. dodam CHAZAROM i ich miotowi z szabesgojami im służącymi..
  • @stefan1977 12:35:22
    Aby wiedzieć z kim walczyć o zachowanie Polski dla Polaków.
    musimy wiedzieć kto Polskę nam kradnie, kto zawłaszczył wszystkie urzędy i instytucje, kto dzierży w rękach stanowiska decyzyjne w MON, MSW, MSZ, Prokuraturze i Sądownictwie wszystkich szczebli. Kto to są ci antypolacy gotujący Polakom los gorszy od pariasów we własnym kraju. Kto linczuje nas w Sejmie, Senacie, w mediach , w gospodarce i zarządzającą masą upadłościową w resortach gospodarczych, oświatowych, kulturalnych. Polska jest zdominowana i zarządzana w każdej sferze przez wychodowanych, pasożytniczo żerujących na naszej narodowej tkance współlokatorów. Dopóki ich nie nazwiemy, nie wykażemy ich przebiegłego planu - scenariusza rozbiorowego Polski, nie ukażemy ich personalnego oblicza i nie pokażemy ich organicznej pracy od podstaw w zawłaszczaniu państwa polskiego i eliminowania Polaków ze wszystkich należnych mu funkcji w swoim kraju. To eliminowanie Polaków, polskich patriotów, polskiej inteligencji ma cechy likwidacyjne państwa polskiego. Naród spychany jest do roli niewolniczego poddaństwa, katolicyzm (wrzód na dupie współlokatorów, dlatego tak bezpardonowo zwalczany) spychany do katakumb, ludność tubylcza dzięki wprowadzanym na siłę antycywilizacyjnym praktykom nowego porządku świata podlega cichej lecz skutecznej anihilacji. Proszę nazwać naszego śmiertelnego wroga, z wiatrakami wszak nie można skutecznie walczyć. Istnieje ogromna ilość materiału opisująca naszego współlokatora, jest masa dowodów wskazujących na proces przejmowania przez nich naszego kraju. Dlatego proszę was odłóżcie poprawność polityczną na bok, gdyż po to została wprowadzona by można było ukraść nam Polskę bez jednego, najmniejszego krzyku protestu ze strony okradanych. Wyhodowaliśmy na własnej piersi talmudycznego raka. Aby Polskę uratować bez skalpela się nie obejdzie. To właśnie ta talmudyczna, syjonistyczna, globalistyczna zaraza w sposób zaplanowany, metodyczny wyniszcza Polskę i Polaków. I z nią trzeba nam walczyć do zwycięstwa. I musimy sobie uświadomić , że innej drogi przed zagładą nie ma.
  • @Piotr Marzec 11:39:43
    Gramsci. "Marsz przez instytucje". Właśnie dotarł do IPN. Straszne. Po zamordowaniu delegacji w katastrofie smolenskiej, rodzima esbecja odniosla nastepny sukces, penetracje IPN. ... mogę poprzestać na opinii mojego znajomego historyka, doktora, naczelnego bardzo ważnego niezależnego pisma historycznego ... "jak dowiedziałem się kto został prezesem, to moją reakcją był śmiech ... poza tym teraz nie chodzi o likwidację IPN tylko o swoista pacyfikację tej instytucji i przełożenie jej profilu na typowo gazetowo-wyborczy i unio-wolnościowy ... właśnie takich zatrudnia się teraz młodych historyków po linii ..." Swoją drogą likwidacja Biuletynu IPN jest klamrą pokazującą jak ma przebiegać polityka w IPN skutkująca "nowym" przedstawianiem historii !!!
  • @Piotr Marzec 11:39:43
    Obecni rządcy Polski, oficjalni i ich ukryci protektorzy, mają doprawdy niezwykłą zdolność do zamieniania wszystkiego czego się dotkną we własną karykaturę, pozór, marną podróbkę oryginału. Robią tak z każdą instytucją, której nie mogą zniszczyć: podporządkowanie przez podmianę oryginału na kopię. Kwestią czasu było kiedy padnie na IPN. Zaczęło się jak zwykle, od usunięcia najbardziej niewygodnych. Czego nie można zniszczyć, przejąć, czego nie da się przejąć szybko, podporządkować milimetr po milimetrze. Zero subtelności, zero skrupułów. Stara sowiecka szkoła. Ale panowie: nie dacie rady, z Polakami się wam nie uda, nie udało się nigdy w historii i tym razem też czeka was klęska. Macie ją zapisaną w swoich pokrętnych, kłamliwych, pozbawionych sumienia kamiennych sercach. To one was gubią. Ten, który was inspiruje zawsze was na końcu zdradza, a wy biedacy nie możecie tego pojąć. Niech Bóg wam kolejny raz wybaczy..
  • krótko
    Polakom


    przynajmniej tak to wygląda
  • @Jerzy Wawro 13:31:14
    "Polakom
    przynajmniej tak to wygląda"

    Zmanipulowanym Polakom też, ale ten ich stan to rodzaj choroby, tak jak alkoholizm i trzeba Polaków leczyć z tej choroby, a nie zamykać tej diagnozy takim stwierdzeniem, które podałeś, bo to jest też stwierdzenie szkodliwe.
  • @Łażący Łazarz 13:32:23
    Świetna propozycja.
    Chcę tylko uprzedzić, ze powinna to być historia nie uznająca żadnych tabu, w żadnym obszarze życia Narodu, od sacrum po profanum bez wyjątków.
    Taka historia, przed czytaniem której wzdragać się będą zarówno najwięksi "patrioci" z pod wszelkich znaków i opcji, jak i najwięksi wrogowie polskości, Polski i Polaków.
    Historia, która pokaże wielkość dokonań naszych bohaterów, ale również pokaże ich skazy, błędy czy zaniechania.
    Np. historia polskiego Kościoła jako fundamentu państwa i Narodu Polskiego, ale też w różnych okresach naszej historii, źródło większych lub mniejszych błędów skutkujących takim a nie innym losem państwa i Narodu niekoniecznie pozytywnym.
    Chodzi odrzucenie w podejściu do historii maski obłudy, by historia pełniła rolę nie tylko tą znaną z kart literatury okresu zaborów, czyli umacniania ducha Narodu, ale również promowania myślenia kategoriami interesu narodowego w konkurencji z interesami obcych.
    Chodzi o nauczenie Polaków myślenia o Polsce nie tylko w kategoriach wzniosłej dumy narodowej, ale także w kategoriach pragmatycznej kalkulacji interesów.
  • @Łażący Łazarz 13:32:23
    Bardzo dobry, konkretny pomysł na zmianę w nauczaniu historii. Proponowałabym zacząć od ustalenia programu nauczania historii od podstawówki do matury. Każdy widząc taki program ‘wpisze się podręcznikowo’ w kolejne tematy.
    Już sobie wyobrażam to pozytywne, wspólne działanie. Zróbcie to :-)
  • @35stan 13:57:52
    zgadza się, popieram
  • autor
    "..co zrobić, aby na to nie pozwolić ? .."
    Ano wszyscy wiemy, trzeba nam iść do lasu lub budować barykady w miastach. Tylko jaką możemy mieć gwarancję że znów nas "wybrańcy" nie wykiwają ? Niektórzy niestety służalczość mają w genach i służą Moskwie, Waszyngtonowi bądź Brukselce. Im jest wszystko jedno bo nauczyli się już merdać ogonem na żądanie. Tylko jakoś dziwnie własnej budy nie potrafią ani obronić ani o nią zadbać.
  • @Łażący Łazarz 13:32:23
    popieram całym sercem, popieram;)))
    Jest tu u nas , na NE wiele osób pasjonujących się historią Polski;)))
  • Sowiecko-komunistyczne, a więc zbrodnicze bandy w PRL — przemianowne na postkomunistyczne elity w PRL-bis
    * * *
    To co od lat robią sowiecko-komunistyczne, a więc zbrodnicze bandy w PRL — przemianowne na postkomunistyczne elity w PRL-bis — jest tylko kontynuacją wcześniejszych wysiłków ich stalinowskich przodków z komunistyczno-sowiecko-stalinowskich, zdradzieckich partii typu KPP, PPR i PZPR. A także wielu nienawidzących Polaków i polskości — najprzeróżniejszych stalinowskich inżynierów dusz wysyłanych do PRL przez komunistycznego zbrodniarza tow. Stalina.
    *

    Od początku istnienia GWna, jednym z podstawowych celów tej gazety było: wychować i ukształtować sobie nowe pokolenie lewackich, odmóżdżonych janczarów. I wychowywali, bowiem większość szefów "GW" wywodzi się z rodzin należących do Komunistycznej Partii Polski oraz sowieckich partii PPR i PZPR działających w PRL. Mówi o tym tekst zatytułowany "Społeczni inżynierowie postsowieckiego, demagogicznego bolszewizmu — ludzie GWna".

    W jednym z wywiadów opublikowanych w 2009 roku Michnik powiedział: "Truchło IV RP jest wśród nas i cuchnie". Jednak Michnik nie przyzna się do tego, że truchło sowieckiego bolszewizmu jest ciągle w GWnie i nie tylko cuchnie – lecz już od początku istnienia tego GWna wręcz potwornie śmierdzi demagogiczną propagandą. Propagandą korzystającą z długo opracowywanych komunistycznych wzorów sowieckich. To postsowieckie truchło w GWnie — śmierdzi także swoją nienawiścią do zwykłego polskiego patriotyzmu — wykazywaną przy tak wielu okazjach przez GWno...

    Polski patriotyzm — postsowieckim bolszewikom przeszkadzał od zawsze

    Polski patriotyzm — postsowieckim bolszewikom i politrukom z GWna i okolic przeszkadzał od zawsze. Do tego stopnia, że bolszewiccy politrucy z GWna instruowali w ubiegłym roku komunistyczne i anarchistyczne bandy zwyrodnialców — przygotowywując tych młodocianych bandziorów z rozmiękczonymi przez psotsowiecką propagandę GWna, do bandyckich ataków na polskich patriotów. Pisałem o tym w notce "Komuniści, lewacy i anarchiści wytoczyli wojnę polskim patriotom"...

    Specjaliści od bolszewickiej propagandy z GWna atakują nawet i szkoły, które uczą polskiego patriotyzmu. Pisał o tym Józef Wieczorek w informacji o tym, że politrucy z GWna atakują szkołę w Krakowie za nauczanie patriotyzmu oraz nasyłają na tę szkołę różne kontole i komisje. Tekst ten jest zatytułowany "W obronie patriotycznego wychowania młodzieży — sprawa Szkoły Podstawowej nr 85 im. ks. Kazimierza Jancarza w Krakowie"...
    *

    W poznańskiej Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa, w której gościł jakiś czas temu sowiecki agent tow. Wojciech Jaruzelski — odbyła się spóźniona inauguracja roku akademickiego. Podczas mowy z tej okazji, rektor tej bolszewickiej szkoły w PRL-bis Karol Olejnik, podziękował wykładowcom za "bolszewicką determinację w realizacji założonych celów".

    Warto zapytać ich także o to, czy nazistowską dyscypliną też się profesorskie grono cechuje? Przecież i bolszewizm i nazizm pochodzą z tego samego, wspólnego socjalistycznego pnia.

    _______________________
    Zobacz całość: http://salski.nowyekran.pl/post/30932,trujacy-nadludzie-gwna-spod-znaku-zdradzieckich-sowieckich-partii-kpp-i-ppr
    *
  • @Kula Lis 62 13:24:57
    Trudno mi się z tym nie zgodzić. Dodam tylko, że Hitler ograniczył edukację polskich dzieci wyłącznie do szkoły podstawowej. Czy to co się obecnie dzieje z polską edukacją, to nie jest czasem realizacją tego samego programu?
  • @Łażący Łazarz 13:32:23
    W czasach św.p. Kurtyki, IPN wydał świetny podręcznik historii Polski. Moja córka jest jego szczęśliwą posiadaczką. Może zamiast pisać nowy podręcznik, kserować i rozpowszechniać ten IPN-owski?
  • @Łażący Łazarz 13:32:23
    napisał:
    "napiszmy wspólnie podręcznik polskiej historii najnowszej dla Liceum"

    Pewnie taki podręcznik już istnieje. Kilka lat temu czytałem recenzje dobrych podręczników...

    Pewnie prof. Szeremietiew może coś więcej o takich POLSKICH podręcznikch DO POLSKIEJ — a nie zsowietyzowanej — historii polski napisać...

    *
  • Nieco Spóżnione ale to lepiej niż Wcale..
    Szanowny Panie Ministrze !
    Nie mogę zrozumieć dlaczego Dopiero Teraz te Refleksje?
    Słowa Nie było ,no może pojedyńcze i ciche ,jak niejaki Balcerowicz Ograbił Polskie Społeczeństwo w Całkowicie Szarlatański i Bezczelny Sposób.
    Niewiele zrobiono aby przeciwdziałać Działalności Bagsików ,Gąsiorowskich
    Lewandowskich ,Bieleckich .Afera za Aferą odciągające ze Skarbu Państwa(czy napewno?) olbrzymie kwoty ,które w sposób przedziwny "rekompensowały" pożyczki Gierka - Dług Praktycznie Wzrastał.
    Powszechne Swiadectwa Udziałowe ,FOZZ,sztuczki z Kontami,Dolarami,
    Bankami.NIKT nie protestował ,jeśli to cicho ,szeptem,był Natychmiast zakrzyczany przez tych którzy liczyli że się "załapią". Powtórzyła się historia , która lubi się powtarzać.Tak jak w 1944 roku - Dla Wszystkich Ziemi NIE Starczyło.!!! I nie taki był Cel Reformy Rolnej. Podobnie i tym
    razem ,chodziło o OGŁUPIENIE Społeczeństwa. Tak jak zdawało by się bezmyślna likwidacja przemysłu! Nic Podobnego,żadna bezmyślność czy Przypadek a złoty środek :"Jak chcesz ubezwłasnowolnić psa -zabierz mu miskę.
    Było Przyzwolenie Społeczne.Dalej więc wykorzystując grupowe interesy likwidowano w kolejności strategicznej, ,kopalnie ,stocznie,porty,banki,
    Energetykę i Telekomunikację itd.itp.Mała grupka "zainteresowanych" w
    każdym przypadku przykrywała swą wyłączną korzyścią stopniowe likwidowanie Państwa.Legitymizowała działania Oszustów i hohsztaplerów
    w unicestwianiu służby Zdrowia, Sił Zbrojnych ,Transportu, Koleii, itd.
    Prezydent Kaczyński Przeszkadzał ,nie Godził się,utrudniał, i tą przeszkodę
    Zlikwidowano przy Cichym Przyzwoleniu WIĘKSZOŚCI.
    Budowy Stadionów "na jeden mecz" ,Autostrad do Nikąd ,Orliki a raczej klatki na króliki to PRIORYTETOWE i STRATEGICZNE budowy pochłaniające Olbrzymie i ZA OLBRZYMIE kwoty aby Państwo POLSKIE
    kiedykolwiek mogło wyjśc z zaciągniętych Kredytów.ONO NIGDY nie wyjdzie bo taki BYŁ PLAN.TO nie przypadek.PRZYPADKI NIE ISTNIEJĄ.
    Teraz kiedy Państwo Polskie Praktycznie NIE Istnieje Budzą co Niektórzy
    Odzywają się się pojedyńcze głosy . Do Tej Pory NIKT tego nie Widział,Nie Wiedział?
    koniec POLSKI? czy jak kto woli Finite POLONIAE !!!
  • Co zrobić, aby na to nie pozwolić?????
    zacząć od własnych dzieci! nauki na własną rękę, bardziej przyłożyć się do ich wychowania!
  • @koniecPOLSKI 14:53:10
    Jaka POLSKA? Nie zauważyliście jeszcze, że żyjemy już w Judeo-Polonii? Co macie w tej Polsce polskiego? Nawet we wszystkich, większych partiach politycznych ton działania w polityce wytycza mniejszość semicka - co za różnica na kogo zagłosujemy? Jeżeli w 38 mln kraju sprzedaje się już lokalne oddziały dochodowego PKS-u firmie Mobillis z Izraela, a nie Polakom to o jakiej wy Polsce mówicie? Jeżeli dochodowy SPEC w W-wie sprzedaje się kapitałowi francuskiemu, nie polskiemu, to na pewno nie przypadek. Najgorsze w tym jest TO, że Naród nad Wisłą SAM sobie tak wybrał, bo przez 20 lat chętnie słuchał o wyższości obcego, nie umiejąc bronić tego, co JEGO. Dziękuję za UWAGĘ!
  • @koniecPOLSKI 14:53:10
    Masz rację....
    Z tym , że wielu Polaków było bezradnych- wiedząc co się dzieje.
  • @Łażący Łazarz 13:32:23
    To bardzo dobra mysl.
    RSz.
  • @Szeremietiew
    "Komu przeszkadza Polska" Odpowiedź na to pytanie , wbrew pozorem nie jest prosta.
    Najczęściej odpowiedzią jest ta, że przeszkadza dwóm odwiecznym wrogom Polski, czyli Rosji i Niemcom i tak w dużej mierze jest naprawdę.
    Przytoczę tu wypowiedź, przywoływanego przez Pana, Aleksandra Dugina:

    ""(...) Polska znajduje się na granicy między światem katolickim a prawosławnym. Z mojego eurazjatyckiego punktu widzenia archetyp geografii sakralnej Polski jest głęboko dualistyczny: z jednej strony tradycja przedchrześcijańska, pogańska, magiczna, heterodoksyjna, której korzenie pozostają słowiańskie; z drugiej - katolicyzm o rodowodzie germano-romańskim. Między nimi występuje konflikt. Sytuacja Polski jest sytuacją graniczną. Ona nie może zjednoczyć się ze światem wschodnim religijnie, a z zachodnim etnicznie. W geopolityce Polska pozostaje częścią kordonu sanitarnego rozdzielającego kontynent eurazjatycki na dwie części, co jest bardzo wygodne dla antytradycyjnych sił anglo-saskich. Polska nie może w pełni zrealizować swej eurazjatycko-słowiańskiej istoty, gdyż przeszkadza jej w tym katolicyzm, ani swej zachodnioeuropejskiej tożsamości, gdyż przeszkadza jej własna słowiańskość, tzn. język, zwyczaje, archetypy, klimat miejsc itd. Na skutek tej dwoistości, tej graniczności sytuacji Polska zawsze pada ofiarą trzeciej siły, tak jak dziś mondializmu czy atlantyzmu. To położenie na granicy między Rosją a Niemcami sprawia, że zawsze w historii będzie występował problem rozbiorów Polski między Wschód i Zachód. (...) Rosja w swoim geopolitycznym oraz sakralno-geograficznym rozwoju nie jest zainteresowana w istnieniu niepodległego państwa polskiego w żadnej formie. Nie jest też zainteresowana istnieniem Ukrainy. Nie dlatego, że nie lubimy Polaków czy Ukraińców, ale dlatego, że takie są prawa geografii sakralnej i geopolityki. Polska musi wybrać: albo tożsamość słowiańska, albo katolicka. Rozumiem, że ciężko jest oderwać jedno od drugiego, ale to nieuniknione."

    Problem podniesiony przez Dugina, nie wyczerpuje odpowiedzi na Pańskie pytanie, gdyż zainteresowanych sępów, by pożywić się "polską padliną" jest dużo więcej, a najbardziej te sępy, które Polacy wyhodowali sobie na własnej piersi.
  • @Łażący Łazarz 13:32:23
    Wpadła mi do głowy taka oto myśl. A może usiądźmy, podzielmy sie tematami i napiszmy wspólnie podręcznik polskiej historii najnowszej dla Liceum.//

    Wpierw sami się jej nauczcie.
    Podręcznik historii Polski musi zawierać prawdę, a prawda jest taka, że największą rolę w historii Polski odegrała Matka Boska i polscy święci i mistycy, oraz wiara narodu. Masz blogerów, którzy są tego świadomi?
    Czy Tobie nie przyjdzie do głowy, że mamy doskonałych historyków od pisania podręczników, ale u nich nikt nie zamawia podręczników?
    Jesli nawet blogerzy napisza, trzeba przeforsować w Sejmie, by weszło to do programu, a tego nikt nie zrobi, bo wiadomo kto tu rządzi.
    Chyba, że masz pomysł na biznes.

    Nie umiesz na SG odzwierciedlić ducha tego narodu, zrobiłeś tu onet, a chcesz się brać do podręcznika.
    Kłamiesz, czy masz coś z główką?
  • @Szeremietiew 15:20:41 mój wkład do tej książki, o agentach razwiedki.
    Co się stało w maju i czerwcu 1992 roku? Kto stał za wystąpieniem posła Korwina-Mikke 28 maja 1992? Czy miał on za zadanie wykończyć rząd Olszewskiego?

    28 maja 1992 (czwartek) Korwin-Mikke składa wniosek o przyjęcie projektu uchwały zobowiązującej ministra spraw wewnętrznych do podania do 6 czerwca informacji o TW. Uchwała zaimprowizowana. Lustracji w takiej formule nie można było wykonać. Wniosek przechodzi tego samego dnia (przy pierwszym głosowaniu nie ma quorum). Korwin-Mikke nie bierze pod uwagę projektu lustracyjnego Macierewicza. Równo po tygodniu, 4 czerwca 1992 (czwartek) Korwin-Mikke wstrzymuje się od głosu podczas głosowania nad wnioskiem Wałęsy o natychmiastowe odwołanie premiera Olszewskiego, mówiąc w przemówieniu, że "zawsze i niezmiennie głosował przeciwko temu rządowi, przeciwko jego programowi. A gdy zobaczyliśmy skład tego rządu i jego program, to nawet użyłem z tej trybuny określenia, że jest to rząd nieudaczników. [...] Liczyliśmy również, że zostaną ujawnione sprawy tzw. wpływów agentów w szeregach opozycji. Niestety, i to zostało wykonane co najmniej nie najlepiej. Naruszyliśmy jednak tutaj pewien kamień węgielny i liczymy na to, że sprawy te zostaną wyczyszczone i wyjaśnione, żeby nikomu nie stała się krzywda i żeby również nikt, kto został objęty tą listą, nie był nią objęty na zawsze."

    1 kadencja, 16 posiedzenie, 1 dzień (28.05.1992)
    Poseł Janusz Korwin-Mikke:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pragnę złożyć wniosek o uzupełnienie porządku dziennego o przegłosowanie, tzn. przyjęcie projektu uchwały zobowiązującej ministra spraw wewnętrznych do podania pełnej informacji na temat urzędników państwowych od szczebla wojewody wzwyż, a także senatorów, posłów, sędziów i adwokatów będących współpracownikami Służby Bezpieczeństwa w latach 1945-1992. (Oklaski)
    Sądząc z oklasków, nie muszę tego uzasadniać. Jest jasne, jaka panuje atmosfera. Dziękuję bardzo. Tu jest wniosek podpisany na razie przez 19 posłów. Sądzę, że podpisałoby go wiele więcej posłów, tylko robiliśmy to w sposób nagły.
    // http://orka2.sejm.gov.pl/Debat...
    ..........

    Dlaczego więc nie sprecyzował jak ma zostać wykonana uchwała? Dlaczego okres działalności SB sięgać miał według projektu zaproponowanego na początku przez JKM roku 1992, podczas gdy wiadomo, że SB zlikwidowano w 1990 roku...? Przegłosowana uchwała miała ostateczną treść: "Niniejszym zobowiązuje się Ministra Spraw Wewnętrznych do podania do dnia 6 czerwca 1992 r. pełnej informacji na temat urzędników państwowych od szczebla wojewody wzwyż, a także senatorów i posłów; do 2 miesięcy – sędziów, prokuratorów i adwokatów oraz do 6 miesięcy – radnych gmin i członków zarządów gmin – będących współpracownikami UB i SB w latach 1945-1990"

    Wypowiedzi Ministra Spraw Wewnętrznych Macierewicza w książce "Lewy czerwcowy" (Warszawa 1993, strona 221-232):
    - Czy spodziewał się Pan uchwały lustracyjnej z 28-go maja?
    MACIEREWICZ: Zupełnie się jej nie spodziewałem. Tego nie było nawet w ramach porządku dziennego. Korwin-Mikke wyskoczył zaraz po przerwie oddzielającej uroczystą sesję z udziałem prezydentów Herzoga i Wałęsy od normalnej pracy plenarnej Sejmu.
    - Siedział Pan murem w ławach rządowych nawet po przerwie.
    MACIEREWICZ: Miałem sprawozdanie w sprawie wykupu ziemi przez cudzoziemców. Potem pojechałem po coś do Ministerstwa i gdy wydawało się, że będzie dyskusja nad projektem uchwały, natychmiast wróciłem. Okazało się, że przegłosowano, że dyskusji nie będzie. W międzyczasie jeszcze rozmawiałem kilka razy z Korwinem-Mikkem, tłumacząc mu, że naprawdę przekazanie informacji o tajnych współpracownikach SB i UB od roku 1945 do 1992 jest aberracją, ponieważ SB formalnie została zlikwidowana w roku 1990. Nie ma ciągłości instytucjonalno-prawnej. Jest często personalna. Zatem trzeba było ten tekst koniecznie zmienić. Oni z Pruchno-Wróblewskim zgodzili się na to. Chciałem, żeby jeszcze wprowadzili kilka elementów z mojego projektu, bo ja przygotowałem swój projekt uchwały...
    - Mówiło się, że przygotowuje Pan dwie ustawy - dekomunizacyjną i lustracyjną - a nie uchwałę.
    MACIEREWICZ: Ja chciałem zrobić to w trzech krokach. Najpierw miała być uchwała Sejmu, rodzaj apelu do posłów, senatorów i wyższych urzędników, którzy byli związani z SB, żeby sami w ciągu trzech miesięcy wycofali się z pełnionych stanowisk.
    - Pod rygorem ujawnienia nazwisk.
    MACIEREWICZ: Dokładnie tak. Dzisiaj to brzmi trochę naiwnie, zwłaszcza w świetle tego co wiemy o reakcjach ludzi, którzy by pod tę kategorię podpadali. Te namowy okazały się zupełnie nieskuteczne. Korwin, czy chyba raczej Pruchno-Wróblewski, twierdzili, że już podpisało się ponad sto osób pod ich projektem i teraz próba zmiany byłaby absolutnie nierealna. Że wprowadzenie tak daleko idącej zmiany jest po prostu niemożliwe. Przyjechałem na głosowanie i wstrzymałem się od głosu.
    - Dlaczego Pan się wstrzymał?
    MACIEREWICZ: Naprawdę chciałem, żeby ta uchwała miała kształt, jaki proponowałem, a po drugie, ponieważ nagłaśniałem wielokrotnie konieczność podjęcia procesu lustracyjnego i nie chciałem, by był jakikolwiek pozór nawet, iż wywieram presję, forsuję. Wolałem, żeby nawet to się odbyło z pewnym ryzykiem, ale bez mojego aktywnego udziału.
    - Ryzyka związanego ze wstrzymaniem się od głosu nie było w momencie, kiedy zdecydował się Pan wziąć udział w głosowaniu. Stosunek głosów "za" do "przeciw" był 186 do 15. Była natomiast próba złamania quorum przez Unię Demokratyczną i Kongres Liberałów.
    MACIEREWICZ: W takim razie dobrze, że nie wyszedłem z sali w czasie głosowania.
    - Z tego, co pan mówi, wynika, że wielokrotnie rozmawiał Pan z Korwin-Mikkem.
    MACIEREWICZ: Wielokrotnie. Nie tylko zresztą z nim. Wielokrotnie na temat lustracji zaczepiali mnie inni posłowie.
    [....]
    - Jednak wyraźnie spieszył się Pan z wykonaniem uchwały. Miał Pan czas do 6 czerwca i obowiązek umieszczenia na listach również wojewodów, a przesłał listy 4 czerwca bez wojewodów. Wyraźnie się Pan spieszył.
    MACIEREWICZ: I tak, według informacji, które miałem z Wydziału Studiów, wszystkich wojewodów nie zdołałbym sprawdzić przed 6 czerwca. Ja nie tyle się spieszyłem, co czekałem na pierwsze posiedzenie Prezydium Sejmu, które odbyło się 3 czerwca w środę, liczyłem bowiem na to, że Prezydium sformułuje jakąkolwiek dyrektywę określającą sposób wykonania uchwały. Uchwałą przecież tak naprawdę nie precyzowała nawet, komu mam przekazać te informacje. Brzmiała, przypomnę: "Zobowiązuje się Ministra Spraw Wewnętrznych do ujawnienia informacji..." Komu? Jak? Nic nie wiadomo. To wszystko musiało być opracowane przeze mnie. Miałem nadzieję, że Prezydium Sejmu coś w tej sprawie powie. To by mi ułatwiło sprawę. Mogłoby i próbować utrudnić, ale na pewno zdjęłoby część odpowiedzialności. A nie ukrywam, że nie miałbym nic przeciwko temu, żeby ktoś kawałek tego wziął na siebie. Ponieważ Prezydium nic na ten temat nie powiedziało, to na pierwszym posiedzeniu Sejmu po Prezydium, czyli nazajutrz, przekazałem gotowe listy.
    [....]
    - Publicznie stwierdził Pan potem, że przeżywał konflikt i rozważał możliwość dymisji.
    MACIEREWICZ: Tak. Rozważałem.
    - Z jakiego powodu?
    MACIEREWICZ: Z tego, o czym mówimy, wynika że po to, aby tego nie robić.
    - Wrócił Pan wściekły 28 maja wieczorem do MSW. Cze właśnie dlatego?
    MACIEREWICZ: Dlatego, że nie udało mi się nakłonić Sielańczyka i Pruchno-Wróblewskiego do przeformułowania tekstu tej uchwały w kierunku, o którym już mówiliśmy: apelu do posłów i senatorów, by ci, którzy są agentami, sami się zrzekli swoich funkcji. Poza tym czuję, że zrzucono na mnie odpowiedzialność, której podjęcia wszyscy inni się bali. Dlatego jestem wściekły. Także dlatego, że wiedząc, iż będę szukał dróg wyjścia równocześnie wiem, że ich nie znajdę. [....]
    Panowie muszą wiedzieć, że uchwała sejmowa była pod tym względem precyzyjna. To nie rząd został obarczony tym zadaniem, nie premier, tylko Minister Spraw Wewnętrznych. Otóż konstytucja polska w tej sprawie była jednoznaczna: Minister Spraw Wewnętrznych to nie jest ministerstwo. To jest jedna osoba, która jest organem państwowym. Jedna jedyna osoba. I cała odpowiedzialność spada na jedną, jedyną osobę. Przez te kilka dni odczuwałem tę odpowiedzialność bardzo intensywnie.
    ....
    Autorzy książki "Olszewski - przerwana premiera" (Warszawa 1992) pytają się Olszewskiego (str. 8-9):
    - Kiedy otrzymał pan informację, że w sejmie przyjęto uchwałę lustracyjną? Jak pan na nią zareagował?
    OLSZEWSKI: 28 maja zwołano specjalne posiedzenie zgromadzenia narodowego do wysłuchania wystąpienia prezydenta Izraela, Herzoga. Potem Herzog był przeze mnie przyjmowany śniadaniem, to się około wpół do drugiej kończyło, a następnie po południu miałem podpisać umowę końcową z Fiatem. I właśnie pomiędzy tymi spotkaniami dotarła wiadomość z sejmu o podjęciu takiej uchwały. Na początku nie przywiązywałem do tego faktu zasadniczej wagi. Dopiero wieczorem zadzwonił do mnie Macierewicz, żeby przekazać oficjalnie, że został zobowiązany do wykonania takiej uchwały i podał mi jej treść. Zdałem sobie sprawę, że rząd wskutek tego znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Rozumiałem równocześnie, że uchwała autorstwa posła Korwina-Mikke jest oględnie mówiąc, daleka od doskonałości, to jednak stawia pewną szansę.
    - Jaką?
    OLSZEWSKI: Wyjaśnienia sprawy powiązań ludzi funkcjonujących w życiu politycznym z tajnymi służbami. Większość posłów miała - w moim przekonaniu - pełną świadomość, że sprawa ta była przed nimi przez dwa i pół roku konsekwentnie ukrywana, że oni do tych danych nie mieli dostępu. I to dla każdego z nich tworzyło sytuację w jakiś sposób obciążającą. Ja również, jako poseł, miałem stale poczucie, że jestem członkiem gremium, którego co najmniej 10 procent pozostaje pod jakimiś zarzutami, które wymagają wyjaśnienia.
    Bycie premierem nakładało na mnie inne obowiązki, myślenie w innej płaszczyźnie i może nie było to dla mnie tak dolegliwe osobiście, ale dla większości posłów prawdopodobnie tak. Posłowie wiedzieli, że rząd zapowiedział dokonanie takiego aktu lustracji, zapewne na to czekali, ale wiadomo już było, że rząd długo nie przetrwa. Mieli więc świadomość, że jeśli rząd upadnie, to wraz z nim idea lustracji pójdzie w głębokie zapomnienie i że wobec tego należy niektóre fakty przyspieszyć poprzez tę uchwałę. Tym właśnie tłumaczę nastrój, który spowodował, że bez dyskusji, mimo protestów, uchwałę przyjęto.
    - Nie obudziło się w panu podejrzenie, że ta uchwała, taka ni stąd, ni zowąd, jest jakąś pułapką dla rządu? Wystąpienie posła Korwina-Mikke wyglądało tak, jakby nie było do końca samodzielne, jakby ktoś za tym stał.
    OLSZEWSKI: Nie widziałem tego wystąpienia, więc nie mogę go oceniać. Natomiast wiedziałem skądinąd, że pan poseł Korwin-Mikke znany jest ze swoich bardzo oryginalnych, ale niewątpliwie własnych pomysłów, które wielokrotnie zgłaszał. Dlatego nie zdziwił mnie ten wniosek - był to po prostu jeszcze jeden pomysł Korwina-Mikke. Następna wiadomość była o wiele bardziej dla mnie znamienna, a mianowicie, że sejm to uchwalił i to znaczną większością głosów. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że to przeszło w ogóle bez dyskusji. Byłem wówczas bardzo zajęty, więc tylko zarejestrowałem informację, by później nad nią się zastanowić. Dopiero gdy zadzwonił Macierewicz i opisał sytuację, chcąc przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie i prosząc mnie jako premiera o radę i akceptację, w pełni sobie uświadomiłem, w obliczu czego stanęliśmy.
    - Czy pana nie zdziwiło, że Macierewicz w sejmie tłumaczył, iż jest w stanie zrealizować tę uchwałę? Na ile sam Macierewicz przyczynił się do jej uchwalenia? Konsultowano się z nim w sprawie projektu uchwały i gdyby w sejmie wyraźnie stwierdził, że tej wersji nie jest w stanie wykonać, to sejm prawdopodobnie uchwały by nie przyjął.
    OLSZEWSKI: Uważam, że Macierewicz byłby samobójcą, gdyby się sam domagał takiej treści uchwały.
    - A czy pan nie zastanawiał się nad odmową jej wykonania?
    OLSZEWSKI: O odmowie wykonania przez rząd uchwały sejmu w ogóle nie może być mowy, chyba że będzie to uchwała o wycieczce na księżyc. Przyznam szczerze, że nawet nie przyszło mi do głowy, aby rozważyć możliwość odrzucenia uchwały, natomiast cały czas dyskutowaliśmy, jak ją wykonać.
    - Zdecydowano, że zamiast informacji, kto był współpracownikiem UB i SB, będzie podana informacja o zasobach archiwalnych MSW. Wykonano co innego niż uchwalono.
    OLSZEWSKI: Twierdzę, że nie, bo nikt w sejmie nie mógł wymagać - jeśli ten sejm był przytomny - żeby minister we własnym zakresie dokonał ustaleń, kto był agentem.
    - Innego sposobu realizacji uchwały nie można było przyjąć?
    OLSZEWSKI: Można było przyjąć tylko taki, że ujawni się zapisy, które są w MSW na temat osób znajdujących się w kartotekach, bo tylko tym dysponuje minister spraw wewnętrznych.
    - Nie było żadnych wątpliwości, kiedy pan dyskutował z ministrem Macierewiczem?
    OLSZEWSKI: Była tylko kwestia, jakie zapisy w aktach uznać za odpowiadające pojęciu "agent służby bezpieczeństwa..."
    - Ale podanie opinii publicznej danych o zasobach archiwalnych było równoznaczne z podaniem listy agentów.
    OLSZEWSKI: Dlatego lista nie była podana do opinii publicznej.
    - Wiadomo było jednak, że przecieknie?
    OLSZEWSKI: Nie było wiadomo. Sprawę tajności akt traktowaliśmy bardzo poważnie.
    Olszewski wraca do tych wydarzeń w książce - wywiadzie rzece "Prosto w oczy" (Warszawa 1997, strona 340):
    OLSZEWSKI: Trudno sobie wyobrazić inspirowanie przez nas uchwały o treści tak zupełnie idiotycznej, jak ta, która została wtedy, w trybie improwizacji, podjęta. Na treści tej uchwały ciąży niewątpliwie osobowość jej wnioskodawcy, posła Korwina-Mikke. Ten wniosek nosi wszystkie cechy jego indywidualnego stylu działania i jego osobowości. W takiej formule wykonać lustracji nie było można, dlatego minister spraw wewnętrznych mógł tylko ujawnić dane znajdujące się w archiwum, a nie był w stanie, tak jak to wynikało z treści uchwały, i to zwłaszcza w terminach, które tam były zakreślone, przeprowadzić postępowania dowodowego i wydać orzeczenia, kto jest a kto nie jest agentem, mocą własnego określenia tych ludzi. Natomiast tak to właśnie było sformułowane. Gdyby inspiratorem tej uchwały był sam Macierewicz, to bym powiedział, że po prostu był samobójcą. Nie ma do tego żadnych podstaw, bo wszyscy zainteresowani stanowczo temu zaprzeczają, a sposób działania i same rezultaty przeczą takiej koncepcji. Powiedziałbym, że autorzy tego pomysłu z całą pewnością dają dowód spiskowego pojmowania rzeczywistości politycznej. To naprawdę była uchwała bardzo niewygodna w tym momencie dla rządu, zwłaszcza dla ministra Macierewicza. Ale wykonać ją w jakiś sposób trzeba było, bo to był rząd parlamentarny, zobowiązany do wykonywania zaleceń parlamentu. Można się było tylko starać to wykonanie w jakiś sposób zracjonalizować. Nadać mu pewien sens polityczny, i prawny. I stąd nasz pomysł, aby ujawniając zasoby archiwalne móc zaproponować Sejmowi uzupełnienie tej uchwały. Powołany byłby organ, który mógłby dokonać tych ustaleń, które, według pierwotnej treści uchwały, miał osobiście przeprowadzić minister Macierewicz.
    [...] (strona 343-344)
    - Co się zdarzyło, zdaniem Pana, wśród posłów pomiędzy dwoma głosowaniami -za uchwałą, 28 maja, i przeciwko rządowi, w nocy z 4 na 5 czerwca? Co się stało, że ta większość (bo przecież tylko 15 posłów było przeciwko uchwale), stała się mniejszością?
    OLSZEWSKI: To, że tylko 15 posłów było przeciw uchwale, w znacznej mierze wynikało z taktyki przeciwników. Byli oni zaskoczeni wnioskiem Korwina-Mikkego i podjęli żywiołową próbę storpedowania go poprzez niedopuszczenie do powstania quorum. Znaczna liczba posłów po prostu wyszła z sali i stąd ta nikła opozycja w głosowaniu.Jednak większość i tak była przy tej uchwale wyraźna. Fakt, że w ciągu paru dni udało się zmontować jeszcze wyraźniejszą większość przeciw wskazuje, jaka była taka ogólna kondycja Sejmu. [...]
    ......
    Film "Nocna Zmiana" - czyli "trochę gangsterski chwyt" 20 lat temu
    Fabuła: Chodzi wciąż o to samo. Aktorzy ci sami. Wałęsa, Tusk, Pawlak. Zdrajcy, oszuści, uczciwi inaczej. Obrońcy demokracji wczoraj i dziś. Czego bali się wtedy? Dlaczego są dzisiaj? Co ich łączy? Dlaczego po 20 latach Polacy wciąż niczego nie rozumieją?
    Rok 1992 - Premier Jan Olszewski chciał poznać całą prawdę o TW. Lech Wałęsa obsadza stanowisko premiera młodym i wystraszonym Waldemarem Pawlakiem.
    Zobacz jak odwołuje się polski, niekomunistyczny rząd Olszewskiego poprzez swoisty zamach stanu.
    Wałęsa: "Wysondowałem wszystkie możliwości, dziś nie przeciągniemy inaczej".
    Osaczony i zdezorientowany Pawlak uznaje to za "trochę gangsterski chwyt".
    Zobacz: Wałęsa, Mazowiecki, Niesiołowski, Kuroń, Pawlak, Tusk, Wachowski, Michnik, Geremek, Kwaśniewski, Jan Maria Rokita, Olejnik, Tomasz Lis i inni.
    Cały oryginalny film z 1994 roku trwa godzinę: http://www.youtube.com/watch?v...
    1 kadencja, 17 posiedzenie, 1 dzień (04.06.1992)
    Wniosek prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o natychmiastowe odwołanie Jana Olszewskiego ze stanowiska prezesa Rady Ministrów.
    Poseł Janusz Korwin-Mikke:
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Poselski Unii Polityki Realnej zawsze i niezmiennie głosował przeciwko temu rządowi, przeciwko jego programowi. A gdy zobaczyliśmy skład tego rządu i jego program, to nawet użyłem z tej trybuny określenia, że jest to rząd nieudaczników. Tu pomyliłem się tylko o tyle, że rząd ten dokonał rzeczy niewiarygodnej, mianowicie przekonał KPN, że rządy PZPR były jednak lepsze. (Oklaski)
    Ani przez chwilę nie liczyliśmy, że rząd ten cokolwiek zdziała w sprawach gospodarczych, ale liczyliśmy, nie ukrywam, że np. pan minister Dyka, zgodnie ze swoją obietnicą, do 31 marca ujawni wszystkie afery. Nie ujawnił ani jednej.
    Liczyliśmy również, że zostaną ujawnione sprawy tzw. wpływów agentów w szeregach opozycji. Niestety, i to zostało wykonane co najmniej nie najlepiej. Naruszyliśmy jednak tutaj pewien kamień węgielny i liczymy na to, że sprawy te zostaną wyczyszczone i wyjaśnione, żeby nikomu nie stała się krzywda i żeby również nikt, kto został objęty tą listą, nie był nią objęty na zawsze.
    Z drugiej strony, Wysoka Izbo, nie mamy też złudzeń co do rządu alternatywnego. Zarówno Unia Demokratyczna, jak i Kongres Liberalno-Demokratyczny miały szanse i pokazały, że nie umieją, bądź nie chcą, wprowadzać gospodarki rynkowej, a haseł liberalizmu używają głównie do osłony niezrozumiałych działań, a wiadomo powszechnie, że jak nie wiadomo o co chodzi, to na ogół chodzi o pieniądze. (Oklaski) Jeżeli partie te nie zdołały zrobić nic, mając praktycznie większość władzy, to jak to zrobią, jak słusznie zauważył Wielce Czcigodny Kolega Kaczyński, w momencie, kiedy stworzy się dziwny tandem rządowy - Unii Demokratycznej, Kongresu i PSL, partii, które wzajemnie tutaj o swoich programach gospodarczych wyrażały się jak najgorzej. (Oklaski)
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Polska rozrywana jest jak postaw czerwonego sukna przez wszystkich, to wiedzieliśmy. Ale teraz jeszcze okazuje się, że jest polem, terenem rozgrywek obcych i własnych służb i wywiadów. Ta sytuacja nie powinna być dłużej tolerowana. Jakikolwiek rząd by był, pragnąłbym, żeby miał to na uwadze.
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Konkludując, Unia Polityki Realnej zawsze głosiła i niezmiennie tak postępowała: Nam jest wszystko jedno, kto wprowadzi w życie zasady wolności, zasady sprawiedliwości i ochrony własności, tym samym jednak jest nam wszystko jedno, kto ich nie wprowadzi. W tym stanie rzeczy Unia Polityki Realnej wstrzyma się od głosowania. (Oklaski) // http://orka2.sejm.gov.pl/Debat...
  • @Łażący Łazarz 13:34:04
    Autor zapomniał, że w tzw. Polsce Ludowej historia była przedmiotem maturalnym i nie przypominam sobie, na studiach młodzież prezentowała taki bagaż wiadomości. Prawda jest, że do tego przedmiotu dopisano nowe karty, ale jednocześnie autor nie zauważył doświadczeń historycznych. Planując wojnę trzeba w pierwszej kolejności wiedzieć, jak ma wyglądać pokój. Wielu z pośród ludzi zaliczających się do opozycji solidarnościowej zapomina, że skupili się w pewnym okresie, tylko na demontażu poprzedniej rzeczywistości, a pozostawiając budowę nowego systemu swoim doradcom.
    To przecież elita doradców i ich chłopcy na posyłki stworzyli nam ten system edukacyjny, w którym patriotyzm zastąpiono kosmopolityzmem, rodzinę związkiem partnerskim, a służbę zdrowia reklamami lekarstw
  • @Piotr Marzec 11:39:43
    "Niestety, żyjemy nadal pod okupacją, o czym wielokrotnie pisałem."

    Niestety tak.
    Atrybuty niepodległości, suwerenności, państwowości i tzw kultu Narodu (ale jakiego, może PO-lskawego?) mogą być pozorne, zwodzące, fałszywe. Tak właśnie jest, taka niestety jest III RP. Mamy własne wojsko? Za Królestwa Polskiego z królem-carem też było. Za PRL to dopiero była armia i cały świat uznawał "Polskę". Mamy kolejny etap takiej "państwowości" i tym samym w sposób MIĘKKI raczej z tego układu-matni nie wybrniemy, będzie ciężko, wola Boga.

    Czy PiS jest ratunkiem? Wydaje się że nie nawet w najlepszym układzie, a trudno o takie idealne wypracowanie ich wejścia, umocowania się w systemie. Jeżeli PiS wygra, to tylko na miesiące, czy rok, dwa do kolejnego przesilenia, które już nie będzie takie miękkie jak w 2007.

    Smoleńsk (nie tylko) stał się fundamentem założycielskim nowej rzeczywistości. Ci co mają coś na sumieniu będą zaciekle tej rzeczywistości bronić posuwając się nawet do rozwiązań twardych, krwawych, do zdrady, do wojny, wezwania obcych wojsk. PiS nie wygra wyborów, ma szanse na to jak PSL w 1947, czy PC w 1993, czy PiS w 2007-2011 dzięki zresztą nielatającemu (kiedy nie trza) Macierewiczowi dalej Wielkiemu Architektowi Horyzontu Wydarzeń. Dalej w grze drugi aktor - JKM i to u nas na NE. Nie widzę tego Pana w naszym ruchu obywatelskim, wtedy na pewno źle skończymy.

    Wszystko jest przecież dla zamachowców smoleńskich i osi antypisu, ale też osi antypolskiej, czyli skierowanej także przeciw nam... lepsze od choćby samego śledztwa, wizyty jak u Blidy, od sądu i nawet tylko roku więzienia, czy paru miesięcy aresztu.

    Obu Panów (Autora też) widzę docelowo w naszej Konfederacji. Nie zapraszam oficjalnie już, bo tego nie uzgodniłem z Konfederatami. Taki pomysł jednak znają niektórzy. Środowisko publikujące na NE powinno się zjednoczyć, wiadomo że nie w Rzbiku, bo źle to "coś" już wystartowało i powinni mieć cele bardziej "młodzieżowo-rekreacyjne", wtedy będzie tego jakiś sens. W końcu

    http://www.nowyekran.pl/category/23,mlody-ekran

    pusty, nadaje się dla Rzbika.

    Kategoria Konfederacja, to Klub Katolicki na NE.

    http://www.nowyekran.pl/category/27,k-katolicki

    Nie można też efektywnie (za to jak efektownie, elitarnie, po inteligencku, ekspercku, super i ogóle) zbierać się na nowoekranowej kanapie-kanapach vipów, taki zamiar chyba był-jest? To droga do swego rodzaju społeczności klasowej na NE. Tak też powstał NE i plany na to co dalej, których rzecz jasna nie znamy, ale czujemy mniej więcej kierunki. Nie damy się tak sterować jak pajacyki! Słowem albo nic nie robimy (tylko pisanina i komentowanie, popijawy na spotkaniach i hihi-śmichi), albo coś zamierzamy naprawdę zrobić dla Polski.

    Kto to kupi (kanapowy odgórny ruch obywatelskawo-vipowski) wtedy skoro nie kupuje takich metod nawet społeczność NE spoza tej vipowskiej kanapy i sojuszników? Co innego kiedy vipy wraz z redakcją zbratają się z ludem i wejdą do autentycznie obywatelskiego ruchu jako prawie zwykli szeregowcy ;) Tak to miało wyglądać, ale i "lud" musiał przejrzeć też na oczy, zabrało to nam rok. Coś się jednak zmieniło, coś się dzieje. To nie moja przyczyna, nie jestem aż takim demiurgiem wydarzeń, nie ja założyłem przecież Konfederację. To naturalny proces, przekroczyła się sama masa krytyczna i obywatele z NE zaczęli działać :)

    Zatem Konfederacja, to nie ogranicza nikogo, przecież to dosyć luźny zbiór idei, ludzi, środowisk patriotycznych. Są klamry spajające jak chrześcijaństwo, jak patriotyzm w tym narodowy, jak marzenie o lepszej Polsce, lepszym losie dla ogółu obywateli. Dopiero z takiej idei można myśleć o społecznych, obywatelskich organizacjach, o obywatelskim naprawdę (!) komitecie wyborczym już bez szyldu NE, bo to jest niepotrzebnym obciążeniem.

    Potrzebny jest nam ogólnonarodowy ruch obywatelski i społeczność NE powinna (bo inaczej cóż z nas będą za patrioci) dać do niego swoje bardzo silne przedstawicielstwo. Bądźmy do tego gotowi kiedy zagra Złoty Róg, zjednoczmy się, zorganizujmy, obserwatorzy i sympatycy w odwodzie strategicznym i taktycznym. Nic na siłę. Nic odgórnie. Żadnych gierek ponad głowami społeczności NE.
  • @circ 15:42:44
    /**/

    Kłamiesz, czy masz coś z główką?

    /**/

    A bo im jest źle tak jak jest? Im jest dobrze! Nawet bardzo dobrze. '

    Łażący Łazarz ma dużo i powinien być sługą, ale czy zechce sprzedać swój majątek cały i pójść za Panem?

    Myślisz że tak?
  • Teza Dugina jest oczywiście Fałszywa, ale...
    jest w tym prawda. Ponieważ to zepsucie Polaków doprowadziło do tego że wróg nas pokonał.

    I tutaj szanowny panie nie ma żadnej wymówki, a szukanie winnych w innych i jeszcze powoływanie się na wilka co ma wielkie oczy czyni z nas żałosnymi i śmiesznymi.

    Co nas obchodzi że ktoś nas nie lubi? Z Bogiem nic nam nie grozi.
  • --------KOMU PRZESZKADZA Polska
    ---odpowiedz dał !!! 35stan z godz .15/33 !!!!!!!!!!!!! od siebie dodam , że i żydzi wyhodowani na własnej piersi piersi
  • @Łażący Łazarz 13:32:23
    Bardzo dobry i ważny pomysł. Być może niebawem przyjdzie czas na organizowanie tajnych kompletów.

    Młodzież nie interesuje się historią, co być może wynika z faktu, że przedmiot ten wykładany jest w sposób nudny i wyjątkowo abstrakcyjny.

    Natomiast dużo dobrego - choć jeszcze na skalę mikro ze względu na brak środków - robią regionalne towarzystwa genealogiczne, które wchodzą do szkół, organizując dla uczniów cykliczne wykłady zakończone konkursem na najciekawiej opracowane drzewo genealogiczne. Jakoś tak się niepostrzeżenie dzieje, że uczeń, który zaczyna zbierać informacje o przodkach szybko się przekonuje, iż ważna jest również wiedza o realiach politycznych, społecznych, ekonomicznych, geograficznych, w których jego protoplasta żył, no i tak mimochodem przyswaja sporą dawkę wiedzy, ale osadzoną na linii czasu.

    Inną formą wyjścia do młodzieży oraz uatrakcyjnienia nauki historii są gry miejskie.

    Tak więc poza podręcznikiem warto by pomyśleć o innych formach przekazu wiedzy historycznej tak, by jednocześnie odciągnąć młodzież od telewizji i gier.
  • a nie zauważył Pan, jak bardzo zredukowano bezpieczeństwo egzystencji
    dawniej ktoś, kto dbał "przyjemność i względny dostatek" i nie " zaśmiecał sobie głowy sprawami trudnymi i skomplikowanymi", był nazywany hedonistą, niebieskim ptakiem, itp..., dbał tylko o przyjemności, bez których można się obyć.

    Teraz nie można.

    Ten kto zajmuje się jakimiś sprawami nie dbając o względny dostatek po prostu ginie. To jest instynkt samozachowawczy. Jak w obozie śmierci.

    Politycy, którzy nie dostrzegają tej zmiany, są po wielokroć bardziej wyalienowani z problemów bytowych znacznej części społeczeństwa niż dawni czerwoni kacykowie.
  • @Piotr Marzec 11:39:43
    moim zdaniem to ułuda, że się jest europejczykiem, kimś równym Niemcom czy Francuzom, wolna europa przez 40 lat, a potem Michnik przez następne 20, wmówiły nam fikcję wolności na styl zachodni, przemilczając, jak to naprawdę z tą wolnością jest.
  • @Łażący Łazarz 13:32:23 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    pomysł jest super, naprawdę, i bez żartów,

    oczywiście, jeśli uniknięcie przekłamania historii w drugą stronę.
  • @ezaw 16:36:33
    "zepsucie Polaków doprowadziło do tego że wróg nas pokonał. "

    tak, tylko że do tego zepsucia doszło przez łatwowierność, no i przykład z góry.
  • @Marek Kajdas 16:27:19
    " Jeżeli PiS wygra, to tylko na miesiące, czy rok, dwa do kolejnego przesilenia,"

    PiS przegrał, bo zdradził wyborców, nie można być hipokrytą lansującym sprawiedliwość i równocześnie robić przeciwnie, gdyby jakimiś spektakularnymi akcjami wspomógł biedotę, to by przy nim stała murem.

    Teraz też, gdyby zrobił prawdziwą rewolucję, to by przetrwał, chociaż bez wątpienia musiałby mieć jednocześnie pomysł na wojnę ekonomiczną.
  • @Marek Kajdas 16:27:19
    "Potrzebny jest nam ogólnonarodowy ruch obywatelski"

    obawiam się, że raczej światowy.
  • @Adam Zawrat 15:55:42
    " Planując wojnę trzeba w pierwszej kolejności wiedzieć, jak ma wyglądać pokój. Wielu z pośród ludzi zaliczających się do opozycji solidarnościowej zapomina, że skupili się w pewnym okresie, tylko na demontażu poprzedniej rzeczywistości, a pozostawiając budowę nowego systemu swoim doradcom."

    Obawiam się, że wielu z tych doradców było sterowanych przez obóz przeciwników, który dobrze zaplanował, co zrobi po klęsce. Być może nawet specjalnie judzili opozycję, aby jak najszybciej wygrała.
  • @circ 15:42:44
    Dlaczego zakładasz, że podręcznik miałby być oficjalny,

    a może będzie tak porywająco napisany, że będzie czytany jak literatura piękna ?
  • @Kula Lis 62 15:03:50
    "Najgorsze w tym jest TO, że Naród nad Wisłą SAM sobie tak wybrał, bo przez 20 lat chętnie słuchał o wyższości obcego, nie umiejąc bronić tego, co JEGO."

    Nie 20, przed tymi 20-toma naród słuchał z wolnej europy przez 40 lat o wyższości i wolności obcego,

    naród nie umie bronić tylko wspólnego, własnego to broni kłami i pazurami.
  • @koniecPOLSKI 14:53:10
    "o Tej Pory NIKT tego nie Widział,Nie Wiedział?
    koniec POLSKI?"

    zobaczyli, jak ich miski stały się puste.

    Byt kształtuje świadomość, przeciwko Balcerkowi i Mazowieckiemu byli tylko ci, co wtedy dużo stracili, reszta chciała się nachapać, przykład szedł z góry.

    Opozycji przybywało w miarę odstawiania od żłobu. Nie ma ludzi moralnych czy sprawiedliwych, są tylko rozgoryczeni, że ich wyrolowano. Gdyby sami wyrolowali innych, siedzieliby cicho.
  • @Andy-aandy 14:15:14
    A kto kupuje GWno ? Ktoś kupuje. Ja od dawna dzielę Polskę na konsumentów GWna i pozostałych.
  • @interesariusz z PL 18:32:52
    "Planując wojnę trzeba w pierwszej kolejności wiedzieć, jak ma wyglądać pokój."

    "Być może nawet specjalnie judzili opozycję, aby jak najszybciej wygrała."

    Genialne - jakoś tak cicho o Geremku ostatnio... a chciałoby się posłuchać coś więcej...

    Ps. znów katastrofa samolotu... znów się gromek w radio wy-po-wiadał...
  • @Ewa Rembikowska 17:11:32
    "by jednocześnie odciągnąć młodzież od telewizji i gier"

    To jest niemożliwe. Zatem raczej trzeba przedstawić alternatywną POLSKĄ telewizję i POLSKIE gry mające jakiś sens.
  • @interesariusz z PL 18:42:51
    "A kto kupuje GWno ? Ktoś kupuje."

    Ja się tak tylko zastanawiam, od jak dawna to wszystko było zaplanowane, że jak jeszcze młody szechter siedział w więzieniu to już mu powiedzieli, że mu się to opłaci... coś czuję, że i tu "doradcy" byli zaangażowani... pierwszy raz zetknąłem się ze smrodem "fałszywej flagi" gdy czytałem gdzieś opisy wydarzeń w Poznaniu w 1956...
  • Krucjata Różańcowa za Ojczyznę !!!
    http://i1173.photobucket.com/albums/r586/wolnaziemia/galeria-JP2.jpg

    „Krucjata Różańcowa za Ojczyznę" została oddana pod duchową opiekę Ojców Paulinów z Jasnej Góry. Jest to odpowiedź na prośbę polskich biskupów diecezjalnych, którzy podczas sierpniowego zebrania zdecydowali, że nowa inicjatywa modlitewna podejmowana przez wiernych Kościoła katolickiego w Polsce powinna być poddana pod opiekę stróżów częstochowskiego Sanktuarium, którzy prowadzą już - potwierdzone przez Jana Pawła II - Dzieło Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej. Z inicjatywy członków Krucjaty na Jasnej Górze odbyło się kolejne modlitewne spotkanie połączone z omówieniem spraw organizacyjnych. Przypomniano, że „Krucjata Różańcowa za Ojczyznę” jest wielkodusznym darem duchowym wiernych, którzy z Maryją, Królową Polski modlą się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów naszego Narodu. Osoby te czynią to dobrowolnie, zobowiązując się do codziennego rozważania i odmawiania w tych intencjach przynajmniej jednej z tajemnic Różańca świętego, z nadzieją, iż jeśli tę modlitwę podejmie co najmniej dziesięć procent Narodu, pozyskamy wtedy głębszą duchową moc do właściwego poprowadzenia spraw naszej Ojczyzny.
  • @Marek Kajdas 19:02:25
    "POLSKIE gry mające jakiś sens."

    Wiedźmin III: Raz Mieczem Raz Młotem Czerwoną Hołotę... i zaraz będą grać zamiast w GTA to w RM2
  • @interesariusz z PL 18:41:11
    "Byt kształtuje świadomość"

    To działa w dwie strony - nie zawsze, ale też. Przeciwko grandziarzom byli też zwykli uczciwi ludzie, którym np gruba kreska jawiła się jako niesprawiedliwa, a taka likwidacja PGRów jako klęska społeczna.
  • --Ojczyznę wolną racz przywrócić Carze / pierwowzór modlitwy /
    ------BIEDNA POLSKA --BIEDNY POLSKI NARÓD ---------------------

    Autor książki "Papiestwo wobec sprawy polskiej" Otton Beiensdorf - pisze:
    "Zaskoczony uchwaleniem dnia 3 maja 1791 roku konstytucji, nuncjusz papieski, Saluzzo, natychmiast donosił do Rzymu, że ustawa majowa była zamachem stanu dokonanym przy udziale aprobującego tłumu, a więc miała pozór rewolucji."
    Zwracając się do papieża, nuncjusz zalecał wstrzymanie się od sformułowań, które mogłyby pochwalić lub aprobować Konstytucję 3go maja. Nazywał też H.Kołłątaja, St.Staszica i Scypiona Piattolego (osobisty sekretarz króla) "jakobinami i złymi duchami króla." Kuria rzymska i polski kler obawiali się, że Polacy nie poprzestaną na Konstytucji, lecz pójdą dalej - wzorem rewolucji francuskiej - pozbawią wszelkich funkcji państwowych, zlikwidują przywileje kleru, położą rękę na jego majątku, a księży przeniosą na państwowe pensje. Co już częściowo miało miejsce po uchwaleniu w roku 1789 przez Sejm Wielki ustawy przeznaczającej dochody z diecezji krakowskiej na wojsko polskie. Zaborcy zaś gwarantowali Kościołowi nienaruszalność praw i dóbr. Papież Pius VI dał Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r. brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazwał ją heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród nich wymienił pierwszy rozbiór Polski.
    Katarzyna II zareagowała na Konstytucję, wspierając polskich przeciwników reform, magnatów (ultrakatolicki beton) i dostojników kościelnych, którzy 27 kwietnia 1792 roku zebrali się w Petersburgu (!) i ogłosili manifest unieważniający Konstytucję 3go maja oraz wzywający Rosję do zbrojnej interwencji w Polsce. W celu zatajenia faktu, że spisek zawiązano w Petersburgu manifest opatrzono datą 14 maja i ogłoszono w Targowicy na Ukrainie.

    Głównymi działaczami spisku byli: Franciszek Ksawery Branicki, Szczęsny Potocki i Seweryn Rzewuski oraz biskupi: Józef Kossakowski, Ignacy Massalski, Wojciech Skarszewski i Michał Roman Sierakowski, który pełnił funkcję naczelnego kapelana konfederacji. Papież Pius VI pobłogosławił targowicę i wyraził życzenie:
    "aby stworzenie konfederacji stało się początkiem niewzruszonej spokojności i szczęścia Rzeczypospolitej" (ups!).
    Gdy w nocy z 18 na 19 maja wojska rosyjskie wkroczyły do Polski, stutysięcznej armii carskiej Polska mogła przeciwstawić tylko 50 tys. żołnierzy. Rzym uznał wkroczenie wojsk rosyjskich do Polski za dobra nowinę, gdyż targowica gwarantowała utrzymanie przywilejów kleru, a nawet powierzała mu cenzurowanie książek. Dlatego nuncjusz Saluzzo otrzymał papieskie polecenie nakłonienie króla, aby jak najrychlej do targowicy przystąpił.
    Pomimo dwukrotnej przewagi liczebnej najeźdźcy, w pierwszej potyczce do jakiej doszło pod Zieleńcami wojska księcia Józefa Poniatowskiego odniosły zwycięstwo. Ale jak to się mówi: "jedna jaskółka wiosny nie czyni". Przewaga Rosjan i niedofinansowanie polskiej armii przyniosły z góry przewidziany efekt.
  • @ninanonimowa 19:27:48
    Co to jest "ultrakatolicki beton"?
  • ...
    Trafnie Pan, panie profesorze zdjagnozowal 'stan przygotowan do wynarodowienia' ktory jest w trakcie.

    Sluszna uwaga dotyczaca '1 Superpanstwa'...

    Sprawa jest wybitnie prosta.

    Prosze zajrzec do Biblii, do ksiegi Objawienia, ale wzmianki sa w starym testamencie rowniez, i prosze znalezc fragment mowiacy o 'szkarlatnej Bestii, ktora ma 'Wyjsc z Otchlani'...i pojsc na zatracenie.
    Prosze zwrocic uwage ze tresc zwraca uwage , jak bardzo zdziwiony bedzie Swiat ze owa Bestia powroci...

    Pozniej, prosze dowiedziec sie o polityce jaka prowadzi Kreml od kilkunastu lat.Wystarczy obejrzec jeden dokument na ten temat, bardzo dobry i wprost mowiacy co za wszelka cene chca odbudowac i co im to moze umozliwic.

    Nastepnie prosze sie zastanowic nad polityka PIS kiedy mieli wladze a pozniej po przegranych wyborach, pozostala jej resztka.

    W czym przeszkadzali...?

    Teraz mamy oto sytuacje, ze albo bedziemy 'nie oficjalnie' sterowani ku wynarodowieniu, jak nazwal to trafnie profesor, albo, zderza ze soba te Dwie Fale ktore dzieki wiekowej katastrofie udalo sie im stworzyc.

    Kiedy juz zdestabilizuja Polske, a przez lata dodatkowo demontuja nam kraj gospodarczo i militarnie, co wtedy...?

    Napadna nas wschodni slowianie, bracia, ktorzy beda chcieli pomoc opanowac sytuacje, a przy okazji zostane na dluzej, najlepiej na zawsze.

    Czy to zart?
    Jak ktos ma jeszcze poczucie humoru...

    Pytanie, jakie nalezy sobie zadac, brzmi:

    Czy mamy sie szykowac do nastepnej jadki, i wykrwawiac synow Narodu w walce z synami innego Narodu, ktory wydajac rozkaz swoim chlopcom nie oczekuje odmowy?

    CZy poraz kolejny ludzie beda sie mordowac , bo tym na gorze marzy sie iscie Biblijny plan?

    Czy stac sie to musi, bo zasluzylismy na KARE za wszystkie swoje grzechy?

    A wszystko przy aprobacie naszych tradycyjnych przyjaciol.
    Jak nas w naszym wielim narodowy bolu pocieszyli nie przyjezdzajac churalnie na pogrzeb Elity...bo WULKAN PODGRZALI.

    Otworzcie Oczy ludzie.
    Tu nie o Polske tylko idzie, ale o caly Swiat.
  • @Piotr Marzec 11:39:43
    To zdumiewjący paradoks,
    że w "niepodległej" Polsce, proces wynaradawiania Polaków jest o wiele intensywniejszy i bardziej zaawansowany, niż to było pod zaborami. Zadziwiającą bierność naszych rodaków wobec tych zjawisk, a widać je gołym okiem, mogę sobie wytłumaczyć tylko uleganiem bardzo sugestywnej iluzji, iż Polska jest krajem wolnym i niepodległym. Niestety, żyjemy nadal pod okupacją, o czym wielokrotnie pisałem.

    >>> ciekawe spostrzeżenie
  • @Archetyp 15:01:57
    Co zrobić, aby na to nie pozwolić?????
    zacząć od własnych dzieci! nauki na własną rękę, bardziej przyłożyć się do ich wychowania!

    >>> otóż to.
  • Już tradycyjnie - do katolickich zombie,
    w tym religijnych, historycznych, analfabetów, antychrystów, antypolaków; pogrążanych pogrążaczy Polaków, Polski:

    Nie czyń sobie podobizny Boga
    http://www.google.pl/search?q=nie+czy%C5%84+sobie+podobizny+Boga&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    Nie wzywaj imienia Boga na daremno
    http://www.google.pl/search?q=nie+wzywaj+imienia+boga+na+daremno&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    Nierząd w profetycznym języku to związek religii z polityką, kościoła z państwem
    Związki Kościoła z polityką, władzą świecką Biblia nazywa nierządem
    Biblia nakazuje rozdział Kościoła od państwa
    https://www.google.pl/search?q=biblia+zwi%C4%85zek+religi**+polityk*+nierz%C4%85d***&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a


    RACJONALNE MYŚLI, ANALIZY, WNIOSKI (kompentium mojego pisma www.wolnyswiat.pl )(cz. 2)
    http://www.wolnyswiat.pl/11ah5.html


    Więcej o religii, organizacjach religijnych:
    M.IN. O KATOLICKIEJ ORGANIZACJI RELIGIJNEJ:
    http://www.wolnyswiat.pl/15p4.html

    RELIGIA A NAUKA
    http://www.wolnyswiat.pl/11h4.html

    ARTYKUŁY (Religia a rozum, Religia a fakty)
    http://www.wolnyswiat.pl/11.html

    Do przemyślenia. Org. forma materii – po prostu życie
    http://www.wolnyswiat.pl/11a.html
  • @Marek Kajdas 19:02:25
    gry w realu - młodzież da się wciągnąć
    w wirtualu też mogą być, na zasadzie alternatywnej historii
  • @Adam Zawrat 15:55:42
    Autor zapomniał, że w tzw. Polsce Ludowej historia była przedmiotem maturalnym i nie przypominam sobie, na studiach młodzież prezentowała taki bagaż wiadomości. Prawda jest, że do tego przedmiotu dopisano nowe karty, ale jednocześnie autor nie zauważył doświadczeń historycznych. Planując wojnę trzeba w pierwszej kolejności wiedzieć, jak ma wyglądać pokój. Wielu z pośród ludzi zaliczających się do opozycji solidarnościowej zapomina, że skupili się w pewnym okresie, tylko na demontażu poprzedniej rzeczywistości, a pozostawiając budowę nowego systemu swoim doradcom.
    To przecież elita doradców i ich chłopcy na posyłki stworzyli nam ten system edukacyjny, w którym patriotyzm zastąpiono kosmopolityzmem, rodzinę związkiem partnerskim, a służbę zdrowia reklamami lekarstw.

    >>> trafne.
  • @Ewa Rembikowska 20:54:01
    Oczywiście że Panią wspieram, ale proszę nie mieć złudzeń że to da się odciągnąć większość młodzieży od bagna. Bagno "ekranowe" (TV, gry, film, kino, komórki, nowe gadżety) jednak może mniej wciągać, może mniej szkodzić, a może nawet zacznie być w jakiejś mierze pozytywne.

    Jaką ofertę ma młodzież i dzieciarnia w przeciętnej gminie wiejskiej czy nawet małomiasteczkowej? Samorządowców tam należałoby najpierw powywieszać z połową budżetówki (dziesiątkowanie) żeby COŚ się zaczęło zmieniać na lepsze ;) Nawet sfera NGO jest tam nie całkiem ngo, bo uzależnienie od kasy samorządowej, budżetowej, unijnej i układowej (specyficzni sponsorzy) jest totalne. Zatem co mają do gadania?

    Ruch jaki postuluję otworzyć PRZEŁAMIE UKŁAD i będzie możliwe to o czym wszyscy piszemy od lat. Finansowanie własne. Dlatego ruch musi być masowy, inny będzie zbyt słaby.
  • KTO PRZESZKADZA SZEREMIETIEWOWI PISAĆ OTWARTYM TEKSTEM O SPRAWCACH ??
    Szeremietiew:
    "Komu przeszkadza Polska"
    ===================================

    "Komu przeszkadza Polska" - czy to jest bezpytajnikowe pytanie ?

    a w ogóle po co to nadmuchane retorycznie zdanie ?!

    Przecież odpowiedź jest wszystkim myślącym Polakom znana:

    salonowej żydokomunie, postkomuszej oligarchicznej wsiowo-esbeckiej

    agenturze rosji, medialnym przez rosję sterowanym mainstreamowym

    mediom, folkdojczowskiej tuskowej agenturze niemiec na Polskę

    powiązanej z niemieckimi służbami specjalnymi jak BND i

    szwabskimi medialnymi koncernami itd. - czy Szeremietiew tego nie

    widzi ?

    U Szeremietiewa wszystko kończy się na populistycznym wymienianiu

    antypolskich i polakożerczych zjawisk rujnujących Polskę, które

    znają na pamięć wszyscy inteligentni Polacy.

    Natomiatst jeżeli chodzi o sprawców to u Szeremietiewa zaczynają się

    półdomysły, sugestie i wymigiwanie się :( wskazywanie jakiś

    Duginów itp. - Zamiast nazwać po imieniu zdrajców i agentów

    zaczyna się polityka bo a nuż dotknie się kogoś przy korycie,

    kto może przyłożyć albo potencjalnego korytożłopa,

    albo kogoś kto mooże zepsuć szansę na ewntualną ważną koalicję.
  • @Adam Zawrat 15:55:42
    Ma pan 100% racji. O ruchu ideowym popartym tylko destrukcja moga
    same za siebie swiadczys postulaty Solidarnosci. Kazdy zyjacy w tamtych czasach i czytajacy je dzisiaj od razu spostrzeze iz byly one w tamtym czasie w wiekszosci nie do zrealizowania. Wyciagane byly tylko w celu konfrontacji z wladza a nie budowie gospodarki lub przyszlym zmianom.
    Do tamtych czasow powinnismy w swojej pamieci wrocic i je jeszcze raz na zimno przestudiowac aby znowu taka sytuacja sie nie powtorzyla. Platnych podzegaczy jest wielu a smietanke znowu pija nasi starzy wrogowie.
  • dwa bieguny
    Przed chwilą czytałam wywiad jaki Premier Węgier Viktor Orban udzielił wywiadu niemieckiemu dziennikowi „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Węgrzy w którymś momencie się ocknęli i teraz bardzo konsekwentnie walczą o swój kraj. Sądzę, że my Polacy jesteśmy też coraz bliżej, takiego momentu. Na pewno problem poziomu wykształcenia młodych ludzi jest bardzo poważny, ale z drugiej strony jest bardzo wielu młodych ludzi, którzy znajdują się na drugim biegunie, są wierzący, bardzo zaangażowani, dobrze wykształceni, świadomi znaczenia tzw. Kompetencji Skutecznego Działania. Budujący jest, że 80% ludzi chodzących do kościoła przystępuje do komunii, co moim zdaniem również świadczy o sile tych ludzi i ich wielkim potencjale. Każdy z nas bardziej świadomych Polaków powinien starać się być wzorem i autorytetem dla swojego otoczenia, dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniami, starać się nie narzekać tylko tworzyć, budować pomagać. Przywódców dzięki, którym odzyskaliśmy niepodległość w 1918 roku, też była tylko garstka, ale mieli wsparcie wielu prawych, świadomych, wspaniałych Polaków, których rola polegała na uczciwej pracy w codziennych sytuacjach, trosce o swoją rodzinę i swoje dzieci. Taka powinna być rola wielu z nas dzisiaj. Nie jesteśmy w stanie szybko zmienić rządu i zreformować oświaty, ale jesteśmy w stanie rozmawiać z naszymi dziećmi, ich znajomymi. Mamy Internet i Nowy Ekran, który możemy wykorzystać by się wspomagać i współdziałać.
  • @Zbigniew-Grzymski 21:49:19
    O to to sam miałem napisać, kolega mnie wyręczył. Dziękuję i Pozdrawiam.
  • Szeremietiew odwagi, nazwiskami proszę operowac! Pomogę panu, na początek.
    Już na spotkaniu członków fundacji Batorego dn.06.08.1998r. wiele powiedziano :
    Przewodniczący: B .Geremek
    Proszę o ciszę. Zaczynamy. Referować krótko, tematy znane...
    Michnik – Jak zwykle o polaczkach, ha! ha!
    Balcerowicz – Ja zacznę od tego, że transfer pieniędzy do Izraela idzie pełną parą, oni się niczego nie domyślają! W prywatyzacji bierze udział ponad 3,5 tys. Naszych Żydów. Banki są już prawie wszystkie nasze, a to jest najważniejsze!... Wykup najlepszych terenów w Warszawie i w największych miastach załatwiony. Sprzedaż najlepszych zakładów kontynuujemy dla naszych za grosze albo dajemy kredyty z pieniędzy budżetowych, a potem umarzamy.
    Geremek – Leszek, wystarczy! Od siebie chcę powiedzieć, że w MSW nie ma już prawie żadnych Polaków. Ambasadorzy i I sekretarze to nasi Żydzi! W Brukseli są tylko nasi.
    Pałubicki – kartoteki: p. Geremka, Mazowieckiego, Olechowskiego, Michnika, a także 328 naszych zostały do końca wyczyszczone! Wcześniej siedział tam Adaś z naszymi, ale do końca nie wyczyścił...
  • @simacs 22:40:01
    Puścili w końcu?
  • @Kula Lis 62 23:02:56
    Podaję linka, panie Szeremietiew w poruszonym przez pana temacie, proszę się zapoznać, tam wymienia się nazwiska czego pan unika bo panicznie się UNYCH boi. http://infonurt3.com/index.php?option=com_content&view=article&id=162:odfaszowa-obraz-polakow-i-polski-&catid=35:polska&Itemid=58
  • -- --- granice a RACJA STANU POLSKI
    dodane 2005-09-21 12:01

    Rzeczpospolita

    W 1965 roku biskupi polscy napisali list do biskupów niemieckich. Na słowa "przebaczamy i prosimy o przebaczenie" niemieccy biskupi w 1966 roku odpowiedzieli "chwytamy wasze wyciągnięte ręce". Nie złożyli jednak deklaracji uznania granicy na Odrze i Nysie, na co liczono po polskiej stronie.
    Początkiem wzajemnego zbliżenia, które zaowocowało słynnym listem, był rozpoczęty w 1962 roku Sobór Watykański II, a ściślej jesień 1963 roku. Wtedy to kardynał Joseph Frings z Monachium poprosił biskupów polskich i niemieckich o wspólne wystąpienie w sprawie beatyfikacji o. Maksymiliana Kolbego. Po opublikowaniu listu w PRL rozpoczęła się nagonka na biskupów, których oskarżano o wtrącanie się w sprawy polityczne i działanie na szkodę narodu. Ekipa Gomułki prowadziła kampanię antyniemiecką i antykościelną, której głównym hasłem były słowa: "Nigdy nie przebaczymy". Padało to na podatny grunt w społeczeństwie dobrze pamiętającym okrucieństwa Niemców sprzed dwudziestu zaledwie lat. Historia pokazała jednak, że list o pojednanie wyprzedzał swój czas. 4 listopada 1995 roku w 50. rocznicę zakończenia II wojny światowej biskupi wolnej Polski i zjednoczonych Niemiec wspólnie powtórzyli bowiem słynne słowa "przebaczamy i prosimy o przebaczenie". -------Krzyżowa -Kohl/ Mazowiecki
  • @Łażący Łazarz 13:32:23
    Ja tez popieram, jestem gotow pomoc najlepiej jak bede mogl.
  • @prof.HKM 11:32:16
    Obawiam się ,że w kościele też już mamy nie jednego " kreta ". Modlitwa na różańcu pozostaje oby jak na Filipinach czy to było w Kolumbii? Wtedy Bóg sam zadziała.
  • @Stara Baba 21:51:30
    Ma pan 100% racji. O ruchu ideowym popartym tylko destrukcja moga
    same za siebie swiadczys postulaty Solidarnosci. Kazdy zyjacy w tamtych czasach i czytajacy je dzisiaj od razu spostrzeze iz byly one w tamtym czasie w wiekszosci nie do zrealizowania. Wyciagane byly tylko w celu konfrontacji z wladza a nie budowie gospodarki lub przyszlym zmianom.
    Do tamtych czasow powinnismy w swojej pamieci wrocic i je jeszcze raz na zimno przestudiowac aby znowu taka sytuacja sie nie powtorzyla. Platnych podzegaczy jest wielu a smietanke znowu pija nasi starzy wrogowie.

    >>> słusznie
  • @ninanonimowa 00:01:27
    Benjamin Franklin zwrócił się do kierownictwa młodego państwa Ameryki Północnej około 230 lat temu: "Panowie, mamy u nas przykrzejsze zagadnienie od zagadnienia rzymskiego: jest nim Żyd. W którym tylko kraju osiedlili się żydzi, zniżyli jego poziom moralny, zburzyli jego standard kupiecki, szydzili z jego religii, podkopywali ją. Stworzyli państwo w państwie. Są oni wampirami - a wampiry nie żyją z wampirów. Nie potrafią oni nigdy żyć i utrzymać się wśród samych siebie. Utrzymać się i żyć potrafią tylko wśród chrześcijan i innych narodów, które nie należą do ich rasy. Jeśli nie oddalą się oni z naszego kraju mocą naszej konstytucji, stanie się pewne, że w przeciągu mniej aniżeli 200 lat, przybędą do nas w takiej masie, że będą na czele dominowali i kraj pochłoną. Zmienią formę rządzenia, za którą my, Amerykanie, przelewaliśmy krew, oddawaliśmy życie i narażaliśmy na szwank naszą wolność, a nasi potomkowie będą pracowali, aby przysporzyć im majątku, gdy oni będą w swoich kantorach zacierali ręce. Przestrzegam was, panowie, że jeśli na wszelkie czasy nie usuniecie żydów z waszego kraju, dzieci i potomkowie wasi przeklinać was w grobie będą!" - Król Edward I w Anglii w XII - XIII wieku i Izabela Kastylijska z Ferdynandem Aragońskim w Hiszpanii pod koniec XV w. zrobili porządek z tą nacją, który jest tam do dziś. Później jeszcze robiono porządek z nimi W Holandii niezbyt udanie, Niemczech dwukrotnie i paru innych krajach za wyjątkiem Polski.
  • @Alpha Brawo 02:30:26
    Połowa EP to przechrzty żydowskie, które wstąpily do KK, na rozkaz NKWD/UB/SB... by robić krecią robotę od wewnątrz. Np. arcy rebe Guzman vel Gocłowski uratowany przez polskie siostry zakonne od komina w Auschwitz, etc.....
  • @circ 15:42:44
    Circ chce cenzurowac wypowiedzi na Nowym Ekranie, chce zeby tylko jej i jej podobnych wypowiedzi byly tu publikowane?

    Nie, circ, Nowy Ekran to nie onet - wlasnie dlatego, ze na Nowym Ekranie nie cenzuruje sie wypowiedzi.

    Domagajac sie cenzury, to TY w istocie domagasz sie, zeby Nowy Ekran byl jak onet.
  • Była pora na takie rozważania,
    kiedy przygotowywaliśmy obywateli do €Uroreferendum.
    Teraz - można sobie ponarzekać. Popłakać.

    Teraz - idzie ostatni atak na polskość - waluta €U.

    Może - o ile troska jest autentyczna - spróbować odwieść naród od tej katastrofy?
    Może potem - uda się zrobić coś dla zachowania polskiej kultury?
  • ---ALEKSANDER DRUGININ !!!!!!!!!!!!!!! przeczytajcie !!!!! KONIECZNIE
    ----1 raz przeczytałam o nim TU !! na NE --ON MA RACJĘ !!! Polskę musimy odbudować w POLSKOŚCI !!! SŁOWIAŃSKOŚCI !!!! jeżeli nie uczynimy tego ZGINIEMY !!!! już giniemy !!! ---żyjemy w czasach NIEPRZEWIDYWALNYCH już NIC !! nie będzie jak było ---------
    ---WYNARODOWIENIE z polskości na rzecz KATOLICKOŚCI z !! na rzecz JUDEOCHRZEŚCIJAŃSTWA -pamiętajcie !!!!!! Papież ZDJĄŁ !!!!!! z żydów odpowiedzialność za zamordowanie Jezusa / po 2 tyś lat ?? akurat teraz ?? / ! wracając do SŁOWIAŃSKICH KORZENI !!! mamy szansę uratować POLSKOŚĆ NARODU -- i nie jest to takie trudne jak by ktoś myślał !!!
  • @koniecPOLSKI 14:53:10
    Nie mogę zrozumieć dlaczego Dopiero Teraz te Refleksje?
    ..................
    Refleksje są nie tyle moje, co prof. Terleckiego, co wyraźnie napisałem - są moim zdaniem ważne i warte rozpropagowania.
    Natomiast co do moich refleksji: nie dopiero teraz, ale tak mniej więcej od połowy lat 60. mówię o sprawach Polski i nawet potwierdzam moje słowa czynem (patrz kilka lat w PRL-owskim więzieniu).
    Na jakiej więc podstawie stawia Pan zarzut, że dopiero teraz coś mówię? Zna Pan to co dotąd napisałem i zrobiłem, że stawia mi zarzut - "Dopiero Teraz te Refleksje".

    Moja żona jako radna starała się zmienić nazwę ulicy w naszej miejscowości z Nowotki na Stanisława Balińskiego. Koleżanka żony (mieszkała na tej ulicy) miała do żony pretensje: a kto to jest ten Baliński, JA go nie znam. Nowotkę znała.
    Mimo licznych oporów żona doprowadziła do zmiany nazwy ulicy.
    Oto jeden z wierszy Poety

    Polska Podziemna

    Moją ojczyzną jest Polska Podziemna,
    Walcząca w mroku, samotna i ciemna,
    Moim powietrzem jest wicher bez nieba,
    Moim pokarmem jest krew w garści chleba,
    A moim światłem, co płonie z daleka,
    Jest nasze prawo i prawo człowieka.

    Może mnie dławić ten bunt wiecznie żywy,
    Ale bez niego nie będę szczęśliwy,
    Mogę uciekać przed zmagań żałobą,
    Ale już nigdy nie ujdę przed sobą.
    Wśród wielu ojczyzn, co płyną w mgle cudnej,
    Ja chcę tej jednej, tej wolnej, tej trudnej.

    Cóż mi po wszystkich słońcach tego świata,
    Jeżeli światło zaciemnia mi krata.
    Cóż mi po wszystkich urokach tej ziemi,
    Jeśli mi serce pchnięto do podziemi.
    O bracia moi, a kto bez wolności,
    niech w ciemności idzie i walczy w ciemności.

    Moją ojczyzną jest Polska Podziemna,
    Walcząca w mroku, samotna i ciemna,
    czy tam, czy tutaj, to jedno nas łączy,
    Nurt nieśmiertelny, co we krwi się sączy
    I każe sercu taką moc natężyć,
    Że wbrew rozumom musimy zwyciężyć.

    Pozdrawiam.
    RSz
  • @Szeremietiew 12:24:13
    Większość komentatorów Pańskiego tekstu, zwłaszcza Elity NE - to wyrazy aplauzu i zachwytu.
    Czy nie mógłby Pan skorzystać z tej "mocy autorytetu" i zainicjować akcji:
    "ANTY €URO"
    ?
    Bo to - dla Polski może Pan jeszcze zrobić.

    A wylewanie łez nad rozlanym mlekiem - nie przystoi mężczyźnie.
    Zwłaszcza żołnierzowi -:)
  • @interesariusz z PL 18:22:26
    To ma znaczenie i nie ma znaczenia. Chodzi o to co my zachowujemy, jeżeli dajemy się wywieść w pole to potem ponosimy konsekwencje.

    Wróg może mieć świadomość i być przebiegły a my łatwowierni, a konsekwencje jak były tak są i będą. Bo świat opiera się na racjonalnych zasadach, jest przyczyna jest skutek.
  • @Zbigniew-Grzymski 21:49:19
    Szanowny Panie,
    Wiem co oznacza odpowiedzialność za wypowiadane słowa. Jestem nie tylko publicystą-blogerem, ale także przez kilka lat zajmowałem wysokie stanowiska w resorcie obrony. Z tego powodu także nie powinienem chlapać jęzorem posiłkując się domysłami, plotkami, czy mniej lub bardziej sensownymi wyobrażeniami. Fakty, także przez wzgląd na bezpieczeństwo kraju nie zawsze można ujawniać.
    Już podkreślałem kilka razy, że jestem zwolennikiem zasady: wiedzieć co się mówi, a nie mówić co się wie. Radzę i Panu to uwzględnić.

    Ponadto sam byłem fałszywie oskarżany o różne niecne czyny więc także z tego powodu staram się wypowiadać powściągliwie. Sprytnie podane kłamstwo potrafi udawać prawdę.
    Pozdrawiam.
    RSz.
  • @interesariusz z PL 18:22:26
    O tak:

    http://m.nowyekran.pl/4473a03bb43d7b904cdf207f0c751cac,13,0.gif
  • @Kula Lis 62 23:02:56
    „Szeremietiew odwagi, nazwiskami proszę operowac!”
    Odpowiem – Lis Kula odwagi podaj Pan swoje nazwisko.

    Co do reszty odpowiedź taka sama jak dla p. Grzymskiego. Proszę to przeczytać.
    Pozdrawiam.
    RSz.
  • @BTadeusz 12:30:55
    A czy on był w wojsku? oto jest pytanie. Bawił się w żołnieżyka w czasie studiów i nic więcej.
  • @korwinista 12:21:54
    i tak zniewiesciales; )
  • @Kula Lis 62 13:13:20
    A czy on był w wojsku?
    -------------
    Jak najbardziej "on" był. W latach 1965-67 ZSW w szkole podoficerskiej wojsk łączności w Strzegomiu, st. szer. dowódca drużyny, jako niepewny politycznie nie awansowany na kaprala. Na studiach 1968-72 studium wojskowe, st. szer. podchorąży bez możliwości zdawania egzaminu na stopień oficerski. Egzamin ten zdany w 1995 r. po zaliczeniu przez „onego” Podyplomowego Studium Operacyjno-Strategicznego i obronie doktoratu w Akademii Obrony Narodowej.
    Obecnie „on” ma stopnie por. WP (w stanie spoczynku) i doktora habilitowanego nauk wojskowych w specjalności kierowanie obronnością państwa.

    Czy teraz „Kula Lis” wie, że „on” był?

    Szanowny Panie, taką wiedzę mógł Pan uzyskać zaglądając na moją stronę www.szeremietiew.pl , ale nie chciało się, tylko bezmyślnie chlapnęło jęzorkiem: „A czy on był w wojsku? oto jest pytanie. Bawił się w żołnieżyka w czasie studiów i nic więcej.”
    Pomijając drobiazg, że prezentuje Pan znajomość polskiego niczym Bronek Bul – ten „żołnieżyk” – to widzę, że pisząc nie troszczy się, aby sprawdzać o czym pisze. Tak Pan zawsze postępuje, czy tylko tym razem?
    RSz.
  • @Szeremietiew 12:24:13
    Piekny wiersz. Dziekuje za podanie go.
  • @Kula Lis 62 23:26:04
    "Podaję linka, panie Szeremietiew w poruszonym przez pana temacie, proszę się zapoznać, tam wymienia się nazwiska czego pan unika bo panicznie się UNYCH boi."
    ......................................
    Zajrzałem pod wskazany przez Pana adres portal "infonurt". Znalazłem tam "Listę Żydów w Polsce". http://infonurt3.com/index.php?option=com_content&view=article&id=170:lista&catid=34:zrdowie&Itemid=56
    A na liścię są takie "informacje":

    Jarosław Kaczyński - Kalkstein - (dywersant, W latach 70. współpracował z zydotroksistowskim KORem - Komitetem Obrony Robotników; W grudniu 2005 roku Jarosław Kaczyński został uznany Człowiekiem Roku 2005 żydokomunistycznego tygodnika "Wprost"; obecnie premier PRL-bis)

    Lech Kaczyński - Kalkstein - (dywersant, w latach 80-tych bliski współpracownik Lecha "Bolka" Wałesy, brał udział w tajnych rozmowach pomiędzy żydowskim przywództwem drugiej [po stanie wojennym] 'Solidarności' a elitami SB i PZPR, w Magdalence, uczestniczył w obradach żydomasońskiego "okrągłego stołu"; Od grudnia 1988 r. w Komitecie Obywatelskim przy Lechu Wałęsie; w 1990 roku został I zastępcą przewodniczącego zydokomunistycznego NSZZ "Solidarność"-bis; były szef NIK; jako minister sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka, nie dopuścił do ekshumacji zwłok w Jedwabnem, co uniemożliwiło ustalenie prawdy ilości ofiar i sprawców zbrodni na żydach; bł. prezydent Warszawy [2002 r.], obecnie prezydent PRL-bis)

    No i jest też:
    Romuald Szeremietiew - (polonofob, dywersant, b. członek Stronnictwa Demokratycznego. Stronnictwo Demokratyczne partia sojusznicza PPR a potem PZPR; b. z-ca przewodniczącego KPN, współpracował z PAX [katolewica]; b. wiceminister, Ministerstwo Obrony Narodowej, w rządzie J. Buzka, podejrzany i oskarżony o korupcję został odsunięty od przetargu na samolot wielozadaniowy).
    ----------------
    Ubecy opowiadali o mnie, że jestem "białoruski Żyd" i proszę, sprawdza się. Jak widać ja się nie tylko "Unych" panicznie boję, ale do tego sam jestem jednym z tych "Unych". I jeszcze przez "Unych" wg Sz. Pana "wydymany" - to ci rewelacje.

    A już myślałem, że z kimś poważnym dyskutuję. Cóż zmylił mnie Pański pseudonim.
    RSz.
  • @BTadeusz 12:30:55
    Żadnych łez nie wylewam.
    RSz.
  • @Szeremietiew 14:53:40
    Nie?
    Zaproponował Pan coś konstruktywnego i skutecznego?
    Ja widzę jedynie łzawą diagnozę.
    I apel:
    "Nie pozwolimy"
    Znaczy kto?!?!!?
    Nie pozwoli?
    Pozwolimy, pozwolimy...
    Poprosimy o więcej €Urodotacji.
    Poprosimy o prawo (nie zauważając jednoczesnego obowiązku) - używania €URO. Zafundujemy sobie Grecję.
    Nie wykupimy własnych obligacji.
    I znów będziemy wołać:
    "Nasze ulice - wasze kamienice".
  • ---------ZJEDNOCZYĆ NARÓD ----- to jest ŚWIĘTY CEL !!!!!!
    ---PRZECZYTAJ SOBIE zagubiony Polaku o KORZENIACH Twoich i POTĘDZE Twojej Ojczyzny /-niegdyś /--STARA BAŚŃ Józef Ignacy Kraszewski --ZDRADZONO NAS !!!! NIE TYLKO o ŚWICIE
  • Kula Lis62/Nie zauważyliście jeszcze, że żyjemy już w Judeo-Polonii?
    " ...w czasie IIws wymordowano zydowska biedote i polska inteligencje, a na korpusie Polski osadzono zydowska glowe." - to sa slowa zydowskiego poety, wypowiedziane z pelna swiadomoscia prawdziwych sprawcow tych zbrodni.
  • KTO NIE Z PIS i TRWAM TEN ZA ROZBIOREM POLSKI !
    Szeremietiew:
    "Ponadto sam byłem fałszywie oskarżany o różne niecne czyny więc także z tego powodu staram się wypowiadać powściągliwie.
    .................
    nie powinienem chlapać jęzorem posiłkując się domysłami, plotkami, czy mniej lub bardziej sensownymi wyobrażeniami...."

    Andrzej22:
    ".......Pan profesor coś bąknął o róznorodnosći wewnatrz episkopatu Polski i KULu tez. Chciałem Panu byłemu wiceministrowi ON przypomnieć, że po 1 wrzesnia 1939 za taką "różnorodność" stawiano delikwentów pod mur! Jesli chcemy odzyskać Polskę, to można to zrobic li tylko poprzez poparcie PiS i Jarosława Kaczynskiego oraz Radio

    Maryja!! Na dzień dzisiejszy Polacy mają tylko dwie i az dwie formacje które sa w stanie pokonać wrogów Polski, PiS i Radio Maryja!
    Obie te instytucje mają duże poparcie społeczne oraz charyzmatycznych przywódcówi! Aby jednak to się stało, musimy najsamprzód wyeliminować cała masę farbowanych lisów, fałsztywych patriotów, prowokatorów od których zwłaszcza tu na NE aż się trzęsie!
    ................
    Do 10 kwietnia 2010 mogliśmy prowadzic rózne dywagacje, bawić się w popieranie jednej partii przeciw drugiej, ale po tej dacie, po tym zdarzeniu jako naród jako Polacy staneliśmy pod ścianą! ..."
    ====================================

    Jestem tego samego zdania - po 10.04.2010, ten kto jest przeciw

    jedynej de facto Polskiej Partii PIS i polskim mediom jak TRWAM I RM

    ten praktzcynie popiera polszewicką huntę folksdojcza-tuska i jego

    popleczników rosję i niemcy w widocznym już gołym okiem dążeniu do

    likwidacji Państwa Polskiego - i jest to bez znaczenia czy robi to

    z głupoty, czz z wzrachowania, czy z biedy czy z powodu bogactwa czy

    z pazerności na stołki czy z powodu żądzy władzy czy jako ruski czy

    szwabski agent czy jako wsiowiec, czy esbol czy inny debil - bo

    skutki zawsze będą tak samo straszne - zagłada Narodu Polskiego.
  • @BTadeusz 15:29:40
    Przekażę Pańskie pretensje prof. Terleckiemu.
    Pozdrawiam.
    RSz.
  • @Andrzej22 15:30:25
    zapytałem Go o abpa Nycza...zapytałem dlaczego ten nie zjawił się na marszu przeciwko dyskryminacji mediów katolickich przez obecny układ rzadzący, zapytałem tez o stosunek profesorów KUL wobec jawnego kneblowania ust w Polsce..Nie otrzymałem klarownej odpowiedzi..Pan profesor coś bąknął o róznorodnosći wewnatrz episkopatu Polski i KULu tez.
    --------------------------------
    Raz jeszcze Panu przypomnę, że nie jestem prymasem, ani rektorem KUL. Moją własną postawę prezentuję jasno. Proszę przeczytać to, co umieściłem chociażby na NE.
    Pańskie wątpliwości-pytania odbieram jako zwykłe czepianie się.
    W ten sposób niczego Pan nie zyska, a może kogoś zrazić. Nie każdy musi być tak cierpliwy jak ja.
    RSz
  • @Szeremietiew 14:24:51
    Ciekaw jestem, kto uklada i rozpowszechnia te "listy" domniemanych "Zydow" udajacych Polakow? Czy czasem nie byli peerelowscy funkcjonariusze, czy w ogole tacy, ktorym zalezy na tym, zeby wizerunek "Polaka-antysemity"nie zanikl, tylko pozostawal mocny? Oczywiscie, zadnych dowodow na domniemana "zydowskosc" osob na tych listach ich autorzy, i popularyzatorzy, nie podaja.

    Brawo, szanowny panie Szeremietiew, za spokoj, opanowanie, rzeczowe odpowiedzi na wpisy czytelnikow, w tym takich, co wydaja sie miec urojenia.

    Na internecie wypowiada sie duzo osob dziwacznie, irracjonalnie, groteskowo myslacych. Osobiscie uwazam, ze takie osoby powinny miec taka sama wolnosc wypowiedzi jak wszystkie inne osoby, przede wszystkim dlatego, ze wolnosc wypowiedzi dla wszystkich obywateli jest najwiekszym skarbem narodowym, wrecz jest rownie cenna co niepodleglosc, oraz m.in. dlatego, ze dzieki nim dowiadujemy sie, jakie formy moze przyjmowac ludzkie myslenie.

    Z pragmatycznego punktu widzenia, dobrym zabiegiem retorycznym wobec klamcow i kaluminiarzy, oskarzycieli nie podajacych zadnych dowodow na prawdziwosc swoich oskarzen, jest twierdzic o nich to, co oni o nas twierdza. Stary, skuteczny, ludowy sposob.

    Pozdrowienia.
    :)
  • autor
    Panie Szeremietiew, bedac bardziej rozeznanym w strukturach, jak pan sie ustosunkowuje do postu "Polityka Lecha Kaczynskiego a USA - widziane z USA" @Slepej Manki?
  • @Marky 19:25:12
    nie wiem jak powstały te listy.
    Pytanie jednak w związku z tym. Czy jest inny naród który był wyganiany tyle razy z krajów w których zamieszkiwał? I dlaczego te pogromy jednak występowały? Czy może przyczyną były te dziwne nakrycia głowy?
  • ODFAŁSZOWAĆ OBRAZ POLAKÓW I POLSKI (1)
    ODFAŁSZOWAĆ OBRAZ POLAKÓW I POLSKI (1)

    Chcąc przedstawić w sposób wzglęnie całościowy i zrozumiały zagadnienie łączności Polski z Polonią po całym świecie, trzeba sięgnąć do aktualnej sytuacji światowej, w kontekście której znalazła się także Polska i wszyscy Polacy, jako skutek procesu globalizacji. Zainteresowani bliżej problemem globalizacji wiedzą, że od ponad dwóch wieków państwa i narody, szczególnie narody chrześcijańskie, poddawane są planowemu niszczeniu w dziedzinie narodowości, odrębności państwowej, w dziedzinie wartości kulturowych, religijnych i na każdym innym odcinku życia ludzkiego. W dziejach Polski ten planowy proces globalizacji wyraził się szczególnie w likwidacji polskiej inteligencji i świadomości narodowej, począwszy od okupacji niemieckiej w 1939 roku aż do powstania rządu pod przewodnictwem Lecha Kaczyńskiego i premiera Kazimierza Marcinkiewicza.
    Naród Polski poniósł ogromne szkody w ludziach podczas okupacji hitlerowskiej i sowieckiej, kiedy to okupanci jawnie prowadzili akcję eksterminacji naszego narodu. Straty w ludziach sięgnęły wielu milionów. Po wojnie w 1945 roku okupacja Polski trwała nadal. Zmieniono tylko etykietkę z „hitlerowskiego nazizmu” na „Polskę Ludową”, gdzie w dalszym ciągu morodwano resztki polskiej inteligencji oraz bohaterów narodowych, którzy podczas wojny stanowili podziemne siły oporu w walce z okupantem.

    Podczas tego okresu, trwającego od 1945 roku, mimo terroru ze strony władzy talmudyczno-komunistycznej, narodowy duch nie zanikał. Opór Polaków wobec zbrodniczego systemu komunistycznego nie ustawał, co wyraziło się najpierw w wydarzeniach poznańskich w 1956 roku, a później w ruchu solidarnościowym, doprowadzając do stanu wojennego, a w końcu do rzekomego obalenia komunizmu.

    Mówimy „rzekomego obalenia komunizmu”, ponieważ był to manewr kierujących procesem globalizacji, aby w ten sposób zdyskredytowany komunizm zastąpić nowym oszustwem pod nazwą „demokracji”. Miało to przyspieszyć utworzenie jednego światowego systemu pod jednym światowym rządem.

    Naród Polski, jedyny wśród narodów o tak zdecydowanej większości katolików, był przedmiotem szczególnej „troski” w talmudycznym procesie globalizacji, jako poważna przeszkoda na drodze do utworzenia antyludzkiego systemu światowego. Tym bardziej, że postać i wpływ Papieża Jana Pawła II podniósł prestiż Narodu Polskiego w oczach całego świata. Dlatego wiele lat do przodu elementy na usługach globalizmu przygotowały specjalne pseudopolskie grupy, jakoby opozycyjne w stosunku do komunizmu, aby w 1989 roku przejęły w Polsce władzę oraz wprowadzały z góry przygotowane programy polityczne i gospodarcze, które miały zdegradować Naród Polski w oczach świata, pozbawić masy pracy i chleba, doprowadzając do fizycznego wyniszczenia nas jako narodu.

    Nie trzeba dowodzić, ze główną zasadą w planie ludobójstwa na Narodzie Polskim był prawdziwie talmudyczny wymysł „prywatyzacji”. To właśnie pod pretekstem nieokreślonego pojęcia „prywatyzacji” w ciągu kilkunastu lat pseudopolskie ekipy rządowe dokonały jawnego rabunku dóbr należących do narodu, pozbawiając miliony Polaków pracy i chleba, co w sumie jest skazaniem narodu na powolne wyniszczenie.

    Ale nie o tym chcę tutaj mówić. Ten temat jest ostatnio podejmowany i szeroko omawiany w polskich mediach. Tutaj chciałbym zwrócić uwagę na programy i pewne zorganizowane akcje, które wyrażają się w upowszechnieniu fałszywych powiedzeń i opinii o cechach i zachowaniu się Polaków. Jednym z takich stereotypów jest utrwalana opinia powszechna, że „Polacy się kłócą”, że jesteśmy narodem kłótliwym, niezdolnym do zjednoczenia się wokół najbardziej oczywistych i słusznych spraw.

    W większości polskojęzycznych mediów powtarzane jest powiedzenie, że „Polacy się kłócą”. Powiedzenie to jest powtarzane od dziesiątkó lat, od kiedy większość polskojęzycznych mediów znajduje się pod kontrolą pseudopolskich elementów. A jak naprawdę jest z tym kłóceniem się rzekomych Polaków, może naświetli nam wydarzenie z życia Polaków w Chicago w USA, czego byłem aktywnym uczestnikiem.

    W 1992 roku grupa katolików polskich w parafii św. Pryscylli zaczęła starać się o potrzebne i należne nam posługi religijne w języku polskim, tworząc kilkunastoosobowy Komitet pod nazwą Komitet Obywatelski przy parafii św. Pryscylli. Określenie „Komitet Obywatelski” było potrzebne po to, aby tego Komitetu nie mogły rozwiązać niechętne Polakom lokalne władze kościelne, abyśmy mogli działać w sprawach kościelnych, ale w oparciu o prawa obywatelskie.

    Na początku wszyscy członkowie Komitetu, składający się z prawdziwych polskich katolików, działali w całkowitej zgodzie i wielkiej harmonii. Ale sprawa nabrała rozgłosu i zgłaszało się coraz więcej chętnych do pomocy. M. in. zgłosił się osobnik względnie młody, z czysto polskim nazwiskiem, wykazując wielką aktywność w pracy Komitetu. Szybko wybraliśmy go na prezesa Komitetu, nie wiedząc, że był on polskim Żydem, wysłanym przez pseudopolskiego biskupa po to, aby nas rozbić, skłócić i utrącić całą sprawę. Nowy prezes Komitetu zaczął krytkować dotychczasowe metody działania Komitetu, sugerując nawet, że to obraża władze kościelne, że należy uniżenie prosić i tylko prosić.

    Nahalne i bezczelne narzucanie swoich zasad postępowania przez nowego prezesa Komitetu rzeczywiście zaczęło ludzi dzielić i skłócać. A był to czas, kiedy w Archidiecezji Chicagowskiej pod rządami kard. Bernardina prowadzona była akcja przeciwko etnicznym grupom języka nieangielskiego, szczególnie przeciwko licznym Meksykanom i Polakom, którzy ze swoją formacją religijną stanowili poważną przeszkodę w przekształcaniu Kościoła Katolickiego na kościół amerykański – „Amchurch”. Szybko zrobiono nam opinię, że członkowie Komitetu kłócą się niesamowicie.

    Nawet arcybp Wesoły w Rzymie, jako duszpasterz Światowej Polonii, w odpowiedzi na nasze pismo zarzucił nam, że się kłocimy. Skąd on miał takie wiadomości w Rzymie? Czyż nie podobna sytuacja jest w obecnym Polskim Sejmie? Wielkie polskojęzyczne media nagłaśniają wiadomość, że Polacy strasznie się kłócą, że nie mogą stworzyć rządu większości itd. A czy to Polacy się kłócą?

    Wiadomo, że Polacy w sytuacji wielkich zagrożeń, jako całość, zawsze byli zgodni i jednomyślni. A musi nigdy w naszej tysiącletniej historii Naród Polski nie był w takim zagrożeniu jak obecnie. Skąd więc ten zawściekły sprzeciw wielu w Sejmie wobec programu obecnego rządu, który to program nie jest niczym innym tylko przywróceniem narodowi odebranych mu praw. I już najwyższy czas, aby zło i ludzi czyniących to zło nazwać po imieniu. To nie Polacy się kłócą w Sejmie. To nie Polacy są przeciwni przerwaniu jawnej akcji ludobójstwa, jakiego kolejne ekipy rządowe, z wyjątkiem rządu Jana Olszewskiego, dokonywały na Narodzie Polskim.

    Czas najwyższy sięgnąć zdecydowanie do źródła tragicznej sytuacji, do jakiej doprowadzono Naród Polski i Państwo Polskie w ostatnich kilkunastu latach. To właśnie w tym czasie przygotowani wcześniej Żydzi, czy nawet tacy, którym wmówiono żydostwo, pod polskimi nazwiskami i z polskimi życiorysami przejęli władzę, realizując plan eksterminacji Narodu Polskiego. A taki stosunek określonej części Żydów do Polaków zaistniał dopiero w latach powojennych.

    Przez wiele wieków Żydzi,występujący oficjalnie jako odrębna grupa narodowościowa w Polsce, byli lojalni wobec Polski, a ich współżycie z Polakami układało się normalnie, w zgodzie i harmonii. Dopiero w pierwszych latach powojennych, na rozkaz samego Bieruta, w urzędzie ewidencji ludności w Warszawie dokonano masowo zmiany nazwisk żydowskich na polskie oraz sporządzono dla nich metryki chrztu, przygotowując ich do antypolskiej roboty.

    W ciągu wieków wielu Żydów asymilowało się, stając się pradziwymi patriotami polskimi, np. znana osobistość pod pseudonimem „Refren”. Bo narodowość to świadomość i wolny wybór, a nie sama krew. I w tych sprawach w obecnej sytuacji konieczna jest zdecydowana rewizja i rzetelna ocena postawy ludzi na stanowiskach publicznych. Wiem z własnej obserwacji, że i obecnie ogromna większość Żydów przeciwna jest działaniu przywództwa żydowskiego. Chcą oni współżyć z Polakami jak normalni życzliwi sobie nawzajem ludzie, a nie jak oszuści i kaci innych narodów, do czego zmusza ich światowe talmudyczne przywództwo.

    W obecnej sytuacji wskazane jest, aby wypracować i upowszechnić swego rodzaju kodeks postępowania, po którym mamy rozpoznawać prawdziwych Polaków na całym świecie. Wiemy, że świadomy Polak, znający historię swego narodu, nigdy nie będzie pluł na swój naród, będzie miał odwagę stanąć publicznie w obronie dobrego imienia Narodu Polskiego. Dziś przed Polakami wyłaniają się ogromnie wielkie i ważne zadania. Ale historia pokazała, że jesteśmy zdolni do czynów bohaterskich, jeśli tego wymaga sytuacja. A obecna sytuacja stawia przed nami wyzwania jedyne w swoim rodzaju. Tegoroczne tu spotkanie jest najlepszym dowodem na to, że coraz więcej świadomych Polaków podejmuje te wyzwania. Bo i jak inaczej można tłumaczyć systematyczne planowe rozkradanie majątku narodowego pod pretekstem talmudycznego wymysłu prywatyzacji. Pseudopolskie władze dobrze wiedziały, że końcowym skutkiem ich prywatyzacji jest skazywanie milionów Polaków na nędzę i śmierć głodową. Przecież do tego samego służyły hitlerowskie obozy koncentracyjne – wyniszczenie ludzi przez wycieńczenie i głód. Cały świat potępił warunki obozów koncentracyjnych jako planowe ludobójstwo, pociągając do odpowiedzialności twórców tych warunków. Podobne warunki stworzyły pseudopolskie władze dla milionów Polaków. Skutkiem tego tysiące Polaków odebrało sobie życie, zabijając nawet własne dzieci, które błagały o chleb, a tego chleba nie było. Talmudyczne elementy przy władzy doprowadziły do tragicznej dla narodu sytuacji w kraju, który mógłby wyżywić dostatnio setki milionów ludzi. Jest to jedna z największych zbrodni w dziejach ludzkości. Dziękuję.

    HENRYK WESOŁOWSKI Chicago, l9 kwiecień 2006 rok
  • Propaganda przeciw humanistom?
    Chciałbym się zapytać, czy wmawianie ludziom, że "humanistów jest już za wiele; że lepiej iść na ścisłe" nie jest celowe? Mniej humanistów oznacza, że w przyszłości mniej osób będzie się troszczyło o szerzenie prawdziwej historii i o nasz język. Zresztą, skoro tyle osób ma być inżynierami to w przyszłości będzie niż humanistów, a to chyba oznacza zapotrzebowanie na nich?
    W tym roku zacznę edukację w liceum i niestety jestem dotknięty całą tą reformą. Uwielbiam historię i język polski oraz WOS, ale gdy patrze na te nowoczesne książki od historii to ciargi mnie przechodzą. Przynajmniej będę miał o co walczyć..
  • ODFAŁSZOWAĆ OBRAZ POLAKÓW I POLSKI (2)
    ODFAŁSZOWAĆ OBRAZ POLAKÓW I POLSKI (2) - Ukształtowani na Talmudzie rządzili Polską

    Akcja ludobójstwa na Narodzie Polskim była tak zorganizowana, tak dopięta technicznie „na ostatni guzik”, że miały się tylko zmieniać ekipy ludobójców, którzy naprzód przygotowani byli do największej, jedynej w swoim rodzaju, zbrodni nie tylko w dziejach Narodu Polskiego, ale i w dziejach ludzkości. Zbrodni ludobójstwa na Narodzie Polskim dokonywali talmudyści, czyli odłam Żydów ukształtowanych na antyludzkich zasadach Talmudu.

    Ludobójcza rola talmudystów w najnowszych dziejach ludzkości wiąże się z realizacją tajnego planu utworzenia jednego światowego systemu (globalizm) pod rządem samowańczej grupy degeneratów żydowskich. Jak udokumentował m.in. amerykański oficer wywiadu, dr John Coleman, w swej pracy pt. „Conspirators’ Hierarchy” (Hierarchia spiskowców, s. 161-166), sam plan globalizacji jak i metody jego realizacji są tak zbrodnicze i odrażające, że do zadań tych rekrutowani są głównie Żydzi ukształtowani na zasadach Talmudu, bo tylko tacy zdolni są do perfidnie obmyślanych czynów ludobójstwa.

    Do podstawowych wytycznych talmudycznego kodeksu postępowania należy założenie, że „tylko Żydzi są istotami ludzkimi. Nie-Żydzi (goje) są zwierzętami w postaci ludzkiej” (Baba Mecia 114, 6). „Bóg stworzył nie-Żydów w postaci ludzkiej po to, aby Żydzi nie czuli się źle, że są obsługiwani przez zwierzęta. Goje stworzeni są tylko po to, aby służyły Żydom dniem i nocą” (Midrasch Tapioth, p. 225-L). Jako konsekwencja takiego założenia jest następne stwierdzenie Talmudu, że „wszystkie dobra świata są własnością Żydów. Żydzi mogą je zabierać gojom bez żadnych skrupułów” (Schulchan Aruch. Choszen Hamiszpat 348).

    Mając taki obraz goja, Żyd może go dowoli zabić, zabrać mu wszystko, ale ma to robić tak, aby nie zaszkodzić sobie, drugiemu Żydowi i narodowi żydowskiemu. I tu talmudyści mają ciągle pewne trudności. Talmud daje Żydowi absolutną władzę nad gojem, jak nad swoim zwierzęciem, ale w praktyce ten goj-„bydlę” może kopnąć i to bardzo dotkliwie. Goj nie tylko nie uznaje zbrodniczych „uprawnień” Żyda, ale żąda od Żydów, aby traktowali gojów jak normalnych ludzi, jak tego wymagają ogólnoludzkie zasady moralne. Dlatego talmudyści używają wszelkich możliwych podstępów, kłamstw i oszczerstw, aby gojów obezwładnić i ewentualnie wyniszczyć, jeśli tego wymaga wyższy plan przywództwa żydowskiego. A takim najwyższym planem grupki obłąkańców talmudycznych jest zdobycie władzy nad całym światem.

    Te chorobliwe ciągoty zdobycia przez talmudystów władzy nad całym światem nie budziłyby u gojów większego zainteresowania, gdyby to była tylko nieszkodliwa żądza władzy. Ale w rzeczywistości jest to diabolicznie chytrze opracowany plan, wymierzony przeciwko ludzkości, plan posunięty w realizacji już bardzo daleko.

    Ludobójczy charakter talmudycznego globalizmu

    W historii ludzkości było wiele prób ujednolicenia świata. Ale talmudyczny plan globalizacji jest zasadniczo różny od wszystkich innych planów globalizacji. Talmudyczni „właściciele” świata w swoim tajnym planie zakładają redukcję liczby ludzi na świecie najpierw do jednego miliarda, a ostatnio już tylko do 500 milionów. W 1980 roku w Elberton w stanie Georgia w USA wzniesiono obelisk o wysokości 19,3 stóp wysoki o wadze 237 tysięcy 746 funtów wagi. Na obelisku wypisano w ośmiu językach wezwanie: „Utrzymuj ludzkość w liczbie 500 milionów ludzi, aby zachować równowagę w przyrodzie”. Oznacza to planową likwidację 9/10 liczby istniejących ludzi. Bezkarne umieszczenie tego rodzaju hasła świadczy, jak daleko talmudyczne siły globalistyczne przeniknęły do rządu w USA.

    Jak już pisaliśmy przy różnych okazjach, głównie w chicagowskim „Kurierze Codziennym” i w „Panoramie”, w nowym systemie światowym przewidziane bezwolne roboty, potrzebne do obsługi światowego folwarku, skoszarowane w obozach pracy, mają być rekrutowane z Chińczyków i Japończyków, którzy znani są ze ślepego posłuszeństwa wobec każdej władzy. Oprócz tych bezwolnych robotów, w nowym porządku świata ma istnieć odczłowieczona i wszechwładna kasta administracji, bezwzględnie posłuszna samozwańczej grupce oligarchów na szczycie. Wszyscy inni nie będą mieli prawa istnieć na świecie (patrz: J. Coleman, jak wyżej).

    Do likwidacji przeznaczeni są w pierwszej kolejności narody o tradycjach wolnościowych, a do takich należy Naród Polski. Tym bardziej, że według talmudystów ich wrogiem nr 1 jest Kościół Katolicki i katolicy. Dlatego eksterminacja Narodu Polskiego, w większości katolickiego, jest szczególną „troską” talmudycznych globalistów. Do tej ich szczególnej o nas „troski” należą też masowe mordy Polaków, dokonywane zarówno przez talmudystów w mundurach Gestapo, jak i przez talmudystów w komuniźmie. Wyrazem tej samej „troski” talmudystów o Naród Polski są też oszczerstwa rzucane na Polaków z oszczerstwem sfabrykowanym i upowszechnionym przez książkę Grossa „Sąsiedzi” na czele. Oszczerstwa te mają w oczach świata ukształtować obraz Polaków jako narodu degeneratów i przestępców, którzy nie powinni istnieć na ziemi. Chodzi o to, aby nikt nie miał odwagi stanąć w obronie Narodu Polskiego.

    Oczywiści, nie wszyscy Żydzi ulegają indoktrynacji talmudycznej. Znaczna część Żydów trzyma się zasad Dekalogu i nie chce mięć nic wspólnego z polityką talmudystów. Są to tak zwani „mozaiści”. Nazwa pochodzi od Mojżesza, który otrzymał od Pana Boga tablice z Dziesięcioma Przykazaniami. Tylko w USA i Kanadzie jest ponad 20 tysięcy rabinów mozaistów, którzy oficjalnie protestują przeciwko postępowaniu talmudycznego przywództwa żydowskiego. Coraz więcej też myślących uczciwych Żydów, nawet wśród żydowskiej hierarchii wojskowej, sprzeciwia się ludobójczym zapędom talmudystów, czego dowodem jest znane odmówienie przez żydowskich lotników rozkazu bombardowania Palestyńczyków. Od tych normalnych Żydów przyjdzie moralne odrodzenie narodu żydowskiego, z którego wyłonią się przywódcy. Nadejdzie czas, kiedy te zdrowe moralnie siły żydowskie potępią talmudycznych zbrodniarzy, usuwając ich z urzędów publicznych.

    Ci normalni Żydzi, postępujący według zasad Dekalogu, są naszymi sprzymierzeńcami w walce przeciwko zbrodniarzom talmudycznym. Uczciwi Żydzi też są upodleni i terroryzowani przez talmudyczne przywództwo. W ludobójczym planie talmudycznych globalistów do likwidacji przeznaczeni są także wszyscy Żydzi, którzy nie pasują do antyludzkiego nowego porządku świata. Ale coraz więcej normalnych Żydów i nie-Żydów dostrzega śmiertelne zagrożenie, podejmując wysiłki w kierunku zdemaskowania ludobójczych planów i akcji, ubieranych w wielkie hasła „ujednolicenia”, „wolności”, „demokracji”, „postępu”.

    Podejmując temat odfałszowania obrazu Polaków i Polski, ograniczymy się głównie do omówienia sytuacji w Polsce od 1989 do 2005 roku. Był to bowiem czas szczególnego nasilenia działań antypolskich, kiedy to przygotowane talmudyczne ekipy rządowe dokonały niesłychanego zniszczenia polskości we wszystkich dziedzinach życia społecznego: w polityce, w gospodarce, w moralności, w historii, w sądownictwie, w prawodastwie, w szkolnictwie itd. Zniszczenie to dokonywane było przy użyciu tajnych metod i akcji, począwszy od tajnej akcji masowej zmiany nazwisk żydowskich na polskie. Ujawnienie prawdziwego charakteru talmudycznych metod i akcji jest ważnym krokiem w walce o przywrócenie prawdziwego obrazu Polaków i Polski. Jednym z głównych celów w tej walce jest otwarcie oczu milionom Polaków, którzy przez lata skazani byli na indoktrynację przez monopol talmudycznych polskojęzycznych mediów.

    Czemu talmudyści ukrywają swoje prawdziwe nazwiska?

    W historycznym wywiadzie, jaki przeprowadził Walter White Jr z Żydem Walterem W. Rosenthalem, asystentem senatora Jacoba K. Javitsa z Nowego Jorku, na pytanie czy Żydzi często zmieniają swoje nazwiska, odpowiedział: „jeśli jest to z korzyścią dla nich, zmieniają je” (W. White – „Ukryta tyrania”, s. 14). Nawiasem mówiąc, Rosenthal – za swoje szczere wypowiedzi o Żydach – zginął w rzekomym zamachu na samolot izraelski w Stambule w Turcji 12 sierpnia 1976 roku.

    W Polsce powojennej zmiana nazwisk musiała się bardzo opłacać. Po wojnie moja znajoma pracowała w Urzędzie Ewidencji Ludności w Warszawie, będąc świadkiem jak w pierwszych latach 1950-tych – na rozkaz samego Bieruta – Żydzi masowo zmieniali swoje żydowskie nazwiska na polskie. Ponadto otrzymywali metryki chrztu wraz z krótkim opisem genealogii. Ta zmiana nazwisk miała dalekosiężny cel. To ci przepoćwarzeni Polacy i katolicy stanowili później fałszywe opozycje polityczne, np. KOR czy KIK, jak również wydawali rzekomo opozycyjne pisma, np. „Znak”, „Tygodnik Powszechny”. To właśnie ta pseudoopzycja przygotowywana była przez przywództwo żydowskie, jako kadra „patriotyczna”, na wypadek gdyby zaistniała sytuacja, że władza w Polsce mogłaby przejść w ręce prawdziwych Polaków.

    Ruch solidarnościowy stwarzał możliwośc przejęcia władzy przez Polaków. Talmudyści, będący wtedy przy władzy w Polsce, zadbali o to, aby ta władza nie wymknęła się im z rąk. Najpierw wyniszczyli odrodzone już siły patriotyczne, mordując tysiące prawdziwych solidarnościowców. Był czas, kiedy setki aktywnych solidarnościowców ginęło bez śladu, najczęściej w nocy. A kiedy dokonano zaplanowanego rozmontowania komunizmu, istniała już przygotowana kadra „patriotyczna”, gotowa przejąć władzę. Tym „patriotom” o zmienionych nazwiskach nigdy nic złego się nie stało. Co więcej. Komunistyczne media robiły im opinię męczenników walczących o Polskę. Zdezorientowane masy Polaków wierzyły, że Michnik, Geremek, Mazowiecki, Kuroń i im podobni stanowią polska elitę, która przejmie władzę i pokieruje krajem dla dobra Narodu Polskiego. Tylko bardzo nieliczni zdawali sobie sprawę, że ci nagłośnieni „patrioci” byli przygotowanymi katami naszego narodu.

    Kolejne wielkie kłamstwo chwyciło. Hasła „wyzwolenie”, „Okrągły Stół”, „Demokracja”, „wolny rynek”, padły na wyjątkowo sprzyjający grunt. Masy sądziły, że nic nie może być gorszego niż komunizm. Wszystkie obietnice nowych polityków brane były na serio. Sprawdzone metody talmudystów nie zawiodły. Tym bardziej, że w ogromnej większości wyniszczono aktywne patriotyczne siły polskie. Przebrańcy nie mieli trudności w przejęciu władzy i w zdobyciu całkowitej kontroli nad każdym odcinkiem życia społecznego Polski.

    Prawdziwy obraz talmudycznych przebrańców przy władzy

    Talmudyści poprzez wieki znani są z tego, że w swoim postępowaniu mają podwójne oblicze. Inaczej prezentują się na zewnątrz, przed ludźmi, a inaczej wygląda ich postępowanie. Tą ich dwulicowość sami potwierdzają w całej pełni podczas spotkania Fundacji Batorego w siedzibie Fundacji dnia 6 sierpnia 1998 roku. Fundacja Batorego związana jest ściśle z żydomasońską organizacją pn. „Okrągły Stół”, założonej w 1891 roku.

    Jak pisze Henryk Pająk, znawca kulisów najnowszej historii, przy polskim „Okrągłym Stole nie było ani Polaków ani Polski. Byli jej wrogowie. O ile polski „Round Table” (Okrągły Stół) stanowił wstęp do instalowania destrukcyjnych struktur i planów pokojowego rozbioru Polski, to jego praktyczną realizację powierzono międzynarodowemu hochsztaplerowi żydowskiego pochodzenia – G. Sorosowi. Wykonawcami swego planu mianował Leszka Balcerowicza i Bronisława Geremka. Pierwszy z nich zajął się rujnowaniem gospodarki, drugi – praniem umysłów. Pierwszy wykonywał tę destrukcyjną robotę pod hasłem „Planu Balcerowicza”, drugi w ramach tzw. Fundacji Batorego. Pierwszy przystąpił do przekształcania polskiej gospodarki i ekonomiki w masę upadłościową, drugi do homogenizacji umysłów, które stosownie preparowane, miały godzić się z tą kasacją Polski. Fundacja firmuje całość działań przeciwko Polsce” („Piąty rozbiór Polski 1990-2000”, s. 46).

    „Kiedy Balcerowicz zamieniał polską gospodarkę w masę upadłościową, a ministrowie zniekształceń własnościowych – Lewandowski i Kaczmarek zajmowali się rozdawnictwem najlepszych kęsów tej masy hienom zagranicznym, Fundacja Batorego trudziła się nad zamienianiem polskiego systemu edukacji w zbiorowego apologeta wolnego rynku, otwarcia na zachód – na MFW (Międzynarodowy Fundusz Walutowy), Unię Europejską” (s.50). A oto wyraz „troski” członków Fundacji podczas obrad posiedzenia. Są to wyjątki ze stenogramu (liczącego 36 stron maszynopisu) antypolskich wypowiedzi, które zdobył oficer Służb Specjalnych – człowiek miłujący Ojczyznę, gorący Patriota – „PIAST”. Syng. WZ/0038 XII.16945.P „Ściśle tajne”: „Unia Wolności”

    SPOTKANIE CZŁONKÓW FUNDACJI BATOREGO W SIEDZIBIE FUNDACJI DNIA 06.08.98 R.

    Przewodniczący – B. Geremek

    Proszę o ciszę. Zaczynamy. Referować krótko, tematy znane...

    Michnik – Jak zwylke o polaczkach, ha! ha!

    Balcerowicz – Ja zacznę od tego, że transfer pieniędzy do Izraela idzie pełną parą, oni się niczego nie domyślają! W prywatyzacji bierze udział ponad 3,5 tys. Naszych Żydów. Banki są już prawie wszystkie nasze, a to jest najważniejsze!... Wykup najlepszych terenów w Warszawie i w największych miastach załatwiony. Sprzedaż najlepszych zakładów kontynuujemy dla naszych za grosze albo dajemy kredyty z pieniędzy budżetowych, a potem umarzamy.

    Geremek – Leszek, wystarczy! Od siebie chcę powiedzieć, że w MSW nie ma już prawie żadnych Polaków. Ambasadorzy i I sekretarze to nasi Żydzi! W Brukseli są tylko nasi.

    Połubicki – kartoteki: p. Geremka, Mazowieckiego, Olechowskiego, Michnika, a także 328 Naszych zostały do końca wyczyszczone! Wcześniej siedział tam Adaś z naszymi, ale do końca nie wyczyścił...

    Olechowski – Jeżeli dowiedzą się, że ja, Kwaśniewski i Buzek jesteśmy Żydami, to źle!

    Kuroń – wszędzie mamy swoich! W Radach Nadzorczych, Funduszach Powierniczych, Dyrekcjach, Bankach! Zresztą, z Izraela i Stanów Zjednoczonych przyjeżdża około 8,5 tys. Żydów. Po to są powiaty, trzeba trzymać polaczków za mordę! Zresztą, już i tak niedługo wszystko będzie nasze! Za trzy lata obudzą się z łapą w nocniku.

    Suchocka – Jacek, znowu piłeś i jesteś wulgarny!

    Kuroń – Nie przejmuj się, oni są ogłupieni. Telewizja, radio i prasa są nasze!

    Osiatyński – Może porozmawiamy o wyborach? Adaś dał 3 miliardy zł, Turowicz z Tygodnika 500 milionów, to skąpiec, sorosz 10 miliardów, Biznes Klub 10 miliardów, Urban 1,5 miliarda, z Niemiec 4 miliardy, 15 miliardów dał Leszek z budżetu...

    Małachowski – Wszędzie, gdzie się da, niszczyć „Naszą Rodzinę” i ks. Rydzyka. Oni są najbardziej niebezpieczni. Ale też „Ojczyznę” i „Przymierze”. Popatrzcie, ośmieszaliśmy Pawlaka i już go nie ma, kolej na Kalinowskiego, ale powtarzam, przede wszystkim niszczyć „Naszą Rodzinę”, „Radio Maryja”, ich gazetę „Nasz Dziennik” i ks. Rydzyka. Najlepszymi naszymi sprzymierzeńcami są ks. Tischner, bp Życiński i bp Pieronek. Popatrzcie, sami plują na Kościół i naród. Wystarczy tylko drukować ich artykuły!

    Kuczyński – Zobaczcie, jaką dobrą robotę zrobił dla nas pan Kulesza.

    Lityński – Ale swoje pieniądze wziął! Jak wejdą do Unii, będą tylko regiony. Żadnej Polski już wtedy nie będzie!... W Kancelarii Kwaśnieskiego mamy też kilkunastu swoich ludzi, na czele z Kaliszem”.

    Powyższe wypowiedzi nie wymagają komentarza. Siłą talmudystów w niszczeniu Polskiego Narodu i Polski była nieświadomość Polaków. Bo rzeczywiście trudno jest uwierzyć w taką przewrotność, jaką wykazali talmudyści przy władzy w Polsce. Musi to jest „nagroda” za to, że Polacy – z narażaniem życia – ratowali ich przed śmiercią z rąk ich pobratymców. Ale to się skończyło. W Narodzoe Polskim narasta świadomość śmiertelnego zagrożenia ze strony talmudycznych przebrańców. Wybory w jesieni 2005 roku były początkiem zwycięskiej wali o przywrócenie Polski Polakom, jak podkreśla w swoich programowych przemówieniach Jarosław Kaczyński, prezes autentycznie narodowej partii „Prawo i Sprawiedliwość”. Cdn.

    Henryk Wesołowski Chicago, 7 maj 2006 rok
  • ODFAŁSZOWAĆ OBRAZ POLAKÓW I POLSKI (3)
    ODFAŁSZOWAĆ OBRAZ POLAKÓW I POLSKI (3)

    W dalszych wypowiedziach swego wywiadu Rosenthal ujawnia ważny szczegół o podszywaniu się Żydów pod inne narodowości. Podkreśla on, że w interesie Żydów jest wmówienie gojom, że Żydzi nie stanowią odrębnego narodu, ale tylko wyznają inną religię. Mówi on, że „jest to największe z naszych kłamstw. Jesteśmy zobowiązani do ukrywania naszego szczególnego charakteru i stylu życia tak, abyśmy mogli istnieć jako pasożyt wśród innych narodów. Nasz sukces w tych sprawach jest tak wielki, że wielu wierzy, iż Żydzi mieszkający wśród nich to Francuzi, Anglicy, Włosi, czy Niemcy, którzy przypadkiem wyznają wiarę inną od powszechnej w danym kraju” (s.18).

    Czyż sytuacja w Polsce, do jakiej doprowadzili ostatnio talmudyści przebrani za Polaków, nie jest pełnym potwierdzeniem prawdziwości słów Rosenthala?

    Globalizm wyrazem tego, co Rosenthał nazwał zdobywać

    Zasada zdobywania, jako stała cecha Żydów ukształtowanych na Talmudzie, przez wiele wieków ograniczała się do lokalnych akcji, gdzie talmudyści drogą podstępnych manipukacji przejmowali majątki gojów. „Nie jesteśmy twórcami, bo tworzenie przyniosłoby korzyść innym – oświadczył dalej Rosenthal. – My jesteśmy odbiorcami ( to znaczy rabusiami – H.W.) i interesuje nas tylko zaspokojenie własnych potrzeb. Zrozumieć naszą filozofię znaczy zrozumieć słowo zdobyć. My nie dajemy, a tylko bierzemy. Nie pracujemy, ale czerpiemy korzyści z owoców cudzej pracy. Nie tworzymy tylko zbieramy. Nie jesteśmy twórcami, tylko pasożytami. Fizycznie żyjemy wewnątrz społeczeństwa, ale duchowo jesteśmy mu dalecy... My nigdy nie pracujemy dla korzyści innych, tylko dla korzyści własnej. My używamy waszą produkcję za marną zapłatę i zamieniamy ją w forunę” (tamże, s. 24).

    Przewrotne talmudyczne metody zdobywania, czyli bandyckiego pozbawiania gojów owoców ich inwencji i pracy, w wieku 18-tym talmudyści przekształcili w wielką tajną zorganizowaną akcję zdobywania władzy nad całym światem. Początek tej akcji sięga 1776 roku, kiedy to Adam Weishaupt, prawnik żydowskiego pochodzenia na światowym zjeździe hierarchii masońskiej przedłożył tajny plan zdobycie władzy nad całym światem przez grupkę talmudystów. Do realizacji tego planu utworzył wtedy supertajną organizację pod nazwą Iluminaci (oświeceni). Ten przewrotny tajny plan zdobycia władzy nad światem ubierany jest w wielkie hasła „wyzwolenia”, „równości”, „braterstwa”, „postępu”, „demokracji” itp. Amerykański patriota, utalentowany dyplomata, Gary Kah, który w latach 1980-tych miał dostęp do najbardziej tajnych dokumentów państwowych o znaczeniu krajowym i światowym, prześledził wszystkie aspekty narzucanego globalizmu, określając go jako „Droga do globalnego zniewolenia” (En Route to Global Occupation).

    W języku polskim Henryk Pająk w swojej źródłowej pracy pt. „Bestie końca czasu” akcję globalizmu określa jako „trzy kierunki podboju świata”, zmierzające do światowej tyranii. „Na drodze do New Age – Nowego Porządku Świata, Jednego Rządu Światowego, czyli Światowej Tyranii, zniewalane narody są poddawane trzem niszczycielskim procesom. Są to:

    - Światowa Ekonomia i Finanse

    - Światowy Rząd

    - Światowa Religia

    Te trzy filary komunizmu XXI wieku są realizowane według określonego harmonogramu. Wyłożył go m.in. Thomas Ehrenzeller – członek rady nadzorczej Światowego Zwiazku Federalistów w książce : Człowiek Słońce:

    - Pierwszy etap regionalne zrzeszenie narodów, czego europejskimi odpowiednikami są Wspólnota Europejska i Unia Europejska.

    Realizację tego etapu neo-komuniści nazywają budowaniem globalnej społeczności demokratycznej” (s. 5).

    Wielkie wydarzenia w Polsce w ostatnich dziesiątkach lat nie były dziełem przypadku. Demontaż państwa, niszczenie patriotyzmu, fałszowanie historii Narodu Polskiego, niszczenie zdrowej moralności oraz lansowanie dewiacji moralnych, jak homoseksualizm, skrajny feminizm, indyferentyzm moralny – wszystko to dokonywane było według tajnych wytycznych w budowie pseudodemokratycznej globalnej społeczności.

    Jednym z wyrazów takiej społecznosci jest powołany przez węgierskiego talmudystę Sorosa Uniwersytet Europy Centralnej z siedzibą w Budapeszcie z filiami w Warszawie i Pradze. W Warszawie miał też powstać Uniwersytet Europejski, którego rektorem miał zostać B. Geremek, jeden z głownych autorów antypolskiej ludobójczej polityki. „Celem dalekosiężnych planów Sorosa i jego mocodawców jest narzucenie krajom Europy Wschodniej akceptacji rozbioru ich świadomości narodowej i rozbioru ich państw narodowych” (H. Pająk – „Piaty rozbiór Polski 1990-200”, s.48). „Uniwersytet Europy Centralnej ma swoją intelektualną i personalną ostoję w Instytucie Filozofii i socjologii PAN. Ta stara, jeszcze komunistyczna wylęgarnia żydomasońskich elit, które wówczas ukrywały się pod szyldami marksizmu-leninizmu, ale zrzuciły maski, kiedy sposobiono polski Round Table. Socjolodzy z Instytutu gęsto obsiedli Okrągły Stół w roli ekspertów do wszystkiego...

    Uniwersytet Europy Środkowej ma dwa zadania w dziedzinie prania mózgów:

    - wychowanie bezkrytycznych apologetów liberalizmu gospodarczego;

    - wychowanie w moralnym relatywiźmie, który lekkim krokiem przechodzi nad aborcją, eutanazją, zboczeniami seksualnymi, nad kodem moralnym chrześcijaństwa.

    Cały ten sataniczny program nazywa się zmianą paradygmatów myślenia” (tamże, s. 52).

    Talmudyczny system oszustwa

    Zgodnie z założeniami Talmudu – oszukiwanie gojów jest mądrością talmudystów i podoba się ich bogu (Lucyferowi – W. White: „Ukryta tyrania”,s.29) – z biegiem czasu oszuści wypracowali cały system niszczenia niezmiennych zasad moralnych (Dekalog). Zasady Dekalogu wytyczają postępowanie ludzi we wszystkich zdrowych systemach społecznych. Ponad dwieście ostatnich lat jest znaczone walką przeciwko prawu natury, przeciwko faktom, przeciwko zdrowemu rozsądkowi, przeciwko człowiekowi. Ale globalne oszustwo narodów wymaga zniszczenia w ludziach zdrowego odczucia dobra i zła, prawdy i fałszu, a to wymaga ogromnego nakładu pieniędzy i zorganizowanej siatki wykonawców. Dlatego oszuści wszechczasów pracowali usilnie nad zdobyciem bogactw narodów. W Stanach Zjednoczonych udało im się podstępem przejąć produkcję pieniędzy w 1913 roku. Od tego czasu dysponują nieograniczoną ilością dolarów, które produkują z niczego. Rosenthal, zapytany o sposoby zdobywania władzy przez Żydów, powiedział:

    „Nasza władza powstała przez manipulowanie narodowym systemem monetarnym. Według naszego mistrzowskiego planu – rzeczą zasadniczą było ustanowienie prywatnego banku narodowego. System Rezerwy Federalnej (The Federal Reserve System) bardzo dobrze pasuje do naszego planu, choć nazwa wskazuje na to, że jest to instytucja rządowa. Od początku naszym celem była konfiskata całego złota i srebra i zastąpienie ich bezwartościowymi, papierowymi banknotami. Tego myśmy dokonali!...

    Do 1933 roku można było za ten sam banknot otrzymać monetę zawierającą 25 i 4/5 grama 90%-owego złota. Obecnie my dajemy gojom tylko więcej niewymiennych banknotów lub kawałków miedzi. Ale nigdy nie dajemy im ich złota i srebra. My, Żydzi, wzbogaciliśmy się dzięki tym papierowym zabawkom. Dzięki tej metodzie, bierzemy pieniądze i w zamian dajemy papier... Władza, jaką daje pieniądz, była podstawą w przeprowadzeniu naszego mistrzowskiego planu zdobycia świata przez propagandę” (s.19).

    Na pytanie o podanie bardziej konkretnych sposobów kontroli świata przez talmudystów, Rosenthal odpowiedział: „Przez kontrolę nad systemem bankowym mogliśmy kontrolować kapitał korporacji. Poprzez to uzyskaliśmy totalny monopol w przemyśle filmowym, sieciach radiowych i rozwijającej się telewizji. Przemysł poligraficzny, gazety i czasopisma już były w naszych rękach. Najlepszym miejscem przy żłobie było przejęcie publikacji materiałów szkolnych. Przez te środki mogliśmy kształtować opinię publiczną wedle naszych upodobań. Ludzie (goje) to głupie świnie, które chrząkają i kwiczą na taką nutę,na jaką im zagramy, czy to będzie prawda czy kłamstwo” (s. 20).

    Wypowiedzi pewnego siebie, aroganckiego i zarozumiałego talmudysty Rosenthala są ogromnie ważne dla nas Polaków w sytuacji, kiedy znaczna część naszego narodu nadal nie zdaje sobie sprawy z faktu, że szczególnie w ostatnich 16 latach talmudyczne ekipy rządowe w Polsce rabowały nasze materialne bogactwo narodowe, niszczyły nasz dorobek kulturalny, nasze wartości religijne, narzucając nam przez pseudopolskie media fałszywy obraz świata i życia.

    Ale mimo rozbudowanej machiny talmudycznej kontroli nad Narodem Polskim, skazanym na eksterminację w tempie przyspieszonym, nigdy nie zdołano zniszczyć całkowicie świadomości narodowej. W najtrudniejszych warunkach świadomość narodowa Polaków była zawsze inspiracją do podejmowania wysiłków na rzecz odzyskania kontroli nad własnym losem. Takim przełomowym momentem w tragicznych dziejach naszego narodu były wybory do Sejmu i wybory prezydenckie w jesieni 2005 roku.

    Po wyborach w 2005 roku, my, Polacy, jako naród, stanęliśmy na zakręcie swojej historii. Mówimy „na zakręcie swojej historii”, ponieważ po kilkunastu latach ludobójczych rządów pseudopolskich ekip, do władzy doszła grupa patriotów, których program i wola działania zahamowały akcję ludobójstwa, jakiego talmudyczne władze dokonywały na Narodzie Polskim. Wysiłki nowego rządu z prezydentem Lechem Kaczyńskim i z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem na czele zmierzają do odbudowy Polski i do stworzenia ludzkich warunków życia dla wszystkich jej obywateli. Ale przed autentycznie polskim rządem stoją ogromne zadania. Sytuacja jest niezwykle trudna, ponieważ trzeba przebudować prawie wszystkie struktury życia państwowego oraz wymienić całe rzesze pracowników państwowych, które zmierzały do całkowitego zniszczenia gospodarki i fizycznego wyniszczenia Narodu Polskiego.

    Talmudyści przebrani za Polaków

    Wojna w 1939 roku zakończyła się okupacją Polski przez hitlerowskie Niemcy. Podczas tej okupacji wróg był jawniejszy niż jawny. Wiedzieliśmy dokładnie, z kim mamy walczyć, przed kim mamy się bronić. Podczas tej okupacji Polacy nigdy nie złożyli broni, walcząc jako siły podziemne oraz na wszystkich frontach świata, gdzie walczono z machiną hitlerowską. Podczas tej okupacji wróg wymordował kilka milionów Polaków. Najbardziej ucierpiała polska inteligencja, która niszczona była ze szczególnym okrucieństwem przez wrogów z Zachodu i ze Wschodu, ale patriotyzm w Narodzie Polskim był wtedy tak wielki, że praktycznie cały naród włączony był aktywnie w walce o wyzwolenie. Ale zakończenie wojny nie oznaczało wyzwolenia się z niewoli naszego narodu. Już pod koniec wojny wiadomo było, że Związek Radziecki będzie miał dużo do powiedzenia w ustalaniu porządków powojennych. Mało kto jednak przewidywał, że światowi talmudyści oddadzą m.in. Polskę w niewolę Związku Radzieckiego, który od początku był systemem stworzonym przez nich. To właśnie talmudyści z Leninem i Stalinem na czele wprowadzili rządy masowych bestialskich mordów pod pretekstem „walki klas”. Rządy straszliwego terroru i masowych mordów przewidziane były także w Polsce po zbliżającym się zakończeniu wojny. W tym celu trzeba było przygotować odpowiednią ekipę morderców, czyli Żydów wychowanych na zasadach Talmudu, bo tylko tacy dawali gwarancję w planowym mordowaniu gojów. A ponieważ Polacy znani byli z patriotyzmu i z waleczności w obronie swego kraju, należało tych Polaków tak oszukać, aby byli przekonani, że władza ich kraju spoczywa w ręku patriotów polskich. Jest to typowa przewrotność talmudyczna, że używają haseł, które są przeciwieństwem tego, co się montuje pod tymi hasłami. Zgodnie z talmudyczną zasadą planowego oszustwa – jeszcze w czasie trwającej wojny na terenie Związku Radzieckiego utworzono „Związek Patriotów Polskich”. Był to „żydowski nowotwór, powstały za przyzwoleniem Stalina, do przejmowania władzy w „wyzwolonej Polsce” (Henryk Pająk – „Bestie końca czasu”, s. 399). To właśnie stąd wyłonili się wielcy kaci Narodu Polskiego, tacy jak Jakub Berman i jemu podobni, mordując w pierwszym rzędzie ocalałą jeszcze część inteligencji polskiej oraz bohaterów narodowych, którzy jako żołnierze podziemnej Armii Krajowej i innych podziemnych formacji walczyli przeciwko okupantowi hitlerowskiemu. Oczywiście, talmudyczny terror i masowe mordy Polaków w latach powojennych były tylko częścią realizacji planu talmudycznego globalizmu, który zmierza do zniszczenia „ładu cywilizacyjnego opartego na wierze w Boga jako ładu wewnętrznego (duchowego) i zewnętrznego, czyli społecznego” (jak wyżej: s. 39). Ale talmudyczny terror okresu tak zwanych rządów komunistycznych nie zdołał zniszczyć do końca ducha Polskiego Narodu, co wyraziło się szczególnie w wydarzeniach poznańskich, a później w ruchu solidarnościowym. Talmudyści przebrani za Polaków zdawali sobie sprawę, że Naród Polski jest wyjątkowo trudny do ujarzmienia i wyniszczenia. Dlatego dziesiątki lat przygotowywali się, aby na wypadek zmiany systemu z komunizmu na pseudodemokrację nie dopuścić do głosu patriotów polskich i do przejęcia przez nich władzy. W tym celu talmudyści uruchomili szereg ośrodków pseudoopozycji w stosunku do komunizmu, kreując ukrytych talmudysów w osobach Geremków, Kuroniów, Mazowieckich i im podobnych, jako rzekomo superpatriotyczną elitę do rządzenia Polską, po zmianie etykietki komunizmu na „demokrację”. Temu celowi służył „Okrągły Stół”, antypolskie elementy we władzach „Solidarności” oraz preparowane parodie wyborów. Cdn. - Henryk Wesołowski
  • ODFAŁSZOWAĆ OBRAZ POLAKÓW I POLSKI (4)
    ODFAŁSZOWAĆ OBRAZ POLAKÓW I POLSKI (4)

    Monday, 11.09.2009, 10:22pm (GMT)

    U podłoża tego zaskakującego zwrotu jest coś więcej, niż podają komentatorzy i media zarówno te fałszujące prawdę jak i te ukazujące obiektywne prawdziwe aspekty szokujących wyczynów talmudycznych.
    Skąd wyrósł „pogrom kielecki”?

    Na temat tak zwanego „pogromu kieleckiego” mamy wiele publikacji. Jedne z nich mają charakter oszczerstwa rzucanego na Polaków, których oskarża się o zabicie kilku Żydów w dniu 4 lipca 1946 roku z pobudek antysemityzmu. Przez wiele lat wśród oszczerców do najbardziej bezczelnych należy zaliczyć talmudystkę prof. Krystynę Kersten, rzekomego badacza historii. Kersten oskarża Polaków o antysemityzm, który miał być głównym motywem zabicia kilku Żydów jakoby przez Polaków w „pogromie kieleckim”. Nawet podane przez nią zdjęcie z tych wydarzeń okazało się fałszywe i przedstawia wydarzenia z Litwy z czasów okupacji. Obecnie do wytresowanych oszczerców dołączył Jan Gross poprzez publikację książki pt. „Strach. Antysemityzm w Polsce po Auschwitz”.

    Zaplanowany i wykonany przez żydowską bezpiekę „pogrom kielecki” szyty był zbyt „grubymu nićmi”, że jak pisze Stefan Korboński w swej źródłowej pracy „W imieniu Kremla”, już „po paru dniach cała Warszawa, łącznie z ambasadami, znała całą prawdę”. Także świadkowie wydarzenia, zamieszkujący wtedy w Kielcach Żydzi, „nie kryli swej opinii o roli kieleckiej bezpieki w tej sprawie... pogrom nakazanmo dlatego, by zmienić nastroje Zachodu w stosunku do Polski”.

    Mówiąc o nastrojach Zachodu w stosunku do Polaków i Polski w pierwszych latach powojennych, trzeba podkreślić, że były one bardzo pozytywne, życzliwe. Wtedy przychylność Zachodu wobec Polaków kształtowana była przez dwie rzeczy: jedną rzeczą był znany w świecie terror władz komunistycznych w Polsce, wywołując wśród narodów na Zachodzie współczucie dla Polaków, którzy znani byli z tego, że walczyli bohatersko na wszystkich frontach świata w nadziei odzyskania prawdziwej wolności ich kraju. Innym źródłem podziwu i życzliwości narodów Zachodu dla Polaków był znany w całym świecie fakt, że właśnie Polacy byli jedynym narodem, który z bezprzykładnym poświęceniem ratował Żydów przed śmiercią podczas okupacji hitlerowskiej.

    Normalni uczciwi Żydzi, rozsiani po świecie, znali dobrze chrześcijański braterski stosunek Polaków wobec Żydów, skazanych na zagładę przez ich przywództwo światowe. Fakt ten wpływał także na pozytywne nastawienie mas żydowskich do Polaków. A to nie pasowało do tajnego planu talmudycznej wierchuszki globalizmu.

    W tajnym globalistycznym planie talmudystów Naród Polski, jako naród ukształtowany na zasadach chrześcijańskich, naród reprezentujący niezmiennie chrześcijaństwo w jego najpełniejszej treści katolicyzmu, w najbliższej przyszłości przeznaczony był do całkowitej likwidacji. Wykonawcami tych zbrodniczych planów mieli być Żydzi odpowiednio przygotowani. A pierwszą rzeczą w przygotowaniu ekip żydowskich do zbrodniczej eksterminacji Narodu Polskiego było skłócenie tych dwóch narodów. Trzeba było sfabrykować takie historie, takie oszczerstwa, które wywołałyby wśród Żydów nienawiść do Polaków, a w oczach innych narodów oszczerstwa te miały Polaków zohydzić, zmieniając uczucia podziwu i życzliwości na postawę obojętności, a nawet niechęci i swoistej wrogości. Bo i kto morderców może darzyć życzliwością?
    Prawda o „pogromie kieleckim”

    Sfabrykowany według talmudycznej przewrotności „pogrom kielecki” zapoczątkował nie kończącą się akcję oszczerczego oskarżania i zohydzania Narodu Polskiego. Dla zrozumienia całego zajścia zwanego „pogromem kieleckim” należy sięgnąć do wieloletnich badań uczciwego Żyda, Michała Chęcińskiego, który ukazał i udokumentował prawdę o rzeczywistej tragedii kilku Żydów i kilkunastu Polaków, z góry przeznaczonych jako ofiary dla „wyższej sprawy” w planie podboju świata przez grupkę talmudystów.

    W 1982 roku M. Chęciński wydał źródłową książkę pt. „Poland: Communism, Nationalism, Anty-Semitism”, w której udokumentował fakty ukazujące prawdziwych sprawców „pogromu kieleckiego”. Zgodnie ze świadectwem naocznych świadków, wydarzenia w „pogromie kieleckim” przebiegały następująco:

    wcześnie rano 4 lipca 1946 roku do komisariatu Milicji Obywatelskiej w kielcach zgłosił się zagadkowy Henryk Błaszczyk, donosząc, że zaginął jego kilkuletni syn i – według jego rozeznania – został on schwytany i uwięziony przez Żydów zamieszkujących w budynku przy ul. Planty 7. Błaszczyk wręcz żądał, aby milicja dokonała rewizji tego domu, a szczególnie piwnicy, w poszykiwaniu zaginionego dziecka. Oczywiście, milicja zareagowała na takie doniesienie, ale sposób działania władzy przybrał inną formę niż to dzieje się normalnie w podobnych doniesieniach. Doniesieniu o niesprawdzone porwanie dziecka przez Żydów sami milicjanci nadali od razu dużego rozgłosu. O godzinie 9:30 wyruszył 7-osobowy patrol milicyjny na czele z kpt. Muchą, który po drodze głośno oznajmiał napotkanym przechodniom o swojej misji.

    Wiadomo było z góry, jak ludzie będą reagować na taką wiadomość, podawaną przez samych milicjantów. W ślad za milicjantami pod budynek przy ul. Planty 7 zaczęły podążać grupki ludzi. O godz. 10:00 patrol milicyjny wkroczył do budynku i zażądał od mieszkających tam Żydów oddania broni. Nie wiadomo z czyjego rozkazu i skąd padły wtedy pierwsze strzały. Wtedy milicja przeprowadziła rewizję budynku, wyrzucając na zewnątrz jego mieszkańców. Na ulicy przed budynkiem czekał podburzony już tłum. Nie wiadomo też, kto był głównym prowokatorem zbiorowego samosądu. Ale tu i ówdzie zaczęto bić stojących tam Żydów.W całym tym zajściu niezrozumiałym było zachowanie się sił porządkowych. Jak wiadomo, w tym czasie rozbudowana milicja i bezpieka kontrolowała całkowicie wszystkie zakątki Polski i nic nie mogło wymknąć się spod ich czujnego oka. Tutaj siły te były jakoby zupełnie bezradne.

    W południe na miejsce zajść, zamiast sił porządkowych, które powinny opanować sytuację i usunać zbiegowisko, nieoczekiwanie pojawiła się dość duża grupa robotników z miejscowej huty Ludwików. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie ta grupa jakoby robotników huty była przefiltrowana przez przebranych ubeków, których zadaniem było pobicie, a nawet zabicie na śmierć kilku Żydów. Dopiero o godz. 13:30 pojawił się oddział 40 żołnierzy, którzy oddając salwy w powietrze rozproszyli zbiegowisko. Ale dopiero kolejny etap zorganizowanej odgórnie akcji przebiegał niezwykle sprawnie. O godz. 15:30 na ulice Kielc wjechały czołgi i wkroczyło wojsko, dokonując masowych aresztowań osób z ulicy. Następne poczynania władzy w sprawie „pogromu kieleckiego” świadczą aż nadto dobitnie, jaki był cel tego wydarzenia i kto był jego ukrytym autorem.

    Zorganizowana propaganda o „pogromie kieleckim”

    Atakowi na Żydów w Kielcach natychmiast nadano światowy rozgłos. Następnego dnia rano prezydent Bolesław Bierut wydał specjalne oświadczenie w sprawie wydarzeń w Kielcach. O zorganizowanie niechlubnej akcji w Kielcach oskarżono istniejące ciągle podziemne siły „reakcyjne”. Winą za wydarzenia te obciążono rzekome bandy WiN-u, NSZ i miejscowe elementy wsteczne.

    Pięć dni później rozpoczął się proces w trybie doraźnym 12 oskarżonych, z których 10 skazano na karę śmierci. Wyrok wykonano następnego dnia. Dlaczego taki pośpiech w wykonaniu wyroku? Ano dlatego, aby ludzie ci nie mieli szansy powiedzieć wielu rzeczy, które ujawniłyby prawdziwych sprawców zabicia kilku Żydów. Przy okazji ponawianego oszczerstwa związanego z „pogromem kieleckim”, wydobyto na swiatło dzienne ogromnie ważny dokument, który ukazuje prawdę o tych wydarzeniach.

    Jak podaje W. Wierzewski („Kalejdoskop”, 30.06.06), już trzy dni po „pogromie kieleckim”, czyli 7 lipca 1946 roku Stowarzyszenie Polskich Intelektualistów i Uczonych w Nowym Jorku opublikowało Deklarację dotyczącą zbrodni w Kielcach. W Deklaracji piszą m.in.: „Zbrodnia popełniona w Kielcach jest rezultatem niesłwnej prowokacji zaplanowanej przez tajną policję reżimu warszawskiego. Reżimowi warszawskiemu zależy na odwróceniu uwagi światowej opinii publicznej od swoich ogromnych problemów administrowania krajem, ponieważ nie opiera się on na woli większości Narodu Polskiego, lecz na potężnej policji bezpieczeństwa, za którą stoi okupacyjna armia sowiecka”.

    Szersze zaplecze oszczerstw rzucanych na Polaków

    Te i podobne świadectwa, ukazujące prawdę o „pogromie kieleckim”, o „Jedwabnem” i o wielu innych oszczerczych historiach mają też szersze zaplecze. Trwająca od dziesiątków lat zorganizowana akcja antypolonizmu jest także częścią wielkiej światowej akcji, zmierzającej do całkowitego zniszczenia chrześcijaństwa z Kościołem Katolickim na czele. Jak już udokumentowano w wielu źródłowych pracach, od ponad dwustu lat grupa obłąkańców talmudycznych dąży do zniszczenia religii i istniejącego porządku świata, aby na to miejsce zbudować nowy światowy system bez Boga i bez Jego praw moralnych, na których budowane są wszystkie zdrowe systemy społeczne. W tajnym planie talmudycznych globalistów przewidziane jest też wyniszczenie czterech piatych liczby ludzi na swiecie. Wiele narodów ma ulec całkowitej eksterminacji, o czym pisaliśmy przy różnych okazjach.

    Naród Polski przewidziany jest do likwidacji w pierwszej kolejności, ponieważ naród nasz reprezentuje zasady współżycia niezgodne z planem talmudycznego globalizmu. Sytuacja w Polsce podczas l6 lat pseudopolskich rządów (1989-2005) była etapem daleko posuniętej zorganizowanej akcji wyniszczania Narodu Polskiego. Do tego celu potrzebne są przede wszystkim media na usługach talmudycznych globalistów. Takimi mediami dysponowały i nadal dysponują przebrańcy w Polsce. Dlatego jednym z głównych zadań obecnej narodowej ekipy rządowej jest stworzenie prawdziwie polskich mediów. Cdn. - Henryk Wesołowski
  • @Kula Lis 62 22:06:09
    Czy nie mozesz pisac krocej, wylozyc glowne mysli, ktore tam masz, a nastepnie ewentualnie dyskutowac na ich temat?

    Czy boisz sie dyskusji, tego, ze ktos moze zazadac od ciebie dowodow na prawdziowsc twoich twierdzen?

    Przyznam sie, ze nie czytam twoich wpisow, z powodu ich dlugosci, i czesto braku zwiazku z tematem tekstu na blogu, i dyskusja pod nim.
  • @zadziwiony 20:47:54
    RE: nie wiem jak powstały te listy.

    --- Mozliwe, tylko czemu mnie o tym informujesz? :)

    RE: Czy jest inny naród który był wyganiany tyle razy z krajów w których zamieszkiwał?

    --- Rozumiem, ze pytasz, czy jest narod, ktory byl wyganiany tyle razy z krajow zamieszkania, co Zydzi? A dlaczego, w zwiazku z czym w moim wpisie, zadawalbys mi to pytanie?

    RE: I dlaczego te pogromy jednak występowały? Czy może przyczyną były te dziwne nakrycia głowy?

    --- A dlaczego zadajesz mi powyzsze pytania?
  • @Stara Baba 20:14:44
    RE: jak pan sie ustosunkowuje do postu "Polityka Lecha Kaczynskiego a USA - widziane z USA" @Slepej Manki?

    --- Twoje powyzsze pytanie zadajesz p. Szeremietiewowi, ale gdybys zadal je mnie, poradzilbym ci, abys zapytal Slepa Manke na podstawie ktorych faktow, zrodel stawia ona swoje twierdzenia, np. ze Amerykanie (Obama?) wcale nie zdradzili Polski, ale zerwali wspolprace z Polska z winy Polski i Prezydenta Kaczynskiego, bo Polska i Kaczynski nie spelnili warunku postawionego przez Amerykanow.

    Slepa Manka wydaje sie kompulsywna klamczucha, motywowana nienawiscia do Kaczynskich i PiS-u, oraz amerykanofilia i polonofobia.
  • ciekawie mówi
    http://www.tv.bielsko.biala.pl/jacek_proszyk_2668.html
  • @
    jakby ktoś bardzo chciał to różnie można tego pana czytać
  • @Marky 00:08:04
    Te 4 wpisy to odpowiedź na główny wpis Szeremietiewa i wkład w podręcznik. W nich masz wszystko zawarte, a że długie? no cóż, czytaj sobie tylko tytuly, nagłówki, przyswajalność niestety zależy od pojemności mózgu, nie wszyscy ją posiadają w takim wymaganym rozmiarze.
  • Naukę zaczynamy od Elementarza, a więc proponuję - Elementarz dla lemingów.
    Elementarz dla lemingów. O zbrodniach Stalina. Do dziś nie jest znana dokładna liczba ofiar Wielkiego Głodu na Ukrainie. Najczęściej mówi się o 3,5 - 5 milionach. W oficjalnym sprawozdaniu przeznaczonym dla Stalina zmarłych z głodu na Ukrainie oszacowano na 3,3 - 3,5 miliona osób. Jednak niektórzy badacze doliczyli się nawet 20 milionów. Dwa razy więcej - bo prawie 40 milionów ludzi - dotknął głód lub głodowa nędza. Szczególnie cierpiały dzieci: ocenia się, że na Ukrainie zmarła jedna trzecia z nich. Bezpośrednim powodem głodu było konfiskowanie chłopom - najpierw zapasów zbożowych, a potem w ogóle całej żywności. Wcześniej na Ukrainie przeprowadzono kolektywizację. Odpowiednią uchwałę Komitet Centralny partii bolszewickiej podjął w lutym 1929 r. / Elementarz dla lemingów cd. Zbrodnie Pol-Pota i Czerownych Khmerów. Komunistyczna Partia Kambodży, która objęła władzę w kraju w 1975 r. odpowiedzialna jest za śmierć ok. 25 procent ówczesnych obywateli Kambodży. Pol-Pot - komunista i dyktator pragnął, aby Kambodża stała się krajem rolniczym, na którego ludność będą się składać wyłącznie chłopi. Ci, którzy nie zgadzali się z założeniami despoty byli eksterminowani lub wysiedlani. W czasie, kiedy Pol-Pot pozostawał u władzy wymordowana została niemal cała mniejszość wietnamska. Szybko z głodu zaczęli umierać również chłopi, ponieważ owoce ich pracy niemal w całości były wysyłane na eksport. W ramach organizowanych przez niego czystek ginęli nawet jego przyjaciele oraz całe ich rodziny, które w brutalny sposób pacyfikowano. W wyniku krwawych rządów Pol-Pota zginęło ok. 10 milionów ludzi. 7 milionów zmarło z głodu, a ok. 3 milionów zostało wymordowanych. / Elementarz dla lemingów. A tak to się zaczęło. Rewolucja francuska. Hasło wolność-równość-braterstwo. Wandea. Z Wikipedii: ,,1 sierpnia 1793 r. Komitet Ocalenia Publicznego nakazał bezwzględnie spacyfikować zbuntowany departament, zalecając aby wymordować wszystkich jego mieszkańców. Regularne walki trwały do 23 grudnia 1793 r., kiedy to pod Savenay powstańcza Wielka Armia Katolicka i Królewska została ostatecznie pokonana. 21 stycznia 1794 r. rozpoczęła się pacyfikacja Wandei kierowana przez gen. Turreau i komisarza Carriera. Przeciwko ludności cywilnej departamentu skierowano 12 "kolumn piekielnych", które systematycznie paliły wsie i miasta, eksterminując ich ludność. Między innymi w Angers zamordowano 2000 ludzi, w Venzis 1500, w Le Loroux-Bottereau 700, w La Gaubretière 700, w Les Lucs-sur-Boulogne 564 w tym 110 dzieci. W ciągu półtora roku zamordowano co najmniej 120 000 cywilów, czyli około 15% ludności departamentu. W miastach leżących nad Loarą, m.in. w Nantes, na rozkaz Carriera zamordowano ok. 2000 cywilów umieszczając ich na barkach, które następnie zatapiano." / "Krwawe stłumienie powstania przez wojska rewolucyjne uznawane było często za pierwszy nowożytny przykład ludobójstwa" http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_wandejskie / I jak wam teraz POpaprańcy w gębie?
  • @Marky 19:25:12
    "...zeby wizerunek "Polaka-antysemity"nie zanikl, tylko pozostawal mocny..."
    Ma Pan rację.
    Przyklejenie Polakom gęby antysemity jest bardzo pomocne w zwalczaniu Polski i polskości. I są w tym pomocni nieświadomi "mądrzy inaczej", którzy różne brednie produkowane przez agentury uznają za prawdę i będą je propagować.
    Znane powiedzenie mówi, że Pan Bóg rozum rozdzielił sprawiedliwie - nikt bowiem nie skarży się na brak rozumu.
    Pozdrawiam,
    RSz.
  • @Fazek 22:03:58
    No chyba za dużo jednak tych humanistów jak ministrem MON był psychiatra i zabrakło techników wojskowych. Później tyle tego humnistyczn-filozoficznego w takich obszarach, gdzie ich nie powinno w ogóle być.
  • Zeszmacenie...
    Drogi Panie! Jezeli to rzeczywiscie Pan popelnil ten wpis pod dzisiejszym kretynskim tekstem Opary, to maja racje ci, ktorzy twierdza, ze jest Pan czlowiekiem skonczonym..Zegnam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930