Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
121 postów 1379 komentarzy

Węzeł Gordyjski naprawy Rzplitej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Naprawa Rzeczpospolitej jest niemożliwa bez odsunięcia od władzy Platformy Obywatelskiej.

O tym ,że te rządy są szkodliwe istnieje nadmiar dowodów wskazujących, że obecna koalicja rządząca ma na sumieniu nie tylko skandaliczną nieudolność, ale także czyny ocierające się o zdradę narodowych interesów. Do kompletu jest jeszcze prezydent sprawny inaczej umysłowo wypromowany przez PO. Mamy w Polsce u władzy komplet ludzi nieudolnych, nieodpowiedzialnych i szkodników. Polak traktujący poważnie obowiązki obywatelskie, kierujący się patriotyzmem staje się w oczach rządzących kimś podejrzanym, kogo trzeba kontrolować, ograniczać i zwalczać. Przykład zachowania się policji w czasie ostatniego Marszu Niepodległości w Warszawie był tego dobitnym przykładem. Zachowania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji stosującej sztuczki w celu zlikwidowania Telewizji Trwam są kolejnym dowodem. Przykłady można mnożyć.

W dyskusjach na portalach internetowych, gdzie jeszcze można formułować opinie i poglądy „nieprawomyślne”, a których nie doświadczy się w mediach tzw. mainstream’u, pojawiają się głosy przyznające rację Enfant terriblepolskiej polityki, Januszowi Korwin-Mikkemu, który twierdzi, że Polską rządzi „banda czworga” obejmująca zarówno rządzących jak i opozycję. Wskazuje się, że obecny system polityczny ma swoje źródło w umowie Okrągłego Stołu i zmowie w Magdalence, gdzie ludzie reżimu PRL zapewnili sobie bezkarność i zawłaszczanie majątku państwowego dzieląc się władzą z tzw. konstruktywną opozycją. Innymi słowy PO i PiS, a także PSL i SLD należą do tej samej okrągło-stołowej grupy i dlatego zmiana rządzących nic Polsce nie da. Trzeba wszystkich pozbawić wpływów chcąc naprawić państwo. Aby to zrobić należy tylko wykreować siłę polityczną, która przejmie rządy i skończy ostatecznie wpływy jawnych i tajnych rozmówców Czesława Kiszczaka.
Ten prosty sposób okazuje się trudny w wykonaniu. Zbudowanie dużej partii politycznej w obecnych warunkach jest zadaniem niewykonalnym. Aby to zrealizować potrzebne jest gwałtowne przesilenie polityczne i rozpad systemu politycznego tzw. III RP. Nie wydaje się to jednak ciągle realne. Można wprawdzie przeczytać rozważania, a nawet zapewnienia, że „ludzie wyjdą na ulicę”, bo w końcu będą mieli dość. Wskazuje się na podobieństwo obecnej sytuacji z tym, co można było zaobserwować w latach rządów „późnego” Gierka – załamanie się gospodarki PRL i brak skutecznych reform owocowało zrywem „Solidarności” i obaleniem władzy PZPR. Zwolennicy takich analogii nie dostrzegają jednak całokształtu uwarunkowań. Kiedy podejmowałem działalność niezależną w latach 70. przeprowadzaliśmy różne analizy zastanawiając się, czy będziemy skuteczni. Przesłanką zasadniczą było nasze przekonanie, że w Polsce pojawia się wielki potencjał młodego pokolenia, które nie zdoła zrealizować swoich potrzeb w strupieszałym i biurokratycznym komunistycznym PRL. Ta siła musiała więc to państwo rozsadzić. Obecnie też wskazuje się, że rządy Tuska z jego „propagandą sukcesu” przypominają czasy Gierka, mamy narastający kryzys i brak sensownych działań naprawczych. Jednak obok tego, inaczej niż w latach PRL, z racji niżu demograficznego nie ma istotnego nacisku społecznego na reżim. Do tego system obecny posiada liczne wentyle przez które można wypuszczać ciśnienie. Najbardziej aktywni i buntowniczy mogą po prostu wyjechać za granicę i realizować swoje ambicje i potrzeby poza Polską. Kilka milionów takich potencjalnych buntowników już wyjechało. Pozostali są wikłani w różne zależności ograniczające swobodę działania, np. zaciągane masowo kredyty na kupno różnych dóbr sprawiają, że ludzie stają się swoistymi niewolnikami systemu. Obawa utraty pracy w następstwie nie tylko buntu, ale tylko wyrażania poglądów krytycznych wobec rządzących staje się w Polsce zjawiskiem powszechnym. Różnica między PRL a tzw. III RP (RP dwa i pół) jest więc taka, że „Polska Ludowa” była garnkiem wypełnionym wrząca cieczą, a władza dociskała pokrywkę na tym garnku w nadziei, że nic z niego nie wycieknie. Obecnie mamy garnek bez pokrywki w którym „coś” się gotuje, ale władza nie przejmuje się, jeśli to „coś” z niego wycieknie. Rządowi spece od pijaru sprawnie to ukryją. Porównując więc końcowe lata PRL z obecnym położeniem można wnosić, że w dającym się przewidzieć czasie są małe szanse na radykalną przebudowę systemu politycznego w kraju.
Pojawia się pytanie nad możliwością zmiany sytuacji na drodze wyborów, czyli jakie są szanse stronnictw deklarujących potrzebę naprawy państwa zdobycia władzy przy pomocy wyborów parlamentarnych. 
Z badań opinii publicznej przeprowadzonych przez CBOS w 2009 r. wynika, że 44 proc. Polaków pozytywnie ocenia PRL, niemal tyle samo - 43 proc. - negatywnie. Ponadto aż 76 proc. badanych było zdania, że rozliczenie PRL-u należy pozostawić historykom. Podobnie rzecz się ma z drugim kluczowym dla oceny postawy wyborców problemem jak ocena wprowadzenia stanu wojennego w 1981 r. Pozytywnie ocenia to zdarzenia też 44 proc. badanych, gdy mniej, tylko 34 proc. negatywnie (2008 r.). Obiecującym trendem na przestrzeni lat jest stały, chociaż wolny, spadek popierających stan wojenny i wzrost oceniających negatywnie.
Charakterystyczne jest też postrzeganie przez Polaków motywów dla których wprowadzono stan wojenny. Na pierwszym miejscu wymienia się uchronienie przed interwencją sowiecką (w poszczególnych latach 36-45 proc. badanych), na drugim (12-20 proc.) ratowanie państwa przed rozpadem i dopiero na trzecim (9-14 proc.) ratowanie komunistów przed upadkiem. Widać więc, że siła propagandy usprawiedliwiającej reżim PRL jest nadal ogromna.
Z powyższego wynika podział polskiego społeczeństwa na dwa obozy, przy czym można wnosić, że oceniający pozytywnie czasy komunizmu to zwolennicy obecnego systemu i mają oni niewielką przewagę nad przeciwnikami PRL, zwolennikami naprawy państwa. Ta przewaga wydaje się dużo większa bowiem elity społeczeństwa w zdecydowanej większości stanowią ekonomiczni i intelektualni spadkobiercy PRL, a powiązane z nimi media nie tylko nie doceniają polskości, ale nawet ją zwalczają. To ma istotny wpływ na informację jakie docierają do ludzi, a w następstwie na szanse ewentualnej wygranej zwolenników programu naprawy państwa.
Reprezentacją tej części społeczeństwa, która ocenia negatywnie okres PRL i chciałaby odbudowy prawdziwie niepodległej i suwerennej Rzeczypospolitej są nieliczne ośrodki intelektualne i medialne oraz ugrupowania polityczne wśród których dziś największym jest Prawo i Sprawiedliwość. Ta reprezentacja, nie tylko sam PiS, ma ciągle do rozwiązania swoisty Węzeł Gordyjski wzajemnych relacji i współpracy bez czego nie będzie zwycięstwa w wyborach. Dotychczasowe próby stworzenia płaszczyzny współdziałania (Akcja Wyborcza Solidarność, koalicja PiS, LPR, Samoobrona) dawały doraźne sukcesy, ale nie przyniosły trwałych pozytywnych rezultatów. Zapewne dlatego, że uczestnicy porozumień nie koniecznie należeli do tego samego ideowo obozu.
Przegrana PiS w wyborach prezydenckich i parlamentarnych skutkowała oddzieleniem się grup działaczy, którzy zapewniali, że nie popełnią błędów Jarosława Kaczyńskiego i będą skuteczni w walce o władzę. Pierwsza grupa nazywająca się Polska Plus pod przewodnictwem „trzeciego bliźniaka” Ludwika Dorna po siedmiu miesiącach wróciła w szeregi PiS. Drugie ugrupowanie „Polska jest Najważniejsza” po dezercji przewodniczącej Joanny Kluzik-Rostkowskiej do PO i przegranych wyborach (2,19 proc. głosów) uległo całkowitej marginalizacja. Na scenie politycznej widoczna jest ostatnia grupa dysydencka PiS Solidarna Polska kierowana przez Zbigniewa Ziobro. Zwolennicy tego ugrupowania zapewniają, że może ono w najbliższych wyborach zdobyć 8-10 proc. głosów. Jacek Kurski w rozmowie z braćmi Karnowskimi opublikowanej na łamach „Uważam Rze” wierzy w sukces wyborczy SP (12 proc.) i zapewnia, że nie da się złamać. Można by odpowiedzieć, że przeciwnik nie musi go łamać, wystarczy, że przemilczy, a przy obecnym stanie posiadania w mediach PO może to zrobić z łatwością. Można więc założyć, że o partii Ziobry i Kurskiego o tyle będzie słychać, o ile zechce ona atakować PiS, a taki sposób „nagłośnienia” nie gwarantuje sukcesu w przyszłych wyborach – przekonanie, że „oni się kłócą” odstrasza i zniechęca potencjalnych zwolenników. Odwrotnie, to jedność i współpraca sprawiają, że poparcie rośnie i uzyskuje się wynik w sumie lepszy niż to wykazują oddzielne wskaźniki poparcia poszczególnych partii. Z tego zdawali sobie sprawę autorzy ordynacji wyborczej skoro dla koalicji ustalili wyższy 8. procentowy próg wyborczy.
Niestety taka sytuacja: PiS i SP idą razem, nie wydaje się realna. Wszystko wskazuje, że te partie pójdą do wyborów oddzielnie i... obie na tym stracą. Przy czym strata SP może oznaczać jej zniknięcie, gdy strata PiS będzie zmniejszeniem stanu posiadania w sejmie. Efekt – PO zachowa władzę.
Węzeł czy kwadratura koła?
Cóż jednak zrobić, aby odsunąć obecnych szkodników od rządzenia Polską? Zwolennik PiS odpowie natychmiast – bezwarunkowo popierać partię Kaczyńskiego i zwalczać na wszelkie sposoby pisowskich„zdrajców”. To zwalczanie bez wątpienia pokażą nieprzyjazne Kaczyńskiemu media, a informacje pozytywne, np. o tym, co robi PiS programowo, nie dotrą do społeczeństwa. Nagłośniane awantury będą natomiast wzmagać w opinii publicznej strach przed rządami Prawa i Sprawiedliwości.
Czy mimo to wygrana PiS jest możliwa? Sądzę, że byłoby to możliwe przy zastosowaniu pewnych zabiegów zmniejszających przewagę obozu rządzącego. PiS musiałby wiarygodnie wykazać, że jest ugrupowaniem dla przeciętnego wyborcy przewidywalnym. Pewne kroki w tym zakresie poczyniono m.in., deklarując, że w razie wygranej partia Kaczyńskiego przywróci wiek emerytalny (65 lat), zlikwiduje NFZ i wycofa podatek katastralny, gdyby obecna koalicja go uchwaliła. Wydaje się sensownym iść w takim kierunku, np. powołując zespoły złożone z fachowców poszczególnych dziedzin, kierowanych przez ludzi cieszących się autorytetem, które opracują programy działań przyszłego rządu PiS. Przy czym wyborcy muszą mieć pewność, że ministrami w tym rządzie zostaną osoby kompetentne, chociażby autorzy przedstawionych planów, ludzie postrzegani jako obliczalni i stabilni emocjonalnie.
Istotnym przy tym wydaje się, aby wreszcie oddzielić wykonywanie mandatu posła lub senatora od sprawowania funkcji rządowych. Innymi słowy, jeśli ktoś zostaje posłem, to nie może być ministrem.
Nie ulega wątpliwości, że zajmujący obecnie fotele parlamentarne zechcą na nich pozostać w następnej kadencji. Porozumienie wyborcze z innym ugrupowaniem oznacza w praktyce, że trzeba będzie komuś „obcemu” ustąpić, a ktoś „nasz” może nie uzyskać mandatu parlamentarnego w nowym rozdaniu. Tymczasem dla każdego działacza partyjnego jest oczywistym, że zdobycie stanowiska posła lub senatora jest realne, gdy funkcja w rządzie staje się dostępna wyjątkowo, tylko w razie uzyskania większości w parlamencie. Stąd wielu uważa, że lepszy poselski „wróbel w garści” niż ministerialny „kanarek na dachu”. Zdają sobie z tego sprawę kierownictwa partyjne skoro kwestia obsadzania list na wybory staje się jedną z najtrudniejszych, a zabiegi o znalezienie się „na dobrym miejscu” takiej listy dla wielu działaczy jest czymś najważniejszym w ich politycznej karierze. Można sądzić, że problem „posłowania” jest istotnym czynnikiem osłabiający wolę jednoczeniową.
W takiej sytuacji oddzielenie grupy kandydującej do parlamentu od grupy potencjalnych członków rządu wydaje się zabiegiem korzystnym. Brak możliwości kandydowania w wyborach będzie dowodem, że ci ludzie nie traktują sprawy w kategoriach osobistych, koniunkturalnie. Nie zagraża to też w niczym partyjnym kandydatom na posłów i senatorów, a jednocześnie zapewnia partii szersze poparcie ze strony wyborców. Poza głosami znajomych i sympatyków kandydatów na przyszłych ministrów daje przecież mocny sygnał jaka będzie polityka przyszłego rządu w razie wygranej danej partii, a to powinno zjednywać sympatie elektoratu. Pamiętajmy, że obok wskazania kto będzie przyszłym ministrem mamy informację jakie konkretne działania zostaną podjęte i jaki program będzie realizowany.
Legenda głosi, że Węzeł Gordyjski był darem wotywnym w świątyni Zeusa i wedle przepowiedni wyroczni człowiek, który go rozplącze, będzie panem całej Azji. W 333 r. p. n. Chr. do Gordion przybył Aleksander Wielki i dowiedział się o przepowiedni. Gdy zorientował się, że węzła nie rozplącze wydobył miecz i go po prostu przeciął.
 

KOMENTARZE

  • x
    "przy czym można wnosić, że oceniający pozytywnie czasy komunizmu to zwolennicy obecnego systemu i mają oni niewielką przewagę nad przeciwnikami PRL, zwolennikami naprawy państwa."
    Zeklbym, że oprocz uwlaszczonego aparatu jest dokladnie odwrotnie. To ci co teraz biorą w dupe ciężko, wyidealizowuja sobie okres PRL i dochodza do konkluzji, że moze i byly wojska radzieckie, ale premier dawal żyć. Mieszkanie w max 10lat i talon na kaszla, a mlode malżeństwa kredyt darmowy z krotkim terminem przydatnosci na gosp domowe. Że o wakacjach nie wspomnę i wielu innych gadzetach dzis już zapomnianych.
  • @autor
    Nic nie pomoże PiS, SP, itp. Potrzebna jest nowa jakość. Byłby Pan dobrym kandydatem na Prezydenta (pod warunkiem mocnego wsparcia ze strony młodych wilczków). Co proponuję? Niech Pan się zorientuje na lewicowe socjalne hasła: obrona działkowców, praw lokatorów ... czy też demokracja bezpośrednia, JOW, itp. oraz rozmawia w studio z ludźmi nie skompromitowanej lewicy oraz związkowcami. Co ma Pan do stracenia??
  • WSPANIALY TEKST
    Dawno juz nie czytalem tak jasnego i dobitnego tekstu na temat tego, co robic, aby podniesc nas z obecnego upadku. Dziekuje.

    Chcialbym zwrocic uwage autora na na jeszcze jedna przyczyne rzeczonego upadku. Wydaje sie ona byc przyczyna podstawowa, bez ktorej nie byloby wladzy PO et consortes w Polsce. Mam tu na mysli brak powszechnej wolnosci wypowiedzi, to znaczy brak wolnosci wypowiedzi dla wszystkich bez wyjatku Polakow. Wolnosc wypowiedzi w Polsce maja jedynie wybrani, wlaczajac osobnikow i z samej PO, i ich aliantow. To dzieki temu, ze, nazwijmy to, michniakowska orientacja ideowa ma wolnosc wypowiedzi, a jej oponenci jej nie maja, dominuje ona w Polsce intelektualnie i polityczne.
    Jezeli nie zostanie w Polsce wprowadzona powszechna wolnosc wypowiedzi,jesli monopol na wolnosc wypowiedzi nadal bedzie miala jedynie michniakeria, nie wydaje sie mozliwe, aby wladze w Polsce byli w stanie zdobyc w sposob pokojowy i demokratyczny dobrzy, patriotyczni, madrzy Polacy.
  • Powołanie nowego bytu politycznego naszym obowiązkiem wobec Ojczyzny
    ..."Naprawa Rzeczpospolitej jest niemożliwa bez odsunięcia od władzy Platformy Obywatelskiej".
    Panie profesorze nic dodać nic ująć,bravo.
    Słowami profesora Andrzeja Zybertowicza wzywam wszystkich:"...róbmy politykę".Twórzmy partie,odsuwajmy w demokratyczny sposób to co złe i bez przyszłości,samym klepaniem w klawiaturę Tuska nie przestawimy na polityczną bocznicę.Połączmy te tysiące oddolnych inicjatyw w jeden wielki sprzeciw Polaków wobec polityki PO-PSL,która zrzuciła Nas w przepaść.Jestem za.
  • zabrakło tylko
    jednej grupy rozłamowców:

    Prawicy Rzeczypospolitej Marka Jurka, która weszła obecnie w koalicje z PiS

    b. dobry tekst
  • x
    "Pewne kroki w tym zakresie poczyniono m.in., deklarując, że w razie wygranej partia Kaczyńskiego przywróci wiek emerytalny (65 lat), zlikwiduje NFZ i wycofa podatek katastralny, gdyby obecna koalicja go uchwaliła. Wydaje się sensownym iść w takim kierunku, np. powołując zespoły złożone z fachowców poszczególnych dziedzin, kierowanych przez ludzi cieszących się autorytetem, które opracują programy działań przyszłego rządu PiS. "

    Plan PISu rzekomo zakłada poczekanie na to aż Tuskowi się sufit na łeb zawali. Cięcia budżetów jako proba ratowania bilansu sa oczywistą oczywistoscia i przyniosa niezadowolnie. Pis moze w takiej sytuacji wygrac wybory, obiecując odkrecenie cięć. Pozostaje kwestia skąd PIS miałby wziać na faktury za kielbasę wyborczą? Obligacje raczej nie chodza, a dlug i tak juz jest astronomiczny.
    Prawdopodobni PIS zrelacjonuje spoleczeństwu, że panstwo po okresie rzadów PO jest w tak zlym stanie, że obiecane cofniecie cieć i wieków trzeba chwilowo odlozyć..
  • Naprawa Rzeczpospolitej jest niemożliwa bez odsunięcia od władzy Platformy Obywatelskiej.//
    Naprawa Rzeczpospolitej jest niemożliwa bez zmiany panującej ideologii postkomunistycznej. Nie będzie to socliberalizm, ale Państwo Boże katolickiej większości, która wyłoni swoją reprezentację.

    Każda ideologia jest błędna, bo nie jest prawdą, ale jej spokraczeniem.
    Zaden polityk nawet uczciwy NIC nie zrobi o ile nie zmienimy ideologii i systemu na katolicki realizm wykładany w Szkole Lubelskiej.

    I po co mnożyć słowa, Szanowny Autorze?
  • @circ 15:03:35
    Realizm katolicki to szatanizm.
  • PROPOZYCJA DLA BENEFICJENTÓW KOMUNIZMU, SOCJALIZMU, DEMOKRACJI
    http://racjonalizm.nowyekran.pl/post/69132,propozycja-dla-beneficjentow-komunizmu-socjalizmu-demokracji
  • @lju 15:37:58
    Zgoda.
  • SZEREMIETIEW ZAPOMNIAŁ O AGENTURZE WROGIEJ ZAGRANICY :))))
    Szeremietiew:
    "........Naprawa Rzeczpospolitej jest niemożliwa bez odsunięcia od władzy
    Platformy Obywatelskiej. O tym ,że te rządy są szkodliwe istnieje nadmiar
    dowodów wskazujących, że obecna koalicja rządząca ma na sumieniu nie
    tylko skandaliczną nieudolność, ale także czyny ocierające się o zdradę

    narodowych interesów. Do kompletu jest jeszcze prezydent sprawny inaczej
    umysłowo wypromowany przez PO. Mamy w Polsce u władzy komplet
    ludzi nieudolnych, nieodpowiedzialnych i szkodników........."
    ==================================================

    "czyny ocierające się o zdradę narodowych interesów" - Pan Szeremietiew

    albo jeszcze ma złudzenia albo nie chce mówić wprost o obcej agenturze,

    która planowo i bezczelnie rozmontowuje Państwo Polskie na wszystkich

    frontach.

    Pan Szeremietiew milcząco zakłada też, że II-ga Komuna jest mimo wszystko

    demokracją, i że nie jest wspierana przez wrogie Polsce państwa ościenne

    i, że Polska Opozycja można jeszcze wygrać w niesfałszowanych

    wyborach :))).

    Fakty są przerażające i zaprzeczają takim nadziejom.

    Matoł, Bul i Zdradek wielokrotnie udowodnili, że są agentami-marionetkami

    niemiec i rosji, i że realizują ich rozbiorowy plan likwidacji Państwa Polskiego

    (podobnie jak w II poł. wieku XIX-go) wspólnie z postkomunistyczną

    oligarchią (ówcześni magnaci) w łapach której znajdują się

    mainstreamowe i publiczne media otumaniające większość społeczeństwa

    (ówczesna, ciemna i warcholska szlachta).

    Obawiam się, że na obecnym etapie niszczenia demokracji obecna

    agenturalna, matolska hunta udająca jeszcze Polskie Władze,

    z pomoca zagranicy nigdy nie dopuści do legalnego przejęcia władzy

    przez Polska Opozycję :(((
  • @Szeremietiew
    "...Istotnym przy tym wydaje się, aby wreszcie oddzielić wykonywanie mandatu posła lub senatora od sprawowania funkcji rządowych. Innymi słowy, jeśli ktoś zostaje posłem, to nie może być ministrem..." - tak, to powinien być jeden z podstawowych naszych postulatów w dziedzinie naprawy polityki.
    Drugi to zamiana subwencji budżetowej subwencją obywatelską (kwotowy odpis z PIT) na działalność partii politycznych.

    Ciągle aktualne: https://dl.dropbox.com/u/75370509/Filary%20pa%C5%84stwowo%C5%9Bci%20naszajA4.pdf
  • ZAMIAST
    siadać z esbekami do okrągłego stołu trzeba było ich wszystkich wyrżnąć w pień. Inaczej nie będzie Polski wolnej od komunizmu.
  • @Torin 14:09:19
    To jednak nie jest tak oczywiste. Ma Pan jakieś badania/dowody potwierdzające Pańską tezę, czy to tylko taka intuicja?
    Pozdrawiam,
    RSz.
  • @carcajou 14:13:12
    Być może byłbym, ale przy pomoc tych "wilczków" - gdzie ich szukać - to się nie uda. Ponadto proszę mnie nie namawiać na lewicowość bo socjalistą nie będę, a do stracenia zawsze jest jeszcze własna twarz; mam głosić poglady, których nie akceptuję.
    Pozdrawiam,
    RSz.
  • @Pan Marky 14:14:20
    ...brak powszechnej wolnosci wypowiedzi...

    To jeden z elementów wspomnianej przeze mnie "ich" przewagi w mediach.
    Pozdrawiam,
    RSz.
  • @Acontrario 14:19:38
    Przy całej mojej sympatii do p. Jurka, to jednak była mało zauważalna próba, ale powrót pod skrzydla PiS - ma Pan rację.
    Pozdrawiam,
    RSz.
  • @Torin 14:22:36
    Nie byłbym aż takim czarnowidzem. Cóż trzeba by zbierać się do kupki z Węgrami.
    RSz.
  • @circ 15:03:35
    Zmartwię Panią - Civitas Dei raczej trudno zbudować na ziemi.
    Pozdrawiam,
    RSz.
  • @lju 15:37:58
    Cóż polityka jest sztuką MOŻLIWOŚCI. Cele osiąga się nie koniecznie jednym zrywem, a szatan nie śpi.
    Pozdrawiam,
    RSz.
  • @policjant łapówkarz 17:24:39
    Proszę nie opowiadać banialuków. Kto niby i jak miał to zrobić, gdy wiekszość chciała zgody i rozmów "jak Polak z Polakiem". Oj Panie Policjancie...
    Pozdrawiam,
    RSz.
  • Szeremietiew
    Tekst prawie dobry, tylko....

    To "tylko" - dotyczy rozważań poprzez partie polityczne.
    Tymczasem - nie da się utworzyć partii kierującej się Polską Racją Stanu w obecnych warunkach.
    Nawet stowarzyszenie będzie zinfiltrowane i zdegenerowane.
    Proszę zobaczyć jakimi metodami niszczy się wszelkie próby tworzenia zalążków organizacji.
    Co ciekawe - najgorliwszymi niszczycielami są "kanapowi patrioci" o radykalnych hasłach.

    Jedyną opcją jest tworzenie środowiska patriotycznego opartego na idei. Idei tego rodzaju, że nie można jej będzie zawłaszczyć, a wszelkie próby zdegenerowania będą natychmiast zauważalne.

    Taką opcję proponuję w Cywilizacji Polskiej; na jej bazie można stworzyć ruch społeczny - ważne - bez programu, ale z wskazaniem celów. Podstawowym to obligatoryjne referendum.

    Tą drogą można uzyskać rozsądny wynik - pozwalający wejść do Sejmu. (Może 5 do 8%).
    Duża szansa, że wybory będą jesienią - i mogą być problemy z utworzeniem stabilnego rządu. Wówczas, w następnych wyborach, gdy uda się dotrzeć do serc Polaków, czyli przekonać ich do udzielenia kredytu zaufania - można liczyć na wynik na tyle znaczący, aby wpływać na zmiany.

    PS. Po długich, jak Pan wie, debatach, termin prelekcji Cywilizacji Polskiej został ustalony na 21 sierpnia. godz. 17.00 Czas trwania - około 2 h ( z przerwą) + czas na dyskusję.
    Serdecznie zapraszam i Pana, i wszystkich, którzy są zainteresowani.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:40:39
    21 sierpnia - dziękuję.
    RSz.
  • @Szeremietiew 18:31:28
    Po tych dwudziestu trzech latach od przekrętu Okrągłego Stołu potwierdza się opinia wg której przy OK siedzieli przedstawiciele wielu nacji, ale zabrakło przedstawicieli Polski.
    Z całym szacunkiem dla PIS-u(na który głosowałem cały czas), jest on przesiąknięty filoamerykanizmem i filoizraelskością(i w samym takim nastawieniu nie byłoby niczego złego) poprzetykaną jak cwibak bakaliami, agenturą amerykańską i izraelską.
    Czym się różni polityk filoamerykański od agenta amerykańskiego?
    Otóż polityk filoamerykański stara się prowadzić politykę własnego kraju we współpracy z USA, ale priorytetem dla niego jest interes własnego kraju i w sytuacji niezgodności wzajemnych interesów, nie czyni nic, co by interes własnego kraju osłabiało.
    Z agenturą amerykańską jest odwrotnie, ona ma realizować interes USA, nawet kosztem Polski.
    Z taką sytuacją mamy obecnie do czynienia. Pomimo antypolskiej polityki Obamy(reset stosunków z Rosją kosztem Polski), PIS nawoływał do udziału polskiej armii w awanturze libijskiej, a teraz gdy po zamachu smoleńskim i haniebnym zachowaniu się USA, NATO, UE, gdy Polska wciągana jest i przygotowywana do nowej awantury na Bliskim Wschodzie :
    http://stan35.nowyekran.pl/post/69643,polska-na-drodze-do-wojny-na-bliskim-wschodzie

    opozycja PIS-owska milczy(albo ich merytoryczne zaplecze niczego nie kojarzy, albo jest to robota agentury amerykańskiej wewnątrz PIS)
  • @Zbigniew-Grzymski 17:14:22
    brak odpowiedzi Pana Szeremietiewa jest też odpowiedzią na tę kwestię.
  • @zadziwiony 19:19:47
    zadziwiony:
    "@Zbigniew-Grzymski 17:14:22
    brak odpowiedzi Pana Szeremietiewa jest też odpowiedzią na tę kwestię."
    ==================================================

    Swojej sentencji - broń Boże - nie kierowałem do Pana Szeremietiewa !!!

    i nie liczyłem na żadną odpowiedź !!:))) wiedząc, że w sprawach zagranicznej

    agentury jest bardzo bojaźliwy i nie chce się jej narazić, od kiedy wstrząsnęło

    nim "samobójstwo" Petelickiego !
  • BEZ PROGRAMU ALE Z IDEĄ i CELEM DO SEJMU :))))))))
    Krzysztof J. Wojtas:
    ".......Jedyną opcją jest tworzenie środowiska patriotycznego opartego na idei. Idei tego rodzaju, że nie można jej będzie zawłaszczyć, a wszelkie próby
    zdegenerowania będą natychmiast zauważalne.

    Taką opcję proponuję w Cywilizacji Polskiej; na jej bazie można stworzyć
    ruch społeczny - ważne - bez programu, ale z wskazaniem celów.
    Podstawowym to obligatoryjne referendum.

    Tą drogą można uzyskać rozsądny wynik - pozwalający wejść do Sejmu.
    (Może 5 do 8%)........."
    ==================================================

    "Jedyną opcją jest tworzenie środowiska patriotycznego opartego na idei"

    - Jak zwykle pomysły typu "żałosna dziecinada" :)))))

    no i to nie wiadomo w jakim celu organizowane (może to cel sam w sobie)

    "obligatoryjne referendum" :)))) - kompletna naiwność :))))

    Pomijając, że ta idea jest naiwna i utopijna - to ideowość jako taka

    nie gwarantuje uczciwości i ani humanitarnej moralności :))))))))

    Hitlerowcy dla idei wymordowali 20 mln a sowieci 60 mln ludzi

    i to dla idei z programem :))))))))

    No ale ważne, że jest poparcie Pana Szeremietiewa :)))))


    PS
    Sugerowałbym jednak założenie partii uczciwych

    polskojęzycznych rosjan - otwarcie wskazujących swoje cele

    i nie udających Polaków :))))))
  • p.Romuald Szeremietew
    Szanowny Panie

    Piszę Pan o braku możliwości sformowana nowej partii.
    Myślę że nic bardziej mylnego.
    Przecież nie bez powodu ogromna większość polaków po prostu nie głosuje.
    Wbrew pozorom wszyscy oni w bardziej lub mniej uświadomiony sposób uznają że nie ma na kogo głosować,że faktycznie rządzi nami "Banda czworga".
    Zaprezentowanie bezpartyjnego rządu fachowców i zagwarantowanie oderwania posłów od ministerialnych stanowisk to nowa jakość na którą czeka wielu potencjalnych wyborców oraz wielu obecnych PIS i PO.
    To miejsce dla nowej partii której po prostu nie ma.
    To w tej chwili bardziej potrzebne niż JOW którego wprowadzenie mogło by być w programie.
  • @Szeremietiew 18:18:51
    Ani intuicja, ani badania naukowe sensu stricte, obserwacja..
  • @Szeremietiew 18:22:25 Niech się już dziś przyzwyczajają do Pana prezydentury
    Okazać wrażliwość społeczną i otworzyć się na lewicę - nie zaś zmieniać poglądy. Wilczki? Od Pana uczniów po wspomnianych lewicowców. Już teraz powinien Pan budować sztab i z nim realizować cele, a następnie ogłosić (formalnie tylko) start w wyborach.
  • @Szeremietiew 18:33:41
    Wiem wiem. Poniosło mnie , bo przecież guzik z tego okrągłego stołu wyszło. Jedyna zmiana która nastąpiła to na gorsze dla nas.
  • @Zbigniew-Grzymski 19:40:14
    Proszę odnotować moj protest do wypowiedzi.
    Pozwolił Pan sobie na indukowane porównanie Myśli Wolnej Wojtasowej opartej na szczytnej i rodzimej idei, do dwoch obcych najwiekszych zbrodni systemowych. Do tego jeszcze próba wpisania w to porównanie Szeremietiewa..

    "Sugerowałbym jednak założenie partii uczciwych" to jest dopiero naiwność!
  • -------Józef Ignacy Kraszewski !!!!!!!
    --są wakacje czas sprzyja --ZAPOZNAJCIE się Polacy -JESZCZE RAZ !!! z DOROBKIEM POLITYCZNYM Kraszewskiego -- zapewniam ! nie będzie to zmarnowany czas !!
  • @circ 15:03:35
    Obawiam się, że p. Szeremietiew niczego nie zrozumiał z treści Pani wpisu.

    W infantylny i naiwny sposób podana "recepta" naprawcza, zawarta we wstępie tej populistycznej, przydługiej notki (dywagacje nad partyjniackimi statystykami) – niczego nowego nie wnosi.

    //… Civitas Dei raczej trudno zbudować na ziemi.// cyt. – słowa p. Szeremietiewa.

    Samo rozumienie przez p. Szeremietiewa CIVITAS DEI, też wydaje się być nie do końca pełne i jasne. Dla chrześcijan i chrześcijaństwa, Państwo Boże stało się przecież (na całym świecie) ideałem, a nie kolejnym tworem administracyjnym, który w dodatku…
    // … raczej trudno zbudować na ziemi.//. [?].

    CIVITAS DEI – to PAŃSTWO, które szanuje moralność daną przez Boga i Bogu służy.
    --
    P.s.

    Wybór pomiędzy formacjami PO – PiS można dziś sprowadzić do takiej oto sytuacji, jak znaleźć się między Scyllą i Charybdą. Wpadasz na Scyllę chcąc ominąć Charybdę; wpadasz z deszczu pod rynnę.
  • @zadziwiony 19:19:47
    Brak odpowiedzi wynika z tego, że z p. Grzymskim Zbigniewem nie dyskutuję od http://szeremietiew.nowyekran.pl/comments/2
    "...Zważywszy na to, co Pan dotąd na mój temat napisał dochodzę do wniosku, że nie posiada Pan z racji wieku i braku głębszej wiedzy zdolności do prowadzenia merytorycznej dyskusji, w której decydują argumenty, a nie inwektywy. Zawieszam więc wymianę zdań i poczekam, aż Pan dorośnie."
  • @alf 19:54:37
    Potrafi Pan taką partię zbudować, czy ma to zrobić ktoś inny?
    RSz.
  • @policjant łapówkarz 20:16:38
    Mam tę zasługę, że moja PPN była przeciwko OS. http://szeremietiew.nowyekran.pl/post/52199,powstanie-ktorego-nie-bylo
    Pozdrawiam.
  • @important 21:38:00
    Proszę zajrzeć do św. Augustyna i św. Tomasza i dopiero wówczas ogłaszać, czy coś zrozumiałem, czy nie.
    RSz.
  • Dobrze opisana strategia moim zdaniem.
    Tylko czy PIS ma istotnie czyste intencje wobec Polski? Czy naprawdę chce zmian? Mi trudno w to uwierzyć, w końcu Ci ludzie nie od wczoraj są w sejmie i nic się nie zmienia. Nawet teraz niczego sensownego i systemowego nie proponują. Co do PRLu to praca była mniej opodatkowana, przynajmniej w widoczny sposób (PIT jest koszmarem niezrozumiałym do końca nawet przez "magistrów" i systemem donosów), nie było vatów i innych, koszmarnych ilości przepisów etc. Poza tym urzędników było chyba ze 100 razy mniej i można było przynajmniej narzekać na "bolączki" :) Jak widać wszystkie wymienione plusy PRLu widać tylko w porównaniu do stanu dzisiejszego.. Że wtedy się niektórym ludziom podobało? Długi zaczynają być niestety widoczne dość późno.. Największą winą PRLu i obecnej rzeczywistości jest to że marnuje, kradnie i roztrwania potencjał, ambicje, wiedzę i siły życiowe ludzi żyjących w naszym kraju. I to jest zbrodnia największa w stosunku do każdego z nas osobiście!
  • @Szeremietiew
    Nie ma żadnego znaczenia jaka partia rządzi, wszystkie są z nadania sowieckiego.

    Wszelkie działania to mydlenie oczu Polakom.

    Jeśli nadejdzie ta chwila kiedy Rosja sobie Polskę odpuści ( co też miałoby się wydarzyć???) należy poprosić Amerykę o pomoc w stworzeniu nowych służb specjalnych. Na bazi młodych, doskonale wykształconych ludzi bez żadnych powiązań.. czy to partyjnych, rodzinnych i innych.

    A potem to już z górki.
  • @Szeremietiew 18:29:23
    //Zmartwię Panią - Civitas Dei raczej trudno zbudować na ziemi.//

    Więc civitas diaboli.
    Natura nie znosi próżni.

    Katolicy są prześladowani przez wszystkich, włącznie z liberałami, sami zaś nie prześladują nikogo, zostawiając każdemu wolność. Jest tak dlatego, że NAUKA Kościoła jest uniwersalistyczna, zaś każda ideologia błędna lub niewystarczalna.
    Prawo winno być zgodne z NAUKĄ Kościoła. Tak, nauką, wiarę odłóżmy.
    Jeśli Pan jest przeciw temu, jest Pan moim wrogiem.

    Będę głosować tylko na katolików, po uprzednim ich przepytaniu jak widzą wprowadzenie nauki Kościoła w krwioobieg państwa.
    Sama deklaracja i chodzenie do kościoła nie wystarczy. Piekło jest i dla katolików, a może szczególnie dla nich, bo wiedzą.
  • @important 21:38:00
    Obawiam się, że Pana komentarz zawiera tylko epitety nie oparte na rzeczywistości. "Infantylny"? Proszę okazać głębię własnych przemyśleń zatem to wszyscy ocenimy. "Populistycznej notki" ?? To świadczy ewidentnie o nie zrozumieniu słowa populizm... Zgadzam się, że PIS może nie być lepszy od PO, ale to chyba jedyna strona, z którą wogóle jest jakaś okazja do dyskusji.. Przynajmniej obecnie.
  • @circ 22:29:14
    Więc civitas diaboli
    ---------------------
    No nie, bowiem naszym obowiązkiem jest walka z szatanem i dążenie do ideału, który jest w rzeczywistości poza ziemskiej.
    Proszę też innych nie wysyłac do piekła, bo to chyba nie jest w Pani kompetencjach.
  • @circ 22:29:14
    "Katolicy są prześladowani przez wszystkich,..."

    NIE, Katolicy przesladuja wszystkich!
  • Potrzebne jest
    to co wydarzyło się w 1926 roku w Warszawie. Rzecz raczej niewykonalna w obecnych uwarunkowaniach ale może czas zacząć coś budować. Gdy Piłsudski biegał po górach z grupą chłopaków, zakładając Związek Strzelecki endecy z nich szydzili w iście TVN-owskim stylu. A więc?
  • @Zbigniew-Grzymski 19:40:14
    Tak dla wyjaśnienia: obrzezał się już Pan?
  • @Szeremietiew 21:43:35
    Należę do tych na których taka partia może liczyć.
    Dzisiaj z zaciśniętymi zębami głosuję na mniejsze zło czyli według mnie na PIS chociaż realnie oceniając sytuacje nie widzę szans na jego wygraną. Podobnie robi wielu znajomych, liczna ich grupa wybiera jednak grillowanie bo nie wierzą że zmiana obecnie istniejących partii da cokolwiek

    Jest oczywiste że na czele takiej partii musi stanąć ktoś mający autorytet, cieszący się zaufaniem i jednak sporym doświadczeniem politycznym.
    Alternatywa ,to wcześniej czy później kryterium uliczne tylko Polski szkoda.

    Niemożliwe będzie tak długo niemożliwym dopóki ktoś nie podejmie chociażby próby.
  • @Torin 20:18:47
    Torin:
    "@Zbigniew-Grzymski 19:40:14
    Proszę odnotować moj protest do wypowiedzi.
    Pozwolił Pan sobie na indukowane porównanie Myśli Wolnej Wojtasowej
    opartej na szczytnej i rodzimej idei, do dwoch obcych najwiekszych
    zbrodni systemowych. Do tego jeszcze próba wpisania w to porównanie
    Szeremietiewa.........."
    ============================================

    "indukowane porównanie" - ????? - chyba nikt nie wie co to znaczy :)))

    ale zakładam, że to coś złego :)))

    W każdym razie komentując ideę Krzysztofa J. Wojtasa pozwoliłem sobie

    tylko zauwazyć, że sam "ideowość" czy też "idea" nie gwarantuje jeszcze

    uczciwości i "humanitarnej moralności" (rozumianej jako wartość

    chrześcijańska) - co jest prawdą oczywistą !!!

    Jan Paweł II powiedział: "Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo

    przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm"

    A więc komentując idee Krzysztofa J. Wojtasa to miałem na myśli a nie

    analogię do "największych zbrodni systemowych" no i, że brak programu

    uniemożliwia pokazanie wartości.


    Natomiast odnośnie Pana Szeremietiewa pragnę zauwazyć, że nie jest on

    "złotym cielcem" ani "guru" :))) ale

    politykiem z ambicjami do rządzenia czy współrządzenia Polską dlatego

    podlega krytyce tak jak każdy inny polityk niezależnie od tego czy wykazuje

    nadwrażliwość na punkcie swojej osoby czy nie :)))

    Muszę jednak przyznać, że Pan Szeremietiew powoli "dorasta politycznie"

    do roli jaką chciałby odgrywać co przejawia się choćby w tym, że stara

    się postrzegać jedyną polską, liczącą się partię opozycyjną PIS

    we właściwym wymiarze !!!

    Żeby nie być gołosłownym pozwolę sobie zacytować:

    ".....Cóż jednak zrobić, aby odsunąć obecnych szkodników od rządzenia
    Polską? Zwolennik PiS odpowie natychmiast – bezwarunkowo popierać
    partię Kaczyńskiego..........Czy mimo to wygrana PiS jest możliwa? Sądzę,
    że byłoby to możliwe przy zastosowaniu pewnych zabiegów zmniejszających
    przewagę obozu rządzącego........ "

    Jeżeli porównamy tę wypowiedź z wypowiedzią Pana Szeremietiewa z 15.12.2011:

    "....PiS ma być bowiem jedynie sposobem
    zagospodarowania niezadowolonych, aby nie zagrozili systemowi....."
    http://szeremietiew.nowyekran.pl/post/44439,czas-zgasic-swieczke

    Postęp jest szalony !!!!! - Szeremietiew obecnie już nie suguruje, że

    PIS zagospodarowuje niezadowolonych aby nie zagrozili systemowi

    ale wręcz sugeruje, że wygrana PIS jest odsunięciem szkodników

    rządzących obecnie Polską !!!

    Bardzo cieszy mnie ten fakt, że Pan Szeremietiew powoli ale

    systematycznie "dorasta politycznie" w czym nieskromie dopatruję

    się troszeczkę mojej zasługi :)))))))
  • @circ 22:29:14
    Taka postawa przynosi więcej szkody niż pożytku.
    Fundamentalizm w każdym wydaniu jest nie do przyjęcia.
  • PANIE SZEREMIETIEW !!! GRATULACJE !!!!!:))))
    Szeremietiew:
    "@Krzysztof J. Wojtas 18:40:39
    21 sierpnia - dziękuję.
    RSz."

    Krzysztof J. Wojtas:
    "@Zbigniew-Grzymski 19:40:14
    Tak dla wyjaśnienia: obrzezał się już Pan?"
    ===========================================

    Panie Szeremietiew !!!

    Gratuluję Panu serdecznie Pana utalentowanych :)) zwolenników

    (Krzysztof J. Wojtas), od których Pan przyjmuje zaproszenia a którzy

    dzięki Pańskim zdolnościom pedagogicznym i Pana charyźmie wykazują

    wielkie zdolności do prowadzenia merytorycznej dyskusji, w której

    decydują argumenty, a nie inwektywy :))))
  • @carcajou 14:13:12
    Potrzebna jest nowa jakość.

    Nie masz pomysłu na nową jakość? Ja mam.

    można stworzyć kilka portali do uprawiania demokraccji bezpośredniej -grę imitującą państwo marzeń. Pokazać jak mogłoby być, gdyby wspólnota zechciała zabiegać o swoje interesy. Najpierw fantastyka, a potem... Trzeba tworzyć nowe ustawy, decydować wspólnie, o tym co wspólne.

    Czy odrzucisz takie rozwiązanie? Wiesz lepiej, że nic z tego nie będzie, bo masami trzeba rządzić, a nie pozwalać im kierować sobą? Sprawdziłeś
    doświadczalnie, że demokracja bezpośrednia jest głupotą? Może taka gra przyniesie więcej popularności niż NE?
  • @elrycho 22:32:03
    Śpieszę z wyjaśnieniem: jeżeli trudno zrozumieć Panu/Pani , czym jest pojęcie schlebiania [masom] dla osiągnięcia korzyści politycznej – to już trudno. Pański problem, nie mój.

    W twórczości literackiej (tudzież 'blogerskiej'), populizm jest porównywany (pokrewny) z naturalizmem, domagającym się wprowadzenia do swych dzieł, tzw. zwykłego, szarego człowieka, jako bohatera przedstawianych treści.

    Proszę przyjąć do wiadomości, że nie wszyscy Polacy – to zakompleksione społeczeństwo, wywodzące się z… (świadomie pomijam adekwatny przymiotnik) wspólnot gminnych.
  • @Zbigniew-Grzymski 23:14:57
    Doprawdy, nie trzeba bylo i to jeszcze tak obszernie! Prosilem tylko o odnotowanie.:)
    Ale skoro, to śpieszę nakreślić to czego Pan nie odczytał, przez ułomność moją:

    ""Jedyną opcją jest tworzenie środowiska patriotycznego opartego na idei"

    - Jak zwykle pomysły typu "żałosna dziecinada" :)))))

    no i to nie wiadomo w jakim celu organizowane (może to cel sam w sobie)"

    ~ :

    "Hitlerowcy dla idei wymordowali 20 mln a sowieci 60 mln ludzi

    i to dla idei z programem :))))))))"

    + bonus :

    "No ale ważne, że jest poparcie Pana Szeremietiewa :)))))"

    O sugerowaniu zalożenia partii polskojezycznych rosjan nie wspominając nawet, bo po powyższym nie trzeba...

    Pozdrawiam:)
  • @konserwatystka 22:28:13
    Co Ci tak padło na głowę z tą Ameryką?
  • @important 21:38:00
    "Wybór pomiędzy formacjami PO – PiS można dziś sprowadzić do takiej oto sytuacji, jak znaleźć się między Scyllą i Charybdą. Wpadasz na Scyllę chcąc ominąć Charybdę; wpadasz z deszczu pod rynnę."


    Gruba przesada! Mimo, że PiS nie odpowiada na wszystkie oczekiwania wyborców, czy też grup społecznych, to jednak porównywanie go z przestępczą organizacją, jaką jest PO, graniczy z nieznajomością, albo nieodpowiedzialnością wypowiadanych na ten temat opinii.
  • ------Szeremietiew NIE MA Pan --ŻADNYCH SZANS
    ---wasz czas minął !!! / dałam przeczytać Pana artykuł młodzieży / -wykształcona z dużych miast :)) o taką nam chyba chodzi :))) -ZMIANA POKOLENIOWA była / jest faktem !!! -i święty boże nie pomoże -
  • -- moher / moher --nikt moherów dzisiaj nie nosi :))))))))))))
    --- przecież dla POLSKI !!!! tu wszyscy zaglądamy /piszemy !!!
    ----------------wtem Bóg wyjrzał zza mojżeszowego krzaka i zapytał !! POLSKA ??? ale jaka !!!??? i tak moherze -strzyżono / golono POGRZEBAŁO Polskę !!!
  • @simacs 00:27:49
    ...."Z badań opinii publicznej przeprowadzonych przez CBOS w 2009 r. wynika, że 44 proc. Polaków pozytywnie ocenia PRL, niemal tyle samo - 43 proc. - negatywnie."Polacy tak oceniają, jak im to telewizja sugeruje. I tu jest problem."....

    I tu nalezy sie wyjasnienie. Polacy zyjacy w tamtych czasach (ja takze sie do nich zaliczam) nie mowia ze za czasow PRL bylo wspaniale.
    Ich stosunek dodatni do PRLu polega na porownaniu dzisiejszych czasow do PRL-owskich, ktory wskazuje na PRL jako lepszy od dzisiejszego czasu.
    Zadajac pytanie tym samym ludziom czy chcieliby powrotu PRL czy zbudowac Polske lepsza od dzisiejszej wszyscy wybraliby wariant drugi.
    To jest cala o tym prawda.

    Tak samo odnosi sie to do pytania o ocene wprowadzenia stanu wojennego. Na to pytanie odpowiedzialo ~44% ankietowanych.
    (2008 rok, duzo ludzi ktorzy pamietaja juz zmarlo i dlatego nie wiecej
    niz 44%)
    Gdyby zapytac ludzi wtedy zyjacych"czy chciales aby w 1981r degradacja gospodarki i samowola z cala bezwzglednoscia zostala zatrzymana", na to pytanie pozytywna odpowiedz wachala by sie w granicach 80~90%.
    Odsylam do ludzi zyjacych i pamietajacych. (Przy szukaniu prawdy pomincie ludzi z wladzy PRL oraz z wyzszych stanowisk Solidarnosci. Pytajcie sie normalnych obywateli czyli wiekszosci. Spieszcie sie przy
    tym gdyz zaczynamy wymierac a prawda wraz z nami i bedzie tak jak
    z holokaustem, "wszystkie chwyty dozwolone" gdyz swiadkow juz nie ma.)
  • Bądźmy aktywni
    Szanowni Państwo
    Pan Szeremietiew ma niewątpliwie rację pisząc, że biorąc pod uwagę tragiczną sytuację naszego kraju przyszedł czas aby ludzie którym leży dobro Ojczyzny na sercu, podjęli konkretne działania. Cieszymy się, że mimo prześladowań ze strony aparatu państwa p. Szeremietiew nie zrezygnował z aktywnego uczestnictwa w życiu publicznym.
    My, obywatele mamy dość czytania o kolejnych aferach, niejasnych działaniach rządzących i bezsilności obywateli. Pięć lat rządów PO to katastrofa dla kraju ale równocześnie to okres w którym wielu wpływowych ludzi z różnych środowisk - odkryło swoje prawdziwe oblicze. Udowodnili, że nie zależy im na tym aby nasza Ojczyna była silnym i liczącym się krajem w Europie. Trzeba koniecznie takich ludzi odsunąć od wpływu na bieżącą politykę. Zgadamy się, że przy obecnym systemie partyjnym jest to bardzo trudne. Duża część społeczeństwa nie uczestniczy w wyborach ponieważ nie identyfikuje się z żadną partią polityczną. Spróbujmy więc podjąć takie działania aby zachęcić tą właśnie grupę rodaków do aktywności.
    Zostawmy więc polityków, niech robią swoje a my zbierajmy się razem wokół takich osób publicznych do których mamy zaufanie a którzy wyrażają chęć działania ponad podziałami dla dobra Polski. Piszmy do nich maile wyrażając swoją gotowość do włączenia się w tą inicjatywę. Stwórzmy dużą grupę a potem wybierzmy ze swojego grona ludzi najlepszych ,którzy mając autorytet i nasze zaufanie, pociągną za sobą tą niezdecydowaną część społeczeństwa .
    Na szczęście jest jeszcze w Polsce dość ludzi honoru, wykształconych, nieuwikłanych w żadne układy którzy dali nam poznać się od tej pozytywnej strony a którzy czekają aby móc zrobić coś pożytecznego dla Polski – takich właśnie jak p. Szeremietiew, Stanisław Michalkiewicz , czy wielu innych ludzi nauki czy dziennikarzy. Dzięki naszej aktywności i zaangażowaniu mamy szansę stać się realną siłą zdolną dokonać zmian na scenie politycznej naszego kraju. Spieszmy się póki mamy jeszcze wolny Internet i prasę niezależną. Niedługo może i tego nie być.
    Ponadpartyjna inicjatywa ludzi , którym leży na sercu dobro Ojczyzny.
  • @ssak 23:39:14
    To nie tak ... ja próbowałem lecz NE poszedł inną drogą. Owszem - generalnie realizuje misję, ale nie o to nam na starcie z Łazarzem (a na pewno mnie) chodziło.

    2 lata temu sprawę opracowałem:
    https://docs.google.com/a/dzielo.org/document/d/1Ao92RPmYb1Mo3a6QDgclZ0gZTUdaLtSmS8EZ5AgK8_Q/edit

    Projekt ten poprawiłem (w głowie) i przedstawiłem, ale włodarze nie rozumieją tego typu podejścia - tworzenia nowej jakości.

    Dziś? Dziś jestem już "wielokrotnie doświadczony" i próbuję (jeszcze) robić RzBiK:

    http://prezydentrzbik.nowyekran.pl/post/60742,konstytucja-rzeczypospolitej-blogerow-i-komentatorow

    Coraz bardziej widzę, że aby realizować nowatorskie rozwiązania trzeba mieć w pierwszej kolejności pieniądze. To one przesądzają kto "ma rację".

    Sprawdziłem DB, inne zachowania ludzkie ... i nie będę o tym pisać.
  • -------WYJAŚNIJMY SOBIE JEDNO !!!!!!!!!!!!!!
    ------ Polska TAK !!!!!! ale NIE pod butem Watykanu --ŻARTY NA BOK !!!! --
    ------co boskie Bogu -cesarskie Cesarzowi -----POLACY TEGO CHCĄ !!!! i już !!!!!!!!!!!!!!!! / albo Polska katolicka albo żadna / tak ktoś napisał niedawno na NE --ROZSTRZELAĆ !!!!!!!!! za ZDRADĘ STANU !!!
  • @carcajou 01:12:32
    myślę, że DB jest jedyną właściwą koncepcją. Narzędzia niestety ubogie:(
    wystarczyłaby grupa programistów i ludzi z wyobraźnią, by pokazać jak to powinno działać. Zbyt wcześnie sie zniechęciłeś, a szkoda, bo innej drogi nie ma:(
  • @Szeremietiew 22:38:37
    //Proszę też innych nie wysyłac do piekła, bo to chyba nie jest w Pani kompetencjach.//

    Powtarzam naukę Kościoła.

    „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza. Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym.” (Mt 12:30-32)

    To stwierdzenie odnosiło się w pierwszej kolejności do faryzeuszy – było ono ostrzeżeniem dla tych, którzy chcieliby kroczyć ich drogą. Powyższy słowa poprzedza następujący wstęp Jezusa: „Kiedy wielotysięczne tłumy zebrały się koło Niego, tak że jedni cisnęli się na drugich, zaczął mówić najpierw do swoich uczniów: Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów.” (Łk 12:1)

    Grzech faryzeuszy – tak też potocznie nazywa się grzech przeciwko Duchowi św. jest złem uznanym przez Boga za nieodpuszczalny. W praktyce można go określić, jako przypisywanie sobie władzy większej od tej jaka ma Pan Bóg. To dążenie do partycypowania w przywilejach dostępnych tylko Bogu. To zadufanie sobie i stawianie siebie, ponad Boga. I tutaj Jezus mówi wyraźnie – jeśli ktoś to zrobi, nikt – nawet Bóg tego nie wybaczy.

    i

    ''W związku z tym, że to Duch Święty przekonuje nas o grzechu i prawdzie, oznacza to zaparcie się Jego mocy. Osoby, które popełniły ten grzech nie mają już wyrzutów sumienia. Są poza punktem, gdzie Duch Święty może działać na ich sumienie i przekonywać ich, tak jak Szatan, gdy z jedną trzecią aniołów strącony został na ziemię (Ap. 12:8-9). Ten grzech oznacza stały opór wobec prawdy, co kulminuje, jak w przypadku faryzeuszy i Szatana, odrzucenie jej i wybranie w jej miejsce własnej drogi.''- Ks. Piotr Kilian
  • @Szeremietiew 21:42:08
    Bezczelnie "wysoko", Pan marzy, ale moralniue Pan na to nie zasługuje,
    bo Pan jak L. Miller chce władzy, a nie demokracji, sprawiedliwości dla przeciętnych opbnywateli!
  • @circ 22:29:14
    A np. te 2000 piętnowania Zydów, to dobrze świadczy o katolikach?
  • @Szeremietiew 22:38:37
    Sądzę, że Panu bliżej do wilka w owczej skórze i szatana niż anioła!
  • @ninanonimowa 00:29:04
    Podzielam Pani zdanie, a jak będzie trzeba to mu "czulej" dołożę!
  • @moher 00:38:23
    Nie liż moherze .... On nie jest ministrem i nie licz, że się przy nim "załapiesz" !
  • @carcajou 01:12:32
    Do tego potrzeba wiedzy, doświadczenia i kultury, a jak się tego nie ma to nawet się hymnu polskiego nie potrafi należycie zaśpiewać !
    Więc jak się nie potrafi, to nie należy pchać się na afisz prezydĘcie RzBika!
  • @circ 04:25:32
    Takie bajeczki czas już odłożyć do lamusa, ewentualnie niemowlakom opowiadać !
    Duchowni już to dawno w tyle mają, ważne, że dobre pieniądze, zdrowie i czas na gwałty, homoseksualizm i pedofilstwo mają... że też duch święty im pozwali tak się zachowywać ?!
    BÓG - nie widzi !
    HONOR - honoru im brak !
    OJCZYZNA - ma więcej złamanych psychicznie przez tych, którzy winni świecić przykładem !
    OJCZYZNA
  • Jedyne rozwiązanie - to zgoda narodowa i współpraca.
    Bardzo dobry, analityczny tekst. Prezentuje takie same/podobne poglądy
    Zapraszam do współpracy. Ale z całkowicie nowym zespołem.

    Myślę, że socjalizm/komunizm w ZSRR i krajach zależnych, (jak np PRL), w ostatecznym rozrachunku upadł nie tylko z powodów ideowych - ale z powodów...głównie ekonomiczno-finansowych.
    Takie były, są i będą realia

    Każdy system, który ogranicza potencjał ludzki, przedsiębiorczość, inwencje, pragnienie sukcesu - jest skazany na niepowodzenie. Prędzej czy później. Owszem, można przez pewien czas (z pomocą wojska, służb, policji) - utrzymywać totalitaryzm socjalizmu. Do dziś jakoś funkcjonujące Kuba, Korea Płn są tego przykładem, ale ich przyszłość jest oczywista.

    Jak długo można bowiem karmić ludzi wyłącznie nadziejami na przyszłość "na lepsze jutra", tłumaczyć własne niepowodzenia rozmaitą ideologią czy światopoglądem. Takie systemy nie mają szans przetrwania.
    Ludziom trzeba stworzyć szanse możliwości życia/rozwoju. Wtedy -nawet rozmaite "ideologie socjalistyczne" czy też totalitarne - są akceptowalne.
    Przykład Chiny albo różne formy "socjalizmu skandynawskiego".

    Historia świata oparta jest na stwarzaniu warunków dobrobytu dla MAS - ludzi. Czasem rozmaite formy ograniczenia wolności czy też przemoc jest wprost konieczna - aby stworzyć potencjał rozwoju dla społeczeństwa.

    Obecny system i wszyscy obecni politycy są skompromitowani, zgrani - nie rokują nadziei. Oni wszyscy muszą odejść. Stanie się to wkrótce - a czynnikiem decydującym będzie...ekonomia, upadek finansów państwa, który jest rezultatem wielu przyczyn, głównie kompletną indolencją oraz całkowitym brakiem "pro-państwowej" wyobraźni ekonomicznej, tych tzw. "Polskich elit politycznych" - ostatnich 23 lat. Dlatego muszą odejść, upaść. To nieuniknione.

    Mam nadzieję, tylko, że przyszłe prawdziwie nowe i prawdziwie Polskie elity polityczne, nie powtórzą błędów historii (błędów okrągłostołowych) i nie będą budować nowej rzeczywistości, przy pomocy skompromitowanych i zgranych aktorów.
    Jedynym rozwiązaniem - jest zgodna współpraca, całkowicie nowych pro-polskich, elit politycznych, opartych na podobnych, chrześcijańskich wartościach. To wszystko jest możliwe.

    Oby tylko przedtem, albo przy okazji "Polska nie zginęła"!!!
  • @Ryszard Opara 07:06:28
    Pytanie:
    Czy Pańska wizja: "Wilkiej i sprawiedliuwej Polski" nie jest też karmieniem głodnych ludzi wyłącznie nadziejami na przyszłość "na lepsze jutra"?

    Ponadto ciekaw jestem nowego zespołu i bardzo watpię w nieegoistyczne ideały tego nowego współpracoiwnika ! Proponuję go zapytać, czemu nie odpowiedział mnie na 3 testowe pytania ?
    Pozdrawiam!
  • @circ 22:29:14
    "Katolicy są prześladowani przez wszystkich, włącznie z liberałami, sami zaś nie prześladują nikogo, zostawiając każdemu wolność. Jest tak dlatego, że NAUKA Kościoła jest uniwersalistyczna, zaś każda ideologia błędna lub niewystarczalna.
    Prawo winno być zgodne z NAUKĄ Kościoła. Tak, nauką, wiarę odłóżmy.
    Jeśli Pan jest przeciw temu, jest Pan moim wrogiem."


    Droga pani

    Katolicy nie prześladują nikogo?
    Zacznijmy od początku.......
    Jak to się ma do całej historii Słowian i jak dziś byśmy napisali- ich dziedzictwa - które zostało zdeptane ,spalone, zniszczone, zamordowane i w końcu zapomniane waśnie przez Kościół(dzięki Bogu są tacy którzy pielęgnują tradycje słowiańską.....)..........

    "......Jeśli Pan jest przeciw temu, jest Pan moim wrogiem."

    a co z szacunkiem, miłością i miłosierdziem do bliźniego o których nauczał Jezus. Jezus nie Kościół!

    O jakiej wrogości pani pisze? z tego zdanie aż kapie nienawiścią.......a na takich uczuciach NIC pani nie zbuduje....

    Pozadrawiam
  • PAN SZEREMIETIEW PISTAWIŁ POWAŻNY POSTULAT ROZDZIAŁU WŁADZY WYKONAWCZEJ OD USTAWODAWCZEJ
    ale komu by się chwilę chwile pomyśleć. Dalej przywalanki przysrywanki. Czy tylko na to nas stać?
  • @Ryszard Opara 07:06:28
    Jedno jest ważnym stwierdzeniem - że o wszystkim zadecyduje dobrobyt.

    Jeśli chce się zmian - należy liczyć na katastrofę ekonomiczną.

    I takie ujęcie - z zasady jest nieetyczne.

    Dlatego - moim zdaniem - należy tworzyć środowisko, gdzie świadomość potrzeby zmian relacji społecznych będzie zasadniczym elementem.

    Bez konkretnego programu - bo program można tworzyć mając możliwości realizacji. Sam w sobie nawet najlepszy, to mrzonka.

    Jeśli dojdzie do istotnych zmian w świadomości społecznej - nastąpią zmiany.

    Istnieje też możliwość załamania gospodarki - wtedy te opracowania winny stanowić światło wskazujące kierunki przemian.

    I do jednego wariantu i drugiego - należy być przygotowanym.

    Póki zatem ludzie mają co jeść - nie należy zmuszać ich do podejmowania decyzji. Zawsze wystarczy pomyśleć, co będzie , gdy dojdzie do załamania - Będzie lepiej niż teraz?
    Czy zatem należy świadomie do tego dążyć?
    W imię czego?
    Przecież, rzekomo dla dobra ludzkości komunizm zmniejszył populację. To nie jest droga.

    Myślę, że trzeba pracować nad świadomością i obserwować Znaki Czasu.
  • @ssak 03:50:01
    W pierwszej jednak kolejności JOW (tworzące liderów). Potem DB.
  • @carcajou 10:22:48
    Postulat zakazu łączenia funkcji posła z pracą w administracji rządowej jest mocniejszy niż JOW
  • @nikander 10:32:15
    Tak, ale to tylko jeden z ułamków układanki, który całkowicie nie pasuje do ducha systemu sprawowania rządów w Polsce.
  • @important 23:39:54
    Dziękuję serdecznie za wyjaśnienie co jest czyim problemem i osobiste wycieczki. Jest Pan dla mnie stanowczo zbyt wykształcony i rozumiem tylko fragmenty w których mnie Pan obraża :). Mam nadzieję, że nigdy nie będzie Pan miał wpływu na cokolwiek związanego z moją osobą i odwrotnie. Dziękuję, z mojej strony EOT.
  • @carcajou 10:48:50
    Jednak uważam, że wzmiankowany temat jest ważny i może on pociągnąć inne tematy. Może skierować dyskusję na tory konstruktywne. Ja dokładam do tego wspomniana zmianę zasad finansowania partii.

    Co do JOW to jest to dobre rozwiązanie dla władz samorządowych.
  • @ Autor
    "Ten prosty sposób okazuje się trudny w wykonaniu. Zbudowanie dużej partii politycznej w obecnych warunkach jest zadaniem niewykonalnym." Realistyczne podejście, co jest na prawicy rzadkością.

    Dużej od razu to tak, ale małej nie. A potrzebna jest partia, ruch praktycznie wykonalna jest tylko koalicja, mogąca wejść w koalicję z PiS na początek.

    Podejście do spraw historycznych dla wielu ludzi jest ważne i należy starać się je zmieniać, wyjaśniać ale oprzeć program należy na sprawach ekonomicznych. Tu postulaty mogą a nawet muszą być antysystemowe, a będą zaakceptowane przez znacznie większą liczbę ludzi. Problem jest właśnie w tym że mamy 1/3 ludzi którzy są w stanie zrozumieć w obecnym hałasie informacyjnym politykę, i resztę która nie jest. Poza stałym uczeniem ich faktycznie trzeba uderzyć na innym froncie. Pokazać ludziom nie tylko alternatywę w postaci rządu cieni ( atakując propagandowe straszenie: a jak przyjdzie PiS to ...) ale to co ich czeka, jeśli nadal będą popierali to, co dotychczas.

    Niestety w kryzysie ludzie wcale nie muszą się zwrócić w stronę opozycji, mogą np wrócić do SLD, lub system wykreuje nowego Palikota, część się będzie nadal, jak np w Grecji trzymać dotychczasowych wyborów. Bez ciężkiej pracy z naszej strony, tak się stanie. Problem tkwi w tych 10 -15 % ani systemowowego, ani anysystemowego chwiejnego, słabo zorientowanego elektoratu. Kto ich przeciągnie na swoją stronę, ten wygra. Żeby to zrobić, trzeba się z nimi komunikować w zrozumiały dla nich sposób. PiS nie jest w stanie tego zrobić.

    "Niestety taka sytuacja: PiS i SP idą razem, nie wydaje się realna. Wszystko wskazuje, że te partie pójdą do wyborów oddzielnie i... obie na tym stracą. Przy czym strata SP może oznaczać jej zniknięcie, gdy strata PiS będzie zmniejszeniem stanu posiadania w sejmie"
    PiS z zasady traci w kampanii wyborczej kilka procent, przez kiepskie jej poprowadzenie. To wystarczy SP na wejście do sejmu, bo Kurski będzie potrafił to pozbierać.
    Ponadto konkurencja mobilizuje, a jej na prawicy od dawna nie ma, to dodatkowe parę procent dla obu ugrupowań.

    I proszę jeszcze popatrzeć co się stało w dziedzinie prawicowych mediów w internecie, a co się dzieje na prawicowej scenie politycznej. Tu mamy rewolucję i nową epokę i wszyscy rozwijają się, a tu marazm (poza SP), ale będzie rewolucja i nowa epoka.

    Na scenie politycznej jest jeszcze miejsce dla 1-2 partii, ruchów, koalicji.
  • @R.Zaleski 11:01:19
    " Pokazać ludziom nie tylko alternatywę w postaci rządu cieni ( atakując propagandowe straszenie: a jak przyjdzie PiS to ...) ale to co ich czeka, jeśli nadal będą popierali to, co dotychczas."

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Ameryka%C5%84scy_komicy

    W Polsce ten gatunek nie występuje, a jeśli już, to jest to podlewane mdłym bogoojczyznianym sosem.

    Gdyby Opara zrobił knajpę i takiego przysposobił, a następnie poszło to w eter, to byłby lepszy efekt niż wszystkie Zajazdy razem wzięte. W knajpie, niczym w Krytyce Politycznej, wytworzyłoby się też środowisko.
  • LUSTRACJA I ROZLICZENIE ZA PRL WARUNKIEM ZGODY NARODOWEJ i POWSTANIA WOLNEJ POLSKI !!!!!!
    drhumor:
    "@Szeremietiew 21:42:08
    Bezczelnie "wysoko", Pan marzy, ale moralnie Pan na to nie zasługuje,
    bo Pan jak L. Miller chce władzy, a nie demokracji, sprawiedliwości
    dla przeciętnych obywateli!"

    drhumor:
    "@Szeremietiew 22:38:37
    Sądzę, że Panu bliżej do wilka w owczej skórze i szatana niż anioła!"

    Ryszard Opara:
    "Jedyne rozwiązanie - to zgoda narodowa i współpraca......
    .......
    Ludziom trzeba stworzyć szanse możliwości życia/rozwoju. Wtedy -nawet
    rozmaite "ideologie socjalistyczne" czy też totalitarne - są akceptowalne.
    Przykład Chiny albo różne formy "socjalizmu skandynawskiego".
    ...............
    Historia świata oparta jest na stwarzaniu warunków dobrobytu dla MAS -
    ludzi. Czasem rozmaite formy ograniczenia wolności czy też przemoc jest
    wprost konieczna - aby stworzyć potencjał rozwoju dla społeczeństwa.....
    ............
    Mam nadzieję, tylko, że przyszłe prawdziwie nowe i prawdziwie Polskie elity
    polityczne, nie powtórzą błędów historii (błędów okrągłostołowych) i
    nie będą budować nowej rzeczywistości, przy pomocy skompromitowanych
    i zgranych aktorów.
    Jedynym rozwiązaniem - jest zgodna współpraca, całkowicie nowych
    pro-polskich, elit politycznych, opartych na podobnych, chrześcijańskich
    wartościach. To wszystko jest możliwe."
    =======================================================

    Jak widać krypto-postkomunistyczne pazerne na władzę wilki - pogrobowcy

    komunizmu - znowu przebierają się w pro-polskie, demokratyczne,

    antysocjalistyczne :)), anty-okrągłostołowe, chrześcijańskie owieczki !!:))

    oferując "zgodę narodową i współpracę dla dobra Polski" oraz "dobrobyt dla

    mas" tak samo jak już to kiedyś robili w przeszłości Bierut, Gomułka,

    Gierek i jaruzel !!

    Ale każdy logicznie myślący PRAWDZIWY, AUTENTYCZNY POLAK

    nie dający się nabrać na stare sowieckie, podstępne slogany wie, że bez

    rozliczenia zbrodniczej PRL-owskiej przeszłości i sowieckiej agentury nie

    ma i nie będzie WOLNEJ I SPRAWIEDLIWEJ POLSKI !!!!
  • @Zbigniew-Grzymski 12:32:27
    To leć kuźwa rozliczyć, Ty logicznie myślący pogrobowcu rozumu. Na poczatek moze rozlicz JKMa z jego pierdolenia arcy patriotycznego.
    Ludzie się zbrali przy ognisku, aby może coś uradzić, a taki przylezie, zacznie gównem obrzucać i juz atmosfera swojska jak u niego w domu.
    Weź ze sobą DoktoraHumora i idźcie zobaczyć czy we wsi moskal stoi. Niby wiadomo, ale sprawdzić nie zawadzi i bez was łatwiej będzie myśli zebrać podczas rady..
  • @Ryszard Opara & R. Szeremietiew - przestańcie bredzić Panowie.
    "Każdy system, który ogranicza potencjał ludzki, przedsiębiorczość, inwencje, pragnienie sukcesu - jest skazany na niepowodzenie. Prędzej czy później (...) Obecny system i wszyscy obecni politycy są skompromitowani, zgrani - nie rokują nadziei. Oni wszyscy muszą odejść. Stanie się to wkrótce - a czynnikiem decydującym będzie...ekonomia, upadek finansów państwa, który jest rezultatem wielu przyczyn, głównie kompletną indolencją oraz całkowitym brakiem "pro-państwowej" wyobraźni ekonomicznej, tych tzw. "Polskich elit politycznych" - ostatnich 23 lat. Dlatego muszą odejść, upaść. To nieuniknione."


    dokładnie to samo mówił Balcerowicz i inni akolici III RP u progu "transformacji ustrojowej". "stare" musi odejść, bo jest niewydolne, "nowe" musi przyjść, bo jest lepsze - oto nowa konieczność dziejowa. tylko że bardzo szybko wyszło na jaw, iż tego tortu nie starczy dla wszystkich - jedni sobie poradzą (ci, co w porę zrozumieją, że pierwszy milion trzeba ukraść), a inni "nie nadążą za zmianami". kto się zaś upomni o prawa tych drugich, temu się przylepi łatkę "socjalisty".

    jeśli mówimy o ekonomii, jako sprawie fundamentalnej, to musimy mieć świadomość, że jest ona zaledwie środkiem do celu, a nie celem samym w sobie. dobrobyt służy czemuś - ale jeśli Pan nam stawia za wzór Chiny i kraje skandynawskie, w których "rozmaite "ideologie socjalistyczne" czy też totalitarne - są akceptowalne", bo jest kasa, to ja serdecznie dziękuję, a nawet więcej - twierdzę z całą powagą, iż zdradza Pan objawy "ukąszenia heglowskiego", czyli totalniackiego myślenia, a to oznacza, że Pan również należy do grona tych, którzy "muszą odejść, upaść".

    sprawa absolutnie podstawowa, którą trzeba sobie wbić do głowy, to fakt, że Polska nie jest samotną wyspą i tak jak prl była prowincją moskiewskiego imperium, tak III RP jest prowincją innego imperium, zarządzanego już nie wprost z jednej stolicy, ale poprzez system międzynarodowych organizacji w rodzaju OECD, ONZ, czy MFW. Jeśli teraz Pan Szeremietiew wykłada nam, że "naprawa Rzeczpospolitej jest niemożliwa bez odsunięcia od władzy Platformy Obywatelskiej", to to niestety oznacza, że albo zaczadział, albo przytrafiło mu się coś o wiele gorszego. Cały program PO sprowadza się do tego, że wykonuje ona w Polsce polecenia ww. organizacji - jak ktoś nie wierzy, ten niech sobie przeczyta np. raport OECD o stanie polskiej ekonomii, niech sobie popatrzy, jakie ta organizacja wydała nam zalecenia i porówna z tym, jakie ustawy przegłosowuje koalicja PO-PSL. czy Pan Szeremietiew wyobraża sobie, że po odsunięciu PO od władzy OECD, MFW i inni dadzą nam spokój? że ta arcypolska, arcypatriotyczna partia naszych marzeń będzie sobie mogła robić co chce i dbać o interesy Polaków, olewając interesy USA, Niemiec, Rosji i innych możnych tego świata? jeśli tak, to powtarzam - albo zaczadział, albo.... to samo tyczy się Pana Opary i jego arcypolskich nowych elit, które nam tu stręczy, jako lek na nasze bolączki.

    Polska jest prowincją i działa na zasadach prowincji. jest terenem eksploatacji i może co najwyżej liczyć na jakieś ochłapy z pańskiego stołu. o żadnej ekonomicznej czy politycznej samodzielności nie ma mowy, a drogi jej uzyskania są blokowane, m. in przez robienie nam wody z mózgu i wzbudzanie fałszywych nadziei jakimiś bredniami o odsuwaniu PO od władzy i budowaniu dobrobytu. przez 1000 lat naszej narodowej historii uzyskiwaliśmy niezaprzeczalne dowody, że jedynym gruntem, na którym Polska może funkcjonować jako suwerenny podmiot jest wspólnota Kościoła katolickiego. bez silnego Kościoła, który miałby możliwość powściągania narodowych i plemiennych egoizmów w Europie, Polska traci rację bytu.

    proszę więc darować sobie te wszystkie bzdury, które tu Panowie wypisujecie i przyozdabiacie "wartościami chrześcijańskimi" . Chrześcijaństwo to nie jest kwiatek do korzucha i dopóki tego nie pojmiecie, to przestańcie się nim podpierać i uwiarygadniać.

    jeśli zaś naprawdę chcecie zmieniać naszą sytuację, to wyrwijcie się mentalnie z myślenia kategoriami partyjnymi. to, jaka partia ma w Polsce władzę nic nie znaczy, z powodów nakreślonych powyżej. zmiany należy przeprowadzać na wyższym poziomie - na poziomie organizacji dysponujących ideami uniwersalnymi, a nie narodowymi. i jak już wspominałem - jedyną organizacją "globalnbą" o celach zbieżnych z naszym narodowym interesem jest Kościół katolicki. jeśli macie ambicje bycia poważnymi politykami, a nie tylko kanapowymi gawędziażami, to kombinujcie jak teraz zrobić, żeby w unii z Kościołem wyprowadzić nas na prostą. jeśli nie macie zamiaru tego robić, to idźcie w diabły.

    pozdrawiam
  • @Torin 12:51:17
    Torin:
    "@Zbigniew-Grzymski 12:32:27
    To leć kuźwa rozliczyć, Ty logicznie myślący pogrobowcu rozumu. Na poczatek moze rozlicz JKMa z jego pierdolenia arcy patriotycznego.
    Ludzie się zbrali przy ognisku, aby może coś uradzić, a taki przylezie, zacznie gównem obrzucać i juz atmosfera swojska jak u niego w domu.
    Weź ze sobą DoktoraHumora i idźcie zobaczyć czy we wsi moskal stoi. Niby wiadomo, ale sprawdzić nie zawadzi i bez was łatwiej będzie myśli zebrać podczas rady.."
    ==========================================

    Uważaj ty wsi-wo-sowiecki lemingu :))) ażeby ci się twoje

    łajnem esbeckim przemokłe onuce nie zaśmiardły :))

    przy tym twoim swoiskim ognisku bo byś nimi na śmierć

    zasmrodził zebrane wielce nobilitowane pos-PRL-owskie

    krypto-komusze towarzycho. :)))))
  • @insane 13:28:01
    "@Ryszard Opara & R. Szeremietiew - przestańcie bredzić Panowie.........
    .........
    czy Pan Szeremietiew wyobraża sobie, że po odsunięciu PO od władzy
    OECD, MFW i inni dadzą nam spokój? że ta arcypolska, arcypatriotyczna
    partia naszych marzeń będzie sobie mogła robić co chce i dbać o interesy
    Polaków, olewając interesy USA, Niemiec, Rosji i innych możnych tego świata? jeśli tak, to powtarzam - albo zaczadział, albo.... to samo tyczy się
    Pana Opary i jego arcypolskich nowych elit, które nam tu stręczy, jako lek
    na nasze bolączki.
    ............................
    proszę więc darować sobie te wszystkie bzdury, które tu Panowie wypisujecie i przyozdabiacie "wartościami chrześcijańskimi" . Chrześcijaństwo to nie jest kwiatek do korzucha i dopóki tego nie pojmiecie, to przestańcie się nim podpierać i uwiarygadniać.............."
    ===================================================

    Ci panowie - eks-PRL-owcy - dla władzy zrobią wszystko !!! - Pojadą

    jak Kwach całować rękę Papieżowi i wezmą śluby kościelne i zawiążą

    spisek z moskalem przeciw Prezydentowi-Polakowi jak Matoł, złożą hołd

    w Gejrlinie jak Zdradek, dadzą d... OECD, MFW, NWO jak Rostowski,

    Balcer, Bielecki itd. itp.

    Wszystkie "patriotyczne" metody uświęcają im cel jakim jest władza !!!
  • Przestańmy się wreszcie oszukiwać!
    Jarosław Kaczyński jest takim samym nieszczęściem naszej klasy politycznej, jak główni jej aktorzy od ponad dwudziestu lat, z Tuskiem i Pawlakiem na czele. Zresztą, już to miał możność nam zaprezentować.
    Powiedzmy sobie szczerze - czy ten człowiek może w pokoleniach czterdziestolatków - i młodszych - wywołać jakieś przyśpieszone bicie serca związane z jakąś Jego porywającą wizją Polski? Z taką oto, że każdy pracowity człowiek będzie mógł nieskrępowanie realizować swoje plany życiowe? Gdzie państwo nie będzie jakimś opiekunem czy niańką, tylko - strażnikiem praw i swobód? Ależ skąd. Będzie chciał nas uszczęśliwić tak, jak to już kiedyś próbował - z pobudek patriotycznych i w imię zachowania suwerenności - roztopić nas w socjalnej Unii. Bo tak jego pokrętna logika wyobraża sobie dobro Polski. Będzie nas ograbiał z wypracowanych środków w imię Jego - i innych socjalistów - chorej wizji szczęścia dla mas. Tylko, że, biedny, nie raczy zauważyć, że właśnie na naszych oczach wali się prawie cały Zachodni Świat wskutek takiej właśnie głupoty i socjalistycznej bezmyślności.
    Ale, i tak to nie będzie dla niego najważniejsze. Najważniejsze dla Niego będą knowania i wojenki polityczne. Przede wszystkim - z Tuskiem.
    Mam gdzieś taką opozycję i alternatywę.
  • @elrycho 10:52:41
    1). 'Wcina się' Pan/Pani @elrycho, w dialog pomiędzy: Blogerką @circ 15:03:35 a komentatorem @important 21:38:00 – nieproszony.

    2). Moje życzliwe wyjaśnienie [@important 23:39:54], odbiera Pan/Pani @elrycho, (niesłusznie!) jak afront.

    – potwierdzam, że nie mam wpływu na Pańską interpretację (rozumienie) sprawy,

    – chyba wyprowadziłem (starałem się, jak mogłem) Szan. Pana/Paną z błędu, co do tego, że jednak wiem, co piszę i o czym piszę,

    – trzeci akapit: — z… (świadomie pomijam adekwatny przymiotnik) ... – w żadnej mierze nie zawiera kontekstu personalnego; odnosi się bowiem do stosowanych metod 'urabiania' potencjalnie naiwnych, których nie brakuje!

    3). Nadużycie znaczeń akronimu EOT (w każdej wersji). Jeżeli nie jest się autorem wątku/tematu – nie można nim dysponować!

    P.S.

    Kieruję się zasadą:
    "Tam gdzie to konieczne, bądź surowy, ale nigdy nie obrażaj.
    Surowość można wybaczyć, obrażania nigdy." (św. o. Arnold Janssen)

    NRN
  • @Mirek-S 13:56:43
    Mirek-S:
    "Jarosław Kaczyński jest takim samym nieszczęściem naszej klasy politycznej, jak główni jej aktorzy od ponad dwudziestu lat.......
    ...........
    Będzie nas ograbiał z wypracowanych środków w imię Jego -
    i innych socjalistów - chorej wizji szczęścia dla mas. Tylko, że,

    biedny, nie raczy zauważyć, że właśnie na naszych oczach wali się prawie
    cały Zachodni Świat wskutek takiej właśnie głupoty i socjalistycznej
    bezmyślności. .......
    Mam gdzieś taką opozycję i alternatywę."
    ===========================================

    Bezrozumny osiołku-lemingu nie wiesz co bełkoczesz i albo masz

    amputowany mózg :)) albo jesteś ciepłym chłopcem od brudnej roboty

    "patriotycznych" wsi-oców !!!
  • @Zbigniew-Grzymski 14:10:46
    Tylko na tyle Cię stać buraczany cepie?
  • A słonia w składzie porcelany Pan jakoś nie dostrzega?
    Panie Szeremietiew; wie Pan równie dobrze jak i ja, że polska demokracja to tylko wydmuszka: faktyczną władzę sprawują nie konstytucyjne organy, tylko wszechpotężna mafia wywodzących się z PRL-u służb specjalnych.
    Jakoś Pan tego nie zauważa? Doprawdy dziwne to jak na takiego spostrzegawczego gościa jak Pan!
  • @Torin 12:51:17
    Ma Pan wysoki poziom kultury i inteligencji godny wiejskiego wychodka i zawartości w nim!
    Tylko pogratulować!
    W jęz. niem. "Tor" m.in. znaczy głupiec ! Chyba dodał Po "in" (znaczy "w") i tak powstał Pański nick! Nawet pasuje! Może Pan przestawić na: inTor i będzie to ładnie prezentować Pana!
  • @Zbigniew-Grzymski 13:29:02
    Won do wsi parchu, bo ci się nawet forma wypowiedzi na Bierucie zatrzymala. To nie twoj ZSMP..
  • @drhumor 15:34:57
    Już ci człeku pisalem na privie gdy mnie o to wypytywaleś, że twe przemyślnia, tylko w ocenie kogoś o twoim poziomie wnikliwe, są kulą w plot.
    Smarkasz na Szeremietiewa od kiedy się zjawileś, ze swoim zjawiskowym humorem i masz mi za złe, że w zamian konsekwentnie przypominam twoja karierę w PRL.
    Tylko głupiec? Idź się poducz u mistrza Grzymskiego..
  • @important 14:04:44
    ad 1. Komentarze pod artykułem w internecie nie są międzynarodową konferencją, a Pan nie jest jakimkolwiek sekretarzem żeby komukolwiek udzielać lub odbierać głosu.

    ad. 2 Niestety ciągle uważam, że Pana ocena artykułu dużo do jego dyskusji nie wniosła i była niecelna.

    Cieszę się jednak, że w zamiarze Pana nie było obrażanie kogokolwiek.

    ad. 3 Ja tego akronimu nie nadużywam. Po prostu informuję Pana, że chciałbym zakończyć dyskusję z Panem. I niczym tu nie dysponuję. Może Pan przecież dyskutować dalej z innymi użytkownikami forum. Nie śmiem i nie zamierzam Panu tego zabraniać.

    Z pozdrowieniami.
  • @Torin 16:47:05
    W tym potoku mułu i szlamu oczywiście dyskusja zamiera, nie mówiąc już o wątkach.
    Kwestia PISu przewala się na nE wielokrotnie. A to jednym to nie pasuje, a innym to i dobrze. Przecież to nigdy kurcze nie jest tak, że się wszystkim wszystko podoba. To nie koncert życzen, jeszcze w naszej sytuacji, gdy jestesmy w defensywie. Prawda jest taka, że innego powaznego oparcia w tej chwili nie ma, czego bysmy PISowi, slusznie, czy nie, nie zarzucili.

    Malo tego. Stanowi idealny zderzak. Caly impet systemu obrócony jest przeciw PIS, nas żuczków ledwie inwigiluja i na wszelki wypadek zgnile jaja, glośno piejace, podrzucają..

    Bylo o forsie. Bez forsy nie ma kos i to wszystko jedno jak te kosy sobie wyobrazicie. Te koncepcje o zebraniu "partyi mogącej cos" bez kasy i że wtedy kasa sama przyleci sie lasić... nie widze tego. W kazdym razie nie w sytuacji bierzącej. Ona ma gdzie latać..

    Z tym, że słusznie tu zauwazono, że ta kasa ma być narzedziem do, a nie celem. Arcy surowo należy tego przestrzegać.
    Kwestia tych całych elit.. Nie bardzo rozumiem dlaczego elitarnie rzadzić ma jakis literat. Co on wie o gosp?
    Za to jak znam wlasciciela przedsiebiorstwa, ktory nie każe ludziom zdychać za min i po 16h tyrać, a do tego firma się rozwija i może jeszcze ekspansja na zagraniczne rynki?
    Jak mu nic nie wygrzebia, że SB, albo ustawiane przetargi..
    To dla mnie jest elita, ktora nam jest potrzebna. Jak on to robi? I jak potrafi, to może uda mu się z całym krajem tak?
    Gdyby to bylo jeszcze tak, że nie za pięć 12, na lapankę, ale gdybyśmy utworzyli taki łancuch firm i przedsiebiorstw, taki nie wiem, OP - obwód/odwód przemyslowy i mogli poczynania goscia obserwowac nawet latami uniknelibyśmy postawienia na zlego konia i mieli rezerwowych w odwodzie..
    Może to naiwne/glupie, ale wiem jedno. Bez tego OP i tak leżymy i malo da najlepszy koncept...
  • --------- Polska wszystkich -Polaków
    http://www.youtube.com/watch?v=cV_gwz37YqE&feature=endscreen
  • @autor
    "Trzeba wszystkich pozbawić wpływów chcąc naprawić państwo. Aby to zrobić należy tylko wykreować siłę polityczną, która przejmie rządy i skończy ostatecznie wpływy jawnych i tajnych rozmówców Czesława Kiszczaka."

    Dokładnie o to chodzi.

    "Różnica między PRL a tzw. III RP (RP dwa i pół) jest więc taka, że „Polska Ludowa” była garnkiem wypełnionym wrząca cieczą, a władza dociskała pokrywkę na tym garnku w nadziei, że nic z niego nie wycieknie. Obecnie mamy garnek bez pokrywki w którym „coś” się gotuje, ale władza nie przejmuje się, jeśli to „coś” z niego wycieknie. Rządowi spece od pijaru sprawnie to ukryją."

    Zgadzam się z tym wszystkim, co Pan na temat szans i potrzeb wyżej pisze.

    Brzmi to, jakbyśmy mieli w Polsce do czynienia z okupantem, a nie z żadnymi przedstawicieli Narodu, w myśl zasady konstytucyjnej, iż "Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu."
    To nie jest władza, ale wyniszczająca Naród patologia.


    "Z badań opinii publicznej przeprowadzonych przez CBOS w 2009 r. wynika, że 44 proc. Polaków pozytywnie ocenia PRL, niemal tyle samo - 43 proc. - negatywnie."

    Polacy tak oceniają, jak im to telewizja sugeruje. I tu jest problem. Problemem jest propaganda i notoryczne oszukiwanie wyborców czy też urabianych ankietowiczów. Najważniejszym jest zatem odkłamanie życia społecznego, ukazanie fundamentalnej wiedzy o roli i sensie państwa, nieodzowności życia politycznego i uczestnictwa w nim. Bo jeśli nie obywatele wezmą odpowiedzialność w swoje ręce, to ktoś inny zrobi to za nich i z na ich własną niekorzyść. O tym trzeba ludzi uświadamiać.


    "Ta przewaga wydaje się dużo większa bowiem elity społeczeństwa w zdecydowanej większości stanowią ekonomiczni i intelektualni spadkobiercy PRL, a powiązane z nimi media nie tylko nie doceniają polskości, ale nawet ją zwalczają. To ma istotny wpływ na informację jakie docierają do ludzi, a w następstwie na szanse ewentualnej wygranej zwolenników programu naprawy państwa."

    I to właśnie trzeba zmienić. Gdyby nie to kłamliwe wmawianie społeczeństwu, że czarne jest białe, a białe jest czarne, już dawno Polska byłaby w innym miejscu. A ja wciąż uważam, że konieczna jest Polsce rola mecenasa życia społecznego, jakim może w tej sytuacji być tylko Kościół Katolicki. Trzeba zatem na nowo podjąć dzieło wybitnych polskich duchownych jak ks. Piotr Skarga, August Hlond, św. Maksymilian Kolbe, Stefan Wyszyński, Jerzy Popiełuszko i tylu, tylu innych. Duchowni nie mogą zamykać oczu na to, co dzieje się w Ojczyźnie, lecz za wzorem Jezus, który płakał nad przyszłym losem Jerozolimy, winni i oni całym sercem otoczyć dobro Ojczyzny i jej przyszłości. Tu nie tylko nie wypada, ale i nie wolno chować głowy w piasek i uciekać w sferę życia oderwaną od rzeczywistości ziemskiej.


    Zgadzam się z wszystkim, co Pan na temat szans i potrzeb wyżej pisze, a zwlaszcza z odsunieciem platformy u władzy. Bo tu właśnie gnije Polska, bądź podcinane są jej korzenie. Z przestępczą organizacją nie ma pertraktacji.
  • @lju 15:37:58
    Aby tego dokonać (ruch na kształt Solidarnosci) musiałby być spełnione warunki, o których piszę w moim tekście. Uważam, że obecnie nie ma szans na zrealizowanie tego, co Pan proponuje. Tak oczywiscie nie musi być zawsze.
    Pozdrawiam.
    RSz.
  • @ninanonimowa 00:29:04
    Nie chodzi o moje szanse, tylko o nasze, jako narodu... widzę, że czegoś Pan nie zrozumiał.

    A co do zmian pokoleniowych - wie Pan ile lat mieli de Gasperi, Schuman, Adenauer, gdy tworzyli EWG, lub gen. de Gaulle budujący V Republikę?
    A Święty Boże także z racji ortografii piszemu dużą literą.
    Pozdrawiam młodzież dużych miast.
    RSz.
  • @moher 00:38:23
    Pozdrawiam.
    RSz.
  • @anthony1 15:11:57
    I radzi Pan w związku z tym dać sobie spokój z sprawami publicznymi, zamknać się w jakiejś dziupli i cichutko mieć za złe. No bo skoro wszystkim zarządza mafia "wszechpotężna" to cóż tam my biedne robaczki możemy zrobić.
    A tak na marginesie skąd Pan wie co ja dostrzegam, a czego nie.
    Pozdrawiam.
    "gość" RSz.
  • @simacs 22:53:44
    Pozdrawiam.
    RSz.
  • @insane 13:28:01
    Nasz Pan Kapelan mówi dokładnie tak samo. Moi ludzie bez Mszy i Komunii na ćwiczenia nie chcą leźć, a co tam dopiero do walki. NIc tak nie motywuje, jak nasz Pan Bóg ukochany. Dlatego tez nie moge brać powaźnie pana Szeremietiewa, choć to oficer wyższy ode mnie stopniem. Ale w słuźbie liniowej nie był i zasad walki w polu nie zna. Tabelki, słupki i statystyki to niech tam sobie w sztabach pokazują i kombinują, a prosty żołnierz w walce o Ojczyznę i tak cudow dokonać może. Gdyby pan marszałek Piłsudski przed Warszawską Bitwą prognozy i statystyki czytał, to pewnie by do Afryki wyemigrował z tego strachu. Gdy się już zacznie walka, to my tam o frekwencje wyborczą, prognozy i spoty w TV zabiegać nie będziemy. Chłopaki ruszą na urzędy i zanim CNN i BBC i inne agencje się zorientują, połoźa parę tysięcy trupa. Wśród dowódctwa jest obecnie przynajmniej trzech wyższych stopniem oficerów, nieskontaminowanych słuźbą w Ludowej Armii, którzy będą w stanie pokierować Narodowym Powstaniem i stworzyć zalążek przyszłej wladzy.
    Mam szczęście służyć po jednym z tych trzech dowódców i gdy Pan Bóg da, to już pod koniec lata ruszymy w taniec. Prawdopodobne jest, że wielu z nas polegnie w nierównej walce. Ale reszta dostanie Virtuti i adnotację w odżydzonej, polskiej Wikipedii. Trochę cięźko tak ginąć w środku lata, ale to nic, Pana Jezusa tez przy pięknej pogodzie do Krzyża przybijali. Na jesieni powinniśmy być gotowi z krawą robotą i ci pozostali przy życiu stworzą kadrę, która wyszkoli młodych i stanie się zaląźkiem naszej nowej Armii. W końcu Lwów i Wilno też czekają w kolejce na wyzwolenie.
  • @insane 13:28:01
    ...czy Pan Szeremietiew wyobraża sobie, że po odsunięciu PO od władzy OECD, MFW i inni dadzą nam spokój?....
    --------------------
    Wg Pan Polska realcjach międzynarodowych zajmuje pozycję myszki paraliżowanej wzrokiem przez węża ("Polska jest prowincją i działa na zasadach prowincji. jest terenem eksploatacji i może co najwyżej liczyć na jakieś ochłapy z pańskiego stołu. o żadnej ekonomicznej czy politycznej samodzielności nie ma mowy."). Gdyby tak rzeczywiście było, że aktualna potęga/potęgi mogły wszystko, a my nic, lub prawie nic. Gdyby miał Pan rację, to bylibyśmy dziś nadal poddanymi jakichś faraonów, Dzingis Chana, cesarzy rzymskich *niepotrzebne skreślić - to było dopiero potęgi, a nie to rozmamłane OECD.

    Proponowane przez Pana rozwiązanie "unia z Kościołem"??? jest jakimś kuriozum. Odnoszę wrażenie, że pomylił Pan współczesność z czasami, gdy Kościół walczył z cezaropapizmem, a to było w średniowieczu. Traktuje Pan współczesny Kościół jako siłę polityczną, która może być użyta "sojuszniczo" przez Polaków w walce z organizacjami międzynardowymi - myli Pan porządek wiary, gdzie głównym narzędziem jest modlitwa, z porządkiem ziemskim, gdzie wygrywa się starcia z przeciwnikiem wykorzystując narodowy potencjał stosując sztukę dyplomacji, gdy trzeba sztukę wojny, zabiegając o interesy narodowe.
    ------
    "...jeśli nie macie zamiaru tego robić, to idźcie w diabły." Poniosła Pana wena polemiczna?
    RSz.
  • @Pan podporucznik 01:00:50
    "...w słuźbie liniowej nie był i zasad walki w polu nie zna. ..."
    Proszę nie zapominać, że odbyłem ZSW, byłem dowódcą drużyny i jakieś "doświadczenie liniowe" posiadam wz. tym też jak panowie "ruszą w taniec" proszę przewidzieć dla mnie jakieś zajęcie, nie koniecznie udział w głównym szturmie (Hej kto Polak...), ale np. dowódcę warty, albo jakieś zjęcia w taborach, tj. w logistyce.
    -----------
    Kura do koguta - pan to tak na serio, czy tylko dla jaj?
    RSz
  • @grzech 09:57:28
    Ludzie muszą wyjść na ulice inaczej nie będzie dobrze.
    -----------
    W moim tekście pisałem dlaczego jest to niemożliwe. Jeśli ma Pan inne dane wskazujące, że nie mam racji - proszę je podać. chętnie dam się przekonać, że nie mam racji. Postawa fakty nie potwierdzają mojej teorii więc tym gorzej dla faktów to kiepskie podejście.

    Nie chodzi mi więc o "partyjki", ale o trzeźwą ocenę, co jest możliwe w najbliższej przyszłości, czyli nie wyrzuca się starych butów, nawet uwierających lub sfatygowanych jeśli nie można zdobyć, chyba, że Pan proponuje iść boso.
    Pozdrawiam.
    RSz.
  • @alf 23:09:54
    Niemożliwe będzie tak długo niemożliwym dopóki ktoś nie podejmie chociażby próby.
    -----------------------
    No właśnie, prób było bez liku, skutek marny.
    Pozdrawiam.
    RSz.
  • @nikander 09:13:08
    Tak jak Pan uważam, że oddzielenie władzy ustawodawczej (posłowie, senatorowie), od władzy wykonawczej (ministrowie) ma istotne znaczenie dla właściwego funkcjonowania państwa. Oczywiście, gdyby jakiś poseł miał zostać ministrem przeszkód być nie powinno, tylko wówczas powinien on zrezygnować z posłowania. Czyli albo, albo - innego rozwiązania być nie powinno.
    ---------------------------------
    Proszę nie przejmować się wpisami osób, które nie zrozumiały o co chodzi, albo uprawiające dywersję, aby np. mnie chociaż trochę uświnić. Zawsze przypominam sobie słowa Stanisława Lema: "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów".
    Pozdrawiam,
    RSz.
  • @Szeremietiew 09:25:21
    Nie docenia Pan ich mocy. Tzn, moim zdaniem.:)
    Oni zawsze wygladają mydlkowato, ale sila ich represji i mozliwosci zakulisowych jest ogromna. Takoz potencjał ekonomiczny. To inny rodzaj wojny. Nawet jakby Pan chcial w oldfasion armatami sie poganiać, to skad na te armaty? Oni o tym swietnie wiedzą..
    Zawsze rowniez, gdy komus uda sie, im dać w końcu w pysk, to lecą drzeć sie na cały swiat, że antysmityzm, czy coś i że ich kradną..;p
  • @Szeremietiew 09:34:36
    Panie poruczniku, w nadchodzącej zabawie zawsze się jakieś zajęcie dla pana znajdzie. W sekcjach atakujących pan się nie przyda, bo tam trzeba kondycji oraz specjalnego przeszkolenia w zakresie działań w terenie miejskim. Trzeba też pozytywnie przejść lustrację i być osobą godną zaufania. Poza tym trzeba działać szybko i błyskawicznie rozeznać pole działań. Trzeba równocześnie komunikować z dowódctwem, naprowadzać śmigłowiec operacyjny i orientować się podług planu miasta. I to wszystko w biegu i pod ostrzałem. Choć mam nadzieję, że uda się ich wziąść przez zaskoczenie, zanim zdążą otworzyć ogień. Jest też całkiem realna opcja, że po zastrzeleniu Prezydęta tak się wystraszą, że skapitulują.

    I proszę mnie nie pytać, czy to będzie na serio, czy dla jaj. Moi ludzi aż takimi jajcarzami nie są, by dawać sobie bebechy wypruć dla hecy. Nikt nie ma zamiaru polec w boju dla dowcipu. Zołnierz jest wkurwiony dzisiaj nie mniej, niż głodny emeryt. I zdeterminowany przynajmniej tak samo. Również ja mógłbym pana zapytać, czy pan na serio traktuje publikowane we wrażych merdiach badania CBOSu na temat nastrojów wśród rodaków. I czy faktycznie zamiaruje pan na tych "badaniach" tworzyć strategię ewentualnych rozgrywek politycznych. Byłby to bodajże pierwszy przypadek, że CBOS, utworzony bodajże za wczesnego Jaruzela, do czegoś się przydał.

    Jak pan chcesz sondować nastroje, nich pan wpadnie do mnie na jednostkę. Oprowadzę pana po majdanie i po izbach, z ludźmi pan sobie pogada (do zony Alpha nie mogę pan wprowadzać, jest zakaz wstępu obcym, do damskich izb też nie mamy zaglądać). Pan Kapelan, jak mu pan do gustu przypadnie, to i na winko zaprosi i do pierwszej ławy na wieczornej mszy posadzi. Możemy też na wioskę wyjść, ale w cywilkach, by ludzi nie płoszyć. Przekonasz się pan, jakie nastroje panują i czy faktycznie jest w narodzie potencjał do zmian.
  • @Szeremietiew 09:25:21
    Nie ma interesów narodowych bez narodu, a narodu nie ma bez fundamentu, na którym się on upodmiotawia - dla nas jest nim Katolicyzm, jako zwornik cywilizacji łacińskiej. Pan to pomija i fantazjuje o ty, czego nie ma.
  • @Szeremietiew 11:01:38
    No i jak ma Pan pomysł, co zrobić, żeby przeciętny Polak mógł pracą własnych rąk zarobić na ziemię i dom bez kredytów i utrzymać rodzinę z uczciwej pracy, to możemy gadać. Cała reszta to mrzonki.
  • @insane 22:36:24
    "...dla nas jest nim Katolicyzm, jako zwornik cywilizacji łacińskiej. Pan to pomija i fantazjuje o ty, czego nie ma."
    -----------------------
    Na jakiej podstawie Pan tak twierdzi?
    Wzór Pańskiego rozumowania: Szeremietiew w tekście "Węzeł Gordyjski naprawy Rzplitej" nie wymienił katolicyzmu jako zwornika cywilizacji łacińskiej, a więc go pomija i tym samy nir rozumie czym jest naród.

    Popełnia Pan błąd wnioskowania na podstawie niepełnych i wątpliwych przesłanek, np. skąd Pan wie jak pojmuję naród i rolę Wiary oraz znaczenie cywilizacji łacińskiej, jeżeli będziemy trzymali się terminologii prof. Konecznego.
    RSz.
  • @insane 00:58:13
    Tematem mojego wpisu nie było zastanawianie się nad programem naprawy, tylko nad warunkami, aby naprawa było możliwa. Pańskie pytanie nie ma więc żadnego związku z tematem.
    RSz
  • @Szeremietiew 15:48:33
    Szanowny Panie,

    wzór mojego rozumowania jest następujący: przez ostatnie dziesięciolecia paradygmatem ustrojowym był w Polsce sowiecki socjalizm, po 1989 roku jest nim zachodni soc-liberalizm. paradygmat ustrojowy to zbiór najbardziej fundamentalnych reguł organizacji życia zbiorowego i jednostkowego, z którego to zbioru wynikają wszystkie szczegóły, takie jak prawo, program edukacji państwowej, kierunek rozwoju gospodarczego, wysokość podatków, maniery urzędników, kolor koszy na śmieci, itd. to jest punkt wyjścia wszelkich rozważań o państwie, bo trzeba najpierw wiedzieć co w ogóle pod pojęciem państwa rozumiemy, jaki jest cel jego istnienia, jaki jest w nim status obywatela, itd.

    zarówno socjalizm sowiecki, jak i soc-liberalizm są ideologiami antypersonalistycznymi, tzn. nie posługują się pojęciem osoby, a więc i tożsamości i w ich ramach na dłuższą metę nie może również istnieć pojęcie narodu, takie, jakie nas interesuje, tzn. żeby naród polski miał swoją suwerenną, swoistą kulturę, wypracowaną przez ludzi, a nie ideologów i urzędników.

    tak więc nie możemy myśleć o podmiotowości w ramach ideologii i we współpracy z państwami, czy organizacjami, które te ideologie tworzą oraz wcielają w życie. możemy sobie do jakiegoś czasu mówić po polsku, płacić złotówkami i eksponować jakąś symbolikę narodową, ale docelowo każda ideologia dąży do zunifikowania wszystkich narodów i wytworzenia jednego globalnego pseudo-narodu, z jednym "kodem kulturowym".

    dlatego upomniałem się o dookreślenie roli Kościoła w tym wszystkim, tzn. w budowaniu polskiego patriotyzmu itd., bo Kościół ma ideę ustrojową, która pojęcia narodu nie kasuje, ale wręcz jako jedyna uzasadnia rację jego bytu. a Pan mi na to: "myli Pan porządek wiary, gdzie głównym narzędziem jest modlitwa, z porządkiem ziemskim, gdzie wygrywa się starcia z przeciwnikiem wykorzystując narodowy potencjał stosując sztukę dyplomacji, gdy trzeba sztukę wojny, zabiegając o interesy narodowe". te słowa są po prostu szokujące dla mnie, bo przeciwstawia Pan pojęcie podstawowe, czyli szeroko rozumiany Katolicyzm, pojęciom wobec niego pochodnym, czyli narodowi, potencjałowi narodowemu i takiemuż interesowi.

    ja mam w takim razie pytanie - czy Pan myśli o polskim patriotyzmie, jako istniejącym w ramach obecnego paradygmatu soc-liberalnego, czy po prostu używa Pan tego pojęcia w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości? w żadnym z ww. wypadków pojęcie to nie ma racji bytu i dlatego się Pana czepiam. może coś źle zrozumiałem, ale przyznaję uczciwie, że od lat słyszę i widzę odmieniane przez wszystkie przypadki pojęcia patriotyzmu, wartości chrześcijańskich i tym podobne, i za każdym razem jest to tylko puste gadanie, albo robienie ludziom wody z mózgu. patriotyzm nie istnieje sam z siebie i nie wynika z umoralniających pogadanek o żołnierzach wyklętych. jest częścią konkretnej całości, a całość tę stworzył w naszej części świata Kościół i bez niego ona nie funkcjonuje. dlatego najpierw musi być silny Kościół, bo On daje fundament, bez niego nie ma Polski, bo jest globalny komunizm, do którego konsekwentnie zmierzają ci, z którymi Pan się chce mierzyć, mając w garści parę zdewaluowanych haseł. to jest tragedia.
  • @insane 00:38:43
    "paradygmatem ustrojowym był w Polsce sowiecki socjalizm, po 1989 roku jest nim zachodni soc-liberalizm."

    Jednakże trudno jest się z tym zgodzić, iż powyższe twory były jakimkolwiek paradygmatem. One zostały społeczeństwu polskiemu po prostu narzucone.

    A jeśli już o paradygmat chodzi, to była, jest i będzie nim kultura chrześcijańska, której nośnikiem i kultywatorem jest Kościół Katolicki. Trudno jest się doprawdy z tym zgodzić, że jakiś system antyludzki, tzn. wymierzony przeciwko człowiekowi, może być paradygmatem. Tu mamy do czynienia z złem, które trzeba przezwyciężać dobrem. Zło nigdy nie wyznacza drogi życia człowieka, ale z niej zwodzi, prowadząc ku samozatraceniu. Zatem paradygmatem może być tylko dobro.

    Etym. - późn.łac. paradigma dpn. paradigmatis 'przykład, wzór' z gr. parádeigma 'jp.' od paradeiknýnai 'zestawiać; porównywać'; zob. para-; deiknýnai 'pokazywać'.

    http://www.slownik-online.pl/kopalinski/90FA8E357C86F741C125657600789D94.php
  • @simacs 12:44:43
    to bez znaczenia, czy paradygmat został narzucony, czy nie, a co do tego, że "jeśli już o paradygmat chodzi, to była, jest i będzie nim kultura chrześcijańska, której nośnikiem i kultywatorem jest Kościół Katolicki", nie ma najmniejszej pewności. umysł ludzki ma ponoć zdolność do autodestrukcji, a już na pewno do tworzenia iluzji i kłamstw. w systemie kłamstwa, czyli w ideologii, możemy tkwić po uszy do końca świata, a nawet - do końca wieczności, bo do piekła trafiają ci, którzy odrzucili Boga, a więc i prawdę. i dlatego zadaję Panu Szeremietiewowi pytanie o fundamenty, na których opiera lub planuje oprzeć swe pragmatyczne działania. dzisiejsze ideologie są narzędziami podboju, stosowanymi przez współczesne imperia, dlatego budowa ustroju na takim czy innym paradygmacie pociąga za sobą zależność lub niezależność od któregoś z nich. suwerenność Polski, jeśli ma być rzeczywista, a nie papierowa, wymaga budowy ustroju na paradygmacie, który od żadnego imperium nas nie uzależnia i to jest konkret, od którego należy zacząć. a Pan Szeremietiew i inni, znani mi z sieci, marzyciele w ogóle sobie tym nie zaprzątają głowy, tylko bawią się w jakieś socjalistyczne rozgrywki międzypartyjne i skazują się tym samym na porażkę. zwycięstwo wymaga całkowitego menatlnego uwolnienia się z myślenia kategoriami narzuconymi przez socjalizm, takimi, jak np. podział "lewica-prawica", "liberalizm-konserwatyzm", itd. to są ślepe zaułki.
  • @insane 01:54:32
    Zgadzam się z Panem, mimo że twierdzę wbrew pańskim tezom, iż chrześcijaństwo jako nowy lud Boży przetrwa.
    Nie spotkałem się z czymś takim, "umysł ludzki ma ponoć zdolność do autodestrukcji, a już na pewno do tworzenia iluzji i kłamstw". Raczej winno się tutaj mówić o naturze ludzkie skażonej grzechem pierworodnym, który czyni ją skłonną do złego, ale to zupełnie coś innego.

    Tak o tym naucza Kościół:

    "W następstwie tajemniczego grzechu pierworodnego, popełnionego za poduszczeniem Szatana, który jest "kłamcą i ojcem kłamstwa" (J 8,44), człowiek ustawicznie doznaje pokusy, by odwrócić wzrok od Boga żywego i prawdziwego i skierować go ku bożkom (por. 1 Tes 1,9), przemieniając "prawdę Bożą w kłamstwo" (por. Rz 1,25); przytępia to również jego zdolność poznawania prawdy i osłabia wolę poddania się jej. W konsekwencji człowiek, ulegając relatywizmowi i sceptycyzmowi (por. J 18,38), zaczyna szukać złudnej wolności poza samą prawdą.
    Ciemności błędu i grzechu nigdy jednak nie zdołają do końca zgasić w człowieku światła Boga Stwórcy. W głębi serca stale tęskni on za absolutną prawdą i pragnie w pełni ją poznać, czego wymownym dowodem są niestrudzone poszukiwania, jakie człowiek prowadzi na każdym polu i w każdej dziedzinie. Jeszcze dobitniej tego dowodzi jego poszukiwanie sensu życia. Rozwój nauki i techniki bowiem, choć stanowi wspaniałe świadectwo inteligencji i wytrwałości człowieka, nie odpowiada jeszcze na ostateczne pytania religijne ludzkości, ale raczej jest dla niej bodźcem, by podjąć najboleśniejsze i rozstrzygające zmagania, które toczą się w sercu i sumieniu." (Jan Paweł II, "Veritatis splendor", nr 1)

    "To, kim jest człowiek i co powinien czynić, ujawnia się w momencie, gdy Bóg objawia samego siebie. Istotnie, fundament Dekalogu stanowią słowa: "Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!" (Wj 20,2-3). W "dziesięciu słowach" Przymierza zawartego między Bogiem a Izraelem i w całym Prawie Bóg pozwala się poznawać i rozpoznawać jako Ten, który "jeden tylko jest Dobry"; jako Ten, który mimo grzechu człowieka pozostaje "wzorem" moralnego postępowania, zgodnie z własnym wezwaniem: "Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!" (Kpł 19,2); jako Ten, który pozostaje wierny swej miłości do człowieka i obdarza go swoim Prawem (por. Wj 19,9-24; 20,18-21), aby przywrócić pierwotną harmonię ze Stwórcą i z całym stworzeniem, a bardziej jeszcze, aby wprowadzić go w swoją miłość: "Będę chodził wśród was, będę waszym Bogiem, a wy będziecie moim ludem" (Kpł 26,12)" (Jan Paweł II, "Veritatis splendor", nr 10)


    Św. Augustyn, gdy mówi o przestrzeganiu przykazań jako o pierwszej niedoskonałej wolności, dodaje: "Dlaczego - zapyta ktoś - jeszcze niedoskonałej? Ponieważ «w członkach moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu» (...). Częściowa wolność, częściowa niewola: wolność na razie nie jest całkowita, nie jest czysta, nie jest pełna, bo nie osiągnęliśmy jeszcze wieczności. Po części podlegamy nadal słabości, a po części zyskaliśmy już wolność. Wszystkie nasze grzechy zostały zgładzone przez chrzest, czy jednak wraz ze zniszczeniem niegodziwości zniknęła także słabość? Gdyby ona zniknęła, żylibyśmy na ziemi bez grzechu. Któż ośmieli się powiedzieć, że tak jest, jeśli nie człowiek pełen pychy, niegodny miłosierdzia wyzwoliciela? (...) Ponieważ więc nadal podlegamy słabości, śmiem twierdzić, że jesteśmy wolni w takiej mierze, w jakiej służymy Bogu, o ile zaś idziemy za prawem grzechu, o tyle jesteśmy niewolnikami"27 . (Jan Paweł II, "Veritatis splendor", nr 12)

    "Umierając dla grzechu, ochrzczony otrzymuje nowe życie (por. Rz 6,3-11): żyjąc dla Boga w Jezusie Chrystusie, jest powołany, by postępować według Ducha i by przynosić w życiu Jego owoce (por. Ga 5,16-25)." (Jan Paweł II, "Veritatis splendor", nr 21)


    "Często (...) zdarza się - pisze Sobór - że sumienie błądzi na skutek niepokonalnej niewiedzy, ale nie traci przez to swojej godności. Nie można jednak tego powiedzieć w przypadku, gdy człowiek niewiele dba o poszukiwanie prawdy i dobra, a sumienie z nawyku do grzechu powoli ulega niemal zaślepieniu"107 . W tych zwięzłych słowach Sobór zawarł syntezę doktryny o błędnym sumieniu, wypracowanej przez Kościół w ciągu wieków." (Jan Paweł II, "Veritatis splendor", nr 62)

    "Sumienie jako ostateczna instancja osądzająca konkretny czyn sprzeniewierza się swojej godności, gdy jest błędne z winy człowieka, to znaczy "gdy człowiek niewiele dba o poszukiwanie prawdy i dobra, a sumienie z nawyku do grzechu powoli ulega niemal zaślepieniu"109 . Na to właśnie niebezpieczeństwo zniekształceń sumienia, zwraca uwagę Jezus, gdy napomina: "Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!" (Mt 6,22-23)." (Jan Paweł II, "Veritatis splendor", nr 63)

    "Co jest najgłębszym źródłem tego wewnętrznego rozdarcia człowieka? Rozpoczyna on swoje dzieje grzechu, gdy nie uznaje już Boga za swego Stwórcę i chce sam - w duchu całkowitej niezależności - decydować o tym, co jest dobre, a co złe. "Tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło" (Rdz&Nbsp;3,5) - jest to pierwsza pokusa, a jej echem są wszystkie pokusy, którym człowiek, zraniony przez grzech pierworodny, ulega jeszcze łatwiej.
    Ale pokusy można odeprzeć, grzechów można unikać, ponieważ wraz z przykazaniami Pan daje nam możliwość ich zachowywania: "Oczy Jego patrzą na bojących się Go - On sam poznaje każdy czyn człowieka. Nikomu On nie przykazał być bezbożnym i nikomu nie zezwolił grzeszyć" (Syr 15,19-20). W określonych sytuacjach przestrzeganie prawa Bożego może być trudne, nawet bardzo trudne, nigdy jednak nie jest niemożliwe. To niezmienne nauczanie Tradycji Kościoła tak ujmuje Sobór Trydencki: "Żaden człowiek, choć usprawiedliwiony, nie może się uważać za zwolnionego z przestrzegania przykazań; nikt nie powinien podzielać tego błędnego mniemania, potępionego przez Ojców, wedle którego przestrzeganie Bożych przykazań jest dla człowieka usprawiedliwionego niemożliwe. Bóg bowiem nie nakazuje tego, co niemożliwe, lecz nakazując przynagla cię, byś czynił wszystko, co możesz, a prosił o to, czego nie możesz, On zaś pomoże ci, byś mógł; albowiem «przykazania Jego nie są ciężkie» (1 J 5,3), a «jarzmo Jego jest słodkie i brzemię lekkie» (por. Mt 11,30)"162 ." (Jan Paweł II, "Veritatis splendor", nr 102)



    W innym miejscu dopowiadając do poruszanej pwenej kwestii napisałem, twierdząc, że innej alternatywy jak ta nie widzę:

    "systemem działającym przeciw obywatelom"
    "Obecny system jaki panuje w wielu krajach tak jak i Polsce jest systemem działającym przeciw obywatelom"...

    Potwierdzam to stwierdzenie. Można by powiedzieć nawet dosadniej, iż mamy tutaj nie tylko z systemem działającym na niekorzyść obywateli, ale i głęboko antyludzkim, tzn. wymierzonym przeciwko człowiekowi.

    W tym miejscu należałoby się zastanowić nad znaczeniem samej demokracji, gdyż owa ubóstwiana forma życie społecznego zdaje się nie mieś nic wspólnego z tym, co o demokracji myśleli i mówili starożytni Grecy. Otóż nie prawdą jest, iż w starożytnej Grecji panował system demokratyczny w takiej formie, jaki wprowadzony został na sił przez rewolucję francuską. Zarówno w starożytnej Grecji jak i przez całe wieki aż do antyludzkiej rewolucji panował ustrój monarchiczny, w którym obywatele z pełną odpowiedzialności, aktywnie dbali i troszczyli się o kształt życia społecznego, oraz wywierali na nie wymagany wpływ. W rzeczywistości mieliśmy aż do rewolucji francuskiej do czynienia z teokracją, czyli rządami Boga, z najwspanialszą epoką w dziejach ludzkości, jaką było średniowiecze. Dopiero oświecenie zaczęło burzyć ten odwieczny, boski porządek świata.

    Poprzedni system, tzn. monarchistyczny różnił się od obecnej antyludzkiej demokracji tym, iż był on systemem boskim, czyli teokratycznym - rządami Boga. Królowie byli pomazańcami boskmi i mieli taką świadomość, nawet gdy nadużywali swej władzy i uciskali poddane im narody. Nikt nie mógł zostać cesarzem bez papieskiego namaszczenia, a królem bez korony otrzymanej z rąk cesarza bądź papieża, który pełnił urząd nadany mu przez Boga i oparty na jego prawie. W demokracji porządek ten został odwrócony tak, iż zdaje się słyszeć pobrzmiewające echo słów kusiciela i ojca kłamstwa, który mówił w raju do prarodziców "jak Bóg bodziecie znali dobro i zło", tzn., wy będziecie stanowili o tym co jest dobre a co złe (księga Rodzaju). A zatem w miejsce Boga wkracza człowiek, który stanowiąc o tym co jest dobre, a co złe, chce być jedynym panem historii, panem życia, decydować nie tylko o dobru i złu, ale i o samy życiu.

    Demokracja jest zatem odrzuceniem Boga i jego praw, aby w miejscu Stwórcy i prawodawcy postawić człowieka, który samo decyduje o tym co jest dobre, a co złe.

    Papież Jan Paweł II powiedział, że system zbudowany bez Boga, prędzej czy później obraca się przeciwko człowiekowi. I z tym właśnie mamy do czynienia, gdy porzucamy teokrację, a zbieram się do budowania demokracji, czyli rządów bez Boga, świata, państwa, stosunków międzyludzkich, rodziny i osobistego życia bez Boga, a nawet wbrew Bogu. Dlatego nie ma co się dziwić, iż mamy obecnie do czynienia z "systemem działającym przeciw obywatelom", czyli przeciw człowiekowi i ludzkiemu życiu.

    Panie i Panowie! Demokracja jest wielkim oszustwem. Zorientował się w tym sam papież Jan Paweł II po jednaj z pielgrzymek do Polski, zdaje się w 1991 roku, po której powiedział: "jak dobrze, że podczas pielgrzymki nie głosiłem zwycięstwa demokracji". I słusznie, bo ono nigdy nie nastąpi, a co więcej, dążenie do niej jest zawsze wymierzone przeciw Bogu i człowiekowi, walką przeciw Bogu i człowiekowi.

    Czym było oświecenie? Przejawem pychy ludzkiej, oceniającej wszystko, co było przed tym jako ciemnotę. Na nim właśnie wyrosła rewolucja francuska, jako akt wymierzony przeciw dotychczasowemu ładowi świata, przeciw monarchii, a zwłaszcza religii, której uosobieniem był w ówczesnej Francji Kościół Katolicki. Wandea i inne rzezie popełnione tam na Kościele Katolickim były tego najlepszym przykładem.

    A co nastąpiło po rewolucji? Odpowiedź jest prosta: Wszech ogarniający komunizm, który dziś z anty Boską i anty ludzką twarzą jako socjalizm, jak rak trawi wszystko co służy człowiekowi i jego dobru. Oczywiści, że nie chodzi o sam system społeczny jako taki, lecz w rzeczywistości o walkę przeciw Bogu, w którą wpisują się pazerni i rządni władzy oraz panowania nad innymi ludzie. Jest to system, którym rządzi pycha żywota, a wszystkie te struktury i systemy mają być jej usprawiedliwieniem i uzasadnieniem.

    Chcąc żyć jak Bóg to przewidział i przykazał, odrzućmy demokrację i powróćmy pod rządy Boga, jedynego władcy i pana. Demokracja to „system” rządów człowieka nad światem. Wychodząc od słowa „demos”, to znaczy lud, budujemy „system”, w którym ma nie być miejsca dla Boga. Stąd żądanie laickości państwa, czy też jego świeckości jak niektórzy to postulują, to rozdział Kościoła od państwa, mimo że tworzy go ponad 90% katolików jako obywateli Polski. A tymczasem chrześcijaninem jest się zawsze i w każdym miejscu, i trudno jest tutaj mówić o jakimkolwiek rozdziale życia religijnego od spraw codziennych, ziemski, społecznych i materialnych, a tym samym Kościoła, czy też religii od struktur państwowych, czyli od państwa.

    Odejdźmy zatem od rządów ludu, czyli człowieka, a powróćmy do Boga i jego teokracji.
    http://circ.nowyekran.pl/post/70073,glos-rosji-czyli-gowno-prawda#comment_565719

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930