Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
121 postów 1379 komentarzy

Jaka tarcza?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kilka uwag po święcie Wojska Polskiego nazywanego w Drugiej RP nie bez przyczyny Świętem Żołnierza.

Zwierzchnik sił zbrojnych RP w przemówieniu wygłoszonym w dniu 15 sierpnia na placu Marszałka Piłsudskiego w Warszawie mówił o źródłach zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej 1920 r. Wspomniał o sile moralnej naszego wojska, która była „jednym z fundamentów tamtego wielkiego sukcesu”. Nie uznał jednak za stosowne, aby snując analogie z czasami współczesnymi zastanowić się jak wygląda morale współczesnego wojska. Zamiast tego zaczął rozwodzić się nad „innymi fundamentami” zwycięstwa. Na pierwszym miejscu wymienił „wsparcie demokracji Zachodu”, dalej „pod wieloma względami” nowoczesne uzbrojenie ówczesnej armii, pracę wywiadu i wreszcie wysokie kwalifikacje kadry dowódczej wyniesione z lat służby w armiach zaborczych. Komorowski twierdził, że w 1920 r. polskie samoloty panowały w powietrzu, a „przywiezione z Francji” czołgi „siały wśród bolszewików strach i panikę”. W tym stanie rzeczy zwycięstwo było niejako zagwarantowane. Słuchając tego przemówienia można by wnosić, że to nie Bitwa Warszawska była cudem, ale raczej cudem było dotarcie wojsk sowieckich pod Warszawę. No bo skoro Polska miała taką świetną armię i do tego pomoc Zachodu, to jakim sposobem ci bolszewicy zdołali dojść do Wisły?

Absolwent historii UW Komorowski nakreślił nieprawdziwy obraz. Armia polska w 1920 r. była ryzykownym zlepkiem formacji zbrojnych tworzonych pod różne koncepcje polityczne w okresie I wojny światowej. Państwo polskie budowane od listopada 1918 r. było ciągle raczej projektem niż realnością. Nie miało pewnych granic, a sąsiedzi Polski czynili wysiłki polityczne i wojskowe, aby było ono, jeśli już musiało powstać, jak najmniejsze. Wynik wojny z Rosją bolszewicką miał zdecydować, czy państwo polskie w ogóle będzie istnieć. Tymczasem w wojnie z Sowietami Polacy byli stroną słabszą. Armia bolszewicka przeważała nad polską nie tylko liczbą żołnierzy. W przeciwieństwie do polskiej była jednolicie uzbrojona i umundurowana korzystając z tego, co zostało po czasach carskich.
Рабоче-Крестьянская Красная Армия maszeruje na Zachód.
W Wojsku Polskim mieliśmy nie tylko pstrokaciznę mundurów, ale też różnorodność broni, np. było 18 typów karabinów o różnych kalibrach i podobnie różnorodną broń maszynową. Jakie to stwarzało problemy tylko w zaopatrzeniu wojska w amunicję nie trzeba mówić.
Żołnierze polscy przy ckm Schwarzlose.
Kobieca obsługa zdobycznego ckm Maxim.
Żołnierze polscy z ckm Colt.
Obsługa ckm Hotchkiss. Obok żołnierz z karabinem Berthier.
Także w kadrze dowódczej byliśmy w gorszym położeniu. Dowódcy polscy wywodzący się z Legionów, z armii rosyjskiej i austriackiej w czasie I wojny dowodzili pułkami i brygadami, nieliczni dywizjami. Po stronie bolszewickiej na wojnę z Polską stawiła się doświadczona kadra dowódcza; zgłosiło się na ochotnika czterdzieści tysięcy oficerów byłej armii carskiej, w tym tysiąc generałów z naczelnym dowódcą wojsk Mikołaja II gen. Brusiłowem. W sierpniu 1920 r., na froncie z Polską wszyscy dowódcy armii sowieckich, poza jednym, byli carskimi oficerami dyplomowanymi, absolwentami elitarnych akademii wojskowych z frontowym doświadczeniem operacyjnym.  
Myli się też Komorowski w ocenie roli i znaczenia lotnictwa i broni pancernej. Na podstawie tego co powiedział można by sądzić, że w 1920 r. polscy pancerniacy niczym dywizje Guderiana rozbijali sowieckiego napastnika zagonami pancernymi. Tymczasem Polska miała wówczas 120 czołgów - Sowieci 80 i obie strony używały ich w małych pododdziałach, a nawet pojedynczo więc na losy wojny wpływ tych czołgów był minimalny. Także opowieść Komorowskiego jak to lotnictwo polskie „panowało w powietrzu” jest nieprawdziwa – obie strony miały na froncie okresowo po około 300-400 samolotów, przy czym Sowieci mieli ich zawsze więcej. Teoretycznie Polska dysponowała liczbą ok. 1800 samolotów (Rosja ponad 2400), ale wobec braku pilotów i mechaników oraz stanu zużycia maszyn obie strony nie mogły skierować więcej samolotów na front. Więc o polskim „panowaniu” w powietrzu nie mogło być mowy.
Wojna polsko-sowiecką była wojną mas piechoty, a siłę ofensywną stanowiła kawaleria (Budionny), początkowo przez Polskę niedocenianą. Wojska bolszewickie przeważały nad polskimi liczebnie, ilością, jednorodnością uzbrojenia i poziomem wyszkolenia kadry dowódczo – sztabowej. O polskim zwycięstwie tak naprawdę zdecydowały więc czynniki niematerialne: marginalizowany przez Komorowskiego „duch”, czyli wysokie morale żołnierzy, także geniusz militarny Naczelnego Wodza i zdolności intelektualne polskich dowódców. Decydowało nade wszystko przekonanie żołnierza, że broni ojczyzny i niepodległości i że pokona wroga nawet idąc w bój głodno i boso, bo i takie były sytuacje w tym „nowoczesnym” wg Komorowskiego wojsku. Dlatego w Drugiej RP dzień 15 sierpnia ogłoszno Świętem Żołnierza, bowiem warszawska viktoria była zasługą każdego z uczestniczących w niej żołnierzy.
Marszałek Piłsudski podkreślał za Napoleonem, że dla odniesienia zwycięstwa stan moralny armii jest trzy razy ważniejszy od uzbrojenia. Wojna 1920 r. była tego potwierdzeniem. Piłsudski zwracał też uwagę na istotną zależność -„.... próby poprawienia stanu moralnego u siebie lub psucie stanu moralnego u przeciwnika są stale przedsiębrane, stale robione, albowiem zwycięstwo samo nie jest niczym innym, jak złamaniem woli przeciwnej, osłabieniem tej woli, co jest przygotowaniem do ostatecznego fizycznego zwycięstwa.” („Pisma zbiorowe”, t. VIII, s. 319) Zastanówmy się w kontekście słów Marszałka nad stanem moralnym współczesnego polskiego wojska, skoro minione lata trudno nazwać jego poprawianiem. Już prędzej to co zrobiono można nazwać psuciem stanu moralnego armii.
Kwestią podstawową dla morale sił zbrojnych jest odwołanie się do narodowej tradycji. Wojsko opiera się na patriotyzmie zakorzenionym w tradycji. Tradycja jest więc rzeczywistością zawierającą wartości dzięki którym kształtuje się morale wojska, najważniejszy czynnik konstytutywny jego siły.
Tradycja wojskowa powstaje dzięki pamięci o zwycięstwach i bohaterskich czynach z przeszłości. Jednak nie może ona być zwykłym zlepkiem zdarzeń i bezkrytycznym aprobowaniem wszystkiego co było. Muszą być zastosowane właściwe kryteria wyboru. Posłużmy się przykładem. Mamy w przeszłości dwie postawy żołnierzy. Pierwsza - pułkownik Łukasz Ciepliński. W 1939 r. dowodził kompanią ppanc. i w bitwie nad Bzurą osobiście zniszczył osiem niemieckich czołgów. Następnie działał w podziemiu jako inspektor AK w Rzeszowie. Podległe mu oddziały zdobyły niemiecki pocisk rakietowy „V” następnie przetransportowany do Anglii. Z powodzeniem walczył z Niemcami w akcji „Burza”. Zagrożony aresztowaniem kontynuował walkę z nowym okupantem stając na czele kierownictwa WiN.   Aresztowany przez UB przez ponad trzy lata był torturowany w śledztwie prowadzonym pod bezpośrednim nadzorem NKWD. W dniu 14 października 1950 r. zabito go strzałem w tył głowy. Kilka dni przed egzekucją jeden ze strażników więziennych przemycił jego rodzinie gryps, w którym oficer napisał: „Nie mogłem żyć inaczej”.
A teraz drugi oficer - uczestnik wojny z bolszewikami 1920 r. i wybitny teoretyk sztuki wojennej. W 1939 r. dowodził pułkiem kawalerii, trafił do niewoli niemieckiej. W 1943 r. Niemcy zawieźli go do Katynia pokazali zwłoki zamordowanych przez Sowietów polskich oficerów. W 1945 r. oficer ten wstąpił do wojska tworzonego przez komunistów. Awansowany przez „prezydenta” Bieruta na generała. Kierował w Sztabie Generalnym WP komórką do zwalczania podziemia i takich oficerów jak płk Ciepliński. Tym drugim oficerem był odznaczony trzykrotnie Krzyżem Walecznych pułkownik WP Stefan Mossor. Pytanie brzmi: który z tych oficerów powinien być wzorem dla obecnego wojska? Obaj przecież nie mogą być.
Oglądałem w dzienniku TV wizytę prezydenta Komorowskiego na Cmentarzu Powązkowskim, gdzie trwają prace wykopaliskowe w miejscu ujawnionych dołów z ofiarami UB. Komorowski nie przyprowadził tam swojego teścia, pułkownika UB. Jakie więc moralne znaczenie mają słowa z jego przemówienia: „Wielkość tamtego polskiego zwycięstwa z 1920 roku zbudowała swoisty wzorzec, który przymierzamy do współczesności.” Jaki to wzorzec wg Komorowskiego, kto i do czego go przymierza?
W latach Drugiej Rzeczypospolitej Polak szedł do wojska z pobudek patriotycznych. Szedł po to, aby nauczyć się walczyć i być gotowym bronić ojczyzny w przypadku zagrożenia. Nikt się od tego nie wykręcał i nie wstydzono się zakładać polskie mundury. Dziś MON zachęca do wstępowania w szeregi WP tak, jakby rekrutowało najemników, kusząc zarobkami i „przygodą” w egzotycznych krajach. Pod rządami PO przeprowadzono „uzawodowienie” armii przekształcając ją w rodzaj agencji ochrony, gdzie wykonuje się „pracę” żołnierza w ciągu ośmiu godzin, a mundur jest ubraniem roboczym. Zanika etos żołnierskiej służby na rzecz praw pracowniczych „zawodowców”. Wojskowy doradca ministra obrony w odpowiedzi na pytanie dziennikarki mówi, że wojsko chciałoby, aby przychodzili do niego patrioci. Dobrymi chęciami jak wiadomo brukuje się drogę do piekła.
Komorowski w wygłoszonym przemówieniu dokonał też odkrycia ogłaszając, „że budowa własnych narodowych zdolności obronnych to nasz główny obowiązek wobec Ojczyzny...”. Spostrzegł, że bez skutecznej obrony polskiej przestrzeni powietrznej „inne wydatki na modernizację sił zbrojnych ponoszone dzisiaj mogą okazać się bezużyteczne”. Racja. Dlaczego jednak z tym „odkryciem” czekał jako prezydent dwa lata, a wcześniej jako marszałek sejmu (druga osoba w państwie) aprobował to, co robili w wojsku ministrowie obrony wywodzący się z jego partii? 
Komorowski przez wiele lat zajmował ministerialne stołki w MON, zaczynał w 1990 r. jako zastępca ministra gen. Siwickiego, który dowodził w największej po drugiej wojnie światowej operacji militarnej, zajęcia Czechosłowacji przez wojska bloku sowieckiego w 1968 r. Z tego chociażby względu obecny prezydent powinien wiedzieć od dawna, że krajowi potrzebna jest obrona przeciwlotnicza, a marynarka wojenna powinna mieć okręty. Można by powiedzieć – cóż, lepiej późno niż wcale, ale zastanawia, że w rosyjskich gazetach pojawiły się nadzieje, jak to dzięki „tarczy” Komorowskiego Polska osłabi związki sojusznicze z USA. Czyżby proroczo pisała „Komsomolskaja Prawda” w czasie wyborów w Polsce, że dla Rosji będzie lepiej, jeśli wygra Komrowski?
 
Wojsko Polskie potrzebuje dobrego uzbrojenia, samolotów, rakiet, okrętów, czołgów, dział, jednak nade wszystko nasze wojsko potrzebuje silnego morale. Modernizowanie i reformowanie armii tak długo będzie jałowe, jak długo nie odbudujemy morale opartego na polskiej tradycji narodowej.
W „Konstytucji 3 Maja” czytamy: „Naród winien jest sobie samemu obronę od napaści i dla przestrzegania całości swojej. Wszyscy przeto obywatele są obrońcami całości i swobód narodowych. Wojsko nic innego nie jest, tylko wyciągniętą siłą obronną i porządną z ogólnej siły narodu. Naród winien wojsku swemu nadgrodę i poważanie za to, iż się poświęca jedynie dla jego obrony. Wojsko winno narodowi strzeżenie granic i spokojności powszechnej, słowem winno być jego najsilniejszą tarczą.Taką tarczę należy zbudować.

KOMENTARZE

  • Czy Polske stac na tarcze...
    nie tylko finansowo, ale i technologicznie...i czy przypadkiem juz niedlugo Komorowski przy budowie tarczy nie - skorzysta z pomocy braterskiej...Rosji.


    PS. nie wiem, ale jak taka tarcze bedzie mozna podlaczyc do systemu natowskiego...i czy wlasnie nie jest to (tarcza) kolejny krok* do oderwania sie od nato i pojscia calkowicie w objecia niedzwiedzia.

    * pierwszym byla niechec sikory i wadzy do tarczy za rzadu Busha.
  • podarek
    nie wiem kiedy pan cyryl wraca do wszechrusi i kiedy bedzie zdawal raport panu putinowi alemam pomysl . zeby jeszcze bardziej wejsc wdupe panu putinowi proponuje przekazac przez pana cyryla prezent dla pana putina . jako prezent proponuje obraz (kopie) obrazu matejki ktory dojrzalem pod koniec artykulu .jest to bardzo znany w polsce hold ruski .znany w drugim obiegu bo nawet wolnosc ma swoje granice i nie wszystko nasz wladzunia pozwala ogladac .ale nie takie geroje nie dali radfe to tym bardziej te miernoty nie dadza .niech ten obraz przypomni panu putinowi ze slubowali wiernosc polsce .oni teraz znowu czca cara i prawoslawie to i zobowiazan ktore maja w stosunku do polski beda przestrzegac .













    9
  • @Autor
    I jak tu nie wstydzić się obecnego prezydenta? Historyka z dokumentu uniwersyteckiego, bo czyż można napisać: z wykształcenia? O powołaniu nie wspominając! O wyborze...lepiej też zmilczeć.
  • --------ZCHIZOFRENIA polska
    ---- MOCARSTWO ROSJA -tam WSZYSTKO!!!! Ojczyznie jest podporządkowane i jej CELOM !!! ma służyć

    ----Polska służąca Watykanowi i jego celom -za obietnicę --dobrobytu tego NIEWIDZIALNEGO w przyszłości
    a kler PŁAWI się za bezdurno ZA ŻYCIA !!!! w luksusach i NIE !!! swoją Ojczyznę sprzedaje !!! za pomocą -polskich idiotów
  • --------S.........a
    --
  • @ninanonimowa 19:47:03
    czep sie sikory, komucha i tuska...A od kosciola wara!

    PS. w tym miejscu nalezy tez przypomniec, ze Polska przyjela chrzest 1000 lat temu...
  • --------- zjednoczenie religii chrześcijańskich -żydoskich
    Historyczna krytyka tekstów ewngelicznych, odważnie podjęta przez Benedykta XVI jest odpowiedzią na postulaty płynące z wieloletniego dialogu –chrześcijańsko-żydowskiego, w tym jednego z jego amerykańskich liderów księdza profesora Johna Pawlikowskiego z Chicago. Jak wielokrotnie podkreślał ten teolog polskiego pochodzenia, ponowne, jasne odniesienie się Kościoła do potwarzy „ żydowskiego bogobójstwa” może jedynie sprzyjać osiąganiu pozytywnych rezultatów tego dialogu i dalszego zbliżania „na nowo odnalezionych braci”, jak określał chrześciajn i Żydów Jan Paweł II.

    - Mamy świadomość, że dzieją się rzeczy przełomowe – mówi nam Abraham Foxman. – Papież dokonuje niezwykle ważnego kroku na drodze wytyczonej przez jego poprzedników, w tym Jana Pawła II. Dokonana przez Benedykta XVI interpretacja jest twórczym rozwinięciem dzieła soborowego i „Nostra Aetate”, najjaśniej jak można mówiącym: Żydzi nie są winni śmierci Jezusa i naród żydowski za nią nie odpowiada.
  • jak sie wali cytatmi, to sie podaje zrodlo nie tylko przyzwoitosc tego wymaga
    ide o zaklad cytay z jakiejs bolszewicckiej szczekaczki.
  • ------- zródłem jest WŁASNY MÓZG !!!!
    ---- cytaty są jedynie LEPSZYM wyrażeniem -własnych PRZEMYŚLEŃ !!
  • gdyby byl mozg...To
    zabralby glos na temat, a nie wciskal agitke...
  • -------- INTERNET stoi OTWOREM !!!!!!!!!!!!!!!
    -- trzeba mieć jedynie MÓZG -aby chcieć !!! znalezć -PRAWDĘ !!!
  • -----ludzie WYJDZCIE Z domów !!!
    ---zostawcie komputery iiiiiiiiii -PATRZCIE z UWAGĄ !!!!! w niebo !!!!!
  • teorie i rozwarzania nie zawsze musza byc prawda...
    Bo prawda jest jedna.
    Owszem mozna miec watpliwosci czy odpwiedzialnosc spada na caly narod...gdy wezmie sie pod uwage chociazby niemcow czyli faszystow i rosjan czyli bolszewikow z pewnoscia....caly narod jest skarzony, ale czy caly narod odpowiada?


    PS. jedno jest pewne winni sa hierechowie...faryzeusze co macili w glowach ludowi i maca do dzis.
  • @Marek.Lipski 21:10:01
    No właśnie. Na próżno szukać wojska w polu gdy "ekonomii" w kraju nie ma! Silne ekonomicznie państwo ma silna armie. Inaczej jest tygrysem na papierze! Nam armia na dzień dzisiejszy nie pomoże bo bronic czego nie ma! Te piękne zbroje Husarii naszej pokazywane to nie
    sztuka pospolita lecz czasami kilka wsi kosztująca zabawka!
    O ile niektórzy pamiętają był taki okres gdy obce wpływy usilnie polska zbrojeniówkę niszczyły. Ta niezapominana na wokandzie międzynarodowej Walesy przemowa aby Jankesi od naszej zbrojeniówki się raczyli odczepić bo jeżeli te kilka kałachów których Łucznik chciał sprzedać tak ich drażni to my możemy o prawdziwych USA zbrojeniowych szwindlach porozmawiać. Nic jednak nie pomogło gdyż kilka firm zamkniętych zostało a w największych aby przetrwać metalowe wiadra dla rolników zaczęto produkować. Na dzień dzisiejszy na palcach jednej reki policzyć można dawne zakłady wojskowe w polskich a nie zachodnich rekach pozostających.
  • mamy odpowiedz!
    Bronek już dzisiaj wyjaśnił jaka tarcza - "To ma być, musi być polska tarcza, będąca fragmentem tarczy ogólnonatowskiej, bo takie decyzje zapadły na szczycie NATO i w Lizbonie i ostatni w Chicago".
    ... Bo takie decyzje zapadły gdzieś tam a nie w Polsce!
  • x
    Dalem gwiazdy, ale co z tego..
    Ja sie zolnierzowi nie dziwie, ze ma morale pod psem.
    - nieliczne dogorywajace oddzialy
    - zlom nie sprzet. Kupa postsowieckiego szmelcu i demobil z zachodu, czesto gowno warty. Te szmelce sie mnozy w dokumentach, żeby sztabowcom wyszło wiecej, albo wrak wpisuje na liste alarmowa..
    - żolnierzem sie pomiata, im nizszy stopniem tym bardziej
    - jedna wielka gonitwa w dupniaka i krzesła sa trzy a chetnych czterech. Takie zabawy..
    - awanse i degradacje pod etat, aby tylko rodzine bylo z czego wyżywic
    - misje jako kalkulowane ryzyko za raty na mieszkanie. Najwazniejsze to sie nie narazac - Mam zone i dzieci, przyjechalem tu zarobić, nie łeb polozyć. Sam se idź spradx, czy cos w tych krzakach siedzi...
    - dowodza zdrajcy

    Sa jeszcze jakies pytania o morale?
    Zeklbym, ż jest zadziwiajaco wysokie, tylko trochę L4. W innym kraju mogloby juz być - pirdole nie robie w takich warunkach..
  • JAK PÓŁDUPEK ZZA KRZAKA...
    Słyszałem kiedyś w dzieciństwie takie powiedzenie, że ktoś wygląda, jak półdupek zza krzaka (kiedy ktoś w czymś wyglądał śmiesznie) Zgadnijcie, do którego zdjęcia odnosi się to w tym przypadku?
  • Tarcza?
    Nonsensem jest bajdurzenie, że NATO bez US może zbudować tarczę.Takie głupstwa może sobie opowiadać tylko Bredzisław. To takie opowiadanie o tym, że "dobrze byłoby". Natomiast tekst Pana Szeremietiewa bardzo przygnębiający, bo prawdziwy. Chodzi oczywiście o te jego fragmenty, które dotyczą naszej wojskowości dziś.
  • ------------- tarcza jak w średniowieczu
    ----- a tu UFO --śmiga po niebie - wte i wefte :)))
  • ALL
    Pierwszym cudem było to, że ten niedokształcony ćwierć inteligent skończył w ogóle jakieś studia. No ale chyba jedną z przyczyn tego faktu może być celowe deprecjonowanie etosu inteligencji przez PRL-owski system edukacji?
    Drugim cudem jest to, że taki wykreowany przez PRL-owski system edukacji (i nie tylko przez system edukacji) "inteligent" został "wybrany" do pełnienia roli prezydenta "suwerennej" Polski.
    Ciekawe jest; czy jeśli chodzi o karierę tego "inteligenta" z bolszewickiej łaski zaplanowany został jeszcze jeden trzeci cud i czego będzie on dotyczył???

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 07:16:18
    ps.
    Mam jeszcze jedną uwagę dotyczącą zamieszczonego w powyższym tekście zdjęcia tego jegomościa, na którym prezentuje się on w czapce krakowskiej z pawimi piórami.
    Otóż bardziej odpowiadałoby prawdzie gdyby zamiast tej czapki założył na głowę czapkę błazna, a piórka pawie włożył sobie w wiadome miejsce....
    Wtedy mógłby chodzić dumnie udając pawia na królewskich komnatach, bo ja jak go widzę też mam skojarzenia z pawiem, ale innym pawiem....

    Pozdrawiam.
  • *****
    Jaka tarcza?

    Polska!

    Tak, Polskę stać na tarczę. Tak jak ją stać na wysyłanie naszych żołnierzy do Iraku, Afganistanu, czy do Izraela.
  • @Paweł Tonderski 09:18:46
    Pewnie taki strateg jak ja coś zawsze przeoczy, ale jak taki bul zaczyna coś mówić o tarczy, to zawsze może być w tym drugie dno. Nie wierzę, że powiedział to bez uprzednich "konsultacji" z "mocodawcami".

    Na jeszcze jeden aspekt tej sprawy zwrócił w jednym ze swoich felietonów Stanisław Michalkiewicz - napisał, że sprawa może przybrać taki sam obrót jak realizacja projektu korwety Gawron - korwet miało być kilka, a skończyło się na wykonaniu kadłuba potężnie przepłaconego - kasa się rozeszła - ciekawe kto zgarnął więcej - wykonawca (to tytułem żartu) czy lewizna (to tak bardziej przyziemnie)? A tarcza to większy projekt i kasa do wzięcia też większa. Po Euro 2012 i tym "skoku cywilizacyjnym" który z pewnością odczuli robotnicy przy braku wypłat, tylko skończony kretyn może powierzyć polszewikom budowę czegokolwiek. Im coś większe, tym większy kretyn to być musi. A tu nagle tarcza antyrakietowa... jej!
  • "Taką tarczę należy zbudować."
    Tak, na taką tarczę nas stać w dzisiejszych warunkach.

    Mówię o tarczy, o której pisze Autor, nie o "tarczy" Komorowskiego.

    "Kwestią podstawową dla morale sił zbrojnych jest odwołanie się do narodowej tradycji. Wojsko opiera się na patriotyzmie zakorzenionym w tradycji. Tradycja jest więc rzeczywistością zawierającą wartości dzięki którym kształtuje się morale wojska, najważniejszy czynnik konstytutywny jego siły."

    Też prawda.
    A jaka jest praktyka? Żadna.
    Rozmydlanie szarych komórek przy pomocy "mediów".
    W tym zakresie należałoby przywrócić... nie, nie, nie powszechną służbę wojskową, lecz choćby powszechne przygotowanie do obrony kraju.
    Coś w tym stylu - nauka strzelania, podstawowe zasady zachowania na polu walki, szkolenie patriotyczne właśnie.
    Niechby to trwało trzy miesiące.

    Po tym szkoleniu - włączenie w struktury OT (albo GN - jak zwał, tak zwał) . Następnie - raz na 3 miesiące jednodniowe szkolenie.
    W miejscu zamieszkania, więc bez problemów.
    Ot - spotkać się, wymienić spostrzeżenia, postrzelać.
    Przypomnieć sposoby zachowania na wypadek zagrożeń (również w przypadku klęsk żywiołowych - tego w praktyce dziś nie ma).
    Coś z wybranych zagadnień przećwiczyć.


    Wtedy można by powiedzieć, że konstytucja w zakresie :
    "Art. 85. pkt. 1 Obowiązkiem obywatela polskiego jest obrona Ojczyzny."
    jest przestrzegana.
  • @ATMAN 12:32:12
    Juz o tym dywagowalismy..
    Zmien "lecz choćby powszechne przygotowanie do obrony kraju" na dobrowolne i widzialbym to troche podobnie do sprawnosci harcerskich. Kursy z egzaminem, po zaliczeniu masz sprawnosc, nie wiem, np "obsluga RKMu" i masz wpisane w kajecik, zes zdolny w razie "W" jako rkmista..

    Dla szczegolnie zdolnych, z duzą liczba dobrze zdanych wpisów w kajecik, MON moglby miec nawet etacik do zaproponowania, jesli delikwent by reflektowal. Najpierw na probę, jak się sprawdzi to na stale.
    Moze miec np dobrze zdane i przyswojone wiele ciekawych rzeczy, ale mu koszary nie sluza, albo duszno pod pancerzem. Rózne rzeczy ludzi trapią. Wpisze sie w kajecik i razie "W" pojdzie do czego innego. Kazdy sie przyda...
    Pytanie za 100pkt, po ile na allegro beda chodzily bazy danych, kajecikow MONowskich, jej wysokości RP. Czuje, ze niedrogo, bo sprzedawcow jak psów, a klientow ledwie kilku i do tego piraci nie uszanuja wlasnosci intelektualnej, kopiujac nielegalnie...
  • @Jasiek 11:44:38
    To ten bul i jego klika ma jeszcze rządzić pół wieku w Polsce? Matko Boska, rety ratuj!
  • @Paweł Tonderski 17:04:25
    Wszystko na to wskazuje - a nawet bardziej - na Wawel nie ma szans, to mu jeszcze lemingi "małzolełum" wystawią ;-////
  • @ATMAN 12:32:12
    Pomysł dobry, ale do zrealizowania dopiero gdy Polska odzyska swoją suwerenność.

    Pozdrawiam.
  • @Torin 16:36:11
    "Zmien "lecz choćby powszechne przygotowanie do obrony kraju" na dobrowolne"

    Obrona Ojczyzny to nie dobrowolne "co łaska".
    To obowiązek. Powinieneś to zrozumieć.

    "Pytanie za 100pkt, po ile na allegro beda chodzily bazy danych,"

    Tu masz rację, w praktyce - żadnej tajemnicy. Nie takie informacje "wyciekały". Ale - to już zupełnie inna historia i odrębny temat do przemyśleń.

    Pozdrawiam
  • @AdNovum 18:22:00
    Trudno polemizować.:(

    W każdym razie - znacznie to mniejsze koszty niż dojście tak z uzbrojeniem (jakością) jak i z ilością żołnierzy (czy proporcjami armia/ludność cywilna raczej) by w tej materii dogonić np. Izrael.

    Polska suwerenność może odzyskać szybko.
    Wystarczy zmiana ekipy rządzącej;)
    Tylko tyle :))
  • @ATMAN 20:45:45
    Ano widzisz, rzecz w tym, ze nam sie rzeczywistosc zmienila i nam przy tym Polakow zmienili/reformatowali. Oni teraz tacy swiatowi sa, europejscy i ogolnie, wolnosc rzadzi!
    Powiedz mi, po grzybka bedziesz zmuszal leminzego syna, do taplania sie w blocie, jak wszak i tak na to po prawdzie nie ma pieniadza, a zolnierz w razie "W" bedzie z niego zaden? Marnotrawstwo srodkow..
    Wspomnij przy tym, że najwyzsze morale ma zawsze armia ochotnicza..
    W razie gdyby sie okazalo, ze masz wiecej srodkow niż chetnych, musiałbyś wykreowac umiejetnie mode, a nie przymusem wywijac..
    Tak to sie robi teraz..
  • @Torin 21:06:42
    " Wspomnij przy tym, że najwyzsze morale ma zawsze armia ochotnicza.."

    Zgoda. Tylko na początek powinna być, przynajmniej w podstawowym zakresie, wyszkolona. A w pewnych okolicznościach może na to nie być czasu.

    "Powiedz mi, po grzybka bedziesz zmuszal leminzego syna, do taplania sie w blocie, jak wszak i tak na to po prawdzie nie ma pieniadza, a zolnierz w razie "W" bedzie z niego zaden? Marnotrawstwo srodkow.."

    Obowiązek powinien być powszechny. Tak mówi konstytucja.
    Zgadzam się, że robienie czegokolwiek na siłę jest nieefektywne.

    Natomiast - diabeł tkwi w szczegółach, prawda?
    Obowiązek mają WSZYSCY.
    Kto bardzo nie chce - może się wykupić. Taki datek na obronność;)
    Połowa zdolnych i chętnych pójdzie i się przeszkoli.
    Druga połowa (niechętna i leniwa) da kasę na sprzęt i organizację szkolenia dla chętnych...

    Do przyjęcia?:)
  • @ATMAN 21:30:26
    To doskonały pomysł. :)

    Brawo!
  • @ATMAN 21:30:26
    Gwarantuje Ci, ze jak zrobimy to "po mojemu" bedzisz mial ponad 50, moze nawet 75% chętnych i to z rożnych grup wiekowych - ochotnikow. Nie krec nosem. Nie uzywane organy nie graja. Co z tego, że gosć mial 25lat temu teorie dowodzenia plutonem, jak od tego czasu lasu nie widzial?
    To jak sie zapisze na "ręczne rakietowe srodki wspolczesnego pola walki + praktyki, to sobie odswiezy po jednych pieniadzach..

    Wykupić.. no i robisz przymus i to jeszcze z sankcja!
    Wiesz do czego to jest podobne, ten samograj?
    Do ekologo, ktorzy tez tym co nie maja wietieroka, kaza placic ekologiczne, czy inne lodowe, delfinowe, czy co tam..
    Tak daleko nie zajedziemy i ducha w narodzie nie wzbudzisz. Nie tedy droga...
    Oni maja chciec, a nie musieć bo ich nie stac, a dzieci tuskow zaplacą z kieszonkowego. Przymusisz tylko biedote, ekonomicznie, a ona jest upodlona dosc. Nie potrzebuje bardziej i Cie za to nie pokocha..

    "Zgoda. Tylko na początek powinna być, przynajmniej w podstawowym zakresie, wyszkolona. A w pewnych okolicznościach może na to nie być czasu."

    No i bedzie. Goscia podniecaja moxdzierze. No ale to nie tak od razu kochanienki! Oczywiscie, mozesz zrobic i my ci pomozemy w tym, ale najpierw musisz kila innych kursów zrobic po drodze, az bedziesz dosć zaawansowany aby dopuscic cie do kursu mozdzierzy. Nie martw sie to prościzna! Nawet nie zauwazysz jak bedziesz miec pyknie i po bólu.
    Masz jakis upatrzony kaliber? Zuch chlopak!:))

    "Obowiązek powinien być powszechny. Tak mówi konstytucja.
    Zgadzam się, że robienie czegokolwiek na siłę jest nieefektywne."
    No to jak jest nieefektywne, to to zostaw.:)
    A zapis w konst tez zostaw, niech ich sumienie gryzie. Przynajmniej tych co je maja. Potarzam - po co Ci zolnierz, ktory obowiazek obrony Polski uwaza za durny, komunistyczny anachronizm???
    Bedziesz mu szkolenia polityczne, przymusowe robil??

    Do przyjecia?:)

    PS
    Zgadnij w ktorych korytarzach rozmyly by sie te twoje datki? Podpowiedź - szukaj w tych korytarzach gdzie znika akcyza za paliwo na drogi..
  • @Torin 22:03:20
    No ale jak dojdzie w Polsce do władzy PiS, to już chyba się te datki nie będą rozmywały w nicości?
  • @Torin 22:03:20
    Chyba nie do końca się rozumiemy, stąd te rozbieżności.

    Przypomnę mój pierwszy post :

    "Coś w tym stylu - nauka strzelania, podstawowe zasady zachowania na polu walki, szkolenie patriotyczne właśnie.
    Niechby to trwało trzy miesiące.

    Po tym szkoleniu - włączenie w struktury OT (albo GN - jak zwał, tak zwał) . Następnie - raz na 3 miesiące jednodniowe szkolenie.
    W miejscu zamieszkania, więc bez problemów.
    Ot - spotkać się, wymienić spostrzeżenia, postrzelać.
    Przypomnieć sposoby zachowania na wypadek zagrożeń (również w przypadku klęsk żywiołowych - tego w praktyce dziś nie ma).
    Coś z wybranych zagadnień przećwiczyć."


    Moja teoria obronności (tarczy) - to jak widziałeś na powyższych skrótach - OT albo GN, czyli - Obrona Terytorialna albo Gwardia Narodowa. W sumie bliższe nam OT.

    O "ARMII", moździerzach itp się nie wypowiadam.
    To zupełnie inna bajka i inne KOSZTY.
    Ponieważ SIŁY ZBROJNE są w stanie szczątkowym, jedyne co można zrobić, to rozwinąć ten właśnie system (analogicznie jak w Szwajcarii).

    "Potarzam - po co Ci zolnierz, ktory obowiazek obrony Polski uwaza za durny, komunistyczny anachronizm???
    Bedziesz mu szkolenia polityczne, przymusowe robil??"

    Nie. Nie będzie potrzeby.
    Do uświadomienia, że trzeba walczyć z wrogiem na poziomie WŁASNEGO PODWÓRKA, gminy, powiatu szkolenia robić nie trzeba.
    Tak sądzę;)

    Pozdrowienia
  • @Paweł Tonderski 22:09:56
    I po cholere PIS w to mieszasz? Mamy cos zrobic z pionem szkolenia i mlodzieżą, czy bedziemy teraz caly swiat zbawiac, zaczynajac od polskiej sceny politycznej i absolutnie wszystkich pionów adm???
    Jesli PIS by doszedl do wladzy to by było milo, gdy w drugiej rundzie z "ukladem" znowu lomotu nie dostal i na tym niech sie skupi przez najblizsze 4, a nawet 8 lat. Jest co robic.
    Gospodarczo PIS cudu nie dokona. Cuda to tylko u donka i adm tez nie wymieni z paly, na jakas cudowna z kątowni. Nie mowiąc o brakach kadrowych w samym PIS, jak mniemam..

    Wedlug Ciebie pewnie jakas "Naszosc Wszechpolskosc Patriotycznosc" ktore za piec dwunasta, przed wyborami powstanie, zapewni cuda w najblizszej 4latce i bedzie po prostu pączkowo i ani zyla NWP nie uroni ze srodkow celowych, szczególnie jak trzeba bedzie ZUS łatac, albo zaplacic odprawy 200tys darmozjadow ktorych donio pozatrudniał.
    Ta, jasne..
  • @Torin 22:22:31
    No przecież w Polsce ma przejąć ktoś władzę po PO i PSL-u. Czy nie? Ktoś chyba będzie wprowadzał te zmiany, o których tutaj piszemy? Czy tylko ot tak sobie gadamy po próżnicy?
  • @ATMAN 22:18:31
    No mozliwe. Ty chcesz OT/GN gostkow powiatowych, ktorzy wiedza z ktorej strony karabin ma przod i spotykaja sie na ploteczkach, albo zeby popompowac na piastkach.
    Ja bym widzial bataliony ochotnicze, z pojeciem o wspolczesnym polu walki i przyzwoitym nasyceniem uzbrojeniem, a nie flinta na czterech, "tylko uwazaj zamek wylata" i czapką naboi. Moze nawet pasownych do tej flinty..

    Nie rozstrzygniemy tego sporu obawiam sie. Dobrze bylo by i to i to, ale nie ma, ani tego, ani tego. Gawron rdzewieje, armia etatystyczna, liczebnosc krytyczna, sprzet paradny. Zreszta polej..

    Paweł Tonderski, jasne! Thinktanki wszystkich partii bez wyjatku sa zapatrzone z wypiekami na licu w pasjonujaca dyskusje Tonderskiego, Torina i ATMANa i nie moga doczekac sie konkluzji, aby wprowadzić ja w czyn!
    Z "Naszosc Wszechpolskosc Patriotycznosc" na czele, ma sie rozumiec..
  • @Torin 23:11:26
    No, ale może chociaż szanowny pan Romuald czyta te komentarze i dzięki nim szepnie kilka słówek w tej sprawie komuś, kto po PO obejmie władzę nad Polską?
  • Łukasz Ciepliński i Stefan Mossor
    Pierwszego podziwiam, ale drugi również łatwo nie miał. Zapytam zatem, czy podstawowym zadaniem żołnierza na wojnie nie jest przeżycie?

    Czy istnieje obowiązek walki, kiedy ta walka nie ma najmniejszego sensu? Czy dobrze zrobił mjr Sucharski kończąc obronę Westerplatte? Przecież mogli się jeszcze bronić 1-2 dni.

    Czy w sytuacji po Powstaniu Warszawskim, kiedy już wszystko było jasne, najważniejszym zadaniem nie powinno być właściwe "zwinięcie" sił?

    Jestem ciekaw Pańskiej odpowiedzi.
  • @Paweł Tonderski 10:14:27
    Czytam.
    RSz.
  • @Henryk Dąbrowski 12:47:46
    "Czy dobrze zrobił mjr Sucharski kończąc obronę Westerplatte?"
    ==================
    Proszę nie mylić kapitulacji ze zdradą. Płk Mossor mógł - inaczej niż postapił płk Ciepliński - skapitulować. Nie podejmować walki skoro uznał ją za beznadziejną, a w imię honoru nie chciał ginąć. Nie musiał jednak zaraz iść pod komendę Bieruta i ścigać żołnierzy wiernych Polsce. Mossor rzeczywiście "nie miał łatwo", ale łatwo nie mieli także np. Spychalski i Gomułka.
    Ciepliński został zamordowany za wierność Polsce, a Mossor trafił do kryminału w rezultacie wojen wewnątrz komunistycznej mafii. To jednak jest różnica.
    Pozdrawiam,
    RSz.
  • @Szeremietiew 13:12:22
    Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci skurwiele umierali za swoją.
    gen. George Patton

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930