Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
121 postów 1379 komentarzy

Kto stawia lisom zadania!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W minioną niedziele 11 listopada w stolicy Polski przeszedł kolejny raz wielki Marsz Niepodległości.

Media reżimowe dwoiły się i troiły (udział osób trzecich?) by dowieść, że w Warszawie było kilka podobnych liczebnością marszy; socjalistów w liczbie kilkudziesięciu, którzy paradowali bez „socjaldemokratów” z SLD; następnie pochód podobno tysiąca „antyfaszystów”, zdaje się łącznie z osłaniającymi ich policjantami, przy czym policjantów było tam więcej niż od tych ochranianych „antyfaszystów”; wreszcie był przemarsz prawomyślnych manifestantów spod znaku kotylionowego Bronka z gen. Ścibor-Rylskim, który w PRL zamienił swoją bohaterską służbę Ojczyźnie na Służbę Bezpieczeństwa i byłym endekiem Gertychem, którego „Gazeta Wyborcza” chciała kiedyś wkładać do wora, a wór do jeziora.

Komorowskiemu pomylił się 11 listopada z1 maja. .

W tej ostatniej manifestacji mimo obfitych zachęt i nachalnej propagandy widać było więcej gapiów na chodnikach niż osób idących w orszaku kotylionowego Bronka.
 
Kiedy wreszcie TVP Info zaczęło pokazywać Marsz Niepodległości pani redaktor ze studia zaczęła dopytywać ilu jest tych demonstrantów redaktora obserwującego idących niepodległościowców. Ten zaś powiedział – pamiętam jak liczyliśmy, ilu ludzi jest w strefie kibica w czasie Euro 2012, no porównując, to tutaj jest na pewno ponad 100 tys. ludzi. W tym momencie pani redaktor straciła zainteresowanie liczba maszerujących, a po pewnym czasie usłyszałem, że w Marszu bierze udział „kilkanaście tysięcy”.
Podobnie jak w ubiegłym roku pojawili się zadymiarze i ich wyczyny stały się kanwą do wszystkich opowieści jakimi strasznymi dla bezpieczeństwa Polski są uczestnicy Marszu Niepodległości. Novum w relacjach było jednak takie, że tym razem autorami zamieszek nie byli uczestnicy Marszu, nawet ci straszni z ONR, ale jacyś bliżej nie zdefiniowani „kibole”. Kiedy jednak zapoznamy się z relacjami uczestników zdarzeń nasuwa się wniosek, że burda wywołana na Marszu nie była czyms przypadkowym, ale dobrze zaplanowanym i przemyślanym działaniem. Według licznych źródeł, także zdjęć i filmów wykonane przez internautów, duża grupa zamaskowanych mężczyzn pojawiła się na skrzydle Marszu i biegnąc w kierunku policji rzucała w ich kierunku petardami hukowymi (takich używają żołnierze GROM!). Ci „atakujący” osobnicy w kominiarkach na twarzach wpadli w policjantów, a oni... przepuścili ich poza uformowany kordon??? I następnie utworzyli kordon oddzielając kilkadziesiąt tysięcy ludzi od czoła Marszu, w którym znajdowali się jego organizatorzy i parlamentarzyści chronieni przez immunitety (co dziwnym trafem „uszanowali” zamaskowani chuligani, którzy wyraźnie czekali z atakiem do czasu przejścia posłów). Wówczas uczestnicy Marszu zostali zaatakowani przez oddziały policji, która użyła gazu łzawiącego i broni gładkolufowej. Pojawiły się także „polewaczki”. Tego co się działo nie widziało czoło Marszu, bowiem całe zdarzenie przykrył dym gazów łzawiących zmieszanych z czerwonym dymem petard potęgując wrażenie niewyobrażalnych rozruchów. Na ekranach telewizorów wyglądało to bardzo groźnie.  
Zaznaczcie miejsce gdzie stoimy towarzysze, to może się przydać.
Powtórzymy: nastąpił atak licznej i dobrze zorganizowanej dużej grupy zamaskowanych mężczyzn przeprowadzony w taki sposób, aby wyglądało, że uczestnicy Marszu atakują policję, a ta nie podjęła żadnych działań by „wyłuskać” chuliganów, ale ich przepuściła zapewniając im bezpieczną ucieczkę z miejsca zdarzenia. Zamiast zatrzymania chuliganów umundurowana policja odcięła czoło pochodu od reszty demonstrantów strzelając i używając gazu i... zaczęła wzywać spokojnie zachowujący się tłum do „zachowania spokoju”.
Panowie kto pamięta, gdzie tu kiedyś stało ZOMO?
Prowokacja nie udała się. Marsz Niepodległości przeszedł. Słowa najwyższego uznania nalezą się uczestnikom Marszu, że nie dali się sprowokować, pochwalić należy opanowanie organizatorów Marszu i wykazaną odwagę, w tym także ze strony posłów PiS stanowczo reagujących na prowokacje. Ale trzeba też dostrzec, co zmieniło się w taktyce wrogów Marszu. Przypomnijmy, że w roku ubiegłym kiedy na Placu Konstytucji „nieznani sprawcy” też wywołali burdę organizatorzy Marszu po prostu poszli w drugą stronę zostawiając zadymiarzy za plecami. Marsz przeszedł spokojnie, bez osłony policyjnej, minął rosyjską ambasadę, Belweder zasiedlony przez Bronisława Bula i Kancelarię premiera Tuska. Prowokatorzy dopadli uczestników Marszu dopiero na Placu Na Rozdrożu, gdzie jakiś kryminalista podpalił pozostawiony na zachętę samochód TVN i gdzie zdołała przemieścić się wraz z chuliganami policja, która zaraz zaczęła grozić „środkami przymusu bezpośredniego” i ogłaszać, że Marsz rozwiązuje. Organizatorzy nie dali pretekstu do ataku i Marsz rzeczywiście rozwiązali. 
W tym roku ten "ktoś", kto steruje działaniami prowokatorów wyciągnął wnioski z tamtej sytuacji. To widać, po przebiegu zdarzeń. Tym razem nie było bowiem burdy przed czołem przemarszu, ale za nim. Pozwolono, aby Marsz ruszył, a następnie uderzono w taki sposób, by czoło Marszu odciąć od reszty, żeby organizatorzy nie mogli wykonać operacji - „w tył zwrot”. Konstruktorzy prowokacji spodziewali się, że Marsz pozbawiony kierownictwa, złożony w większości z ludzi młodych, potraktowanych gazem i pałkami nie wytrzyma i dojdzie do zamieszek. Autorzy tego planu tak pewni byli sukcesu, że nawet nie mieli w zapasie żadnego „podpalacza”. Może zresztą nie zwrócono TVN należności za spalony samochód i teraz stacja, która ostatnio cienko przędzie, nie chciała dać kolejnego na zniszczenie?
Stróże prawa chronią porządek
...aby ktoś taki go nie zburzył .
 
Z przemówienia w sprawie dotyczącej śmiertelnego postrzelenia Bogdana Włosika. „...dochodzi do bezpośredniej, konfliktowej konfrontacji tłumu z wyspecjalizowanymi do takich działań oddziałami ZOMO i ORMO. Działają też po cywilnemu funkcjonariusze milicji i Służby Bezpieczeństwa. Działania tych ostatnich polegają na penetracji okolic, mieszaniu się w tłum. Wytyczne dla nich są jasno sformułowane ‘działać tak, aby nie dopuścić do dekonspiracji’”.
Dziś widzimy kontynuację tej "tradycji".
 
Mamy w Polsce chuliganów i zadymiarzy gotowych na różne „ustawki”, czyli bijatyki. Nie ulega tez wątpliwości, że przy okazji wielkich zgromadzeń mogą pojawić się ochotnicy do zadymy. Powstaje jednak pytanie, dlaczego 11 listopada tylko w przypadku Marszu Niepodległości doszło do burd. Nikt nie „dymił” w czasie przemarszu socjalistów i „antyfaszystów”, nie wspominając już o spacerze Komorowskiego. Dlaczego więc ci „kibole” nie znoszący - jak wiemy od dziennikarzy tzw. mainstrimu - lewaków i „kochających inaczej” nie zaatakowali ich przemarszów tylko Marsz Niepodległości?
 
Rzecznik prasowy policji zapewniał, ze policja nie prowokowała. Był równie wiarogodny jak ktoś zapewniający, ze lis przyszedł do kurnika po to, aby chronić kury. Nie ulega wątpliwości, że „komuś” przeszkadza wielkie polskie patriotyczne zgromadzenie i ten „ktoś” chciałby Marsz Niepodległości skompromitować, chciałby wystraszyć jego uczestników. Tym „kimś” jest przełożony prowokatorów z 11 listopada. To on stawia zadania tym "lisom" i trzeba zrobić wszystko, aby go zdemaskować!

KOMENTARZE

  • @ AUTOR
    RE: Nie ulega wątpliwości, że „komuś” przeszkadza wielkie polskie patriotyczne zgromadzenie i ten „ktoś” chciałby Marsz Niepodległości skompromitować, chciałby wystraszyć jego uczestników. Tym „kimś” jest przełożony prowokatorów z 11 listopada. To on stawia zadania tym "lisom" i trzeba zrobić wszystko, aby go zdemaskować!

    --- Kto to konkretnie moze byc? Czyzby szef policji?
  • :)
    Ładne te faszystki nasze :)
    http://m.nowyekran.pl/dcac1a25bf05c6a40fa742106ac8db42,14,0.jpg

    Wydaje się iż takie imprezy siłą rzeczy przez prowokacje muszą być prowadzone z zakazem zasłaniania twarzy czy to kominiarkami, czy nawet kapturami i do tego okularami ciemnymi. Wtedy łatwo wyłuska się prowokatorów wszelakich i zedrze kominiarki najlepiej od razu z kudłami, ze skalpem ;) Nie sądzę żeby to była tylko policja-służby, przecież mogły tam być TAKŻE bojówki lewackie, nawet towarzysze z zagranicy, wreszcie co bardziej krewcy "nasi" jak zawsze. O ile ONR i inne organizacje są już grzeczne, to jednak kibole, inni tacy mogą szukać mocnych wrażeń, zwłaszcza gdyby im ktoś jeszcze za to zapłacił... a to bardzo możliwe.

    Tłum (zwłaszcza jako ochrona) musi rzucających czymkolwiek w policję jednak gasić w zarodku, ale jeżeli policja chce konfrontacji to wszystko na nic, zawsze znajdą pretekst, albo go wykreują, nie odpuszczą. Narodowcy są niesłychanie prześladowani, takie numery nie zdarzają się demonstracjom PiS-u, GP, Radio Maryja, czy związkowcom. Reżim boi się narodowców, bo jest z zasady antynarodowy. To jest naprawdę różnica i Polacy na pewno zacną wspierać nowy Ruch Narodowy, byle był otwarty, nie tak jak PiS.

    Proponuję Panie Romualdzie dać im szansę jeżeli dadzą ją nam :) z różnych bajek, bo jeżeli to ma być dalej tylko twarda endecja... poza tym która, z którego okresu.
  • @Pan Marky 00:52:10
    Kto to konkretnie moze byc?
    ---------------------
    To właśnie trzeba ustalić. Mogą to chyba zrobić posłowie opozycji i niezależni dziennikarze. Sytuacja staje się groźna skoro jakiś ośrodek dysponujacy najwyraźniej wpływem na instytucje państwa zaczął grę, która może doprowadzić do rozlewu krwi.
  • @Marek Kajdas 01:46:10
    Zgadzam się z Panem i jako zdeklarowany piłsudczyk bardzo dobrze życzę narodowcom. W końcowym okresie Drugiej RP dochodziło zresztą do swoistej syntezy ruchu nardowego z "sanacją". Ten proces przerwała wojna. Ze swej strony tworząc Polską Partię Niepodległościową usiłowałem do takiej syntezy nawiązywać, np. na okładce pisma PPN "Sprawa" były zawsze obok siebie dwa cytaty, jeden z Dmowskiego i drugi z Piłsudskiego. Trochę więc mnie zabolało, że obecny Marsz organizatorzy zorganizowali szlakiem od Dmowskiego (Ronda) do Dmowskiego (pomnik) omiając Marszałka, ale mimo to z sympatią obserwuję poczynania narodowej młodziezy. Mam też nadzieję, że Pan Roman nie przesłoni im całkiem Marszałka.
    Pozdrawiam
    RSz.
    RSz.
  • @Łażący Łazarz 08:35:02
    Szkoda, że organizatorzy nie poinformowali o tym takich jak ja. Wyraziłem swoją watpliwość co do trasy marszu.

    http://eugeniuszsendecki.nowyekran.pl/post/78888,spotkanie-przed-marszem-niepodleglosci-w-bbizk-05-listopada-2012
    Kulawo!
    Marsz Niepodległosci podchodzi pod Dmowskiego i omija Piłsudskiego. Zostawiamy Marszałka Bulowi?
    Pozdrawiam organizatorów MN
    RSz.
    -------------------------
    Nikt mi nie powiedział wówczas, że to "miasto" zablokowało przemarsz obok pomnika Piłsudskiego.
    Pozdrawiam,
    RSz.
  • @Szeremietiew 07:25:47
    Jeszcze wcześnie aby stawiać takie pytania ale czy może ma Pan jakieś propozycje na lepsze zabezpieczenie marszu w przyszłym roku?
  • @Autor
    "Powstaje jednak pytanie, dlaczego 11 listopada tylko w przypadku Marszu Niepodległości doszło do burd. Nikt nie „dymił” w czasie przemarszu socjalistów i „antyfaszystów”, nie wspominając już o spacerze Komorowskiego. Dlaczego więc ci „kibole” nie znoszący - jak wiemy od dziennikarzy tzw. mainstrimu - lewaków i „kochających inaczej” nie zaatakowali ich przemarszów tylko Marsz Niepodległości?"

    Świetne, logiczne pytanie. Sądzę, że nie usłyszymy na nie odpowiedzi a zdemaskowanie "onego" jeszcze trochę potrwa, choć ja mam swoje typy znajdujące się w Pałacu Namiestnikowskim...

    Pozdrawiam
  • @Szeremietiew 07:25:47
    "Zgadzam się z Panem i jako zdeklarowany piłsudczyk bardzo dobrze życzę narodowcom. W końcowym okresie Drugiej RP dochodziło zresztą do swoistej syntezy ruchu nardowego z "sanacją". Ten proces przerwała wojna. Ze swej strony tworząc Polską Partię Niepodległościową usiłowałem do takiej syntezy nawiązywać, np. na okładce pisma PPN "Sprawa" były zawsze obok siebie dwa cytaty, jeden z Dmowskiego i drugi z Piłsudskiego. Trochę więc mnie zabolało, że obecny Marsz organizatorzy zorganizowali szlakiem od Dmowskiego (Ronda) do Dmowskiego (pomnik) omiając Marszałka, ale mimo to z sympatią obserwuję poczynania narodowej młodziezy. Mam też nadzieję, że Pan Roman nie przesłoni im całkiem Marszałka. "
    =================

    Miałem o tym wspomnieć, o sanacyjnym ukłonie do ruchu narodowego po śmierci Piłsudskiego, ale też sanacja niepotrzebnie do samego końca prześladowała opozycję i nie chodzi o jakieś siły proniemieckie, prosowieckie, szowinistów ukraińskich. Chodzi o naszych patriotów, niewątpliwie patriotów z różnych obozów politycznych zasłużonych jeszcze w zaraniu I RP, walce także politycznej o wskrzeszenie Polski. Są grzechy po obu stronach, ale jednak sanacja szalę mocno przychyla, mieli pełnię władzy po 1926.

    Dajmy już spokój trasie obecnego MN, stało się, BronKom pijarowo świetnie wymyślił iż odwiedzi wszystkich, w tym "faszystę". Należy taką trasę zgłosić przy następnej okazji, niekoniecznie za rok, okazji nie brakuje. I wcześniej, za DNIA, wieczorem zawsze łatwiej o prowokacje, ekscesy. Chyba także należy apelować o zaniechanie fajerwerków, po co te cholerne petardy hukowe, flary, race. Głupi zwyczaj, a nawet więcej niż głupi. Jeżeli już to jakieś światełka diodowe na czapkach, opaskach, to wieczorem ładnie wygląda, kolorowo, migocze.

    O ile PPN był jednak formacją piłsudczykowską z ukłonem do tej lepszej endecji co nie gania dosłownie za żydami, to jednak teraz mamy sytuację odwrotną. Powstanie Ruch Narodowy z endeckiego i to dosyć skrajnego (ale łagodniejącego na szczęście) trzonu, który... no właśnie... otworzy się na innych, w tym na zatwardziałych piłsudczyków jak Pan? No właśnie, poczekamy. Jeżeli nie, jeżeli nie będzie tam miejsca dla innych patriotów, to marnie to widzę, nie dojdą nawet politycznie do poziomu LPR, a trzeba mierzyć wyżej po pełną pulę.

    Praca u podstaw ma sens (mimo że Coryllus tak to wyśmiewa), praca pokoleniowa, ale dynamika dziejów ma swoją presję czasową. Niekoniecznie żyjemy w czasie np kiedy czeka nas 50 lat względnego spokoju pod reżimem kolejnych klonów PO. Trzeba zatem ruch społeczny nie tyle w miarę szybko przekształcić w ruch polityczny, co DOBUDOWAĆ do Ruchu Narodowego taki moduł. Przynajmniej tutaj będzie wielka szansa na zjednoczenie Polaków, rozszerzenie bazy politycznej.

    Mamy zatem potrzebę (sympatyzując z narodowcami) na TRZY uzupełniające się ruchy:

    1. Ruch Narodowy nie tylko jako jednoczenie narodowców, ale otwarcie na niezorganizowany Naród Polski różnych światopoglądów. Działalność uniwersalna w całokształcie bytu.

    2. Straż Niepodległości teoretycznie jako służba porządkowa marszu, ochrona imprez, słowem porządek i obrona, a nie żadna bojówka ofensywna do bitew z kimkolwiek, zwłaszcza z policją. Sugerowałbym jednak skorzystanie z okazji i namówienie narodowców do szerszego projektu obywatelskiego pospolitego ruszenia, czyli Narodowej Obrony Terytorialnej. To coś więcej niż zieloni (choć może rośli w barach i łysawi) porządkowi w kamizelkach na marszach... Oczywiście NOT jako legalna, praworządna organizacja jak inne patriotyczne, proobronne, paramilitarne, rekonstrukcyjne, sportowe, bo pion sportu musi być, np strzelectwo zamiast tej piłki nożnej w którą i tak nie potrafimy grać mimo Orlików w każdej gminie.

    3. Organizacja polityczna, ale nie partia, z partiami należy walczyć, ten system niszczy Polskę, np w samorządach widać destrukcyjne upartyjnienie. Może być projekt polityczny typu konwent narodowy, albo oba łącznie, konwent jako obywatelski komitet wyborczy bardziej. Nazwa np nawiązująca do RN, czyli Obywatelski Ruch Narodowy, ORN, chodzi o taki akcent już w nazwie, który nada temu bytowi umasowienie. Można oczywiście inaczej, np Narodowy Ruch (Front) Niepodległości (NRN, NFN) jako łatwe do zapamiętania akronimy.
  • @Mistrz Joda 08:55:19
    Jesli organizatorzy MN będą chcieli moich rad chętnie pomogę.
    Pozdrawiam,
    RSz.
  • @Marek Kajdas 10:15:59
    Ma Pan rację, ale na wykonanie np. trzech punktów potrzebny jest czas, a czas to pieniądz. Tymczasem moja oosbista sytuacja każe ten czas poświęcić na taki cel jak zabezpieczenie opieki ciężko chorej matce. Stąd zresztą tylko publicystyczna moja aktywność, a inna czasowo - mam nadzieję - musi poczekac.
    RSz.
  • Niemal doskonała, chciałoby się powiedziec,...
    recenzja z Marszu Niepodległosci. Pan Minister niemal doskonale wyręczył te wszystkie dziennikarzyny piszace i pokazujące Marsz, tylko w takim razie dlaczego oni (te dyspozycyjne miernoty dziennikarskie) biorą za te swoje buble pieniądze? Przypuszczam nawet że nie są to małe pieniądze...
    P.S. jak to wszystko obserwuję, to nabieram coraz więcej szacunku dla tych pań z jakiegoś tam pigalaka. One są szczere w tym co robią...:-)
  • @Szeremietiew 07:13:38
    "Kto to konkretnie moze byc?"
    A może będzie łatwiej, gdy postawimy pytanie o to: W czyim interesie to jest robione?
    Jeśli ma Pan BULA, który organizuje swój marsz, by zdestabilizować inicjatywy Marszu Niepodległości, to niech Pan nie szuka tych, którzy być może wymyślają scenariusze, które odgrywa "wesoły Bronek", bo on to firmuje i on za to odpowiada(nie szukajmy tych z zaplecza, walczmy z tymi co na sztandarach zdrady i zaprzaństwa).
  • kto nami rządzi
    przegraliśmy II wojnę światową i wiemy kto nami rządzi to nasza wina że nami rządzą sprzedaliśmy naszą Polskę i mamy co mamy kto wykonuje ich polecenie nie Polacy? a policja to nie Polacy a urzędnicy w Warszawie to nie Polacy?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930